Crosswagon Q4: auto do wszystkiego ??

rybakmj

Nowy
Rejestracja
Kwi 26, 2010
Postów
1,690
Lokalizacja
Grajewo,podlasie
Auto
Kia Sportage 1.6 PB 177km
Witam wszystkich.

Załozyłem ten temat,gdyz chciałbym zebrac informacje o ciekawym egzotyku na naszych drogach,a mianowicie alfie romeo 156 w wersji crosswagon Q4.

Samochód wydaje sie byc bardzo uniwersalny: wysoko zawieszony,bardzo dobry naped torsen,silnik pancerny i ekonomiczny,a do tego podatny na modyfikacje. To wszystko okraszone podobno świetnym prowadzeniem,nie spotykanym w zadnym innym aucie tego typu tudzież suvie ( opinia przeczytana ,zasłyszana).

Bardzo prosze o kilka słow ludzi ,którzy mieli badź maja stycznosc z Crosswagonem.

Jestem na etapie poszukiwan godnego Q4 i chciałbym podpytać:

-czy faktycznie auto nie ma sobie równych w pogodzie śnieżnej czy tez deszczowej
-zdolnosci terenowe auta
-komfort,wyciszenie,resorowanie,wybieranie nierównosci
-osiagi silnika,subiektywne wrazenie dynamiki,spalanie
-zachowanie auta na zakretach
-awaryjnosc i newralgiczne problemy serwisowe
-czy faktycznie mozna uznac to auto jako uniwersalne i do jazdy w zime i do dynamicznej jazdy autostradowej,czy tez jako połykacz kilometrów w długich trasach
-sprawnosc auta w miescie ( zawracanie,parkowanie,odpornosc na krawezniki)
-porównanie do jazdy normlaną 156 ,jak również chetnie w odniesieniu do 159

Mysle,że tego typu temat moze miec duza wartosc merytoryczną,dla potomnych.

Chce kupic Crossa dla kobiety,ale sam tez nie raz zamierzam je uzytkowac ( chociazby na moje ulubione wedkarstwo)


Zapraszam do dyskusji
 
Zapewne heliogabal wyprostuje twoje zasłyszane poglądy na temat crossa.
 
Heh, melduję się :)

Po kolei.

Śnieg i deszcz - torsen robi robotę, w zasadzie nie ma się do czego przyczepić, może tylko nadgorliwe asr może przeszkadzać przy zabawach na śniegu. Można to wyłączyć, ale chłopaki mówią że i tak będzie ingerować przy większej prędkości. Bączki da się kręcić, zawrócić na recznym też.

W terenie przeszkadza tylko ta osłona która i tak potrafi zawadzic o korzeń, ale poza tym daje radę. NieNieduże auto, więc kąty też całkiem niezłe. W sumie chyba lepiej niż legacy którym kiedyś pomykałem.

Komfort jest średni. Ergonomia słaba w porywach do idiotycznej. Funkcja poďąża za formą. Wyciszenie kiepskie. Zawieszenie przeciętne pod tym względem, krótkie poprzeczne nierówności porażka, łatany asfalt może być, podobnie drogi gruntowe. Na upartego można nawet na sporych dziurach dać w palnik i jakoś to wybierze.

Subiektywnie dynamika ok, nie mam problemu żeby być "najszybszym na trasie" po chipie to myślę że na daily drivera wystarczy.

Prowadzi się nerwowo trochę, ciągle trzeba czuwać czy nie zjeżdża na przeciwny pas, dla kobiety to na pewno wada.

W zakrętach... w sumie chyba zachowuje się najlepiej ze wszystkich samochodów ktorymi jeździłem. Nie znalazłem jeszcze limitu przyczepności.

Awaryjność normalna. Może za krótko jeżdżę jeszcze tym autem, ale raczej można mu chyba zaufać.

Do miasta ok, krawężniki twoje, nie raz już to wykorzystałem. Promień zawracania jak transatlantyk.

Co do autostrad da się tym pomykac z tempomatem ustawionym na złoty osiemdziesiąt, gdyby tylko było ciszej...

Nie mam porównania ze zwykłą 156, jako że 156 nie posiada uzytecznego prześwitu, w związku z czym jest totalnie poza moim obszarem zainteresowań.

CDN.
 
Potwierdzam to co napisał heliobagal. Mi najbardziej doskwierało wyciszenie, a w zasadzie jego brak. Do 100km/h jest ok, ale potem gwałtownie się decybele zmieniają na niekorzyść. Mnie jeszcze doskwierało brak uchwytu na kubek :). Bardzo dobre prowadzenie w zakrętach i na autostradzie spokojnie nawet 190/200 gdyby tylko nie brak ciszy :( Nie stwierdziłem uciekania na prostej, jedynie tylko przy silnym bocznym wietrze. Jeśli brakuje mocy to wiadomo co zrobić :)
 
Jeszcze z tym prowadzeniem - zbieżność jest porobiona przód i tył, ale po pierwsze opony są szerokie, więc koleiny robią swoje. Po drugie nie wiem czy da się ustawić kąt wyprzedzenia zwrotnicy, jeśli tak, to może by pomogło zwiększenie go, tak żeby samochód "chętniej jechał na wprost". Albo może ci spece od ustawiania mi jednak źle zrobili, bo wzięli dane dla zwykłego sportwagona.

Co do ogólnego obrazu to powiem tak - gdyby zabrać z tego samochodu to co czyni go crosswagonem, czyli prześwit i napęd, to nie widział bym zupełnie sensu żeby kupować to auto. Silnik jest ok, ale są porównywalne w innych autach, bez bagażu dziwnych patentów we wnętrzu czy pod maską. Natomiast faktem jest że jeśli szukamy w miarę oszczędnego diesla, w miarę dynamicznego, z normalnym prześwitem, z awd nie w postaci haldexa... to niewiele jest takich samochodów. No, jeszcze dodać niską cenę zakupu. Bardzo uniwersalne auto, o ile nie przeszkadza nam mały bagażnik.

- - - Updated - - -

Mnie jeszcze doskwierało brak uchwytu na kubek :).
No fakt, to też jest paranoja jakaś.

- - - Updated - - -

Aha, co do zakupu dla kobiety - właśnie z ta myślą kupowałem CW, ale efekt taki że woli jeździć focusem. Zresztą się nie dziwię, sprzęgło i skrzynia o wiele przyjemniej chodzą w focusie. Ok, może mam coś spitolone w aucie, ale focus też nie jest nowy (2002).
 
Sprzęgło działało u mnie ok, ale biegi faktycznie trzeba nauczyć się wbijać. Ale to standard przy 6 biegach w 156. Są patenty na poprawę, ale jak już się nauczysz to luzik. U mnie na początku miałem problem z 3 i 6 ale zupełnie zapomniałem o tym fakcie, więc musiałem się chyba przyzwyczaić. Czasami przy zmianie biegów uruchamiał em awaryjne lub zmieniał em coś w klimie :) Z wad to jeszcze nadgorliwe czujniki cofania. Ale jeździło mi się tym autem mega fajnie. Fakt że miałem odrobinę więcej mocy, bo 172 kucyki i więcej płaskiego momentu. No i słabe seryjne audio. Zmieniłem głośniki i radio to się poprawiło, ale seria baaaardzo słaba. Dla mnie były wygodne fotele i nawet dobre światła po wymianie kloszy.

- - - Updated - - -

No i jeszcze piszczące klocki, ale nie wiem co to powodowało więc nie zwalam na Alfę :)
 
Ja dodam tylko - brak amortyzatorów i sprężyn w zamiennikach, oryginały mega drogie (pod 800 PLN za sztukę amorka). Zawieszenie zdecydowanie za delikatne do dużych kół i wybija się jeszcze szybciej, niż w standardowej 156. Opony o rozmiarze nie do końca typowym - tak więc też drogie w zakupie. Dla kobiety bym nie kupił - samochód raczej męski w prowadzeniu - trzeba wkładać w nie trochę siły.
 
Dziekuje za wpisy

Poszukujemy czegos dosyc uniwersalnego,koniecznie z wiekzym przeswitem,koniecznie z napedem 4x4. Praktyczne autko,które 80 % przebiegu zrobi w miescie.
Osobiscie chce postawic na alfe z racji i sentymentu i rzadkości tego auta. Kobiecie taki model sie spodobał.
Miałem kiedys 156 i mniej wiecej wiem jak to auto jest głosne,czy tez jak zachowuje sie w trasie. Osobiscie byłem zadowolony. Jestem ciekaw czy cross jest pod tym wzgledem blizniaczy ( pewnosc prowadzenia,zwinnosc w zakretach ,czy przy zmianach pasa ruchu). Zawieszenie akurat nie przeraza mnie. Sa głosy,które potwierdzają słusznosc uzycia poliuretanów. Ogólnie chciałbym na to auto przeznaczyc kwote 20 tys wraz z serwisem.
Jest to wykonalne ?
Bac sie awarii napedów ,badź wału napedowego ?
Plan długofalowy to program i ewentualnie intercooler by wyciagnac 190km. Jak mogą zareagowac napedy na 400 NM ?
 
Nie wiem czy da się wstawić lepszy intercooler tak żeby klima została. Sam jestem ciekaw. Co do porównania ze zwykłą 156 to pewnie wyciszenie jest takie samo, bo niby czemu inaczej? W porównaniu do 159 z tym samym silnikiem jest głośno, to wiem na pewno. Nie wiem czy napędy się psują - to rzadkie auto, więc trudno wyrokować. Ja założyłem że 4 półosie będą obciążone mniej niz 2 :)

W sumie im dłużej jeżdżę tym samochodem, tym bardziej mi się podoba. Minęło już pierwsze wkurzenie na glupie patenty i doceniam różne zalety.

Natomiast wada - auto prowokuje do utraty prawa jazdy ;)

- - - Updated - - -

20k moim zdaniem spokojnie, zależy co masz na myśli mówiąc "serwis". Jeśli pakiet startowy, to tak. Ja się zamknąłem z grubsza w 17.
 
Miałem crossa przez chwilę i prowadzenie bardzo ok. Przy 200 na godzine było czuć że samochód pojechałby jeszcze szybciej gdyby silnik pozwalał. Napęd względnie daje radę na śniegu, błocie, mokrym. Nigdy tym samochodem nie zakopałem mimo, że pare razy poza szosą było do tego blisko.Traktowałbym Q4 jako pomoc w razie "w" i crossa nie traktował jako terenówki. Sam napęd nie jest pancerny. Zawieszenie wału i dyferencjalu oraz sam tylni dyferencjał raczej napewno dadzą o sobie znać. Jeżeli auto ma być użytkowane głównie w mieście to osobiście bym z corssa zrezygnował. Q4 nie będzie wykorzystywane a zwiększy spalanie i pogorszy osiągi. Moja, żona nie lubiła nim jeździć. Twarde sprzęgło, twarde zawieszenie, słabe wspomaganie i duży promień zawracania. Mi osobiści auto bardzo odpowiadało. Na ulicy dalej oglądam się za każdym crosswagonem i tęskno trochę.
 
Zawieszenie akurat nie przeraza mnie. Sa głosy,które potwierdzają słusznosc uzycia poliuretanów.
Rozszerz wypowiedź, bo masło maślane
Poliuretanu można używać w Alfach jak się lata mało, w przeciwnym razie po 30-40 tysiącach zacznie się rypanie i takie różne dziwne odgłosy, w moim wypadku jeden nawet pękł na pół po jakichś 40 tysiącach od założenia.
 
Korzystałem z Poliuretanów w kilku autach i nigdy nie miałem problemu. Czasami występowało skrzypienie po kilku tygodniach suchej pogody. Jeśli są poprawnie zamontowane, nasmarowane i z prawidłowo dobraną twardością to nie ma problemów. Nie stwierdziłem innego prowadzenia, czy innych skutków ubocznych. Jeśli geometria i reszta zawieszenia jest sprawna to nie ma nic prawa się popsuć. Lancia Lybra miała zrobiony cały tył w poliuretanach i część przodu, przejechała na nich około 80 tyś km zanim ją sprzedałem i nic złego z poliuretanami się nie wydarzyło. MG miało zrobiony cały przód i tez nic się nie działo. Znajomy miał forda mondeo MK3 i z przodu i też bez problemów, więc ja będę bronił sensu takich modyfikacji. Poliuretany przypominają mi odwieczny spór zwolenników LPG i jego przeciwników, gdzie ja też jestem zdania, że jeśli instalacja jest zamontowana z głową i jest zmontowana z dobrych podzespołów, to dlaczego nie? Jeśli potrafię liczyć i oszczędzać to dlaczego mam tego nie robić? To że jakiś partacz źle zamontował u kogoś, lub silnik już przed jej montażem był w agonalnym stanie i za miesiąc padł, to nie znaczy, ze tak mają wszyscy. Co do prowadzenia przez kobiety Crosswagona, moja żona uwielbiała to auto i nie miała problemów z aklimatyzacją w nim, więc to będzie bardzo indywidualna kwestia. Nie stwierdziłem też słabego wspomagania. Czasami kupując auto nie ma nic do dołożenia, a czasami jest dramat. Kupując Crosswagona za 17000 tyś nie masz gwarancji, że za dwa miesiące nie będziesz miał do zrobienia: zawieszenia z amorkami, podpór, mostów i skrzyni.Wtedy w 5 tyś się raczej nie zmieścisz, a już pewnie musiałeś zrobić pakiet podstawowy przy zakupie. Niestety przy aucie używanym nigdy nie wiemy co będzie następne i kiedy, to trochę jak wróżenie z fusów :)
 
A w Alfie miales poliuretany?
Ja w Alfie mialem i wywalilem, znam jeszcze 3 takie same przypadki, a co do montazysty to napisz do Pabla ze nie umie montowac i opisz mu jak to sie robi.
W S3 mam poliuretany i tam nie ma takich niedogodnosci i nawet nie mysle o ich wywalaniu
 
Ostatnia edycja:
Nie montowałem w alfie u siebie, ale też nie słyszałem narzekań kierowcy który podobno miał takowe. Piszę podobno bo nie zaglądałem w nadkola i bazuję tylko na opowieści człowieka, więc mogę mieć ograniczoną wiedzę w tym temacie. Jak zamawiałem polibusze to zwracano uwagę na prawidłowy sposób montażu. Z tego co pamiętam, to miało być mocno smarowane i zawieszenie skręcane po opuszczeniu auta na kołach bo w innym przypadku mogą pękać wahacze od naprężeń. O ile czegoś nie pokręciłem bo to już jakiś czas temu było. A co się dzieje w Alfach po zamontowaniu poliuretanów ? Pytam bo naprawdę nie wiem?
 
Sposób skręcania obowiązuje też przy normalnych tulejach gumowo-metalowych. Każdy element zawieszenia poddawany naprężeniom powinien być "dociągany " po postawieniu samochodu na kołach żeby w pozycji neutralnej dla zawieszenia zostało to skręcone.
 
Udalo sie odbyc jazde probna crosswagonem i tak:
- Wyglad
Auto jest bardzo atrakcyjne. Zwarte,muskularne,o dynamicznych liniach. Pierwsze wrazenie super. Przeswit wrecz niebywaly jak na ten rodzaj samochodu ( wiekszy niz w bmw x5) . Srodek bardzo ladny,wcale nie tandetny,skrojony pod kierowce,bardzo dobre fotele.
Bagaznik maly,symboliczny wrecz,wcale nie ustawny.
- Jazda
Cross jest niesamowicie sztywny. Zawieszenie nijak sie ma ani do 156,ani do 159. Jezdzi sie tym jak rasowym sportowcem. Wszelkie nierownosci,wyboje,to wszystko czuc i na kierownicy i pod siedzeniem.
Wyciszenie to kpina. Tak naprawde trasa powinna byc pokonywana max 110 km/ h. Powyzej jest strasznie glosno. Byc moze to wina przeswitu,ale jazda autostrada np.byla by meczaca mocno.
Cross swietnie trzyma sie drogi. To urodzony mistrz zakretow. Bardzo trudno jest zerwac przyczepnosc,za to zawracanie tym notabene sredniej wielkosci autem,jest koszmarem. Juz 156 jest malo zwrotna,cross to istny autobus. Parkowanie jest mordega.
- Dynamika
W zasadzie to jej nie ma. Alfa jest mulowata w dolnej partii obrotow,w gorze tez wcale nie jest lepiej. Program to absolutna podstawa w tym samochodzie. Za to hamulce sa swietne. Lepsze niz w " 9" .

Dlugo szukalem plusow jadac ta alfa. Moja pani nieodwolalnie zrezygnowala ,ja sam tez mam mocno mieszane odczucia.
Niby auto nie wysokie,a siedzi sie jak na stolku. Niby 150 km,a dynamika zadna,niby fajny naped i przeswit,a sztywno i twardo straszliwie,do tego duza glosnosc i kupa swierszczy.
Ciekawy wyglad. Jednak jest to auto ,ktorego wlasciciel musi wiele minusow wybaczyc. Ja nie wybacze.
 
Ostatnia edycja:
Jednak jest to auto ,ktorego wlasciciel musi wiele minusow wybaczyc.
No co Ty? :P

- - - Updated - - -

Dynamika tak jak mówisz, inna sprawa że dupohamownia to jedno, a w praktyce ciut co innego też. Poza tym ja się minimum z miesiąc uczyłem jak tym jechać tak żeby dynamicznie się przemieszczać, w końcu się nauczyłem. Ale tak - program obowiązkowo...

Hamulce dobre, bo to czterotłoczkowe brembo, te co w GT bodajże.

Porównanie ze 156 interesujące, ja myślałem że w zwykłej 156 będzie bardziej twardo, a tu proszę.

Ja już raczej podjąłem decyzję że zostaje u nas, ale koniecznie program, wyciszenie i parę innych duperel. Wtedy zostaną już tylko rzeczy których poprawić nie sposób, trudno.
 
Oj sztywno jest. Porownal bym to do jazdy na zawieszeniu gwintowanym.
156 jest sporo bardziej komfortowa.

Co do programu.
Propoowal bym zrobic frontowy cooler ,do tego wyciac egr,dobry program i 190/ 400 powinno spokojnie pokazac sie. To juz by wystarczylo do poruszania sie.
Ps. Wlasciciel twierdzil,ze zatankowany cross wazy 1580 kg
 
Amortyzatory
Powrót
Góra