[Giulietta] Coz-czas sie pozegnac...

Rossi 69

Nowy
Rejestracja
Lis 24, 2018
Postów
114
Auto
Giulietta 1,4 MA Lusso TCT 170KM
Po prawie 2 latach sprzedalem Giuliette i zostalo mi sie tylko kulturalnie pozegnac.
Nie wykluczam w przyszlosci Alfy-jesli oczywiscie kiedys Stelvio bedzie w moim zasiegu finansowym:cool:
Co do Giulietty-niestety zrobilem blad wyboru.
Z poczatku rozmyslalem nad kupnem prostej wersji 1,4TB-i z perspektywy czasu zaluje ze tak nie zrobilem.
Niestety w trakcie szukania konkretnego egzemplarza zmienilem zdanie i priorytetem dla mnie stala sie skrzynia TCT.
I to byl gwozdz do trumny-to byl element ktory bardzo nieprzyjemnie mnie zaskoczyl.Opisywalem juz tutaj-ta skrzynia nie nadawala sie do jazdy w miescie z powodu uporczywego zbijania obrotow.Teraz wydaje mi sie ze byl to feler tego mojego egzemplaraz-jednak ani MES ani serwis ktory ja kalibrowal nie wykryli zadnych podejrzanych parametrow.Niestety nie po to sie kupuje automat aby mu co chwila pomagac.
Drugim takim elementem ktory mnie zaskoczyl in minus to glosnosc w srodku przy niewielkich predkosciach-tez to opisywalem na tym forum.Nie wiem do konca czy to wina samochodu czy mojej nadwrazliwosci-bo nikt inny tego halasu nie potwierdzal...
I to tyle minusow auta.
Oczywiscie ktos powie-mogles zamienic na manuala.Tak to prawda-jednak od zawsze jestem wierny zasadzie ze nie wchodzi sie drugi raz do tej samej rzeki.Moze kiedys bedzie mnie stac na uzywane Stelvio...
Dziekuje wszystkim za pomoc-wiele razy dostalem tutaj sensowne porady.
Teraz jeszcze drobna statystyka:
Giuliette kupilem jako 5-letnie auto od pierwszego wlasciciela z przebiegiem 105kkm za 30% ceny salonowej.
Sprzedalem po prawie 2 latach taniej o 25%.Z powodu m.in. COVID19 przebieg wynosil zaledwie 120kkm.Tak duza utrata wartosci wynikala z powodu wielu rys i obcierek na karoserii ktore niestety zlapalem na parkingach .
Gdyby nie ta utrata wartosci to bylo by to jedno z tanszych aut w utrzymaniu sposrod tych ktore mialem.
Ciesze sie ze mialem Giuliette-bo dzieki niej troche poznalem siebie.
I wiem ze mimo wielu lat na karku nadal jestem mentalnym dzieciakiem w dziedzinie motoryzacji.:P
A moje prawo jazdy moze wreszcie odetchnac z ulga-wiadomo o co chodzi...
Pozdrawiam i zycze tylko fajnych tras w zyciu!
 
2 lata i 15 tys. km z wieloma rysami i obcierkami na karoserii z parkingów?
To jak ty parkujesz? Ja nie mam żadnej rysy przez 45 tys. i 3 lata, bo trzeba wiedzieć gdzie się parkuje i jak się jeździ, bez urazy.
 
Po prawie 2 latach sprzedalem Giuliette i zostalo mi sie tylko kulturalnie pozegnac.
Nie wykluczam w przyszlosci Alfy-jesli oczywiscie kiedys Stelvio bedzie w moim zasiegu finansowym:cool:
Co do Giulietty-niestety zrobilem blad wyboru.
Z poczatku rozmyslalem nad kupnem prostej wersji 1,4TB-i z perspektywy czasu zaluje ze tak nie zrobilem.
Niestety w trakcie szukania konkretnego egzemplarza zmienilem zdanie i priorytetem dla mnie stala sie skrzynia TCT.
I to byl gwozdz do trumny-to byl element ktory bardzo nieprzyjemnie mnie zaskoczyl.Opisywalem juz tutaj-ta skrzynia nie nadawala sie do jazdy w miescie z powodu uporczywego zbijania obrotow.Teraz wydaje mi sie ze byl to feler tego mojego egzemplaraz-jednak ani MES ani serwis ktory ja kalibrowal nie wykryli zadnych podejrzanych parametrow.Niestety nie po to sie kupuje automat aby mu co chwila pomagac.
Drugim takim elementem ktory mnie zaskoczyl in minus to glosnosc w srodku przy niewielkich predkosciach-tez to opisywalem na tym forum.Nie wiem do konca czy to wina samochodu czy mojej nadwrazliwosci-bo nikt inny tego halasu nie potwierdzal...
I to tyle minusow auta.
Oczywiscie ktos powie-mogles zamienic na manuala.Tak to prawda-jednak od zawsze jestem wierny zasadzie ze nie wchodzi sie drugi raz do tej samej rzeki.Moze kiedys bedzie mnie stac na uzywane Stelvio...
Dziekuje wszystkim za pomoc-wiele razy dostalem tutaj sensowne porady.
Teraz jeszcze drobna statystyka:
Giuliette kupilem jako 5-letnie auto od pierwszego wlasciciela z przebiegiem 105kkm za 30% ceny salonowej.
Sprzedalem po prawie 2 latach taniej o 25%.Z powodu m.in. COVID19 przebieg wynosil zaledwie 120kkm.Tak duza utrata wartosci wynikala z powodu wielu rys i obcierek na karoserii ktore niestety zlapalem na parkingach .
Gdyby nie ta utrata wartosci to bylo by to jedno z tanszych aut w utrzymaniu sposrod tych ktore mialem.
Ciesze sie ze mialem Giuliette-bo dzieki niej troche poznalem siebie.
I wiem ze mimo wielu lat na karku nadal jestem mentalnym dzieciakiem w dziedzinie motoryzacji.:P
A moje prawo jazdy moze wreszcie odetchnac z ulga-wiadomo o co chodzi...
Pozdrawiam i zycze tylko fajnych tras w zyciu!

Powrócisz tu....!!!!
Wszystkiego dobrego.:cool:
 
2 lata i 15 tys. km z wieloma rysami i obcierkami na karoserii z parkingów?
To jak ty parkujesz? Ja nie mam żadnej rysy przez 45 tys. i 3 lata, bo trzeba wiedzieć gdzie się parkuje i jak się jeździ, bez urazy.

Przecież to kwestia innych, a nie jego. Nawet nie chcesz wiedzieć jak wyglądało moje poprzednie auto po 2 latach na szkolnych parkingach :)
 
Powtarzam, trzeba wiedzieć jak i gdzie się parkuje.
Np. przed sklepem parkuję zawsze na końcu parkingu, a jak nie ma miejsca, to parkuję między dwoma skodami, albo przynajmniej jedną, bo wiem, że właściciel skody dwa razy spojrzy zanim coś zrobi, żeby nie uszkodzić dorobku całego życia. A gdzie indziej parkuję tak, żeby nawet najgłupsza baba mogła wyjechać i mnie nie uszkodzić.
 
Po prawie 2 latach sprzedalem Giuliette i zostalo mi sie tylko kulturalnie pozegnac.
Nie wykluczam w przyszlosci Alfy-jesli oczywiscie kiedys Stelvio bedzie w moim zasiegu finansowym:cool:
Co do Giulietty-niestety zrobilem blad wyboru.
Z poczatku rozmyslalem nad kupnem prostej wersji 1,4TB-i z perspektywy czasu zaluje ze tak nie zrobilem.
Niestety w trakcie szukania konkretnego egzemplarza zmienilem zdanie i priorytetem dla mnie stala sie skrzynia TCT.
I to byl gwozdz do trumny-to byl element ktory bardzo nieprzyjemnie mnie zaskoczyl.Opisywalem juz tutaj-ta skrzynia nie nadawala sie do jazdy w miescie z powodu uporczywego zbijania obrotow.Teraz wydaje mi sie ze byl to feler tego mojego egzemplaraz-jednak ani MES ani serwis ktory ja kalibrowal nie wykryli zadnych podejrzanych parametrow.Niestety nie po to sie kupuje automat aby mu co chwila pomagac.
Drugim takim elementem ktory mnie zaskoczyl in minus to glosnosc w srodku przy niewielkich predkosciach-tez to opisywalem na tym forum.Nie wiem do konca czy to wina samochodu czy mojej nadwrazliwosci-bo nikt inny tego halasu nie potwierdzal...
I to tyle minusow auta.
Oczywiscie ktos powie-mogles zamienic na manuala.Tak to prawda-jednak od zawsze jestem wierny zasadzie ze nie wchodzi sie drugi raz do tej samej rzeki.Moze kiedys bedzie mnie stac na uzywane Stelvio...
Dziekuje wszystkim za pomoc-wiele razy dostalem tutaj sensowne porady.
Teraz jeszcze drobna statystyka:
Giuliette kupilem jako 5-letnie auto od pierwszego wlasciciela z przebiegiem 105kkm za 30% ceny salonowej.
Sprzedalem po prawie 2 latach taniej o 25%.Z powodu m.in. COVID19 przebieg wynosil zaledwie 120kkm.Tak duza utrata wartosci wynikala z powodu wielu rys i obcierek na karoserii ktore niestety zlapalem na parkingach .
Gdyby nie ta utrata wartosci to bylo by to jedno z tanszych aut w utrzymaniu sposrod tych ktore mialem.
Ciesze sie ze mialem Giuliette-bo dzieki niej troche poznalem siebie.
I wiem ze mimo wielu lat na karku nadal jestem mentalnym dzieciakiem w dziedzinie motoryzacji.:P
A moje prawo jazdy moze wreszcie odetchnac z ulga-wiadomo o co chodzi...
Pozdrawiam i zycze tylko fajnych tras w zyciu!

Naprawdę niewiem jaki miałeś problem z TCT być może w benzynie chodzi inaczej ja mam ją w dieslu 2.0 i jak dla mnie to strzał w 10.

pozdrawiam
 
Powtarzam, trzeba wiedzieć jak i gdzie się parkuje.
Np. przed sklepem parkuję zawsze na końcu parkingu, a jak nie ma miejsca, to parkuję między dwoma skodami, albo przynajmniej jedną, bo wiem, że właściciel skody dwa razy spojrzy zanim coś zrobi, żeby nie uszkodzić dorobku całego życia. A gdzie indziej parkuję tak, żeby nawet najgłupsza baba mogła wyjechać i mnie nie uszkodzić.

Niestety nie mam czasu aby takie zagadnienia psychiki ludzkiej rozpatrywac podczas zalatwiania spraw na miescie.

- - - Updated - - -

Naprawdę niewiem jaki miałeś problem z TCT być może w benzynie chodzi inaczej ja mam ją w dieslu 2.0 i jak dla mnie to strzał w 10.

pozdrawiam

Po prostu jak najszybciej wchodzila na 6 bieg-jadac 50km na godzine i majac 1200obr/min jestes w miescie bezradny w razie jakiegos niespodziewanego zdarzenia.Nie mowiac o tym ze po prostu nie lubie jazdy na takich obrotach bo mam wrazenie ze silnik niedlugo sie rozleci.Natomiast sama skrzynia byla swietna-spod swiatel nie bylo szybszego auta od Giulietty:D
 
Niestety nie mam czasu aby takie zagadnienia psychiki ludzkiej rozpatrywac podczas zalatwiania spraw na miescie.

- - - Updated - - -



Po prostu jak najszybciej wchodzila na 6 bieg-jadac 50km na godzine i majac 1200obr/min jestes w miescie bezradny w razie jakiegos niespodziewanego zdarzenia.Nie mowiac o tym ze po prostu nie lubie jazdy na takich obrotach bo mam wrazenie ze silnik niedlugo sie rozleci.Natomiast sama skrzynia byla swietna-spod swiatel nie bylo szybszego auta od Giulietty:D


he! tu po skrzyni jedziesz a tu chwalisz. Poniekąd wszystkie dwusprzegłowki w obecnym eko-czasie będą "eko-zawirusowane" już w samym ecu. Ja natomiast zakupem 2.0 tct spełniłem swoje marzenie (same auto giulietta i łopatki na kierownicy). Śmigajac dieslem po serpentynach wymaga od kierowcy niesamowitego mieszania lewarkiem dlatego też tct do mnie jest strzałem w dziesiątkę.
...giulietta kosztem jakiego ?
 
Ostatnia edycja:
Oczywiscie ktos powie-mogles zamienic na manuala.Tak to prawda-jednak od zawsze jestem wierny zasadzie ze nie wchodzi sie drugi raz do tej samej rzeki.

Nie da się wejść dwa razy do tej samej rzeki bo rzeka jest inna i człowiek też jest inny.
 
he! tu po skrzyni jedziesz a tu chwalisz. Poniekąd wszystkie dwusprzegłowki w obecnym eko-czasie będą "eko-zawirusowane" już w samym ecu. Ja natomiast zakupem 2.0 tct spełniłem swoje marzenie (same auto giulietta i łopatki na kierownicy). Śmigajac dieslem po serpentynach wymaga od kierowcy niesamowitego mieszania lewarkiem dlatego też tct do mnie jest strzałem w dziesiątkę.
...giulietta kosztem jakiego ?
ja nie mialem lopatek niestety...
Bo sama skrzynia-jej dzialanie,miekkosc przerzucania byly bez zarzutu.Ale ciagle pomaganie skrzyni poprzez kickdown bylo upierdliwe-bo nie mialem kontroli o ile biegow w danej chwili zredukuje.Zreszta po chwili z powrotem dazyla do 6 biegu.Moze gdybym mial lopatki to nie wkurzalo by mnie to tak bardzo.


- - - Updated - - -

Nie da się wejść dwa razy do tej samej rzeki bo rzeka jest inna i człowiek też jest inny.

No wlasnie.
Ja przez te 2 lata sie zmienilem-a auto byloby to samo.
Zapomnialem o jednym-deska rozdzielcza w Giulettcie przed liftem jest genialna!
 
W szczególności koło kierownicy.
 
9 lat jazdy manualem, miesiąc szukania nowosci i padło na dwusprzegłowke koniecznie z łopatkami. Jak szukałem grende punto/corsyd/mito priorytetem była skrzynia 6. Dzis większość poducentow te 6 ma. Obecnie również starałem sie o zakup "na czasie".
 
9 lat jazdy manualem, miesiąc szukania nowosci i padło na dwusprzegłowke koniecznie z łopatkami. Jak szukałem grende punto/corsyd/mito priorytetem była skrzynia 6. Dzis większość poducentow te 6 ma. Obecnie również starałem sie o zakup "na czasie".
Akurat ja nie lubie 6 w manualach-zawsze i tak pomijam biegi aby bylo mniej machania.Jesli jeszcze [jak czesto bywa]rozpietosc przelozen pokrywa sie z tymi ze skrzyni 5 biegowej to juz jest dla mnie lipa.Oczywiscie wiem ze daje to te magiczne ulamki sekund w przyspieszaniu-jednak dla mnie nie jest to sprawa priorytetowa.
 
Włsnie biorac pod uwage mipijanie biegów mt6 mi sie straszne. Raczej wykorzystuje pełne możliwości.
 
No i to jest jeden z 10 błędów używania manuala, prowadzący do jego uszkodzenia.
Polecam:
 
Co do nicka...Kurde nie pomyślałem z tej strony.

A co byś powiedział na 245tys i fabryczny dwumas?! Który nadal dobrze się ma. Na moją skrzynie m20 złego słowa nie powiem. Lozyska fabryka, jedynie olej ogarnięty po 200.

- - - Updated - - -

Mijaniem biegów nie miałem na myśli hamskiego np 1-3-5. A raczej spontaniczne 2-3,4 lub 3-4,5 przy korzystnych warunkach.
 
1,3,5 też nic skrzyni nie zrobi.
 
Niestety nie mam czasu aby takie zagadnienia psychiki ludzkiej rozpatrywac podczas zalatwiania spraw na miescie.

- - - Updated - - -



Po prostu jak najszybciej wchodzila na 6 bieg-jadac 50km na godzine i majac 1200obr/min jestes w miescie bezradny w razie jakiegoś niespodziewanego zdarzenia. Nie mówiąc o tym ze po prostu nie lubie jazdy na takich obrotach bo mam wrazenie ze silnik niedlugo sie rozleci.Natomiast sama skrzynia byla swietna-spod swiatel nie bylo szybszego auta od Giulietty:D

tak to wygląda na Natural, ze względu na oszczędność paliwa skrzynia dąży do jak najwyższego biegu i faktycznie jeśli "cruisingujesz" po mieście to wbije 6 przy 60 km/h. Wtedy jest najniższe spalanie. Nawet na natural jest tez ważny poziom wciśnięcia pedału gazu jeśli tylko muskasz pedal gazu to jest to sygnał, ze chcesz jechać ze stała prędkością a nie przyspieszać dynamicznie. Jeśli wciskasz więcej gazu skrzynia korzysta z większych obrotów bo jest to sygnal, ze chcesz przyspieszać dynamicznie do tego nawet powinna zrzucać bieg na niższy w celu zwiekszenia obrotów jesli mowimy o sytuacjach skrajnych. Jak korzystasz z dynamica to obroty nie spadają poniżej 2500 obr/min w zadnej z powyzszych sytuacji dlatego niektorzy jezdza tylko na Dynamic albo mowia, ze Natural jest do bani - kwestia przyzwyczajenia. Tak mam w Tbi.
 
Ostatnia edycja:
tak to wygląda na Natural, ze względu na oszczędność. Przy Dynamic utrzymuje wyższe obroty.
To właśnie było na D... Nigdy nie jeździłem na N.

Wysłane z mojego Nokia 3.1 Plus przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra