Coś ze skrzynią. Pomóżcie...

  • Autor wątku Autor wątku bastan
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bastan

Guest
No i stało się. Zawsze jak miałem problem z moją Niunią to dawałem sobie radę sam. Trochę poczytałem forum i zawsze znalazłem wskazówki (np. z czujnikiem położenia wału )

Dzisiaj Alfą ledwo wróciłem do domu z pracy. Ale najważniejsze, że wróciłem :)

Sprawy mają się tak. Sprzęgło zawsze chodziło mi ciężko a biegi wchodziły z lekkim oporem. Przyzwyczaiłem się i tak już 20tys zrobiłem (od marca bo wtedy moją Bellę kupiłem).
No i dzisiaj zonk.
Zaczęło się od tego, że coraz ciężej mogłem wrzucić bieg jak stałem w korku. Po około kilometrze biegi zaczęły wchodzić bardzo bardzo ciężko. Jedynka praktycznie nie do wrzucenia. Potem pojawiły się wibracje przy ruszaniu. Pedał sprzęgła zaczął chodzić trochę lżej ale po wciśnięciu go do połowy ewidentnie można było na nim wyczuć wibracje.(wcześniej tego nie było) Jakoś dowlokłem się do domu. Po zgaszeniu silnika biegi wchodzą idealnie i pedał sprzęgła wciska się tak jak powinien (tak mi się wydaje). Sprawdziłem stan w zbiorniczku z płynem i jest max.

Jakieś pomysły?
Miał ktoś podobnie??

PS: Wydaje mi się, że podczas jazdy jakby było słychać takie łu łu łu... Nie wiem jak to opisać ale wydaje mi się, że układ przeniesienia napędu pracuje głośniej.
 
No i stało się. Zawsze jak miałem problem z moją Niunią to dawałem sobie radę sam. Trochę poczytałem forum i zawsze znalazłem wskazówki (np. z czujnikiem położenia wału )

Dzisiaj Alfą ledwo wróciłem do domu z pracy. Ale najważniejsze, że wróciłem :)

Sprawy mają się tak. Sprzęgło zawsze chodziło mi ciężko a biegi wchodziły z lekkim oporem. Przyzwyczaiłem się i tak już 20tys zrobiłem (od marca bo wtedy moją Bellę kupiłem).
No i dzisiaj zonk.
Zaczęło się od tego, że coraz ciężej mogłem wrzucić bieg jak stałem w korku. Po około kilometrze biegi zaczęły wchodzić bardzo bardzo ciężko. Jedynka praktycznie nie do wrzucenia. Potem pojawiły się wibracje przy ruszaniu. Pedał sprzęgła zaczął chodzić trochę lżej ale po wciśnięciu go do połowy ewidentnie można było na nim wyczuć wibracje.(wcześniej tego nie było) Jakoś dowlokłem się do domu. Po zgaszeniu silnika biegi wchodzą idealnie i pedał sprzęgła wciska się tak jak powinien (tak mi się wydaje). Sprawdziłem stan w zbiorniczku z płynem i jest max.

Jakieś pomysły?
Miał ktoś podobnie??

PS: Wydaje mi się, że podczas jazdy jakby było słychać takie łu łu łu... Nie wiem jak to opisać ale wydaje mi się, że układ przeniesienia napędu pracuje głośniej.
Jak ci sprzęgło wchodzi ciężko to wysiada ci docisk sprzęgła lub łożysko oporowe. A olej w skrzyni jest?
 
Tak. Olej w skrzyni jest. Tak się zastanawiam czy to nie czasem pompka sprzęgła?
 
Coś mi się zdaję, że muszę skrzynie zrzucić. Wiem, że roboty w cholerę. Mam garaż z kanałem więc zacznę się bawić. Tylko temperatury teraz trochę dziwne :). Dlatego ponawiam jeszcze raz pytanie. Czy to może być wina pompki, wysprzęglika?
 
Cześć jesli jest juz taki temat to nie bede zakladal podobnego. Ja mam podobny problem, jak redukuje z trzeciego biegu na drugi to slychac nie raz zgrzytanie, tak samo jest ze wstecznym, ale jesli dluzej przytrzymam sprzeglo to wchodzi bez zgrzytania, pedal sprzegla nie jest zapadniety itd czy to koniec sprzegla? Czy moze wysprzeglik? Plynu w zbiorniczku tez mam na maxa.
 
Mam podobnie jak selius jak wrzucam szybko na 5 to mi lekko zgrzyta i jak redukuje szybko na 4 jak powoli to jest ok i ciężko mi wchodzi 1,2 i wsteczny sprzęgło wymieniłem miesiąc temu komplet valeo wymieniłem też cały płyn i 3 razy odpowietrzone sprzęgło. Co to może być??
 
kolego bastian ja mialem identyczna sytuacje tylko ze u mnie stalo sie to pewnego pieknego dnia jak wyjezdzalem alfa z garazu. Poprotu pedal troche sie zapadal. Potem sprzeglo zaczelo chodzic ciut lzej, ale czuc bylo wibracje przy dotknieciu sprzegla.

okazalo sie ze docisk wylamal te blaszki które sa na sprzegle, takze tak czy inaczej cale sprzeglo bylo do wymiany. Kupilem oryginal za okolo 400pln, takze i tak tragedii nie bylo.

tylko teraz pytanie czy nie slizga ci sie sprzeglo jak wrzucisz bieg?
 
kolego bastian ja mialem identyczna sytuacje tylko ze u mnie stalo sie to pewnego pieknego dnia jak wyjezdzalem alfa z garazu. Poprotu pedal troche sie zapadal. Potem sprzeglo zaczelo chodzic ciut lzej, ale czuc bylo wibracje przy dotknieciu sprzegla.

okazalo sie ze docisk wylamal te blaszki które sa na sprzegle, takze tak czy inaczej cale sprzeglo bylo do wymiany. Kupilem oryginal za okolo 400pln, takze i tak tragedii nie bylo.

tylko teraz pytanie czy nie slizga ci sie sprzeglo jak wrzucisz bieg?

To znaczy sprzęgło się nigdy nie ślizgało i nie ślizga. Jak wrzucę bieg i trzymam go na sprzęgle to czuć, że silnik zaczyna pracować jakby pod lekkim obciążeniem.
 
u mnie tez ciezko chodzilo i okazalo sie ze tarcza sprzegla sie skonczyla :)
dla swietego spokoju kupilem caly komplet oryginalny (valeo) od goscia o nicku tanifiat z allegro, od tamtej pory wszystko chodzi miodzio :))
 
u mnie tez ciezko chodzilo i okazalo sie ze tarcza sprzegla sie skonczyla :)
dla swietego spokoju kupilem caly komplet oryginalny (valeo) od goscia o nicku tanifiat z allegro, od tamtej pory wszystko chodzi miodzio :))

A ile zapłaciłeś za ten komplecik "valeo" jeśli można wiedzieć?
 
~650zł
+ ~200zł wymiana (z czyszczeniem tulejki skrzyni - ciężko chodził lewarek zmiany biegów i wymianą oleju w skrzyni)
 
Z lenistwa (bo niezbyt mi się uśmiechało samemu zrzucać skrzynię) podzwoniłem po kilku warsztatach. Co jeden to lepsze teorie tworzył co trzeba wymienić i ile mnie to będzie kosztowało. W związku z powyższym jutro sam zrzucam skrzynię i zobaczę co tam się tak naprawdę stało. Ale mam pytanie, gdyż jest to mój pierwszy samochód z dwumasem. Jak stwierdzić nie ściągając koła dwumasowego, czy ma się jeszcze dobrze czy nadaje się do wymiany. Bo jak sam zrobię to może jeszcze dwumas wymienię... Tylko jak wygląda zużyty dwumas po zrzuceniu skrzyni i sprzęgła?
 
np. ma duży luz
nie zdziw się jak zobaczysz że sprzęgło działa w odwrotny sposób niż normalnie :) (przynajmniej w JTD 10V CF3)
 
Sprzęgło

Dokładnie mam te same objawy, ale juz zaklepałem miejsce w warsztacie i wymieniam sprzęgło, jechałem sobie spokojnie przez osiedle i nagle przy zmianie biegu pedal sprzęgła zachował sie jak gazu, czy li bez oporu wpadł w podłoge a biegu zmienic nie mogłem, nawet nie chciał dobrze odbijac, zatrzymywal się i po kilku sekundach sam wracał na miejsce, taka ciekawostka, jak zadzwoniłem (głupi pomysł) do serwisu to wymiana sprzegła 4000 z robocizną, maja chłopaki poczucie humoru.
 
Dokładnie mam te same objawy, ale juz zaklepałem miejsce w warsztacie i wymieniam sprzęgło, jechałem sobie spokojnie przez osiedle i nagle przy zmianie biegu pedal sprzęgła zachował sie jak gazu, czy li bez oporu wpadł w podłoge a biegu zmienic nie mogłem, nawet nie chciał dobrze odbijac, zatrzymywal się i po kilku sekundach sam wracał na miejsce, taka ciekawostka, jak zadzwoniłem (głupi pomysł) do serwisu to wymiana sprzegła 4000 z robocizną, maja chłopaki poczucie humoru.

He he...
Dlatego sobota od rana w kanale :)
Sam to porozbieram i zobaczę co się stało. Zrzucałem już skrzynki z moich poprzednich autek (BMW E34 i Eskort MK VII) więc myślę, że sobie z moją Lalunią poradzę. Wiem, że koszt będzie spory ale jakoś nie marudzę :) Jakoś nie potrafię się na nią gniewać :) Chyba wszystko przez to nagłośnienie widok z miejsca kierowcy he he.
Myślę, że będę zrzucał przez nadkole (kurde a już w lecie miałem to wszystko porozbierane jak wymieniałem łożysko, przegub i tarcze). Nie uśmiecha mi się sanek odkręcać...
Tak sobie myślę, że wezmę może aparat do garażu i pstryknę parę fotek a potem wrzucę do działu zrób to sam... Zobaczymy
 
Amortyzatory
Powrót
Góra