Coś o gazowaniu V6 ...

Skoro na gazie ci wywala to coś jest nie tak z lpg ,dużo masz km na tych wtryskach lpg

Wysłane z mojego Nexus 5 przy użyciu Tapatalka


Przebieg na tych wtryskach mam śmieszny. Mysle ze nie więcej jak 2tys km. W tym samym czasie wymieniony reduktor i filtr...
To że mam coś z lpg to wiem:)pytanie tylko jak temu zaradzić?auto na lpg chodzi normalnie tylko po jakimś czasie wyskakuje "check" z błędami mieszanki.
 
No nie chodzi normalnie skoro sieje błędami.Trzeba lpg prawidłowo wyregulować.A najpierw musisz pojeżdzić tylko na pb .

Wysłane z mojego Nexus 5 przy użyciu Tapatalka
 
No nie chodzi normalnie skoro sieje błędami.Trzeba lpg prawidłowo wyregulować.A najpierw musisz pojeżdzić tylko na pb .

Wysłane z mojego Nexus 5 przy użyciu Tapatalka


Chodzi normalnie w sensie przyspieszenia, obroty prawidłowe itp. Teraz śmigam tylko na PB z tym ze nie rozłączałem instalacji,nie zakręcałem zaworu itp. Po prostu nie używam teraz.
 
.Trzeba lpg prawidłowo wyregulować.


Wysłane z mojego Nexus 5 przy użyciu Tapatalka


I o to wwłaśnie się może rozchodzić. Tylko mam wrażenie że u mnie w okolicy albo nie potrafią tego zrobić,albo im się nie chce. Tak jak pisałem wcześniej mi czasy wtrysku ustawial w 20min,a z tego co się dowiedziałem to w ten sposób nie działa
 
w poprzednim aucie regenerowałem KME silver. Zestaw naprawczy w Jacusiu (akurat u mnie przy Białymstoku :D ) kosztował niecałe 50zł, a reduktor było widać, że odżył. Nie było już spadków ciśnienia. A jak dobrze ustawiłem instalacje to nawet przy największym bucie i obrotach do 7tys rpm nie zmieniało na Pb. Jeśli sie na chociaż troche zdolności manualnych, to regeneracja reduktora jest jak najbardziej opłacalna.
 
A ja się pochwalę jak u mnie zamontowali
567.jpg
568.jpg
569.jpg


Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
 
Silnik nagrzany i podczas ręcznego przyłączenia z lpg na Pb przez chwilę silnik lekko dusi się i trochę nim rzuca. Po 2-3 sek jest ok. W drugą stronę takie coś nie ma miejsca. Ma ktoś jakiś pomysł co to może być?
 
Cześć,
Mam Alfe 156 2,5v6 cf3, instalka KME GOLD, Barracuda 2,4mm, Elektronika Esgi Black ;/
Reduktor i wtryski sam montowałem, poprzednio miałem jakieś dziadostwo...
Problem jest z wystrojeniem dziada. Czy to normalne, że ten silnik pętli wtryski PB?

Czytałem że 3,2 pętli wtryski i to normalne, ale żeby 2,5?
Problem jeszcze taki, że mam korekty LTFT ok. 12% i nie mogę dojść, co jest przyczyną (Rozrząd u QBY, nowa przepływka Bosch, platyny NGK, dolot szczelny, filtry nowe, reset korekt i adaptacja robiona wielokrotnie, co ciekawe po adaptacji na jałowym korekty nie rosną dopóki się nie zacznie jechać, MAP na PB na jałowym ok 0,45/46)

Czy 2,5v6 z tymi korektami może pętlić wtryski?
Macie jakiś pomysł odnośnie korekt?
Kompresję planuje zmierzyć w tym miesiącu, może silnik trup?
 
Oczywiście mówię o LTFT dla PB, resetowane kilka razy, adaptacja robiona itp, auto na jałowym ma korekty 0% i sondy ładnie oscylują, dopiero jak się zaczyna jechać to się rozjeżdża...

GrzesieKK mówił, że dla tego silnika ten MAP to normalna sytuacja, powinienem szukać nieszczelności?
Generalnie psikałem jakimiś samostartami itp i silnik nie świrował zbytnio, na PB obroty jałowego trzyma, czasem czuć że wypadnie jakiś zapłon, ale było kombinowane przez poprzednika z cewkami więc chyba któraś powoli pada, błędu jeszcze nie ma, drżenie delikatne :)

Wkrętki LPG wklejane, wiercone obok PB :)
 
Cześć wszystkim Alfaholikom.
Od razu przejdę do konkretów.


Czy poniższy zestaw instalacji powinien dać rade w 166 2,5 V6 ?:
Reduktor - KME RED - 1 - Wygląda na SILVER S8
Zawór parownika - Valtek
Wielozawór - Tomasetto
Sterownik - KME NEVO PRO
Miedź - fi 8
Wtryski - OMVL dream XXL Sl - niebieskie


Albo inaczej czy któryś z wymienionych podzespołów może być przyczyna moich problemów.

Auto faluje na biegu jałowym około 620-760 obr/min na lpgna Pb raczej ok delikatne wahnięcia wskazówki obrotów można się dopatrzeć.
Ponadto przy redukcji biegów obroty spadają poniżej 500 aż do pojawiania się kontrolki ładowania. Czasami gaśnie zupełnie. Problemu w zasadzie nie ma przy zmianie w górę (nie przygasa), ale zmiana biegów nie jest taka płynna jak na Pb -powoduje lekkie szarpniecie .
Na lpg w dolnym zakresie obrotów (od 2800) jest zauważalnie słabsza niż na Pb, przy 5800 też czuć różnicę (nie zawsze), ale nie przełącza z lpg na Pb do samego końca zakresu obrotów.
Instalacja ma 2 lata przelatane około 35 kkm, natomiast problem jest od samego początku. Prób regulacji było tyle że nie zliczę. W serwisie KME w Zgierzu nie znaleźli przyczyny...zrzucając winę na Pb.
Tak więc auto przetrzepane:
Świece platyna nowe - bez zmian
Cewki sprawdzone - bez zmian
Trzy cewki od strony kabiny wymienione na nowe oryginalne pozostałymi żonglerka od dostępnej strony - żadnej zmiany.
Przepływa nowa oryginał - bez zmian
Przepustnica wyczyszczona - bez zmian
Podmieniona przepustnica na druga - bez zmian
Sonda lambda - sprawdzona - ok
Czujniki temp, położenia walu - ok
Na kompie żadnych błędów.


Auto wróciło do gazownika.

Pierwotnie odwiert został brutalnie dokonany w połowie wysokości baranów ku mojemu niezadowoleniu, ale finalnie przewiercili się najniżej jak potrafili ale też niestety przez barany...
Wtryski były zdejmowane i sprawdzane ciśnieniowo na maszynie a na podmianę dostałem bodaj "Apache" To chyba budżetowe rozwiązanie. - żadnych zmian na Apach-ach i moich OMVL-ach po sprawdzeniu i czyszczeniu.
Podmieniana była również centralka na druga, żeby się upewnić czy to może nie ona ale tez bez zmian.
W zasadzie regulacja i zmiany parametrów na gazie nie przekładają się na wyraźną zmianę w pracy silnika.
Ogólnie auto jeździ, pali normalnie, pije w normie, ale przyjemność z takiej jazdy żadna, kiedy się zastanawiasz czy podczas redukcji na zakręcie nie zgaśnie ci silnik i nie stracisz wspomagania...
Czytałem cały wątek od pierwszego postu, ale nie znalazłem żadnej opinii o OMVL-ach i czy ktoś jeździł na KE silver S8.
Z góry dzięki za merytoryczną pomoc - technicznie co nie ma prawa tu działać, albo co pominąłem w sprawdzaniu.
Ewentualnie gdzie się udać w okolicach Łodzi, kto nie odpuści i "rozpyka" ten przypadek.
 
Czyli dalej masz w baranach?
A wężyki długie jak włoski makaron?
I Panowie się poddali?
I kazali Ci wymienić pół silnika?
I oczywiście oni są nie winni tylko krasnoludki?
Daj zdjęcia
 
Tak to wygląda.
Wężyki mają około 15 cm
20160802_203747.jpg20160802_203854.jpg

A tak wygląda przykładowy wynik testu wtryskiwaczy. Za każdym razem inaczej...
Czasami słupki są na zbliżonej wysokości a czasami jak poniżej pokazują zero na niektórych wtryskiwaczach.
IMAG0987.jpg
 
Amortyzatory
Powrót
Góra