Z Twoim marzeniem to może być ciężko, jedyna Alfa jaką tam widziałem to moja

Ja tam wpadam żeby się spyknąć z właścicielami Volvo 900.
Ogólnie rozrzut jest spory, jak byłem ostatnio była i Jawka 50 znana również w półświatku jako KACZUSZKA i Supra, pomiędzy Jaguar XJ, obok Sunny GTI,
kilka 900, jakieś 244, troszkę Mietków, Bawarek i Combo

Więc monotematycznie nie jest.
Czasami zdarzają się urozmaicenia, ostatnio przytargałem ze sobą IDF 40 które sobie rozkręciliśmy na kawałki na masce mojej 155. Okazało się że nieco młodsze pokolenie nie widziało nigdy gaźnika na oczy

Na koniec wspomniana kaczuszka nie chciała odpalić więc rozkładaliśmy ją kawałek po kawałku żeby dało się ją zmieścić do mnie do bagażnika ( i trochę na siedzenie ), końcówka akcji toczyła się w ciemnościach, ponieważ oświetlenie parkingu padło po 23h, i takie tam.
Czasami ciekawie się dzieje.
Te potwory od upalania to nie wiem czy na gnojówkę ale co chwilę coś piszczy, jak nie u góry obok aut jeśli jest miejsce i drajwer twardy albo niżej na rondzie

Sporo zależy od tego jak się trafi. Ogólnie jeśli wpadniesz rowerem to też nie będzie tragedii, poza tym jeśli najzwyczajniej w świecie chcesz sobie oglądnąć jakieś auto i czegoś się o nim dowiedzieć to chyba jest najlepsze miejsce i nikt nie traktuje tego jak zawracanie gitary.
Odnośnie samych spotów Alf, może warto rzucić opcję przeniesienia impry z pod mostu na parking

Tradycja, tradycją ale od czasu do czasu trzeba wymieszać krew i o ile spot na dwa, trzy auta nie bardzo może kogoś zmotywować do ruszenia się z domu to już wycieczka w miejsce gdzie na pewno będzie kilka fur różnego gatunku w tym np jeszcze tylko jedna Alfa brzmi bardziej obiecująco. To tylko taka luźna sugestia.