• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[164] Ciśnienie oleju 2.0 Twin Spark

Bjorn

Nowy
Rejestracja
Sie 31, 2020
Postów
23
Auto
164 Super T.Spark 1995r.
Witajcie, od kilku dni mam pewien problem ze wskazaniami ciśnienia oleju. Do tej pory na zimnym wskazówka szła na 4 bary. Przy 3000 obr. również 4 bary, a na rozgrzanym na wolnych coś pod 2 bary.

Teraz sytuacja wygląda tak: zimny 3 bary, przy 3000 obr. również 3 bary, a na rozgrzanym ledwo ponad 0.

Czy tak nagle zepsułby się czujnik odpowiadający za wskazania na zegarze, czy coś się zaczyna dziać i silnik traci ciśnienie?

Dodam, że ze dwa tygodnie temu zmieniałem olej, ale tuż po wymianie było wszystko ok.
 
Była zalana Selenia Racing 10W60, zrobiłem płukankę i wlałem Millers 5W50
 
Zapewne czujnik, bo te silniki sa pancerne 8V chyba ze jest tam 500tkm najechane,to moze sie cos wydarzyc.10W60 moze smialo smigac w tym silniku,aczkolwiek wybralbym cos innego niz Selenia.
 
W Mediolanie, skąd ją sprowadziłem, to pewnie to 10W60 spisywało się super, ale w naszym klimacie wolałem coś, co w czasie mrozów nie będzie zbyt gęste. A przebiegu mam aktualnie niewiele ponad 120 tys.
 
Przyczyna zbyt małego ciśnienia oleju to niewłaściwy olej, należy lać taki jak zaleca producent- czyli 10W60. Auto ma tak skonstruowany układ smarowania że ten typ oleju jest dla niego odpowiedni. Podobne pomiary ciśnienia oleju były robione na alfaowner i tam też stwierdzono że zbyt rzadki olej sprawia że jest za małe ciśnienie oleju. To może prowadzić do uszkodzenia panewek a nawet zatarcia gładzi cylindra.
 
Najpierw zalecał 10W40, obecnie 10W60 - i to wcale nie tylko do ekstremalnych warunków, ale do normalnej jazdy w naszym klimacie. 10W60 producent zaleca do TS-ów i V6- Busso, jeśli chodzi o konkretny typ to zaleca Selenia Racing 10W60. Ten olej zdaje się uratował moje Busso, gdy po wycieku chłodziwa jechałem jeszcze krótki odcinek bez niego- to przykład na to, że takie ekstrema potrafią zdarzyć się w czasie normalnej eksploatacji, wcale nie trzeba do tego torowych szaleństw. Właściwy (zgodny z zaleceniami producenta) olej, potrafi znacznie wydłużyć żywotność wariatora - do 200000 km i więcej. Na Alfaowner wyczytałem też jeszcze jedną ciekawą rzecz- zauważono że przy użyciu Selenia Racing 10W60 wałki rozrządu i krzywki są nim pokryte długo po wyłączeniu silnik i startując go, zużycie cierne powierzchni jest przez to zminimalizowane, to zjawisko długotrwałego zwilżania powierzchni wcale nie jest regułą dla innych typów oleju. Podobnie sprawa wygląda z wariatorem- ten gęsty olej długotrwale zwilża powierzchnie i bardzo "niechętnie" opuszcza wariator , przez co smaruje go lepiej od momentu startu silnika, wiele osób myśli tylko o tym, by olej mógł jak najszybciej do niego dopłynąć- stąd biorą się teorie że ten rzadszy zrobi to lepiej i wydłuży żywotność wariatora. TS-y są bardzo wrażliwe na niewłaściwy olej i jego poziom- to główna przyczyna problemów z tymi silnikami. Trzeba być bardzo ostrożnym przy niestosowaniu się do wskazówek producenta, bo nie wszyscy są świadomi wszystkich skutków takiego postępowania, dotyczy to też zresztą nie tylko oleju ale także np. układu dolotowego (rezonatory), wydechowego, zawieszeń.
 
Podmienię czujnik i zobaczymy jakie będą wskazania. Jeśli to nic nie zmieni, będę musiał chyba wrócić do 10W60.
 
alfist, zapomniałeś o jednym istotnym szczególe, Ty mówisz o 16V a w 164 jest 8V, zupełnie inny silnik, ten do normalnej jazdy ma zalecony 10W40, tutaj nie problemów z wariatorem, zacieraniem panewek itp.
 
Tak jest, miałem na myśli 16V, - najbardziej popularny TS u nas. Jeśli w 8V jest inaczej to nie wiem- nie znam tego silnika i mało mam o nim informacji. Ale widzę że objawy spadku ciśnienia w układzie smarowania po wlaniu rzadszego oleju są podobne jak w 16 V. Ale być może 8V lepiej to znosi, nie wiem.
 
Dziś podmieniłem czujnik na FAE 14500, niestety sporo zawyża. Na zimnym silniku pokazuje 6 bar. Podłączałem również manometr i na zimnym od razu szło na 4 bary, także wszystko w porządku.
Pozostaje teraz kwestia doboru odpowiedniego czujnika. Możecie coś innego polecić?
 
Weź poprawkę na "jakość" wskaźnika w zegarach i wiek auta, osobiście traktuję jego wskazania jako wskazówkę czy wszystko gra, nie zwracam uwagi na dokładne wskazanie choć w sumie z ciekawości podłączę kiedyś manometr i zobaczę co się realnie dzieje.
 
mierzylem u siebie manometrem i pokrywa się z czujnikiem z poloneza (tu potrzebna jest przejściówka)

zimny: idle 5barów, 2k+rpm 5 barów
rozgrzany: idle 2 bary, 2k+rpm 5barów

to samo w czasie jazdy.

Ciśnienie do 4 barów buduje sie w przedziale 1000 - 1500 obrotów.

olej aktualnie eurol 5w50, bo testuje rózne
 
Ostatnia edycja:
Czujnik do Poloneza aktualnie jest na poziomie cenowym jak pozostałe zamienniki niby do Alfy. Istnieje alternatywa, czyli czujnik od Łady. Parametry praktycznie takie jak przy wyrobie FSO. Trzeba się zaopatrzyć i testować. Może na dniach coś pokombinuję.
 
rafal_155, to by wskazywało że mój czujnik też pokazuje prawdę bo wartości takie jak u Ciebie.
 
Dziś podmieniłem czujnik na ten od Łady: PEKAR MM393A. Niestety wskazania porównywalne z tymi co FAE. Może na ciepłym silniku ciut lepiej pokazuje, ale na zimnym od razu leci na 7 bar.
 
Zregenerowałem oryginalny czujnik. Powody zepsucia prawdopodobnie były trzy:
1. stary uszczelniacz, przez który systematycznie przedostawał się olej i zalewał potencjometr umieszczony wewnątrz czujnika
2. zgromadzenie się ciśnienia w części w której znajduje się potencjometr i uniemożliwienie jego prawidłowych wskazań
3. zsunięcie się drucika odpowiadającego za wskazania potencjometru
Zanim otworzyłem czujnik, zrobiłem małą dziurkę w jego górnej części, tzn. obok konektora. Syknęło dość spore ciśnienie i wylało się trochę oleju. Następnie odgiąłem zaprasowaną część. Wylało się jeszcze więcej oleju i wypadł drucik. Wymyłem wszystko dokładnie, osuszyłem, zamontowałem drucik na miejsce. Następnie skalibrowałem czujnik. Tzn. podłączyłem czujnik śrubunkiem pod dźwignię, którą dawałem odpowiednie ciśnienie, jednocześnie mając podgląd na manometrze jakie ciśnienie zadaję. Śrubunek do masy, a konektor pod kabelek od wskaźnika w Alfie. Regulacja odbywa się właśnie tym drucikiem, który spadł. Można go doginać lub rozginać. Ustawiłem wszystko według wskazań manometru, czyli to co na manometrze, to samo pokazywał wskaźnik w Alfie. Zaprasowałem go z powrotem, a dziurkę zaślepiłem małym wkrętem tak, aby w razie czego nie wytwarzało się wewnątrz ciśnienie. (niestety nie ma dostępu do uszczelniacza, także jest ryzyko, że olej może się tam mimo wszystko dostawać, chociaż sprawdzałem pianą zaworek, który unosi ramię potencjometru, to przy podawaniu ciśnienia żaden bąbelek się nie pojawiał, także, może coś podeszło i dlatego przepuszczał).
Teraz sytuacja wygląda następująco:
Zimny 4 bary na starcie, a za moment już 5, po czym w trakcie jazdy dochodzi do 6 bar
Ciepły, po dłuższej podróży na wolnych 2 bary, od 1500 obr. do 2 tys. obr. 4 bary, ponad 2 tys. obr. 5 bar
Myślę, że może tak zostać
IMG_20210610_085720.jpg
IMG_20210610_085730.jpg
 
Ostatnia edycja:
o kurde, dobra robota!
 
Amortyzatory
Powrót
Góra