Ciężki rozruch silnika

Fucel

Nowy
Rejestracja
Mar 11, 2012
Postów
407
Lokalizacja
Grudziadz
Auto
Giulietta
Witajcie. Od momentu zakupu czyli marzec 2012 moja Alfa objawia się porannym (dławiącym się) topornym odpalaniem. Zazwyczaj dziwnie to przebiega akustycznie.

Ostatnio rozsypała się mi dodatkowo przepływka. Także wymieniłem ją na oryginalną nową Bosha. Dzięki temu auto odżyło, dostało nowe zdrowie! Zbiera się aż miło!

Generalnie temat męczyłem długo na forum jeszcze Fiata Bravo (moje poprzednie wozidupsko). http://bbtp.pl/topics74/alfa-romeo-156- ... 447,40.htm
Zaczęło się od topornego odpalania w niskich temp. Raz gdy byłem po nocce na termometrze widniało 3*C. Wsiadłem do Alfy a tu zonk. http://www.youtube.com/watch?v=UVgAjCrM ... e=youtu.be

Może Wy macie pomysł gdzie szukać źródła, ponieważ codziennie rano po nocnym postoju pierwsze odpalanie przebiega nieco kiepsko. Auto jakbym dławiło się. Jak już buchnie motor chodzi OK. Może krok w stronę regulatora ciśnienia na pompie... ?
Oto jego wykres przy rozruchu silnika (log 23.06.12) - prosiłbym o sprawdzenie... :)

Pokaż załącznik log 23.06.12.rar
 
Ostatnia edycja:
A już coś sprawdzałeś, czy dopiero zaczynasz walkę?? :)
 
Wymieniłem już przepływkę, jak napisałem wyżej, sprawdzona została pompa paliwa - niby jest OK.
W środę jadę do znajomego z forum Alfa score Bydgoszcz na sprawdzenie tego regulatora - podmiana, potem listwę ciśnienia (też podmiana) i ma aparaturę do sprawdzenia przelewowo wtrysków. Także wspominał o czujniku temp, bo może wtedy jak było ujemna temp, komp dostaję błędną informacje i świece nie grzały. A błędu może nie być poprzez spiralkę. I zostaną mi wtedy do sprawdzenia same świeczki.
 
w jakim stanie masz akumulator? rozrusznik lekko kręci? posprawdzaj najpierw to co możesz bez kosztów i wywalania kasy. jeśli pompa jest ok, to sprawdź świeczki, może wystarczy? miałem podobnie, po nocy masakra. wydawało mi się że aku w porządku ale ,,profilaktycznie" doładowałem i metamorfoza!
 
Podstawa to akumulator, świece żarowe. Układ paliwowy zostawia się na koniec bo są to największe koszty.

Z filmiku to moim zdaniem masz lichy akumulator, świece ewentualnie podjechany rozrusznik, bo słabo troszkę ci kręcił. Świece pobierają dość dużo prądu i to że zgasła kontrolka od nich, to nie znaczy że już się wyłączyły, tylko jest to sygnał że można już odpalić silnik. Sumując elektronikę auta + 4 świece + rozrusznik to trzeba troszkę prądu i akumulator powinien być w dobrej formie.
Diesel na zimno musi dostać porządnego szczała na rozruszniku. Posłuchaj jak zapala większość sprawnych Japończyków: jeden porządny obrót i auto zapala.

Moim zdaniem kolejność prac to:
1. Test akumulatora, ale nie tym wynalazkiem transformatorowym tylko testerem.
2. Sprawdzenie połączeń elektrycznych (czy nie są brudne, skorodowane;zaśniedziałe):
klemy akumulatora, podłączenie rozrusznika, podłączenie przekaźnika świec, masy silnika, podłączenie samych świec
3. Sprawdzenie świec na pobór prądu, a nie na zwarcie czy iskrzą czy nie!!!!
4. Sprawdzenie czujnika temperatury silnika.
5. Sprawdzenie układu paliwowego pod kątem ewentualnego zapowietrzania.
6. Sprawdzenie rozrusznika:
mycie-czyszczenie, sprawdzenie szczotek i elektromagnesu.
7. Teraz dopiero prace na układzie wtryskowym.

To jest tylko moje zdanie, zrobisz jak uważasz. Oczywiście może się okazać, że wszystko sprawdzisz a i tak skończysz na ostatnim punkcie.

Pozdrawiam Dawid.
 
Jeżeli chodzi o prąd, jutro będę w rejonach gdzie znajduje się specjalistyczny zakład z akumulatorami. Wykonują, też sprawdzenie. Zajadę tam i zbadam jakość mojego aku. Co do czujnika, byłem chwilę temu sprawdzić nowo wgrany FES 3.5 i bawiąc się jego opcjami zaznaczyłem temperaturę powietrza i patrzę a tam 20,8 stopnia C. Gdzie w domu na termometrze mam ledwie 12stp C. Może faktycznie też tu leży problem, jak czujnik podaje sfiksowane dane, ale żeby przy -3 stopniach nawet bez świec auto tak ciężko odpalało. Wierzyć mi się nie chce... :(
 
Mialem ten sam problem ktory ciagnal sie od listobada zeszlego roku,najpierw dluzej musialem krecic rozrusznikiem zeby auto zapalilo,w czasie mrozow wogle nie odpalal...!Auto zostalo oddane do mechanika,stwierdzil wine pompy CR wiec niby zostala zregenerowana!Przez dwa tygodnie bylo troche lepiej chociaz ąlfa dalej nie odpalala tak jak kiedys ale jakos jezdzilem chociaz bylo coraz gorzej,doszlo do tego ze musialem krecic rozrusznikiem kilka razy zeby auto odpalilo az jakies dwa tygodnie temu autko juz wogle nie zapalilo!Przypomnialem sobie ze gdzies w garazu mam drugi rozrusznik wiec sprobowalem go wymienic...efekt?Alfa zapala od strzala a ja wydalem niepotrzebnie ponad tysiac zloty na regeneracje pompy ktora byla dobra tylko mechanik zly!
 
tak przy chwili refleksji, dlaczego większość szuka usterki głębiej niż potrzeba, omijając podstawowe rzeczy. bo ktoś tak napisał gdzieś i kiedyś. na płocie też ktoś napisał d... a jak pogłaskałem to drzazga mi weszła:). sprawdź najpierw akumulator, rozrusznik i dopiero wtedy zastanawiaj się na co ścielić kasę.
 
Dobra krytyka nie jest zła! :) No dobrze chłopaki, dziś zaglądam do zakładu specjalizującego się akumulatorami, potem umówię się do znajomego człowieka co ratuje rozruszniki. Bywałem tam kilka razy z autem ojca, oraz moim poprzednim Bravo z elektromagnesem. :)

- - - Updated - - -

Akumulator jest mało wiele ok. Ładowanie ma, naładowany jest, lecz tylko przy obciążeniu które wykonał fachura napięcie spadło do 7,5 V. Gdzie np identyczne daje rozrusznik - napięcie nie powinno spaść poniżej 8 V.

Dodał też, że miał także Alfę 166 z motorem 2,4 JTD, i jemu objawy robiło podobne, powiedział że akurat u niego ropa się cofała. Też miał problem po nocnym postoju, i pomógł zaworek zwrotny za 30zł. Doradził sprawdzić świeczki, oraz zobaczyć czy faktycznie nie cofa się paliwo.

- - - Updated - - -

Zapomniałem też dodać, że czasami kiedy uruchamiam silnik, często jak już jest ciepły z początki przez ok. 10-20 sekund słychać dalej nierówną pracę silnika. Delikatnie jakby coś go przymulało. Po tym czasie łapię już równą pracę... :confused:
 
.............. ale żeby przy -3 stopniach nawet bez świec auto tak ciężko odpalało. Wierzyć mi się nie chce... :(

Co do świeczek to sprawy są tak zróżnicowane, że masakra.
Znam auta które ciężko palą bez jednej świecy w temp. 5-10 stop. C , a miałem też sytuację, że tej zimy facet całą przejeździł na jednej świecy i auto paliło bezproblemowo, w lutym przyjechał na kontrole tylko bo coś mu tam niepodpasowało to sprawdzaliśmy wszystko dwa razy bo nie mogliśmy uwierzyć, że 3 świece są spalone a auto paliło na mrozach.



Co do zaworków zwrotnych to też był bym ostrożny bo nie wszystkie pompy je tolerują podobno.
 
Ostatnia edycja:
Mój ojciec miał w 159 bardzo podobne objawy i okazało się że to wina egr
 
EGR a właściwie dolot został delikatnie wyczyszczony. Syfu bylo tyle, że głowa mała - normalnie odma wychodziła garściami. W niedalekim czasie podjadę do warsztatu Brata, rozbierzemy to i wyczyścimy dokładnie. Oraz zaślepimy w odpowiednim miejscu. Regulator ciśnienia, czujnik ciśnienia powinien być OK, pozostała opcja cofania się ropy. Test wtryskiwaczy dał wynik słaby - po 1 min:
1 wtrysk - 15ml
2 wtrysk - 10ml
3 wtrysk - 14ml
4 wtrysk - 15ml
Lecz nawet przy niewielkim laniu wtrysków nie może mieć takich objawów. Na zimnym dławić się, ciężko odpalać. Potem objawy te ustępują, kręci jak młodziak. Trzeba przetestować opcję z zaworkiem zwrotnym, i okaże się czy to dobry kierunek.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra