Witam. Od 6 lat posiadam Alfa Romeo 156 1.9 JTD 1.9 JTD 8V 115 KM z 2004 roku i od początku mam jeden problem, z którym nie mogę sobie poradzić.
Przy gwałtownym wciśnięciu gazu pojawia się komunikat „Motor System Failure” i zapala się check engine. Kontrolka świeci stale, ale:
Po zgaszeniu auta check znika i wraca dopiero po mocniejszym dodaniu gazu.
Problem występuje:
Przy spokojnej jeździe można przejechać nawet kilkanaście kilometrów i nic się nie dzieje.
Po podpięciu zwykłego OBD brak błędów. Próbowałem łączyć się przez MultiEcuScan i kabel KKL, ale nie chcą się połączyć. Działa jedynie interfejs Vgate OBD.
Rzeczy, które były sprawdzane lub wymieniane:
Dodatkowo miałem kiedyś ciekawy przypadek — po wlaniu środka do czyszczenia wtrysków na pracującym silniku komunikat pierwszy raz zniknął, ale po chwili znowu wrócił.
Kiedyś elektryk wspominał też coś o immobilizerze i ECU, ale auto normalnie odpala i nigdy nie było z tym problemu.
Miał ktoś podobny przypadek w JTD? Zastanawiam się już nad:
Przy gwałtownym wciśnięciu gazu pojawia się komunikat „Motor System Failure” i zapala się check engine. Kontrolka świeci stale, ale:
- auto nie wpada w tryb awaryjny,
- nie traci mocy,
- normalnie jedzie i dobrze się zbiera.
Po zgaszeniu auta check znika i wraca dopiero po mocniejszym dodaniu gazu.
Problem występuje:
- na zimnym i ciepłym silniku,
- na każdym biegu,
- tylko przy gwałtownym obciążeniu.
Przy spokojnej jeździe można przejechać nawet kilkanaście kilometrów i nic się nie dzieje.
Po podpięciu zwykłego OBD brak błędów. Próbowałem łączyć się przez MultiEcuScan i kabel KKL, ale nie chcą się połączyć. Działa jedynie interfejs Vgate OBD.
Rzeczy, które były sprawdzane lub wymieniane:
- masy i klemy,
- cały dolot i sterowanie turbo,
- wężyki podciśnienia,
- pedał gazu,
- świece,
- ładowanie,
- ciśnienie paliwa,
- przepływomierz i MAF były czyszczone,
- MAP sensor był wyciągany i czyszczony,
- EGR zaślepiony, ale aktywny w AlfaOBD.
Dodatkowo miałem kiedyś ciekawy przypadek — po wlaniu środka do czyszczenia wtrysków na pracującym silniku komunikat pierwszy raz zniknął, ale po chwili znowu wrócił.
Kiedyś elektryk wspominał też coś o immobilizerze i ECU, ale auto normalnie odpala i nigdy nie było z tym problemu.
Miał ktoś podobny przypadek w JTD? Zastanawiam się już nad:
- MAP sensorem,
- overboostem / sterowaniem turbo,
- wiązką lub masą ECU,
- albo problemem z komunikacją diagnostyczną.