• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Centrum Sprzedaży Fiat Bielsko Biała - opinie

odrobina156

Użytkownik
Rejestracja
Sie 7, 2010
Postów
778
Wiek
39
Lokalizacja
Ropczyce
Auto
Stelvio Sprint MY 2020 Blue Misano Lancia Ypsilon Platinum 1.3 mje
Centrum Sprzedaży Fiat/Alfa/Lancia Bielsko Biała - opinie

Witam

Czy ktoś z szanownych koleżanek lub kolegów miał styczność z bielską firmą Centrum Sprzedaży Aut przy Fiat Auto Poland? Zastanawiam się nad kupnem auta od nich niestety nie ma wystawionego certyfikatu z programu Autoexpert. Sprzedawca deklaruje, że samochód jest po próbach jakościowych producenta - ciekawe co to za procedura i jak wygląda (ekstremalne katowanie w skrajnych warunkach)? Generalnie samochód do najtańszych nie należy, rocznikowo 2013, a sprzedawca mówi, że gwarancja mechaniczna została do 09/2015 (trwa 2 lata i leci od dnia wzięcia samochodu na próby).
Co ciekawe twierdzą, że powłoka lakiernicza jest fabryczna na całym aucie - mnie się wydaje, że przedni zderzak jest cieniowany (oczywiście nie dyskwalifikuje to samochodu) jednak nie wiem czy dostanę na piśmie potwierdzenie stanu wszystkich podzespołów.
Jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia z kupowaniem aut u nich będę wdzięczny za informacje, porady itp.
Samochód sprzedawany jako używany (jednak używany niby jedynie przez kontrolerów procesów jakościowych).
 
Witam

Czy ktoś z szanownych koleżanek lub kolegów miał styczność z bielską firmą Centrum Sprzedaży Aut przy Fiat Auto Poland? Zastanawiam się nad kupnem auta od nich niestety nie ma wystawionego certyfikatu z programu Autoexpert. Sprzedawca deklaruje, że samochód jest po próbach jakościowych producenta - ciekawe co to za procedura i jak wygląda (ekstremalne katowanie w skrajnych warunkach)? Generalnie samochód do najtańszych nie należy, rocznikowo 2013, a sprzedawca mówi, że gwarancja mechaniczna została do 09/2015 (trwa 2 lata i leci od dnia wzięcia samochodu na próby).
Co ciekawe twierdzą, że powłoka lakiernicza jest fabryczna na całym aucie - mnie się wydaje, że przedni zderzak jest cieniowany (oczywiście nie dyskwalifikuje to samochodu) jednak nie wiem czy dostanę na piśmie potwierdzenie stanu wszystkich podzespołów.
Jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia z kupowaniem aut u nich będę wdzięczny za informacje, porady itp.
Samochód sprzedawany jako używany (jednak używany niby jedynie przez kontrolerów procesów jakościowych).

Ciekawe co to za egzemplarz ? Z tego co wiem to fabryka nie umożliwia sprzedaży samochodów niepełnowartościowych i po testach fabrycznych - przynajmniej oficjalnie. Jedyne nowe "używki" to samochody demo rejestrowane przez dealerów a potem sprzedawane w salonach - sam kupiłem takie 3 z sieci fiata i zawsze auto miało ok. 6 miesięcy z przebiegami od 2 do 10 tys km.
Gwarancja powinna być aktywowana w dniu pierwszej rejestracji więc skoro obowiązuje do 09/2015 to samochód powinien być zarejestrowany we wrześniu 2013.
Dealer powinien Ci udostępnić całą historię auta od początku eksploatacji i powinna być założona karta pojazdu.
A Centrum Sprzedaży FAP w Bielsku kupowałem jeden samochód, ale to było trochę lat wstecz, a wrażenia miałem raczej kiepskie i to samo przy pierwszym serwisie więc zrezygnowałem z usług tej ASO.
 
Gwarancja zaczyna lecieć od daty pierwszej rejestracji lub od daty wydania auta, w zależności od tego, co nastąpiło wcześniej.
 
Ciekawe co to za egzemplarz ? Z tego co wiem to fabryka nie umożliwia sprzedaży samochodów niepełnowartościowych i po testach fabrycznych - przynajmniej oficjalnie. Jedyne nowe "używki" to samochody demo rejestrowane przez dealerów a potem sprzedawane w salonach - sam kupiłem takie 3 z sieci fiata i zawsze auto miało ok. 6 miesięcy z przebiegami od 2 do 10 tys km.
Gwarancja powinna być aktywowana w dniu pierwszej rejestracji więc skoro obowiązuje do 09/2015 to samochód powinien być zarejestrowany we wrześniu 2013.
Dealer powinien Ci udostępnić całą historię auta od początku eksploatacji i powinna być założona karta pojazdu.
A Centrum Sprzedaży FAP w Bielsku kupowałem jeden samochód, ale to było trochę lat wstecz, a wrażenia miałem raczej kiepskie i to samo przy pierwszym serwisie więc zrezygnowałem z usług tej ASO.

Nie mówie, że samochód jest niepełnowartościowy - sprzedają komleptny jeżdżący więc teoretycznie jest pełnowartościowy. Otóż samochód nie jest podemonstracyjny, testowy, a właśnie po próbach jakościowych - mówią, że mają procedurę, że raz na kilka tys. aut biorą jedno z taśmy i właśnie w ten sposób w trakcie jazdy wszystko jest sprawdzane czy montaż itp. utrzymane są w normie i na właściwym poziomie, czy nic nie odbiega od założeń. W tym przypadku samochód został pobrany na próby w 09/2013 i do tej pory ma przejechane 27 000km. Data rejestracji różni się od daty pobrania do prób czyli domniemam, że jest późniejsza niż rozpoczęcie prób.
Właśnie czekam na historię auta zobaczymy czy wystawią certyfikat programu Autoexpert i podadzą informacje nt. ewentualnych wymian, napraw itp.
Czyli generalnie nie wspominasz miło transakcji z nimi - właśnie o takie uwagi i spostrzeżenia mi chodziło ;)

Gwarancja zaczyna lecieć od daty pierwszej rejestracji lub od daty wydania auta, w zależności od tego, co nastąpiło wcześniej.

Dokładnie czyli w tym przypadku data pobrania do prób (rozpoczęcie gwarancji) była wcześniejsza niż data rejestracji.


Bocian dzięki, podrzucę mu link do tematu i zobaczę co on na to ;)
 
Nie mówie, że samochód jest niepełnowartościowy - sprzedają komleptny jeżdżący więc teoretycznie jest pełnowartościowy. Otóż samochód nie jest podemonstracyjny, testowy, a właśnie po próbach jakościowych - mówią, że mają procedurę, że raz na kilka tys. aut biorą jedno z taśmy i właśnie w ten sposób w trakcie jazdy wszystko jest sprawdzane czy montaż itp. utrzymane są w normie i na właściwym poziomie, czy nic nie odbiega od założeń. W tym przypadku samochód został pobrany na próby w 09/2013 i do tej pory ma przejechane 27 000km. Data rejestracji różni się od daty pobrania do prób czyli domniemam, że jest późniejsza niż rozpoczęcie prób.
Właśnie czekam na historię auta zobaczymy czy wystawią certyfikat programu Autoexpert i podadzą informacje nt. ewentualnych wymian, napraw itp.
Czyli generalnie nie wspominasz miło transakcji z nimi - właśnie o takie uwagi i spostrzeżenia mi chodziło

Sorry,ale nie wieżę że testy robi ASO biorąc auto z taśmy produkcyjnej. Pracowałem 15 lat w FAP w Tychach i wiem że takie testy wykonuje się na torze fabrycznym i wtedy auto robi parę kilometrów ale bez rejestrowania do do ruchu publicznego. Następnie normalnie idzie do sprzedaży - dlatego kupując auto w salonie można trafić na egzemplarze które mają na liczniku kilkanaście kilometrów i to są właśnie po próbach. Jeżeli auto ma 1,5 roku i kilkanaście tysięcy to albo jest to demo dealera, albo było w użytkowaniu pracownika szczebla kierowniczego w fabryce jako samochód służbowy i teraz je ktoś sprzedaje. Tak było w Tychach że każdy dyrektor a nawet kierownik wydziału miał do dyspozycji taką furę. Tak też mogło być w dyrekcji w Bielsku dlatego warto sprawdzić wpis w Karcie Pojazdu. Na pewno samochód był serwisowany, a co do sposobu użytkowania to loteria.
 
Sorry,ale nie wieżę że testy robi ASO biorąc auto z taśmy produkcyjnej. Pracowałem 15 lat w FAP w Tychach i wiem że takie testy wykonuje się na torze fabrycznym i wtedy auto robi parę kilometrów ale bez rejestrowania do do ruchu publicznego. Następnie normalnie idzie do sprzedaży - dlatego kupując auto w salonie można trafić na egzemplarze które mają na liczniku kilkanaście kilometrów i to są właśnie po próbach. Jeżeli auto ma 1,5 roku i kilkanaście tysięcy to albo jest to demo dealera, albo było w użytkowaniu pracownika szczebla kierowniczego w fabryce jako samochód służbowy i teraz je ktoś sprzedaje. Tak było w Tychach że każdy dyrektor a nawet kierownik wydziału miał do dyspozycji taką furę. Tak też mogło być w dyrekcji w Bielsku dlatego warto sprawdzić wpis w Karcie Pojazdu. Na pewno samochód był serwisowany, a co do sposobu użytkowania to loteria.

O widzisz to już jakiś konkret, bo gość coś wspominał faktycznie też o tym, że jakiś dyrektor tym jeździł tak jak wspominasz. Pasowałoby to, że samochód dla kierownika czy dyrektora, bo posiada najlepsze wyposażenie i silnik jaki wkładali w to nadwozie.
Czekam co powie mi Pan z działu samochodów używanych tej instytucji - czy przedstawi historię serwisową, wymiany itp.
Tak czy inaczej "pneumat" dzięki wielkie za informacje konkretne - tego oczekiwałem zakładając temat ;)
Generalnie myślisz, że warto się pchać w taki zakup? Koniecznie prześwietlać u nich wszystko tj. podpinać kompa, brać na diagnostykę i mierzyć grubość lakieru czujnikiem?
 
O widzisz to już jakiś konkret, bo gość coś wspominał faktycznie też o tym, że jakiś dyrektor tym jeździł tak jak wspominasz. Pasowałoby to, że samochód dla kierownika czy dyrektora, bo posiada najlepsze wyposażenie i silnik jaki wkładali w to nadwozie.
Czekam co powie mi Pan z działu samochodów używanych tej instytucji - czy przedstawi historię serwisową, wymiany itp.
Tak czy inaczej "pneumat" dzięki wielkie za informacje konkretne - tego oczekiwałem zakładając temat ;)
Generalnie myślisz, że warto się pchać w taki zakup? Koniecznie prześwietlać u nich wszystko tj. podpinać kompa, brać na diagnostykę i mierzyć grubość lakieru czujnikiem?
Aż tak szczegółowo nie chciałbym Ci doradzać, ale myślę że warto dobrze się przyjrzeć karoserii i wymusić ewentualnie pisemne świadectwo że auto nie miało napraw blacharskich/lub jakie naprawy były wykonane. Co do mechaniki to póki trwa gwarancja warto wykorzystać w każdym zakresie.
Jest tu gdzieś temat o prześwietleniach po nr VIN - może też warto sprawdzić
Udanych negocjacji, powodzenia w zakupie i ....szerokiej drogi !!
 
Koniecznie prześwietlać u nich wszystko tj. podpinać kompa, brać na diagnostykę i mierzyć grubość lakieru czujnikiem?
Podejrzewam, że to auto "trochę" kosztuje, a życie pokazuje, że nawet kupując nowe auto w salonie nie mamy 100% pewności, że jest bezwypadkowe. Dlatego ja bym takie auto sprawdził. I jeśli jest taka możliwość, wolałbym żeby to auto sprawdził ktoś zaufany (na pewno nie ufałbym serwisowi, który to auto sprzedaje) albo rzeczoznawca.
 
Rozmawiałem dzisiaj ze sprzedawcą i jakieś mam dziwne wrażenie, że coś kręcą:/
Pan twierdzi, że samochód jest po ich przeglądzie i w 100% nadaje się do jazdy "pełnowartościowy, kompletny". Przegląd podzespołów i całego auta odbył się w momencie kiedy przyjmowali auto do sprzedaży - jeśli wtedy coś wymagało naprawy, wymiany itp. to było zrobione - ale jest to ich tajemnica wewnętrzna i niestety nie mogę mieć wglądu w te informacje.
Niestety nie potwierdza ani nie zaprzecza, że coś było malowane - mówi "samochód był używany i jeśli coś wymagało zrobienia zaprawek to to zrobili przygotowując do sprzedaży" tego aspektu też nie wyjawi co i gdzie ewentualnie naprawiali. Na piśmie nie da gwarancji że bezwypadkowy, niemalowany itp. bo "kupuje Pan samochód od Fiat Auto Poland a nie ze żwirowni, a my problemów nie chcemy".
Jeżeli chodzi o wymiany, naprawy - ponoć w historii serwisowej nic nie było robione bo pierwszy przegląd przypada po 24 miesiącach lub 30 000km (2 rok mija 09/2015 a przebieg obecny to 27 000km).
Najbardziej dziwi mnie fakt, że nie chcą powiedzieć co było robione przy samochodzie po przyjęciu w komis, a przed wystawieniem do sprzedaży - "się Pan nie martwi samochód ma jeszcze pół roku gwarancji" ;/ wszystko rozumiem, ale samochód w pełni sprawny wartościowo różni się od tego który był np. blacharsko porządnie naprawiony niż ten który nie miał żadnych przygód blacharskich - a obydwa są sprawne i przechodzą przeglądy techniczne...
Sam nie wiem co o tym mysleć:/
 
Ostatnia edycja:
Rozmawiałem dzisiaj ze sprzedawcą i jakieś mam dziwne wrażenie, że coś kręcą:/
Pan twierdzi, że samochód jest po ich przeglądzie i w 100% nadaje się do jazdy "pełnowartościowy, kompletny". Przegląd podzespołów i całego auta odbył się w momencie kiedy przyjmowali auto do sprzedaży - jeśli wtedy coś wymagało naprawy, wymiany itp. to było zrobione - ale jest to ich tajemnica wewnętrzna i niestety nie mogę mieć wglądu w te informacje.
Niestety nie potwierdza ani nie zaprzecza, że coś było malowane - mówi "samochód był używany i jeśli coś wymagało zrobienia zaprawek to to zrobili przygotowując do sprzedaży" tego aspektu też nie wyjawi co i gdzie ewentualnie naprawiali. Na piśmie nie da gwarancji że bezwypadkowy, niemalowany itp. bo "kupuje Pan samochód od Fiat Auto Poland a nie ze żwirowni, a my problemów nie chcemy".
Jeżeli chodzi o wymiany, naprawy - ponoć w historii serwisowej nic nie było robione bo pierwszy przegląd przypada po 24 miesiącach lub 30 000km (2 rok mija 09/2015 a przebieg obecny to 27 000km).
Najbardziej dziwi mnie fakt, że nie chcą powiedzieć co było robione przy samochodzie po przyjęciu w komis, a przed wystawieniem do sprzedaży - "się Pan nie martwi samochód ma jeszcze pół roku gwarancji" ;/ wszystko rozumiem, ale samochód w pełni sprawny wartościowo różni się od tego który był np. blacharsko porządnie naprawiony niż ten który nie miał żadnych przygód blacharskich - a obydwa są sprawne i przechodzą przeglądy techniczne...
Sam nie wiem co o tym mysleć:/

Dziwne. Ja bym do sprawy podszedł tak:
Po pierwsze - kto był poprzednim właścicielem samochodu? Jeśli Fiat Auto Poland albo któraś ze spółek z nim powiązanych, to na bank był serwisowany właśnie w ASO obok tego centrum sprzedaży i na pewno ma tam historię serwisowania, do sprawdzenia jak najbardziej u któregoś ze smutnych panów tam siedzących. Po VINie chociażby.
Tam też możesz samochód przejrzeć - to całe 30 metrów od centrum sprzedaży, pogadaj ze sprzedającym, że tam chcesz go sobie obejrzeć na kanale
A po drugie - jak ktoś coś kręci przy sprzedaży, to się od niego nie kupuje - proste :)

Dodano po 5 minutes:

O widzisz to już jakiś konkret, bo gość coś wspominał faktycznie też o tym, że jakiś dyrektor tym jeździł tak jak wspominasz. Pasowałoby to, że samochód dla kierownika czy dyrektora, bo posiada najlepsze wyposażenie i silnik jaki wkładali w to nadwozie.
To się akurat może zgadzać - jakiś dyrektor wziął sobie samochód na "testy jakościowe" haha. Tak czy inaczej, to może być dobry zakup. Tyle, że będziesz słyszał ściemy od sprzedawcy, bo - z tego co się domyślam to pan dyrektor pojeździł sobie troszkę samochodem na lewo - i to był cały ten test :D Powodzenia.
 
Ostatnia edycja:
Rozmawiałem dzisiaj ze sprzedawcą i jakieś mam dziwne wrażenie, że coś kręcą:/
Pan twierdzi, że samochód jest po ich przeglądzie i w 100% nadaje się do jazdy "pełnowartościowy, kompletny". Przegląd podzespołów i całego auta odbył się w momencie kiedy przyjmowali auto do sprzedaży - jeśli wtedy coś wymagało naprawy, wymiany itp. to było zrobione - ale jest to ich tajemnica wewnętrzna i niestety nie mogę mieć wglądu w te informacje.
Niestety nie potwierdza ani nie zaprzecza, że coś było malowane - mówi "samochód był używany i jeśli coś wymagało zrobienia zaprawek to to zrobili przygotowując do sprzedaży" tego aspektu też nie wyjawi co i gdzie ewentualnie naprawiali. Na piśmie nie da gwarancji że bezwypadkowy, niemalowany itp. bo "kupuje Pan samochód od Fiat Auto Poland a nie ze żwirowni, a my problemów nie chcemy".
Jeżeli chodzi o wymiany, naprawy - ponoć w historii serwisowej nic nie było robione bo pierwszy przegląd przypada po 24 miesiącach lub 30 000km (2 rok mija 09/2015 a przebieg obecny to 27 000km).
Najbardziej dziwi mnie fakt, że nie chcą powiedzieć co było robione przy samochodzie po przyjęciu w komis, a przed wystawieniem do sprzedaży - "się Pan nie martwi samochód ma jeszcze pół roku gwarancji" ;/ wszystko rozumiem, ale samochód w pełni sprawny wartościowo różni się od tego który był np. blacharsko porządnie naprawiony niż ten który nie miał żadnych przygód blacharskich - a obydwa są sprawne i przechodzą przeglądy techniczne...
Sam nie wiem co o tym mysleć:/
Wg mnie sprzedawca łaski nie robi że udostępni historię serwisową. Jeżeli samochód był w użytkowaniu Fiat Auto Poland to sprzedawcy muszą mieć wgląd w całą historię eksploatacji tym bardziej że sami mówili o testach - to co wszystko zapisał kierowca w komórce ? Punkt sprzedaży przy FAP to nie jest prywatny komis tylko są to ludzie FAP - mentalnie to chyba zostali w poprzedniej epoce kiedy klient całował sprzedawce za "malucha z awaryjnymi lub z tyskiej taśmy".
Na twoim miejscu to pojechałbym na ryzyko do Bielska, a na miejscu zażądał informacji od osoby kompetentnej i kupił ten egzemplarz lub zrobił reportaż dla TVN Turbo. A w ogóle to o jakim modelu mówimy ?
 
Wg mnie sprzedawca łaski nie robi że udostępni historię serwisową. Jeżeli samochód był w użytkowaniu Fiat Auto Poland to sprzedawcy muszą mieć wgląd w całą historię eksploatacji tym bardziej że sami mówili o testach - to co wszystko zapisał kierowca w komórce ? Punkt sprzedaży przy FAP to nie jest prywatny komis tylko są to ludzie FAP - mentalnie to chyba zostali w poprzedniej epoce kiedy klient całował sprzedawce za "malucha z awaryjnymi lub z tyskiej taśmy".
Na twoim miejscu to pojechałbym na ryzyko do Bielska, a na miejscu zażądał informacji od osoby kompetentnej i kupił ten egzemplarz lub zrobił reportaż dla TVN Turbo. A w ogóle to o jakim modelu mówimy ?

Lancia Ypsilon w wersji Platinum, silnik Multijet ;)
 
Lancia Ypsilon w wersji Platinum, silnik Multijet
Jeżeli to Lancia Y to na pewno nie jeździł tym żaden Dyrektor z Fiata. Oni mają lepsze auta typu Fiat Freemont, AR 159 itd. Pracowałem 6 lat w FAP w Tychach. Takie auta trafiały do kierowników niższego szczebla albo do Pań z biur które miały znajomości. Samochody takie są użytkowane normalnie tak jak prywatne, czyli na dojazdy do pracy, sklepu itp. Samochód po roku takich "testów" jest kierowany do sprzedaży jako używany. Ciekawsze auta są już zaklepywane wcześniej przez pracowników FAP i odkupywane po cenie "umownej" zanim trafią do oferty Centrum sprzedaży Fiat w Bielsku. W Bielsku są te których nie chciały osoby które je testowały ani nikt z pracowników fiata. Nie znaczy to że ta Lancia to jakieś niechciane dziecko z wadami. Po prostu mogło być sporo takich aut i nie wszystkie się sprzedały. Mechanicznie myślę że nie musisz się niczego obawiać. Przebieg jest mały i na pewno prawdziwy a jeżeli coś wymagało naprawy/wymiany to zostało to zrobione. Jeżeli masz wątpliwości co do powłoki lakierniczej to sprawdź ją miernikiem.
 
Panowie dzięki za wszelkie informacje i sugestie. Samochód został zakupiony - nie omawiany egzemplarz od sprzedającego FAP, a inna sztuka którą jeździła żona pracownika FAP (była właścicielem od nowości) tj. Lancia Ypsilon 1.3 multijet w wersji Platinum.
Pozostałe info umieszczę w odpowiednim temacie jeśli ktoś będzie zainteresowany.
 
Odświeżę temat bo się wybieram negocjować Lancie Ypsilon(mysle nad nowa ale zobaczymy jak to sie skonczy na miejscu).
Jakies porady jakie maja tam możliwości rabatowania (ponoć można ugrać fajny rabat)?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra