• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Brak prądu

SG0240

Nowy
Rejestracja
Paź 28, 2007
Postów
5,305
Lokalizacja
Wrocław
Auto
AR156 1,6TS 1999 r.
Witam wszystkich i proszę o pilną pomoc. Problem polega na tym, że po przekręceniu kluczyka w stacyjce i próbie uruchomienia rozrusznika gasną wszystkie kontrolki i samochód jest całkowicie bez prądu. Dziwne tylko, że po 1-2 min wszystko samo wraca do normy i potem albo się uda uruchomić silnik, albo znowu jest to samo. To by tak wyglądało, jakby rozrusznik miał zwarcie i wywalał jakiś duży bezpiecznik na głównym zasilaniu bo zerują się nawet kilometry w liczniku. Dziwne tylko, że po pewnym czasie prąd znów jest, więc to może jest jakiś samoczynny bezpiecznik, który po pewnym czasie znów przewodzi prąd. Bardzo proszę o szybkie porady bo akurat teraz samochód jest mi potrzebny jak powietrze. Pozdrawiam.
 
To raczej nie klemy, bardziej jakieś przebicie na rozruszniku lub w stacyjce. Ale oczywiście jutro z samego rana je sprawdzę. Na razie na noc odłączyłem aku, żeby czasami coś się nie zapaliło.
 
Sprawdź akumulator, mi przy padającym też tak wariowało, reset kilometrów, daty, gasnące kontrolki itd. Najlepsze to że do końca wskaźnik zielony.
 
mi to bardziej wyglada na celę w akumulatorze.
- alfa nie ma automatycznych bezpieczników , więc powrót pradu nie nastąpi automatycznie.
- jeden tylko obwód w alfie jest bez bezpiecznika, obwód rozruchu silnika ale on by nie dawał takich efektów.
- alternator uszkodzony ( dioda prostownicza spalona ) nie dawał by pełnego napięcia ładowania.
- a jakie napięcie trzyma akumulator.
 
Dzięki za wszystkie porady. Faktycznie przemyślałem temat, poczytałem instrukcję i wychodzi na to, że nie ma automatycznego bezpiecznika, który panowałby nad całym zasilaniem. Raczej przyczyny trzeba szukać w aku, masie lub na kablach. Zaraz idę to sprawdzić.
 
Ostatnia edycja:
Problem już rozwiązany - powodem była luźna klema dodatnia - kolega aniol jojo był najbliżej. Aż strach pomyśleć, czym mogło się to dla mnie skończyć. Nie rozumiem dlaczego tak się stało, bo zawsze z niezwykłą dokładnością mocuję i smaruję klemy oraz okresowo sprawdzam ich stan. No, ale widocznie powinienem robić to częściej. Na szczęście skończyło się tylko na małym problemie o północy. Pozdrawiam.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra