[155] Brak prądu w 1,8 TS 8V - alternator?

Rejestracja
Sie 30, 2012
Postów
40
Auto
AR 155 1,8 TS 8V 1995
Witam :)
Zakładam nowy temat, bo nie znalazłem takowego nt. 155. Problem jest taki, że zostawiłem auto pod domem, wszystko ok, działała bez zarzutu, a następnego dnia... Już czułem, że coś jest nie tak po tym, jak po przekręceniu kluczyka otworzył się tylko zamek drzwi kierowcy. Po przekręceniu w stacyjce nawet nie zakręcił rozrusznik, a jedynie zaświeciły się ledwo widoczne kontrolki, a wskazówka prędkościomierza podskoczyła do 60 km/h i... tyle tego było. Oczywiście nie działa centralny, żadne światełka, radio itd.

Akumulator dosłownie kilka dni wcześniej był sprawdzany, badanie wykazało 65% sprawności, czyli jeszcze nie tak znowu najgorzej. Wygląda więc, że to alternator. Korzystając z faktu, że Alfa stoi w bezpiecznym miejscu, chciałem w wolnej chwili wyciągnąć to ustrojstwo i zawieźć do sprawdzenia i ew. regeneracji. Tylko, że nie wiem, jak się za to zabrać. Czy to jest w ogóle wykonalne dla osoby kompletnie zielonej w temacie? No chyba, że to nie będzie Waszym zdaniem alternator?

Porady w wersji 'dla idiotów' mile widziane ;)
 
Znajdż dobry sklep motoryzacyjny lu warsztat tam mają na pewno miernik którym sprawdzą Ci prąd ładowania,ale są też przypadki że akumulator nawet sprawny to trafi "paść" z dnia na dzień.
 
po pierwsze naładuj akumulator jeżeli posiadasz miernik do pomiaru prądu-napięcia trzeba sprawdzić :
naładuj aku ważne do ładowania użyj prostownika z amperomierzem lub połącz przez amperomierz miernika jeżeli prąd ładowania szybko spadnie do 1A lub mniej to aku zakończyło żywot jeżeli aku przez kilka godzin przyjmuje prąd na poziomie 1/10 pojemności czyli 50Ah i ładuje 5-6A aku ok
po naładowaniu aku podłącz do belli przez miernik ustawiony do pomiaru prądu (A) amperomierz na początek ustaw na maksymalny pomiar łączymy pomiędzy masę auta a - aku jeżeli prąd będzie poniżej 0,3A przy wyłączonych wszystkich odbiornikach (światła radio itp) jest ok jeżeli jest inaczej trzeba zlokalizować przyczynę wyjmując po kolei bezpieczniki jeżeli będzie spadek to wiesz na jakim obwodzie jeżeli nadal będzie pobór prądu to ucieka przez uszkodzony alternator próby robimy przy wyjętym kluczyku stacyjki
podłączamy całkowicie aku i odpalamy belle mierzymy napięcie na aku powinno być 14,4V jak będzie 14 też może być
jeżeli tak jest to są dwie opcje zostawiłeś coś włączonego lub alarm się włączył i wydoił aku
co do demontażu potrzebny jest kanał alternator jest na samym dole dodatkowo trzeba demontować pół oś
 
co do demontażu potrzebny jest kanał alternator jest na samym dole dodatkowo trzeba demontować pół oś
Dementuję, kanał nie jest potrzebny, demontaż półośki tym bardziej bo alternator jest tuż pod kolektorem dolotowym, trzeba tylko zdjąć kolektor i wyjdzie bez problemu górą. Resztę tekstu potwierdzam.
 
Dementuję, kanał nie jest potrzebny, demontaż półośki tym bardziej bo alternator jest tuż pod kolektorem dolotowym, trzeba tylko zdjąć kolektor i wyjdzie bez problemu górą. Resztę tekstu potwierdzam.
Tylko po co go wyjmujesz?Z jakiego powodu wcześniej Kolega sprawdzał akumulator?
 
Ostatnia edycja:
nawet kolektora nie trzeba zdejmować wystarczy odpiąć wąż od pokrywy zaworów zdemontować łapę i wspornik od kielicha.

odnośnie upływu prądu to sprawdź lampką w bagażniku, zamek i wiązkę w klapie bagażnika, lampkę na kierowcą i alternator (diody prostownicze)
 
Dzięki za wszystkie rady :) Prawdopodobnie w weekend coś ruszę, z braku czasu wcześniej.

Aku był sprawdzany w serwisie, przy okazji małego przedzimowego przeglądu. :)
 
witam sorki za wprowadzenie w błąd ja mam 146 TS i demontaż alternatora raczej tylko od dołu jest możliwy widać 155 jest dużo lepiej
Ja swój alternator wymieniłem razem ze sprzęgłem miesiąc temu dawał tylko 13,4V więc przed zimą jak znalazł padły diody mocy
 
lesio, ja nie demontuję tylko napisałem jak to zrobić.
janusz, 155 ma tak samo ale kolega ma silnik 8V a on nie ma nic wspólnego z 16V, w tym drugim dostęp tak samo do d.py jak u Ciebie.
 
Rozpocząłem ładowanie akumulatora. Sądząc po diodach na ładowarce, to jednak nie on jest problemem (mimo, że nie mam miernika), no ale ładuję. Mam nadzieję, że to pomoże, bo wolałbym jechać do elektryka na konsultacje, niż elektryk miałby jechać do mnie... O rozwoju sprawy będę informował na bieżąco.
 
...a jednak to był akumulator. Po całonocnym ładowaniu wszystko gra i gwizda. Oczywiście to jeszcze nie koniec zabawy, jutro wybieram się do elektryka na pomiary i ew. konserwację.
 
tak myślałem że to się tak skończy:)
U mnie ostatnio z dnia na dzień padł akumulator który kupiłem 2 miesiące temu... myślałem że krew mnie zaleje:)
Podejrzewam że poza tym nic jej więcej nie będzie:)
 
moze troche drastycznie, ale mozesz sprawdzic tak ze naładuj alternator i uruchom samochod, potem zdejmij kleme, jak alternator nie laduje od razu zgasnie.... w innym wypadku to cos musiało pobierac Ci prod... tak jak wczesniej pisali miernikiem sprawdzic i odlaczajac poszczegolne uklady sprawdzac czy pobor nadal jest, bo jak nie było problemu wczesniej to raczej przez noc akumulator nie powinien pasc, chyba ze był spadek temperatury w nocy to wtedy moglo tak byc.. wczesniej było ciepło wiec w miare jeszcze dawał rade
 
metoda do spalenia elektryki w samochodzie może na starej syrence sprawdzić trzeba napięcie jakie daje alternator przy pracującym silniku plus czy występują spadki tego napięcia włączając światła grzanie szyby i pozostaje sprawdzić czy gdzieś nie ucieka prąd na allegro widziałem miernik z końcówką jak bezpiecznik samochodowy można zrobić samemu takie cudo :) i będzie szybciej
 
Amortyzatory
Powrót
Góra