[146] Brak mocy, kopci.

  • Autor wątku Autor wątku Wojtas
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

Wojtas

Guest
Witam,

Silnik 1.9 JTD

Objawy:
- głośny świst powyżej 3 tys obr.
- kopci na czarno
- spadek mocy

Diagnostyka komputerowa:

1. Sterowanie czasem grzania.
2. Czujnik położenia pedału 2.
3. Synchroniz. wałka roz. do wału kor..
4. Czujnik ciśnienia doładowania.
5. Przepływomierz pow.

Od czego zacząć ? Co należy sprawdzić na początku, żebym nie wpakował się w niepotrzebne koszta?
 
Minęło sporo czasu, a ja nadal nie pozbyłem się problemu. Objawy są nadal te same, tj. świst pow 3 tys, kopci i muli i paląca się kontrolka wtrysku.. Byłem u "speca" od turbin oczywiście stwierdził, że turbina nadaje się do regeneracji i ona jest przyczyną tego wszystkiego. Dziś odłączyłem przepływomierz, przejechałem się, jednak włączył się tryb który nie pozwalał na przekroczenie 3,5 tys obr - nie było słychać wcześniejszego świstu i jakby mniej tego kopcenia. Podłączyłem czujnik z powrotem. Auto na biegu jałowym na 4 tys obr - brak wcześniejszego świstu, kopcena mniej. Jutro rano w drodze do pracy sprawdzę jak się zachowa na dłuższym odcinku.

Oleju silnik nie pobiera. Zauważyłem większe spalanie ok 0,5 - 1l.
 
No przecież podałeś wszystkie możliwe przyczyny dymienia i braku mocy w tym silniku. 2.Przestawiony rozrząd 4. czujnik cisnienia doładowania 5. przepływomierz
 
Zgasła "marchewka" po roku świecenia, w momencie kiedy wbiłem 3 i pedał gazu docisnąłem do podłogi, do 4,5 tys obr. Sprawa wygląda tak, iż jadąc i wciskając pedał gazu do końca w okolicach 2,8 - 3,2 tys słychać straszny świst - gwizd, a po przekroczeniu tej granicy już go nie słychać. W trybie awaryjnym, gdy auto nie może przekroczyć 3,5 tys. obr świst ten nie występuje przy wciśnięciu pedału gazu do podłogi. Kopci przy tym na czarno, wymieniłem filtr powietrza, poprzedni nosił ślady oleju. Turbo jednak do regeneracji ?

Dzisiaj rano w drodze do pracy po przekroczeniu 3 tys. obr. zagwizdała jak zwykle i "marchewka" znowu się pali.

"Wojtas"
 
Ostatnia edycja:
Zregerenowałem turbo, ponieważ taka była diagnoza pana od turbin. Problem nie zniknął.. Dalej po przekroczeniu 3 tys. obr. słychać wyraźny świst. Na co pan turbiniarz mi powiedział, że układ jest nieszczelny. Węże wyglądały na całe. Może intercooler jest nieszczelny ? Chyba będe musiał podjechać do jakiegoś warsztatu w którym ktoś zlokalizuje nieszczelność. Jak już wspomniałem filtr powietrza nosił znaki oleju. Jakie konsekwencje wiążą sie z jazdą z nieszczelnym dolotem ? Jak na tym cierpi turbo ?

PS. + po regeneracji jest taki, iż auto faktycznie dostało mocy i przyśpiesza o niebo lepiej.
 
Zregerenowałem turbo, ponieważ taka była diagnoza pana od turbin. Problem nie zniknął..
Dalej nie robisz tego co powinieneś a rozwiązanie masz podane na samym początku ( przestawiony rozrząd)
 
Jeśli przestawiony rozrząd powoduje ten "świst" to jak to naprawić, co jest przyczyną tego problemu ? Czy wykluczasz nieszczelność układu ? Proszę o konkretną odp., a nie jak wyżej.
 
Świst w 99% przypadków pochodzi od nieszczelności. Wtedy diesel gorzej się zbiera, więcej pali, kopci i gwiżdże więc zacznij od sprawdzenia szczelności całego dolotu. Jeżeli nieszczelność masz przed turbo to lepiej zrób szybko bo to mu szkodzi, natomiast jeśli za turbo to nie ma na nie większego wpływu bo jak coś złapie to poleci do komór spalania co nota bene jest znowu niezdrowe dla silnika.
 
Świst w 99% przypadków pochodzi od nieszczelności. Wtedy diesel gorzej się zbiera, więcej pali, kopci i gwiżdże więc zacznij od sprawdzenia szczelności całego dolotu. Jeżeli nieszczelność masz przed turbo to lepiej zrób szybko bo to mu szkodzi, natomiast jeśli za turbo to nie ma na nie większego wpływu bo jak coś złapie to poleci do komór spalania co nota bene jest znowu niezdrowe dla silnika.

99% od nieszczelności ? a jak wpływa na to przestawiony rozrząd?
 
Od przestawionego rozrządu nie będzie świszczeć bo ten dźwięk pochodzi z dolotu. Te 99% procent to nie dosłownie, ale generalnie świst to dwie sprawy - nieszczelny dolot lub walnięta turbina. Turbinę masz zregenerowaną więc zostaje Ci to pierwsze.
 
Ostatnia edycja:
Od przestawionego rozrządu nie będzie świszczeć bo ten dźwięk pochodzi z dolotu.
A załóż się że świst, dziwne odgłosy turbiny -brak mocy,kopcenie na czarno to jak najbardziej może być od przestawionego rozrządu gdzie paliwo spala się na turbinie a nie w komorze spalania. Może to byc zły skład mieszanki czyli przepływka, nieszczelny dolot dawał by w całym zakresie obrotów brak mocy
 
Ostatnia edycja:
Dzięki za informację. Po weekendzie wybiorę się do mechanika i przekaże mu te wskazówki.

Co to tego "gwizdu" pojawiającego się ok 2,8 - 3 tys. obr to po wciśnięciu pedału gazu w podłogę potrafi on zniknąć na 4 tys. obr. lub jest on mniej słyszalny.
Następie turbo się zazwyczaj odcina i przekroczenie 3,5 tys. obr jest niemożliwe. Na dłuższych trasach zauważyłem przed regeneracją, że auto po pokonaniu iluś tam km. jakby wolniej przyśpieszało.
Czy przestawiony rozrząd mógł spowodować uszkodzenie turbiny ?
 
Może problem sprawia taką sympatyczna czarna puszka (kolektor nr 60656533) znajdująca się między filtrem powietrza i turbiną? Umieszczona jest bardzo nisko przez co jest wyjątkowo narażona na uszkodzenia mechaniczne. U mnie w/w kolektor był całkowicie urwany czego objawem był kompletny brak mocy (wrażenie braku turbo). Zapewne w zależności od stopnia uszkodzenia/nieszczelności efekty mogą być różne :) Tak czy inaczej warto to sprawdzić przed bardziej kosztownymi naprawami. Powodzenia!
 
Z ciekawości zaglądnąłem z aparatem pod podwozie :]






Czyżby problem "świstu" został rozwiązany ?
Ile kosztuje ten kolektor ?
 
Zmień mechanika na mechanika a nie na partacza... bo z innymi awariami też będziesz się bujał aż sam dojdziesz co jest nie tak............ Powiedz mu niech taczki naprawia :)
 
Znajomy widok :) Dobrze, że to ten problem bo naprawa jest wyjątkowo prosta i efektywna. Jeśli chcesz możesz oczywiście wymienić element na nowy, komplet z mocowaniami w ASO to koszt ~ 200 PLN, z drugiej ręki praktycznie niedostępne. Jednak zastanów się czy nie jest to marnowanie czasu i pieniędzy - jedna wystająca studzienka i powrót do punktu wyjścia.

Alternatywnym rozwiązaniem, które osobiście zastosowałem jest po prostu zaślepienie otworu wlotowego do puszki (zaznaczyłem na zdjęciu). W tym celu podciąłem plastikową przegrodę a następnie użyłem odpowiedniego kalibru korka od popularnego płynu do czyszczenia powierzchni płaskich wklejonego na silikon. Puszkę w miarę łatwo zdemonotować, trzyma się na jednym cybancie, do którego jest w miarę niezły dostęp z komory silnika.

Zapytasz czy brak kolektora wpływa na osiągi - nie sądzę, w pierwszych wersjach JTD zamiast niego była normalna rura. Z informacji, które wykopałem jego obecność przyczynia się wyłącznie do znacznego wyciszenia pracy silnika.

To tyle, powodzenia w naprawie. Pisz gdybyś potrzebował dodatkowych informacji.

138.jpg
 
Problemów ciąg dalszy.

Zgodnie ze wskazówkami zaślepiłem tą dziurę za pomocą taśmy i małego plastikowego pojemnika. Świst zniknął, aleee turbo dalej się zacina tzn. jak wcześniej działo to się po przekroczeniu 3,5 tys. tak teraz jadąc przekraczam 2 tys. obr. nagle auto gwałtownie przyśpiesza po czym muli, znowu dostaje mocy i muli znowu i znów przekroczenie 3,5 tys. staje się niemożliwe. Odpiąłem przepływkę i się przejechałem, nie sądzę by bez niej przyśpieszało auto lepiej czy też gorzej.. przyśpiesza na pewno tak jak z przepływką podpiętą gdy nie możliwe jest przekroczenie 3,5 tys.
Dodam też, że IC nosi na sobie ślady oleju. Od czego zacząć ?
 
O ile pamięć mnie nie zawodzi po zaślepieniu ziejącej dziury zrobiłem jeszcze reset komputera i trochę pojeździłem, żeby zaadaptował się do nowej ilości powietrza. Nie zaszkodzi spróbować, tylko pamiętaj, żeby wcześniej podłączyć przepływomierz z powrotem ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra