Błędy różne (komp), a akumulator V6

tomaz

Aktywny
Rejestracja
Maj 21, 2008
Postów
4,469
Lokalizacja
Poznań
Auto
166 3.0V6 Sportronic | szybkie daily
Witam,

Od jakiegoś czasu walczyłem z różnymi dziwnymi błędami zgłaszanymi przez ECU w mojej 166 2.5
Po dłuższym postoju pojawiał się błąd skrzyni biegów, co skutkowało wchodzeniem w tryb awaryjny. Błąd pod FES to zwarcie na elektrozaworach. Potem zaczął pojawiać się również błąd poduszek powietrznych - też jakieś zwarcie/sygnał z czujników uderzenia. Było to o tyle dziwne, że po uruchomieniu auta, krótkiej przejażdżce, zgaszeniu i ponownym rozruchu błędy znikały (z wyjątkiem tych od poduszek, one nie znikają z zasady). Ostatnio nawet mrugnęła mi na chwilę marchewa, co mnie już totalnie dobiło.
ALE, jednocześnie bardzo osłabł mi akumulator. Słabo kręcił. Doszło do tego, że po tygodniowym postoju już nie odpalił.

Okazało się, że w aku padła jedna cela. Napięcie po dwukrotnym ładowaniu: 10,5V. Chwilowo mam zastępczy aku, a uszkodzony idzie na gwarancji, bo ma niecałe dwa lata (podobno gwarancja na 2 lata).

Konkluzja: po włożeniu działającego aku wszystko wróciło do normy! Zero błędów - po skasowaniu już nic nie wraca :) Na przyszłość jak elektronika zaczyna szaleć, warto zacząć od sprawdzenia aku ;)
 
Witam,

Od jakiegoś czasu walczyłem z różnymi dziwnymi błędami zgłaszanymi przez ECU w mojej 166 2.5
Po dłuższym postoju pojawiał się błąd skrzyni biegów, co skutkowało wchodzeniem w tryb awaryjny. Błąd pod FES to zwarcie na elektrozaworach. Potem zaczął pojawiać się również błąd poduszek powietrznych - też jakieś zwarcie/sygnał z czujników uderzenia. Było to o tyle dziwne, że po uruchomieniu auta, krótkiej przejażdżce, zgaszeniu i ponownym rozruchu błędy znikały (z wyjątkiem tych od poduszek, one nie znikają z zasady). Ostatnio nawet mrugnęła mi na chwilę marchewa, co mnie już totalnie dobiło.
ALE, jednocześnie bardzo osłabł mi akumulator. Słabo kręcił. Doszło do tego, że po tygodniowym postoju już nie odpalił.

Okazało się, że w aku padła jedna cela. Napięcie po dwukrotnym ładowaniu: 10,5V. Chwilowo mam zastępczy aku, a uszkodzony idzie na gwarancji, bo ma niecałe dwa lata (podobno gwarancja na 2 lata).

Konkluzja: po włożeniu działającego aku wszystko wróciło do normy! Zero błędów - po skasowaniu już nic nie wraca :) Na przyszłość jak elektronika zaczyna szaleć, warto zacząć od sprawdzenia aku ;)

Alfy są bardzo czułe na stan akumulatora, jak jest słaby to elektronika wariuje na bank. Przy 166 warto sprawdzić tez, czy coś nie żre (pobór prądu)akumulatora na postoju, to w 166 częsta przypadłość.
Ale ewentualne błędy dla spokoju również warto odczytać.
 
Tomaz miałem podobną sytuację... mialem padające aku
i alfa zaczęła świrować tak samo... ciągłe błędy itp także popieram Twoją konkluzję w zupełności :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra