• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Błąd P0420 - katazlizator

Karol147

Nowy
Rejestracja
Mar 16, 2014
Postów
314
Lokalizacja
Łódź
Auto
Alfa Romeo 147 1.6
Błąd P0420 - katalizator

Witam :)
1000km temu zapaliła mi się kontrolka CHECK. Podłączyłem pod kompa i pokazało błąd P0420-katalizator1. Błąd skasowałem i pojechałem nad morze ponad 400km, bo stało się to dzień przed wyjazdem. 6 km przed celem kontrolka się znowu zapaliła. Tym razem był błąd P0420, ale doszedł też błąd P0130 - sygnał lambda 1 przed kat. Błędy skasowałem, bez problemu wróciłem do domu no i dzisiaj po raz trzeci wyskoczył CHECK. Podpiąłem pod kompa i wyskoczył tylko błąd P0420 katalizator. Co to może być? Nie zauważyłem żadnych niepokojących objawów, Alfa jeździ bardzo dobrze. Spalanie z 900km wyszło wg komputera 7,6 więc chyba ok. Pierwszy raz zapalił się po zatankowaniu do pełna i przejechaniu około 5km. Od stycznia to był pierwszy raz kiedy zalałem do pełna, ale nie wiem czy to ma jakieś znaczenie? Może jakieś brudy z baku spłukało? Miał może ktoś podobne błędy? Czy to na pewno musi być katalizator? Jak to posprawdzać? Alfa 147 1.6 105KM
Pozdrawiam :)
 
Ostatnia edycja:
Prawdopodobnie masz przedmuchy albo rozwalił się wkład od katalizatora. Albo już od dawna go nie ma :) i dlatego bodajże lambda alarmuje.
 
Da radę jakoś to zdiagnozować za pomocą Fiat Ecu Scan? Jakieś wykresy sond, napięcia?
 
Możesz sprawdzić napięcia, czy sondy działają, ale skoro wypłuł katalizator to potem automatycznie kasuje się reszta, albo sonda i katalizator to się wszystko zazębia, jeszcze można sprawdzić sondę ostatnią, ona może wariować przy zabitym katalizatorze.

Tak serio nie ma sposobu w 100%, aby sprawdzić czy na pewno kata się nie zapchał... Masz wybór albo go wymienić po cenie szrotu i popatrzeć co się dzieje, rozciąć go albo bawić się pierwsze w wymianę wszystkiego tylko nie katalizatora, co na końcu i tak może przynieść marny efekt...

Ja mam trzeci katalizator wycięty w pizdu, ale to już wyższa szkoła oszczędzania sobie nerwów ;d

@@edit
Jeszcze przyszły mi na myśl świece, nie są zabite ?
 
Ostatnia edycja:
Jak mechanik wymieniał uszczelkę pod pokrywą zaworów to mówił, że 4 świeca (ta pomocnicza) była trochę ubrudzona olejem. I w sumie dzień po wymianie uszczelki pod pokrywą pierwszy raz zapalił się ten check. Ale, ogólnie świece są chyba ok. Auto odpala od strzała a śmiga aż miło, nawet mam wrażenie, że jak wywaliło check to ma większego kopa hehe, ale to może być tylko moje subiektywne odczucie :D

Ok to podłączę zaraz pod FES i zobaczę te napięcia sond. Mierzyć to na rozgrzanym silniku?
 
Mozesz zmierzyć na zimnym i na ciepłym, zapisz w jakich granicach one "skaczą" tzw. oscylują. Powinny sobie skakać między 0.1-0.8v o ile dobrze pamiętam, jeżeli jest zacięta na np. 0.25 i ani drgnie lub w ogole ZERO to znaczy, że jest do dupy.
Jeżeli masz wrażenie, że auto jeździ lepiej po CHECK'u, to znaczy, że silnik wszedł w tzw. tryb awaryjny i wykorzystuję sztywne parametry fabryczne, które na dłuższą metę nie są na rękę silnikowi, co za tym idzie coś co powoduje ten check nie działa poprawnie i podaje skrajnie głupie parametry, przez co silnik działa wręcz do dupy.

Samochód najlepiej powinien jeździć sprawny, tzn. przepływomierz, świece, sondy, kata wszystko jak należy, więc buduje się pewien schemat:

Uszkodzony (do dupy)->W trybie awaryjnym; check->sprawny.

Jeżeli masz wrażenie, że na checku jeździ lepiej to znaczy, ze ostatnio dużo jeździłeś już w stanie "do dupy", teraz coś faktycznie wypłuł poza skrajnymi parametrami i silnik wszedł w tryb "funkcjonalny" byle jezdzić, podejrzewam, że jak znajdziesz winowajce i go naprawisz to będzie auto dla Ciebie nie do poznania.
 
Tzn silnik zawsze ładnie się zbierał. Ostatnio sporo pojeździłem i nie miałem wrażenia, że byłby jakiś wcześniej zamulony czy coś. Pracował i pracuje równo, obroty nie falują itp.
Dobra, tutaj są filmy z tego co udało mi się nagrać przed burzą :D Robione na rozgrzanym silniku. Przy aktywnym błędzie. Nie kasuję go bo w pon może pojadę do mechanika a jak skasuje to nie wiadomo kiedy znowu wyskoczy.

https://www.youtube.com/watch?v=B1T-zxV-GmY&feature=youtu.be
https://www.youtube.com/watch?v=GEs-JkYDP0g&feature=youtu.be

I jak te parametry?
 
Dziwne, że integrator 2 jest pusty, kompletne zero. Masz może jeszcze wynik przepływomierza ile powietrza puszcza na jałowym ?
 
Wychodzi na to, że sonda druga jest kompletnym kapciem i nawet komputer jej nie uwzględnia, druga sonda dla silnika nie istnieje, podaje paliwo z mapy silnika. Usuń blędy i zobacz, czy nadal nic nie będzie i czy bedzie "open loop", jezeli tak to możesz wymienić drugą sonde, możesz nawet na szrocie kupić za 20zl, na próbe, zeby tylko potwierdzic ta wersje
 
Ok, potem tak zrobię. Jeszcze zwróciło moją uwagę to, że chwilowe spalanie po ruszeniu przez jakiś czas komputer pokazuje 25l/100km dopiero po jakimś czasie zaczyna się zmniejszać. Czy to może mieć z tym związek? Bo gdzieś słyszałem, że w Alfach na chwilowe spalanie nie ma co patrzeć bo często pokazuje takie wartości.

EDIT: Popatrzyłem na zapisy z FESa z mojej poprzedniej 147 to tak samo przy integratorze lambdy 2 nie pokazywało żadnych wartości...więc może to wina FESa?
 
Ostatnia edycja:
No to masz z mojego auta.

327.jpg
 
Kolega ma silnik 105KM i jedną sondę przed katem i drugą zaraz za. Ta druga powinna miec chyba troszkę inny wykres ponieważ jest to sonda diagnostyczna.
 
Ostatnia edycja:
Nie ta godzina była :D chciałem zaznaczyc dla porównania przed i zza, anyway ja jednej sondy nie mam bo wyleciała razem z katalizatorem, własnie w jej miejscu, gdzie jej kompletnie nie ma, a przycisne integrator bądź samo napięcie to nawet wartości, czy jednostki nie podaje, tak jak w jego przypadku z drugą zza kata
 
Ostatnia edycja:
Witam :)
Sprawa rozwiązana. Przyczyną błędów była pierwsza sonda lambda na której było zwarcie. Wymieniona na oryginał Boscha. Dzięki Mongoose za rady :)
 
To dobrze :D lepiej choćby kręcić się w okół problemu trafnie, czy nie trafnie przez tydzien, jak isc do mechanika, który by podpiał Ci auto i byłbyś własnie po wymianie katalizatora, dwóch sond i moze akumulatora :cool:
 
No i nie nacieszyłem się długo brakiem CHECKU. Po przejechaniu 150km znowu kontrolka i znowu błąd P0420 katalizator 1 :( Jakieś pomysły?
 
Sprawdzic Katalizator ;/

Katalizator sprawdzony, był wytopiony. Został wymieniony wkład katalizatora w autoryzowanym serwisie i błąd znowu się pojawił po 60km. Wymienili na mocniejszy taki co spełnia normy emisji spalin EURO 4 bo wcześniej założyli EURO3. Po 70km błąd znowu się pokazał. I co tu robić? Sprawdzili na kompie inne parametry i okazało się, że wszystko idealnie, dawkowanie paliwa itp wszystko ok. W serwisie zwrócili uwagę, że błąd wywaliło jak komputer pokazywał temperaturę cieczy chłodzącej MINUS 20 stopni więc podejrzenie padło na czujnik temparatury, ale auto odpalili i wszystko było ok. Ja już zgłupiałem. Wydałem 800zł a błąd jak był tak jest :( Katalizator i sondy wszystkie sprawne.
 
Ostatnia edycja:
Z tym czujnikiem nic nie zrobili skoro miałeś syberię, a zza oknem powoli chcą ogłaszać stan wyjątkowy ;d ?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra