Błąd P0380 GLOW PLUG i problem z odpalaniem

Moruso

Nowy
Rejestracja
Wrz 16, 2010
Postów
67
Lokalizacja
Gorlice
Auto
Alfa Romeo 147 JTD
Witam
Panowie temat wygląda tak. Dwa miesiące temu zmieniłem świece (4szt) na nowe Denso. Po miesiącu wywala mi na liczniku GLOW PLUG, wpiąłem FES'a, błąd P0380, po skasowaniu wraca. W zeszłym roku zapalał bez problemów przy -26 C a teraz przy -4 C jest już problem, trzeba kręcić z 5 razy. Napięcie na świecach jest, znajomy mechanik stwierdził, że świece muszą być ok bo są nowe, poza tym jest bardzo mało prawdopodobne, żeby spaliły się wszystkie 4, a jakby padła 1 czy nawet 2 to przy -4 C powinien bez krzyku zapalić. Dodam, że poprzednio miałem upalone 3 świece i jakoś sobie radził przy niewielkich mrozach. Dziś podmieniłem używany przekaźnik grzania świec (ten na ścianie grodziowej), bez efektu, nadal Glow Plug i błąd w FES'e. Spec mówi, żeby może spróbować podmienić czujnik temp. silnika, może wysyła zły sygnał i dlatego nie grzeją. Macie jakieś pomysły?

Pzdr
 
A nie lepiej może wykręcić jednak te świece i sprawdzić ja mam uszkodzony ten przekaźniki i bardzo często mi wywala ten błąd ale świece sie grzeją sprawdzane 2 razy

Kolego świeca może nawet po dwóch dniach paść
 
Zgadza się, ale od razu 4? Żeby był łatwy dostęp do nich to bym sam to sprawdził dzisiaj, ale wiesz jak jest w tym silniku. U jakiegoś speca jest tydzień czekania na termin a znów zimę zrobiło i mi auto pod blokiem musi stać:/
W FES'ie pojawia mi się: P0380-Board relay, thermostarter or preheat. ECU.
 
Ostatnia edycja:
sprawdzić możesz przecież bez odkręcania świec , weź kawałek kabla ściągnij wszystkie fajki prądowe ze świec, jeden koniec kabla do + na aku a drugim dotykaj każdej świecy po kolei jak iskrzy to znaczy ze działa, nie iskrzy = spalona :)
 
Chłopaki poprawka, gościu mi jednak sprawdzał dokładnie w taki sposób jak piszecie, przez zasilanie + i grzeją. Dziś przy - 7 C rano w ogóle nie odpaliłem, po południu -5 C i dopiero po 10min mordowaniu zapalił, przynajmniej akumulator mam luks:) A co myślicie o tym czujniku temp? Gość mi mówił, że jak będzie błędnie wskazywał to nie będzie grzał, ale wywalało by Glow Plug? Pod FES'em nie ma nic poza P0380.
 
Świece świecami, może wtrysk któryś leje i dlatego ciężko uruchomić auto?
 
Nie sądzę, bo 1- mam błąd P0380 2- przy 0 C czy -2 C odpala z pierwszego. Spróbuje wieczorem odpiąć ten czujnik temp. i zobaczymy co się będzie działo.
 
a ropa? mialem tak ze jak na minusie to krecil rozrusznik ok 3-4 sekund zanim odpaliła (ale tylko jak bylo na - temperatura) niedawno spalila sie jedna swieca wymienilem ja i odpalala tak samo , nalalem ropy z innej stacji teraz i pali na dotyk jak na minusie jest
 
Wtryski i wadliwe paliwo odpada, bo przy wyższych temperaturach zapala bez problemu, a w piątek rano było -7 i nie było szans, mogłem kręcić do upadłego. Po południu spadło gdzieś do -5 i to samo, ale kręciłem do oporu, aż w końcu gdzieś po 10-15min męki zapaliła, obstawiam, że po prostu sam się trochę rozgrzał od tarcia (wiadomo, że tarcie wytwarza temperaturę). Odpiąłem dziś czujnik temperatury, jedyne co udało mi się zauważyć to to, że sprężynka wyświetla się około 8-10 s, a tak znikała po 2s. Jutro rano sprawdzę, czy zapali jak odepnę mu czujnik, jak zapali to mamy winnego.
 
Po wypięciu czujnika temperatury silnika - to samo, bez zmian. ktoś ma jeszcze jakieś pomysły?
 
Miałem podobne przygody w swojej 145 JTD. Świece i inne rzeczy były OK, a wystarczyło -6 na dworze i mogłem być uziemiony. Polecam sprawdzenie przekaźnika świec żarowych. Sprawny powinien "pstryknąć" po włączeniu zapłonu, a gdy jest uszkodzony generuje błąd 0380. U mnie jest umieszczony na ścianie grodziowej, a wygląda tak: http://allegro.pl/przekaznik-swiec-z...083936713.html

Pozdro.
 
kolego miałem to samo bład mi wywalał ze świeca spalone wszystkie sprawdzone i dup... nadal wywalało. troche poczytałem pokombinowałem i problem był banalny spalony bezpiecznik od świec (taki duży) w skrzyneczce przy śilniku wymieniś i wszystko bedzie ok. tez mam świece denso i po 3 miesiącach to się stało.
pozdrawiam
 
U mnie prąd do centralki dochodzi, sprawdzałem teraz i słychać to pstryknięcie (takie dość wyraźne) po około 10s od momentu włączenia zapłonu, więc bezpiecznik odpada. Jutro wieczorem jadę do kumpla na garaż, przeczytałem chyba wszystkie tematy na ten temat, więc multimetrem sprawdzę jutro wszystko po kolei (napięcie zasilania centralki, wychodzące z centralki oraz oporność mierzoną na wtyczce od wiązki świec przy centralce. Może mi to coś powie:D Napisze o efektach. Pzdr
 
Panowie po pomiarach wszystko jest jak należy. Dopiero po wykręceniu świec znalazł się winny. Jedna świeca jest uwalona, niby ma opór ale powoduje zwarcie, przez co prawdopodobnie układ rozłącza napięcie i żadna świeca nie grzeje. Jutro robię podmiankę i dam znać jaki efekt:)
 
Postanowiłem, że się podłączę do tematu.
Troszkę się zastanawiałem nad tym błędem także w moim samochodzie. Bo jak to jest? U mnie jakoś nie ma reguły kiedy komputer ten komunikat pokaże (ale chyba bardziej skłaniam się ku minusowym temperaturom), a poza tym - zadam troszkę laickie pytanie. Mam 4 cylindry - tak? Więc mam i 4 świece żarowe - tak? Powiedzmy, że jedna nie grzeje dlatego wywala błąd. No ok. Więc jeden cylinder odpada od spalania? Nic sie tam nie dzieje? Jakiś spadek mocy? U mnie jak gdyby nigdy nic, auto odpala bez żadnych problemów, moc tak jak zawsze, przyśpieszenie w porządku - tylko od czasu do czasu komunikat... Czy to jakieś styki, czy co?

A jeszcze tak zapytam, bo ktoś napisał że "nie jeździj z uwaloną świecą, bo nie będziesz mógł jej odkręcić" - pytanie brzmi - jak jedna uwalona świeca wpływa na pracę silnika (bądź 3 działające, skoro powinny działać 4)?
 
A jeszcze tak zapytam, bo ktoś napisał że "nie jeździj z uwaloną świecą, bo nie będziesz mógł jej odkręcić" - pytanie brzmi - jak jedna uwalona świeca wpływa na pracę silnika (bądź 3 działające, skoro powinny działać 4)?

Nie wpływa na pracę silnika, wpływa tylko na rozruch silnika. W moim przypadku 3 swiece były spalone, auto przy niskich temp krztusiło się przy odpalaniu. Swiece odkręciłem bez wiekszych problemów.
 
A jeszcze tak zapytam, bo ktoś napisał że "nie jeździj z uwaloną świecą, bo nie będziesz mógł jej odkręcić" - pytanie brzmi - jak jedna uwalona świeca wpływa na pracę silnika (bądź 3 działające, skoro powinny działać 4)?
Na prace silnika nie wpływa wcale tylko na jego rozruch. Samochód przy odpalaniu trochę dłużej kręci.
Co do jazdy z niesprawną świecą to nie chodzi o problemy z rozruchem a późniejszą wymianą.
po ok 5tys km możesz już mieć naprawdę duży problem z wykręceniem świecy.
 
Potwierdzam, po wymianie świecy wszystko ok, zapaliła od razu, skasowałem błąd w FES'ie, kontrolka znikła i się nie pojawia:)

Dzięki za dobre rady:)
 
Na prace silnika nie wpływa wcale tylko na jego rozruch. Samochód przy odpalaniu trochę dłużej kręci.
.

No, tak nie do końca ;)
Rozruch oczywiście ale świece w naszych samochodach, to świece z wtórnym grzaniem. To oznacza, że nie grzeją one tylko i wyłącznie w czasie rozruchu ale i w czasie nagrzewania sie silnika do osiągnięcia przez niego odpowiedniej temperatury. Więc jeśli świeca jest zużyta, to może ona grzać przy odpalaniu na tyle, że nie będzie większych problemów ale już grzanie wtórne nie będzie funkcjonowało poprawnie. Efektem będzie to, że silnik będzie odpalał ale bardzo "twardo" pracował. Drgania na zimnym będą większe niż normalnie. Czasami odpali i zgaśnie. Ta faza nie trwa długo ale jednak...
W silnikach "Alfowskich" zastosowanych w Oplach (Z19DT/H) popełniono pewien błąd i grzanie wtórne maksymalnie ograniczono zaniżając temperaturę wyłączenia Stąd te konstrukcje maja dość duże problemy w zimie. Wyjściem jest kupienie dodatkowego ustrojstwa lub programowa zmiana temperatury wyłączania grzania wtórnego z 4 na 16 stopni. Ale to nas nie dotyczy ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra