Trochę robota bez sensu, bo zwarcie może być w dowolnym miejscu na wiązce. Jeśli rzeczywiście przepala się przy włączaniu wstacznego, to równie dobrze może być to przy lampach tylnych, jak i przy włączniku na skrzyni biegów. Albo w dowolnym miejscu na jednym z kilku przewodów o długości kilku metrów z rozlicznymi zakończeniami.
Co lepsze, czasem przewód jest pęknięty, a izolacja cała albo tak brudna, że nie widać miejsca przepalenia. Takl naprawdę, żeby znaleźć usterkę, trzeba mieć dużo szczęścia i np. patrzeć akurat na miejsce zwarcia w momencie kiedy zaiskrzy. Inaczej to trochę szukanie igły w stogu siana. Przerabiałem to z bezpiecznikiem od zegarów. Samochód oglądało trzech elektryków i każdy bezradnie rozkładał ręce, bo musiałby rozebrać całą deskę i jeszcze mieśc szczęście, żeby znaleźć jeden uszkodzony kabel. Na szczęście problem sam ustał, widocznie poruszyła się jakaś wiązka i przestało zwierać.
Niestety większość elektryków w takich sytuacjach poleca wymianę całej wiązki, bo szukanie usterki czasem może być droższe niż wymiana.
Jeśli Twoja usterka jest tak upierdliwa (a podejrzewam, że jest), kup na szrocie całą wiązkę i albo sam się pobaw w wymianę, albo oddaj to do jakiegoś elektryka.
W każdym razie trzymam kciuki, żeby udało Ci się znaleźć zwarcie.