• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Benzyna w trasie

konrad53

Nowy
Rejestracja
Paź 22, 2014
Postów
875
Lokalizacja
Oświęcim
Auto
147 FL
Jaka jest wasza opinia odnośnie częstej jazdy benzyną 1.6 105km po autostradzie? Pytam, bo jeżdżę średnio dwa razy w tygodniu po 60km autostradą i przy prędkości 140-150 obroty wiadomo nie są niskie. Jak się to ma dla samochodu? Nie zaszkodzi takie dalsze użytkowanie? W najbliższym czasie się to nie zmieni, a nie chciałbym zmieniać na diesla bo raz, że tych kilometrów rocznie i tak dużo nie wyjdzie a dwa, że (odpukać) Alfa sprawuje się bardzo dobrze i się do niej przywiązałem :) Mimo, że jest to tylko 2 razy w tygodniu to główna eksploatacja auta to właśnie autostrada. A nie wiem czy takie trasy to odpowiednia eksploatacja dla benzyny o takiej mocy
 
Jazda autostradą jak każda inna jazda, co ma do tego że to benzyna? co ma się niby stać jeśli auto sprawne? Przecież go nie pałujesz codziennie po 200 tylko 140-150, tak? obroty w tym momencie masz jakieś ok 4,5-5tyś, co dla tego silnika nie jest niczym szczególnym prócz tego że głośno chodzi co jest chyba jedynie wadą wygłuszenia. Według mnie co niektórzy są chyba lekko przewrażliwieni na punkcie swoich aut ;)
Dobranoc
 
Ostatnia edycja:
Nie masz się czym martwić, te silniki są wysokoobrotowe i bardziej im zaszkodzisz jeżdżąc na zbyt niskich obrotach ;)
 
Nic się nie bój :P.Alficzki lubią wysokie obroty,do tego lubią wysoki stan oleju (to jest najważniejsze ).Gdyby było inaczej przez 8 lat coś i mi by się przydarzyło ,a tak to sama radocha z jazdy (z krótkiej czy z długiej);)
 
Według mnie co niektórzy są chyba lekko przewrażliwieni na punkcie swoich aut ;)
Dobranoc
Całkowicie się z Tobą zgadzam.Tylko czekać aż ktoś założy temat w stylu : "tankuję dwa razy w tygodniu , jak myślicie czy klapka wlewu paliwa nie zużyje mi się od tego zbyt szybko?"
Auta są po to by nimi jeździć , a jak się zepsują to naprawić i dalej jeździć.
Poza tym wielka mi trasa : 60 km dwa razy w tygodniu ;)
 
Ostatnia edycja:
Spokojnie, nie przewrażliwieni tylko pierwsze auto w życiu i nie do końca wiedziałem jak jest z takim użytkowaniem samochodu o takiej mocy :) a każda opinia pomocna. Dzięki!
 
Jasne ja pamiętam jak miałem pierwszy raz szalony dystans 100km przejachać, maluchem, trzy postoje robiłem tak to się mi hoho wydawało :)

Spokojnie TS pojeździ Ci te i większe w tysiącach km przejazdy autostradowe. Ale tak dla pewności to sprawdzaj mu co jakiś czas poziom oleju - nie dlatego że normą jest że zniknie po 60km autostrady i 4-5 tys obrotów, tylko dlatego że używane auto masz i kto wie co przeszło i pewnie je dopiero poznajesz. Rzuć okiem też wówczas na poziom płynu chłodzącego (po wystygnięciu oba) - ot, żeby wiedzieć na czym stoisz.
 
Oleju dość sporo bierze a wycieku nigdzie nie ma, średnio 1-1,5l dolewam między wymianami ale w sumie już się przyzwyczaiłem :P generalnie wszystko na bieżąco kontroluję
 
1,5l to nie ma tragedii

Wysłane z mojego LG-H440n przy użyciu Tapatalka
 
Przez 3.5 roku swoim TSem 1.6, 105KM, 5-10 razy w roku robilem trasy Poznan-Suwalki-Poznan, gdzie 300 km Poznan-Warszawa via A2 przy stalej predkosci najczesciej 160km/h na tempomacie, czasem wolniej a czasem i 170km/h+ (chwilami). Poza spalaniem nic innego mnie nie bolalo, nawet lykanie oleju na poziomie 0.3l na trase w obie strony, 1200 km. Jazda po Poznaniu powodowala wiekszy ubytek na bagnecie, do 0.5l. Takze wystarczy dbac o poziom oleju i nie lac go*wna do silnika i baku.
Przez caly czas u mnie syntetyk Selenia Star 5W40, co nie znaczy oczywiscie, ze to jedyny sluszny olej.
Auto sprzedane 30.12.2015 ;) przeszlo w ASO sprawdzenie przed zakupem.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Skorzystam z tematu. Sprawa dotyczy temperatury wody podczas mrozów. Dziś rano wyjechałem, temperatura wody po około 5-10 min osiągnęła 90 stopni. Jednak po jakimś czasie, może pół godziny ciągłej jazdy spadła do około 83 i tak się utrzymuje. Temperatura na zewnątrz około -6. Nigdy się tak nie działo, dopiero teraz podczas mrozów. Dodam, że dolewałem wczoraj płynu chłodniczego bo już od dłuższego czasu powoli mi go ubywa
 
Skorzystam z tematu. Sprawa dotyczy temperatury wody podczas mrozów. Dziś rano wyjechałem, temperatura wody po około 5-10 min osiągnęła 90 stopni. Jednak po jakimś czasie, może pół godziny ciągłej jazdy spadła do około 83 i tak się utrzymuje. Temperatura na zewnątrz około -6. Nigdy się tak nie działo, dopiero teraz podczas mrozów. Dodam, że dolewałem wczoraj płynu chłodniczego bo już od dłuższego czasu powoli mi go ubywa

Jeżeli używałeś ogrzewania na max. i jechałeś dosyc szybko to możliwe że się nie dogrzeje chociaż powinno utrzymać te 90, muszę dzisiaj sprawdzić na trasie swoją bellę bo na mieście nie mam żadnych problemów a o 6 rano jak wyjeżdżam od 2 dzi jest -18. A co do poziomu płynu to Ja juz sam zgłupiałem bo tak jak TY dolewałem juz 2x razy ale zauwazyłem że stan dochodzi do min i już tak zostaje i dalej nie spada ??
 
najlepiej 'ułożone' silniki to właśnie siniki po długich trasach, z czystymi komorami spalania i niezapieczonymi pierścieniami. Warunek - dobry olej, który nie zerwie filmu w wysokich temp. i rpm.
 
Temperatura ze wskaźnika... owszem, ogrzewanie było na max. Po trasie auto stało około 3 godzin i w trasie powrotnej znowu temperatura około 80 stopni. Ale pewnie to jakiś wyjątek, bo zawsze było 90 a to pierwsza dłuższa trasa przy obecnych mrozach
 
Masz wszystkie osłony wokół silnika? Taka pogoda bardzo wychłodzi silnik, mimo sprawnego termostatu. Wysuń rękę za okno przy 150-ciu km/h w minusowej temp. , paznokcie odpadają w trzy sekundy.
 
Tak, osłony są. To właśnie było na autostradzie więc prędkość większa, jak jeździłem wieczorem po mieście to nadal nie było 90 stopni ale około 87 na pewno. Także to na pewno z zimna i szybkości
 
Amortyzatory
Powrót
Góra