Awaria mojej 164

  • Autor wątku Autor wątku Garos
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Garos

Nowy
Rejestracja
Paź 20, 2005
Postów
842
Lokalizacja
Łódź
Auto
Opel Astra III 1.7CDTI Caravan
Jak kupowałem Alfę właściciel powiedział iż piszczy któreś z kółek w silniku ale można jeżdzić. Wracałem w czwartek z pracy,zatrzymałem się na czerwonym świetle obok zatrzymał się VW Pasek i młody gościu w nim który zerkał na moją Alfę,pomyślałem iż depne na starcie to pokaże co to znaczy mieć Alfę-ale niestety zaczął się wydobywać dym spod maski i szybko zjechałem na pobocze.Okazało się,że iskrzy kółko od pompy i szybko wyłączyłem silnik.Gościu od którego kupiłem auto (spisaliśmy umowę wstępną ponieważ nie zapłaciłem mu całej kasy) chyba nie będzie chciał zapłacić za naprawę.Teraz nie wiem co robić,ale myślę iż on powinien pokryć koszt naprawy tym bardziej iż koło piszczało wcześniej czyli coś zaczynało się dziać,a on powiedział że można śmiało jeżdzić nic nie jest do roboty.I tak przez 4 dni cieszyłem się moim nowym zakupem.Jestem wkur... na maxa :evil:
 
Ja bym nie odpuścił koszt naprawy podzieliłbym na dwóch :twisted:
 
jakie kolko od pompy? kolo napedzajace pompy masz po srodku miedzy V I RACZEJ GO BEZ ZDJECIA OSLONY nie widac moze masz namysli napinacz od paska napedzajacego pompe/ chyba nmasz namysli pompe wodna/ jezeli to napinacz to same kolko kosztuje 70 zl/zamiennik.jezeli to pompa to koszt ok 280 plus robocizna a ta bedzie spora bo trzeba zdejmowac pasek od rozrzadu
 
williamdrake napisał:
No to dałeś kolesiowi z Passata powód do powielania opinii o AR Pewnie miał radochę
Myślę iż nie dałem powodu bo on nie wykazywał chęci ścigania się tylko ja mu chciałem pokazać co mam pod maską.Może jak zobczył 164 to sam pomyślał,że nie ma szans.

Tak chodzi mi o napinacz od paska napędzającego pompę-już wiem iż się kółko zatarło i nie chce drgnąć.We wtorek będę wiedział więcej.Martwi mnie czy pompy szlag nie trafił.
Gościu nie chce płacić za naprawę,ale będę jeszcze z nim rozmawiał i starał się aby koszta rozbić po połowie. Napisałem do prawnika jak to powinno dokładnie wyglądać-narazie z ciekawości.
 
daj sobie spokoj za 70 zl .pompie raczej nic sie nie stalo kupisz nowy pasek i rolke .sam pisales ze gosciu ci mowil ze cos tam piszczy.wiec widzialy galy co braly/ bez obrazy/ ja tam nigdy nie wierze ,ze nic nie trzeba robic .zawsze zakladam cene samochodu plus 2000 na naprawy to zdrowy uklad ps koszty jakie poniesiesz na prawnikow beda napewno wyzsze
 
To jasne,za 70 zł nie będę robił krzyku.Chodzi mi o to jeśli się okaże,że coś jeszcze padło i koszta będę duże-różnie bywa.A z prawnikiem to nie ma kłopotu bo mój brat nim jest.
 
Ja może znawca nie jestem ale miałem problemy z autem po kupnie jeśli masz umowe na której pisze jasno że właściciel nieukrywa wad technicznych i prawnych i jak sam mówisz powiedział ci że coś nie jest tak z tym kołem a to że powiedział że można jeździc to już inna sprawa w takiej sytuacji nie masz szans np w sądzie żeby sprawe wygrac jesli by to byłą powaźna sprawa chyba że rozwaliło sie coś poważnego to wtedy inspekcja auat rozkręcanie go na części tak aby udowodnić że auto miało ukrytą wade techniczną ale to juz spora szponta przynajmniej tak mi sie wydaje z mojego doświadczenia ja nie miałem problemów że cos mi sie zepsuło tylko wade prawno techniczną i biegałem po sądach użedach komuniakacji byłem nawet na walnym zgromadzeniu PZM-tu i po roku dałem sobie siana bo niewarto auto poszło na części ale to inna długa opowieść.
Generalnie wszystko zależy od tego jak wyglada wasza umowa.
 
Wymien rolke i pasek - bedzie git
Poprostu nie ma sie co szarpac i psuc sobie nerw dla 100 zl - takie moje zdanie.
 
Moja Włoszka jeszcze jest u mechanika,niestety nie mogę załatwić w małych kosztach lawety aby przewieżć do innego znajomego warsztatu :( Już mnie cholera bierze,bo idą święta,trzeba robić zakupy a bez samochodu to jest fatalnie.
 
a co on tam w niej robi ? a moze tak dlugo bo poszedl na piechote do wloch po te rolke. a powaznie to jak mi ta rolka siadla to jezdzilem bez problemu.brak wspomagania! jakos da sie przezyc
 
Ten pierwszy mechanik nic nie naprawia,tylko powiedział co jest do zrobienia ale dużo zawołał za robociznę i muszę samochód przewieżć do innego,tylko nie mam czym.
 
Moznaby na hol sprobowac. Nie za fajny to widok, ale jest to pewne rozwiązanie.Tak to bedziesz musial po karpia isc na pieszo.
 
Jeśli nie wykombinuje nic z lawetą to będę musiał holować,tylko boję się aby nic się nie uszkodziło bo wspomaganie nie działa przy wyłączonym silniku a muszę przejechać z jednego końca Łodzi na drugi.
 
Wspomaganie nie działa to prawda.Bedzie sie ciężej kreciło kieronicą, ale da rade przejechac. Powoli i napewno sie uda.
A pomoc drogowa ile bierze?
 
Laweciarze biorą od 80 do 150 zł za taki przejazd,ale mam inny plan-wypożyczę przyczepę lawetę,koszt około 40 zł na 3 godz. i sąsiad ma hak to mi przewiezie samochód.Mam nadzieję iż w nadchodzącym tygodniu wszystko się uda i już będę mógł jeżdzić moją "bestią". Tak mi jej brak :cry:
 
Nareszcie wczoraj odebrałem moją 164 :D . Jeśli pogoda dzisiaj dopisze to zrobię foty i zamieszczę w dziale Nasze Belle
 
Amortyzatory
Powrót
Góra