• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[Giulietta] Auto rodzinne?

sprint

Użytkownik
Rejestracja
Lip 4, 2012
Postów
76
Lokalizacja
wawa
Auto
Stelvio Veloce
Witam Wszystkich Serdecznie,
Zastanawiam się nad kupnem Julki i mam pytanie do rodziców malych dzieci, czy do bagażnika Julki wejdzie wózek malutkiego dziecka? A jeżeli wejdzie to czy coś się jeszcze upchnie? Wprawdzie dzieciak jeszcze nawet nie jest w drodze ale od czegoś trzeba zacząć :)
 
Zalezy jaki wozek i czy rozlozony czy zlozony. Spacerowka (czyli lekka konstrukcja ktora po zlozeniu zajmuje niewiel miejsca na szerokosc i glebokosc a troche wiecej na dlugosc ) na szerokos wchodzi bez wiekszego problemu. Normalny wozek w moim przypadku maxi cosi mura duze 4 kola, gdy wybieramy sie na zakupy to wystarczy wypiac tylko gadole lub siedzisko i zlozyc, wchodzi z zalozonymi kolami na szerokosc bagaznika i zostaje jeszcze w miare duzo miejsca, Im wiecej mam innych szpargalow tym bardziej go rozkladam, tylne kola, przednie, wypinam polke ze sztywnego materialu aby go bardziej zlozyc, siedzisko tez mozna bardziej rozlozyc tak aby oparcie do pozycji lezacej wtedy zajmuje mniej miejsca.. Gondole da sie tez wyplaszczyc szybko. Ja podczas zakupu zwrocilem tylko uwage aby wozek zajmowal malo miejsca gdy jest na maxa zlozony i w miare sprawnie dalo sie ten proces przeprowadzac. Zlozenie wozka w zaleznosci od stopnia rozlozenia zajmuje mi od 5 s do minuty max. A co ogolnie do ladownosci wole miec 350l w kompakcie nicz 500 w sedanie bo nie ma jak tego wykorzystac a przez otwor tudno cos wiekszego wlozyc. Wiadomo w autach typu kombi duzo sie zmiesci, zaladunek na jakis dlugoweekendowy wyjazd bedzie trwalo zamiast 5 minut 2,5 minuty, bo ie trzeba tak kombinowac z ustawianiem, ale w bagazniku wozi sie wiecej niepotrzebnych rzeczy i panuje wiekszy bajzel. Cala pojemnosc wykorzystasz tylko podczas przeprowadzki, a i tak np. lodowki nie przewieziesz bo raczej trzeba to robic w pionie. Ja ogolnie nie lubie niczego transportowac w kabinie pasazerskiej wiec zawsze wszystko ukladam rozmyslnie w bagazniku a w kabinie zostawiam tylko potrzebne elementy podreczne butelka, pielucha,chusteczka torebka, telefony , portfele ulubiona zabawka, ipad. Ostanio np. W bagazniku na weekend zmiescilem: walizka podreczna moja, torba duz zony, torba syna, dwie duze siatki z zakupami, kosmetyczka duza zony, reklamowka z obuwiem kilka par, duza torba z dokumentami i laptopem druga torba z laptopem mala, wozek duzy z siedziskiem, wozek spacerowka, walizka metalowa 35x35x20 z plytami CD, rowerek biegowy, kask, gasnica alfy i nawet polki nie musialem zdejmowac, az sam w to nie moge uwierzyc. W poprzedniej Kia Ceed bagaznik byl podobny (ciut mniejszy i mniej ustawny) i tez dawalem rade.
 
Ostatnia edycja:
Wczoraj widziałem, jak jakiegoś 3- kołowca rodzinka (oczywiście składając) upchała w spokojnie w bagażniku;)
A że bagażnik głęboki, to powinien jeszcze coś zmieścić :)
najlepiej pójść z wóżkiem do salonu i samemu sprawdzić :)
 
X-lander wchodzi bez problemu po złożeniu
 
Dzieki teon za wyczerpującą odpowiedź. Z tego co piszesz to faktycznie nie jest źle z tym bagażnikiem albo jeteś mistrzem pakowania :)
 
Bagażnik nadaje się do wózka typu spacerówka (składanego) bo jest szeroki (szerszy niż w Corolli/ Golfie). Z całym osprzętem 4-latka, w tym rowerek! bez problemu się ładuję.
Skoro na przyszłość - polecam wózki uniwersalne z odpinaną gondolką (1-3 mies) / fotelikiem samochodowym (3-12 mies) / siedzonkiem (1 rok +) - ja miałem Peg Perego: wchodził do Golfa II i Corolli HB (ostatniej przed Aurisem)
Uważam że jest bagażnik Julki jest dużo bardziej funkcjonalny od sedanów - ostatecznie można złożyć część tylnej kanapy. Się pochwalę, że przewiozłem komplet mebli ogrodowych (duży dębowy stół + 6 drewnianych składanych krzeseł) któremu nie dały rady połączone siły 2 sedanów: mondeo i a4
 
Jeszcze alternatywnie chodzi mi po glowie 159SW, zostalo jeszcze kilka sztuk z 2011, sam nie wiem...
 
X-lander wchodzi bez problemu po złożeniu

Heh. Potwierdzam X-lander po rozłożeniu mieści sie w bagażniku, gondola lub spacerówka + torba i koniec. Nosidełko MxiCosi z bazą na tle z praewj strony z lewej opiekun. Kierowca na miejscu kierowcy a na fotelu pasażera wszystkie inne graty. Na długie podróże, gdy pociecha jest starsza ( 8-10 mieś) proponuje spacerówkę typu parasolka, głównie chodzi o resztę bagaży.
 
Dziecka nie posiadam, ale 4 osoby ze sprzętem narciarskim w miarę komfortowo mogły podróżować (2 pary nart w rękawie).
 
Jeszcze alternatywnie chodzi mi po glowie 159SW, zostalo jeszcze kilka sztuk z 2011, sam nie wiem...

A za jakim silnikiem można jeszcze dostać 159 ? Z jakim chciałbyś kupić Giuliettę?
159 w kombi bardziej sprawdziło by się jako samochód użytkowy ale powinieneś wziąść pod uwagę jeszcze inne walory obu samochodów.
 
A za jakim silnikiem można jeszcze dostać 159 ? Z jakim chciałbyś kupić Giuliettę?
159 w kombi bardziej sprawdziło by się jako samochód użytkowy ale powinieneś wziąść pod uwagę jeszcze inne walory obu samochodów.

Giuliette to tylko biore pod uwage MA170KM, 159SW zostalo kilka 2.0JTDM 170KM rozsianych po Polsce i dwie 1.8TBi 200KM (tak twierdzi dealer po sprawdzeniu w systemie). Tak sie zastanawiam czy kupno Giulietty po Miciaku nie bedzie takim troche pólśrodkiem i że jak już bede mial dzieciaka to bede se pluł w brode czemu nie wziałem 159. Tym bardziej że różnica w cenie wychodzi mi w sumie nieduża (względem tych diesli). Pewnie nie miałbym tych wątpliwości gdybym sie zastanawiał nad zmiana samochodu jako ojciec praktykujący a nie wirtualny jak teraz...
 
Tylko czy 159 jest faktycznie tak duzo wieksza w srodku oraz pod wzgledem bagaznika. Wiadomo jest to auto z segmentu d. Stylistyka przodu szczegolnie super. Z tylu przydalby sie led bo juz troche lampy wygladaja starawo. W bocznej lini mnie denerwuja klamki wolalbym cos takiego jak w Giuliettcie a nie schowane. W srodku o ile sam projekt deski jest swiezy i sie dalej podoba, ale po navi i stylizacji przyciskow panelu klimatyzacji widac delikatnie zab czasu (ale nie to ze jakis dramtat) Auto jest tez ciezsze co odbija sie na osiagach przy tych smaych silnika, mysle ze prowadzenie tez bedzie
Lepsze w Giuliettcie. No i konstrukcja juz tez troche lat ma. Za pewien czas gdy wyjdzie nastepca dodatkowo dojdzie uczucie, ze jezdzisz starym modelem pomimo ze stylistyka ciagle bedzie sie bronic. To tylko moja opinia i przemyslenia jesli bym stal przed takim wyborem. Ale ktos moze miec z gola oddmienne zdanie, ale nie zalezy mi na jakiejs zazartej dyskusji o wyzszosci jednego nad drugim. Dodam jeszcze ze przy Giuliettcie tez mozna liczyc na rabaty, wiec pewnie bedzie lepiej wyposazona w porownywalnej cenie. A jesli chesz automat to zostaje tylko Giulietta.
 
Jeśli zastanawiasz się nad 159 w dieslu a Giuliettą w benzynie to najważniejszy jest sposób i warunki w jakich użytkujesz auto. Giuelietta jest autem kompaktowym - bardziej uniwersalnym jak 159. Dobrze spisuje się w mieście ale na trasie też daje radę. Alfa 159 najlepiej czuje się na długich trasach - tutaj silnik diesla też pokaże swoje dobre strony. W mieście ten samochód się męczy - duże wymiary, niska zwrotność, ciężki układ kierowniczy, niższy prześwit jak w Julce, diesel z DPF.
Choć użytkowo 159 SW ma pewną przewagę (choć nie przytłaczającą) to zakup jej ma sens tylko wtedy jak dużo jeździsz w trasy. W innym przypadku Giulietta będzie lepszym wyborem.
 
Jeśli zastanawiasz się nad 159 w dieslu a Giuliettą w benzynie to najważniejszy jest sposób i warunki w jakich użytkujesz auto. Giuelietta jest autem kompaktowym - bardziej uniwersalnym jak 159. Dobrze spisuje się w mieście ale na trasie też daje radę. Alfa 159 najlepiej czuje się na długich trasach - tutaj silnik diesla też pokaże swoje dobre strony. W mieście ten samochód się męczy - duże wymiary, niska zwrotność, ciężki układ kierowniczy, niższy prześwit jak w Julce, diesel z DPF.
Choć użytkowo 159 SW ma pewną przewagę (choć nie przytłaczającą) to zakup jej ma sens tylko wtedy jak dużo jeździsz w trasy. W innym przypadku Giulietta będzie lepszym wyborem.

Prawda jest taka że w trase ruszam sie max. raz w roku, 99% czasu to miasto krótkie dystanse, a na dodatek diesla nigdy nie miałem wiec teoretycznie werdykt jest oczywisty, kusi mnie po prostu niewielka różnica w cenie.
 
Niedawno stalem przed tym samym dylematem. Decyzja padła na Julkę 1.4 MA, bo chiałem mieć nowy sprzęt. Julka ma zupełnie nową płytę, nowe silniki benzynowę. 159 to już jednak stara konstrukcja, której zaraz nie będzie. Troche zastanawiałem się nad 159 TB (nowy silnik), ale ośiagi ma takie same jak Julka. Sprawdziłem również na Autobahnie w Niemczech. Na zakrętach Julka nawet miała lekką przewagę:)

Nie zmienia to faktu, że 159 jest piękna. Jedynie klamki tylne przeszkadzają, mogli je schować jak w 156. Ja jeżdze dużo po mięście, a jak jadę w trasę, to 700km albo więcej. 70% nabitych kilometrów (Julka ma 20k) zrobiłem w trasie. Bardzo dobrze jeżdzi mi się w trasę. 1.4 MA więcej żłopie niż Diesel (9-12 litrów), ale szczerze odradzam Diesla. Diesel w zakupie jest droższy, jeżeli jeżdzisz dużo po mieście DPF będzie się zapychać. Po paru latach jak się zaczną pierwsze naprawy, to w Dieslu również koszty są wyższe. Julka jest nowoczesnym i tym samym dużym kompaktem. Jeżeli masz tylko jednego dzieciaka i to małego, to z bez problemów się zmieścisz. Julka to nowa generacja Alf, 159 bardziej nawiązuje do poprzednich Alf.

Jeżeli chcesz mieć automat, to tylko Julka pozostaje. TCT jest fantastyczny, ale tylko w benzynie, bo wtedy ładnie biegi dociąga.

Niezależne od Twojego wyboru, czy widzę Julkę czy 159 na ulicy, to zawsze uśmiech mi się pojawia. To piękne samochody, które wyrożniają się na tle tej jednolitej VW-Kia-Fordowskiej kupy. Sorry że tak piszę, ale ostatnio to już nawet trudno odróżnić Forda od Kia...
 
Przejedź się 159, ja jechałem po sobie Giulietta i 159 i .... mam Giuliette. Różnica w cenie była niewielka (oczywiscie Julka full wypas, 159 goła). Niemniej różnica w prowadzeniu i wykonaniu była zdecydowanie na korzyść Giulietty. Porównując:
- 159 prowadzi się o wiele ciężej, skrzynia chodzi jak w jakims lepkim smarze, podczas hamowania masz wrażenie że coś pcha Cie w plecy a auto nurkuje,
- skóra w Giulietta jest lepiej wykończona, szwy są wykonane staranniej (na to akurat uwag zwróciła moja połówka)
- widać, że 159 jest autem mającym kilka lat, wnętrze nie jest tak świeże jeżeli chodzi o design jak w Giuliecie
- o wiele lepiej w Giuliecie gra podstawowe audio.
 
Przejedź się 159, ja jechałem po sobie Giulietta i 159 i .... mam Giuliette. Różnica w cenie była niewielka (oczywiscie Julka full wypas, 159 goła). Niemniej różnica w prowadzeniu i wykonaniu była zdecydowanie na korzyść Giulietty. Porównując:
- 159 prowadzi się o wiele ciężej, skrzynia chodzi jak w jakims lepkim smarze, podczas hamowania masz wrażenie że coś pcha Cie w plecy a auto nurkuje,
- skóra w Giulietta jest lepiej wykończona, szwy są wykonane staranniej (na to akurat uwag zwróciła moja połówka)
- widać, że 159 jest autem mającym kilka lat, wnętrze nie jest tak świeże jeżeli chodzi o design jak w Giuliecie
- o wiele lepiej w Giuliecie gra podstawowe audio.

Dzisiaj z żoną jeździliśmy 159. Bardzo przyjemnie. W środku zupełnie nie odczuwa się że to spory samochód. Duży komfort nawet na felgach 17. No ale frajdy z jazdy takiej jak w Guliettcie to nie ma...Oczywiście bryła ciągle cieszy oko ale jak po jeździe zaparkowaliśmy przed salonem i chwile po nas zatrzymała się koło naszej 159 Gulietta QV w kolorze 8c to kopary nam opadły. I z całą sympatią dla modelu 159 to jednak stwierdzam, że przy Guliettcie nie robi już takiego wrażenia jak jeszcze kilka lat temu. Chyba będzie Julka :)
 
Wrzuć temat do działu 159 będziesz miał więcej informacji. Wrażenie z kilku jazd lubi się zmieniać po kilku miesiącach, zwłaszcza przy przesiadce z małego na duży i odwrotnie. To jak dużo miejsca Ci będzie potrzeba to niestety sam musisz ocenić, pojedź na wycieczke ze znajomymi z dzieckiem i zobacz co zabierają, jak się pakują i czy nie wydziwiają przypadkiem. Z moich dochodzeń wygląda na to, że nie ważne jak mały samochód i tak sie zmieszcisz i nie ważne jak duży i tak będziesz klął, że za mały.Kupujesz nowe to pewnie szybko sprzedawał nie będziesz a jak się trafią bliźniaki? ;) Nie wierze, że z TBi nie będziesz miał frajdy z jazdy a po zakrętach 159 wymiata i sam byłem zaskoczony, że tak ciężkie auto może tak szybko i pewnie jeździć.
 
Wybór auta rodzinnego to w sumie ciężka sprawa. Na początku jak jest dziecko, samochód rodzinny musi pomieścić tyle toreb i wózek kiedy się jedzie na normalny spacer, że nie chce się jeździć z niemowlakiem na wakacje. I jeszcze żona tyle weźmie ciuchów jak będziecie jechać na wakacje, że będziesz sobie pluł w brodę że nie masz większego auta.
 
tylko 159......
jak dla rodziny i to zwiększonej, tylko 159, to jest jednak klassa, masz fantastycznie dopasowane wygodne siedzonko, w julieccie jest twrdo i krótko pod zadem, w 159 położysz sobie kierowniczke na jądrach tak ze bedziesz miał całą szybkę i pełną widoczność, w julieccie tak sie nie da no chyba ze chcesz siedzieć jak w kuchni na krześle, miejsca sporo więcej będzie w wersji sw, nie bój sie silnika wyskoprężnego w żadnym wypadku nie daj sie namawiać na multiaira, z dieselkiem sobie w weekenda wyskoczyśz za miasto, przy okazji odpoczniesz troche od pieluch....załączysz ładne granie zrelaksujesz sie w wygodnym fotelu....
zresztą dużo by tu jeszcze wymieniać, jak możesz sobie pozwolić na dwa auta to bież 159 do jazdy i juliette do salonu, będziecie sobie z partnerką oglądać juliette zamiast telewizji wieczorami.....
 
Amortyzatory
Powrót
Góra