Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
VW zaprezentował następcę Passata czyli Id7, bazowa wersja będzie miała ponad 600 km zasięgu przy mocy 280KM. Mało? Będzie jeszcze wersja z większą baterią która ma mieć 700 km. Czyli jeżdżąc na codzień ładować będzie można równie rzadko co tankować benzynę, tyle że nie trzeba będzie jeździć na stację.
Wystarczy, że nowoczesny elektryk nie jest Suvem i na zasięg nie można już narzekać.

eee, jest to jakiś krok w dobrym kierunku, ale nadal widzę czarne chmury nad europejską motoryzacją. Tak od razu trzeba zauwazyc, ze to niby "następca passata", a ma 5 metrów, i generalnie wymiary segmentu E. 285k za to, to tez juz znak, ze schodzą na ziemie powoli. Fajnie, ze walczą, ale szkoda tylko, ze platforma MEB byla przestarzała już w momencie premiery. Ładowanie max 175kW z taka baterią, gdzie "stary" już Ioniq 6, za ma do 250. Za pompe ciepła trzeba dopłacić, może nie dużo, ale to powinien już być standard, szczególnie w tym segmencie.
 
Patrz Tomtrz, ktoś chyba czyta nasze forum :) koleś przyjechał elektrykiem z UK do Polski.
https://www.youtube.com/watch?v=wCpISezG7fA
Google Maps mówi 18 godzin. Jemu zajęło 36 godzin - równo 100% więcej. 1800kilometrów, 8 ładowań, wychodzi 225km na ładowaniu....pomimo tego, że auto deklaruje na wyświetlaczu zasięgi ~450km po naładowaniu.
 
Patrz Tomtrz, ktoś chyba czyta nasze forum :) koleś przyjechał elektrykiem z UK do Polski.
https://www.youtube.com/watch?v=wCpISezG7fA
Google Maps mówi 18 godzin. Jemu zajęło 36 godzin - równo 100% więcej. 1800kilometrów, 8 ładowań, wychodzi 225km na ładowaniu....pomimo tego, że auto deklaruje na wyświetlaczu zasięgi ~450km po naładowaniu.

no fajnie, ale i tak kupił sobie tego elektryka i nikt go do tego nie zmuszał :D
i ciebie tez nikt nie zmusza do kupienia elektryka, z ładowaniem do 75kW :)

Ewidentnie też mu się nie spieszyło, skoro nie pomyślał przed wyjazdem, żeby może sobie sciagnac jakąś apkę do całej sieci ładowarek, lub kartę RFID :D Zaraz sie dowiem, ze to TAKI WIELKI PROBLEM, JAKIEŚ KARTY, APLIKACJE!
 
VW zaprezentował następcę Passata czyli Id7, bazowa wersja będzie miała ponad 600 km zasięgu przy mocy 280KM..

Ktoś to sprawdził w praktyce? Bo ja znam samochody, które mają zasięg, podawany przez producenta, 450 albo 500 km a realnie nie pojedziesz więcej jak 280-300. I to jadąc karnie w szeregu prawym pasem z Tirami.

- - - Updated - - -

Patrz Tomtrz, ktoś chyba czyta nasze forum :) koleś przyjechał elektrykiem z UK do Polski.
https://www.youtube.com/watch?v=wCpISezG7fA
Google Maps mówi 18 godzin. Jemu zajęło 36 godzin - równo 100% więcej. 1800kilometrów, 8 ładowań, wychodzi 225km na ładowaniu....pomimo tego, że auto deklaruje na wyświetlaczu zasięgi ~450km po naładowaniu.

W innym wątku mamy skrajnie odmienne zdania ale w tym zgadzam się z Tobą w pełni. Ale oszołoma nie przekonasz:) Podważył istnienie mojej kuzynki z Holandii. Moze was poznać, Tomtrz? :)))
 
Ktoś to sprawdził w praktyce? Bo ja znam samochody, które mają zasięg, podawany przez producenta, 450 albo 500 km a realnie nie pojedziesz więcej jak 280-300. I to jadąc karnie w szeregu prawym pasem z Tirami.

- - - Updated - - -



W innym wątku mamy skrajnie odmienne zdania ale w tym zgadzam się z Tobą w pełni. Ale oszołoma nie przekonasz:) Podważył istnienie mojej kuzynki z Holandii. Moze was poznać, Tomtrz? :)))


Sprawdzono inne auto tego producenta - skodę, z przyczepką maleńką, lub rowerem jednym aż na dachu , lub nartami i ( a kysz!!!) ogrzewaniem , przytaczałem tutaj, jedna wielka kpina taki pojazd.

Aha, znalazłęm ile waży ten ekologiczny mega NIE-SUV , uwaga : 2172kg niezaładowany. Ale do rozpędzenia masy elektrycznego pojazdu energii oczywiście zgodnie z nową-fizyką trzeba mniej. Opony elektrycznego mniej pylą (przy tej samej przyczepności). Zużycie dróg implikujące nieekologiczne ich remonty nie dotyczy, bo ma zielone tablice.

NIE-SUV ponad póltora metra x 5 metrów i ponad 2,1 tony. Drobinka. No ale najważniejsze że w materiałach nie pada SUV. Zbawcy planety mogą jeździć z czystym sumieniem.
 
no fajnie, ale i tak kupił sobie tego elektryka

No - I lubi radość z jazdy.
Dwa razy dłużej - dwa razy lepiej.
Tylko EV. ;)
Jest lepszy. Wszyscy to widzą.

Zaraz sie dowiem, ze to TAKI WIELKI PROBLEM, JAKIEŚ KARTY, APLIKACJE!

Nie, nie - jazda tam gdzie się chce i kiedy się chce - to fanaberia. ;)
Trzeba jeździć "trasą ładowarek" w PL - ale EV "jest lepsze" :sarcastic:

- - - Updated - - -

zasięg, podawany przez producenta, 450 albo 500 km a realnie nie pojedziesz więcej jak 280-300.

... ale zasięg "to nie problem" - przecież Tomtrz Ci powiedział.
"Słowo Tomtrza". :sarcastic:
No, ale co - nie wystaaarczy???
 
No - I lubi radość z jazdy.
Dwa razy dłużej - dwa razy lepiej.
Tylko EV. ;)
Jest lepszy. Wszyscy to widzą.

fajnie fajnie, ale to jemu powiedz, w koncu kupił, zamiast spalinowego, i chyba nie żałuje.

Nie, nie - jazda tam gdzie się chce i kiedy się chce - to fanaberia. ;)
Trzeba jeździć "trasą ładowarek" w PL - ale EV "jest lepsze" :sarcastic:

co ty znowu opowiadasz?
 
fajnie fajnie, ale to jemu powiedz, w koncu kupił, zamiast spalinowego

Widzę pewną zmianę retoryki :D
Czyli teraz każdy kto kupi EV jest żywym dowodem na to, że EV lepsze?
Ja bym nieśmiało zaryzykował tezę, że raczej jest to dowód na to, iż system dopłat i przywilejów działa :sarcastic:
 
fajnie fajnie, ale to jemu powiedz, w koncu kupił, zamiast spalinowego, i chyba nie żałuje.
Jak sobie ponownie obejrzałem ten film, to drugi raz EV nie weźmie na tą trasę. A kupił bo ma za darmo prąd w miejscu pracy i przywileje w podatkach. Czyli tak jak twierdzę od początku - EV nadaje się na melexa w koło komina.

Ciekawą patologię zauważyłem w innym filmie. Koleś (teslą 3 zdaje się) jeździ z prędkościami autostradowymi (okolice 140) i się chwali, że mu zużywa ok18-20kWh na 100km. Jak to robi? Łapie zająca - najlepiej szybkiego busa i trzyma się na zderzaku. Przy prędkościach 140 trzyma odstęp jak przy 50 w mieście, żeby być w strefie rozbitego powietrza za busem. Mam tylko nadzieję, że kiedyś jak spowoduje przez to wypadek, to nikt postronny nie ucierpi. Bo to, że spowoduje taką jazdą to tylko kwestia czasu.
 
Ostatnia edycja:
A kupił bo ma za darmo prąd w miejscu pracy i przywileje w podatkach. Czyli tak jak twierdzę od początku - EV nadaje się na melexa w koło komina.

Argument o darmowym prądzie w miejscu pracy pojawia się nader często w dyskusjach i filmach o EV. Zastanawia mnie, jako osobę, która w ciągu swego życia zawodowego często zmieniała pracę i miejsce zamieszkania - a co, jeśli zmienisz pracę albo Cię z niej wywalą i skończy się darmowy prąd? A może to kolejny sposób na uwiązanie pracownika do firmy i zrobienie z niego pokornego cielaka? Ładujesz u nas samochód to stul pysk i rób co ci każę.

Ten argument jest tak krótkowzroczny, że bardziej się chyba nie da. Albo ja jeszcze mało wiem o pokoleniu korpoludków.
 
Ten argument jest tak krótkowzroczny, że bardziej się chyba nie da. Albo ja jeszcze mało wiem o pokoleniu korpoludków.

Potem przychodzi na rozmowę taki kolo, i pyta na początek czy masz multisporta, chillout room i darmowy prąd w garażu podziemnym - jak tak, to może kontynuować rozmowę i rozważyć propozycję pracy :D
Coraz więcej odklejeńców, co zrobisz.
 
Widzę pewną zmianę retoryki :D
Czyli teraz każdy kto kupi EV jest żywym dowodem na to, że EV lepsze?
Ja bym nieśmiało zaryzykował tezę, że raczej jest to dowód na to, iż system dopłat i przywilejów działa :sarcastic:

no akurat pan sam mówił, że w UK nie ma zbyt wielu tych przywilejów, nie ma dopłat, a za to darmowe ładowanie, to raczej ta fabryka płaci, a nie podatnik ;) Nawet jak nie jest darmowe, to nadal jest sporo tańsze. To też się do "przywilejów" zalicza?

- - - Updated - - -

Potem przychodzi na rozmowę taki kolo, i pyta na początek czy masz multisporta, chillout room i darmowy prąd w garażu podziemnym - jak tak, to może kontynuować rozmowę i rozważyć propozycję pracy :D
Coraz więcej odklejeńców, co zrobisz.

no proste. Trzeba być kompletnym odklejeńcem, bo sie korzysta z możliwości oszczędzenia kilkuset PLN miesięcznie. Debilizm no :D
A i ten multisport, to też żadna dodana wartość. Co z tego, ze firma ma taniej dzieki zakupowi grupowemu, i jeszcze moze sobie to wliczyc w koszty. Lepiej sobie samemu wykupić garść karnetów za 3 razy wiecej :D

A pozniej jeszcze, wrzucic pare stówek do pieca, przecież mnie stać :D
 
Ostatnia edycja:
no proste. Trzeba być kompletnym odklejeńcem, bo sie korzysta z możliwości oszczędzenia kilkuset PLN miesięcznie. Debilizm no

Kompletnym odklejeńcem trzeba być, żeby wywalić kupę kasy na samochód, którym można dojechać tylko do pracy, bo akurat w tej pracy jest darmowy prąd. W kolejnej pracy może go już nie być, zaś auto pozostanie. Czego nadal nie rozumiesz ( jak zwykle ) ?
 
Kompletnym odklejeńcem trzeba być, żeby wywalić kupę kasy na samochód, którym można dojechać tylko do pracy, bo akurat w tej pracy jest darmowy prąd. W kolejnej pracy może go już nie być, zaś auto pozostanie. Czego nadal nie rozumiesz ( jak zwykle ) ?

1. Gość dojechał tym autem, "którym można dojechać tylko do pracy", z UK do PL.
2. Moze go nie być, ale są też inne darmowe ładowarki. Ja mam taką 500m od domu, przy centrum handlowym. Jak nigdzie nie będzie, to takie auto nadal jest tańsze w eksploatacji, od spalinowego.
3. Auto można sprzedać.
 
1. Gość dojechał tym autem, "którym można dojechać tylko do pracy", z UK do PL.

Pośmiewisko z siebie robisz.


2. Moze go nie być, ale są też inne darmowe ładowarki. Ja mam taką 500m od domu, przy centrum handlowym. Jak nigdzie nie będzie, to takie auto nadal jest tańsze w eksploatacji, od spalinowego.

Jak wyżej. Zwłaszcza w kontekście jaguara.


3. Auto można sprzedać.

https://motoryzacja.interia.pl/rapo...-aut-elektrycznych-wszystko-zosta,nId,6746195

Nadal robisz z siebie pośmiewisko. Kupić, żeby było taniej użytkować do pracy, ale stracić zyskane oszczędności przy sprzedaży.
 
Pośmiewisko z siebie robisz.

rozumiem, ze to jest taka prymitywna, podwórkowa forma przyznania racji :D

Jak wyżej. Zwłaszcza w kontekście jaguara.

jak wyżej :D

https://motoryzacja.interia.pl/rapo...-aut-elektrycznych-wszystko-zosta,nId,6746195

Nadal robisz z siebie pośmiewisko. Kupić, żeby było taniej użytkować do pracy, ale stracić zyskane oszczędności przy sprzedaży.

dobre, dobre, tylko w tym samym wątku, mnie tutaj wiele osób przekonywało, ze używane elektryki będą drogie i niedostępne dla kowalskiego :D ups, znowu sie pomylili? :D

ale ty zdajesz sobie sprawę, ze auto traci na wartosci, niezaleznie od tego, co z nim robisz? :D :D

to nie sam akt sprzedaży, decyduje o jego utracie wartości.
 
Ostatnia edycja:
rozumiem, ze to jest taka prymitywna, podwórkowa forma przyznania racji

Możesz to sobie rozumieć tak, jak chcesz. Co nie zmienia faktu, że robisz z siebie pośmiewisko.

to nie sam akt sprzedaży, decyduje o jego utracie wartości

Jasne. Głównie decyduje o tym bateryjka. A te zabawki elektryczne, które już są niby tańsze, to zdaje się że pisaliśmy o tym przez ostatnie 50 stron. Kup sobie taką zabawkę i idź się pobawić.
 
Możesz to sobie rozumieć tak, jak chcesz. Co nie zmienia faktu, że robisz z siebie pośmiewisko.

aha. To już nie wiem, nie do mnie miej pretensje, że ludzie jezdza autami, którymi według ciebie "można dojechać tylko do pracy", przez pół europy. Może oni są po prostu nieświadomi, idz tam moze ich ewangelizuj, ze tak nie mozna :D

Jasne. Głównie decyduje o tym bateryjka. A te zabawki elektryczne, które już są niby tańsze, to zdaje się że pisaliśmy o tym przez ostatnie 50 stron. Kup sobie taką zabawkę i idź się pobawić.

z tego co widzę, to ty sobie tak decydujesz. Co ci tam dzisiaj przyjdzie do głowy, stanie się twoją prawdą objawioną :D

bo przecież nie ma to nic wspólnego z tym, ze nowe elektryki relatywnie tanieją, i oferuja duzo wiecej, niz starsze. Nie ma tez znaczenia, ze na górze tej listy, są auta zwyczajnie kiepskie.

ale co tam. Drogo-zle. Tanio-zle. Teza jest do udowodnienia, nic innego sie nie liczy :D
 
z tego co widzę, to ty sobie tak decydujesz. Co ci tam dzisiaj przyjdzie do głowy, stanie się twoją prawdą objawioną

bo przecież nie ma to nic wspólnego z tym, ze nowe elektryki relatywnie tanieją, i oferuja duzo wiecej, niz starsze. Nie ma tez znaczenia, ze na górze tej listy, są auta zwyczajnie kiepskie.

ale co tam. Drogo-zle. Tanio-zle. Teza jest do udowodnienia, nic innego sie nie liczy

minie 5 lat, wejdzie nowa generacja baterii i będziesz to samo pisał o obecnych hitach sprzedaży.
 
idz tam moze ich ewangelizuj, ze tak nie mozna

Po co? Już kiedyś pisałem - im więcej osób poeksperymentuje teraz na sobie, tym szybciej wrócą prawa popytu - podaży. Mam to gdzieś, że ktoś nie potrafi używać mózgu i kalkulatora.


bo przecież nie ma to nic wspólnego z tym, ze nowe elektryki relatywnie tanieją

Relatywnie. Relatywnie to spalinowe używane drożeją, bo okazują się dużo lepsze od tych "nowych, tanich, dostępnych i coraz lepszych" elektryków.


Teza jest do udowodnienia, nic innego sie nie liczy

Fakt, desperacja ostatnio bije z Twoich wpisów.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra