Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
Ale że Rumunia, Węgry i Grecja? Przed nami :D
Zaiste Polska w awangardzie Europy :D

Jakoś mnie to nie martwi w kontekście EV ;)

To "przodowanie" dotyczące Rumunii conieco podatników kosztowało i kosztuje :

każdy Rumun który zdecyduje się na zezłomowanie swojego starego auta i zakup nowego otrzymuje bon o wartości:

26 000 lei (ok. 25 tys. PLN) na zakup nowego samochodu hybrydowego typu plug-in o emisji CO2 mniejszej lub równej 80g CO2/km;
29 000 lei na zakup nowego samochodu hybrydowego typu plug-in o emisji CO2 mniejszej lub równej 78g CO2/km;
51 000 lei (ale nie więcej niż 50 proc. wartości zakupionego nowego samochodu) na zakup auta w 100 proc. elektrycznego;
54 000 lei (ale nie więcej niż 50 proc. wartości zakupionego nowego samochodu) na zakup samochodu w 100 proc. elektrycznego, przy założeniu że zezłomuje najpierw dwa stare samochody”.

Lej rumuński ma wartość zbliżoną do polskiej złotówki. W chwili przygotowywania tekstu kurs wynosił 97 groszy. Jak wylicza Kamil Całus, „dzięki programowi Rabla Plus produkowany przez Dacię, elektryczny model Spring kosztuje obywatela rumuńskiego zaledwie ok. 11 tysięcy euro”. Po aktualnym kursie to w przybliżeniu 52 tys. złotych.


52tysiące za auto 45 koni, ile tam 20 do setki i 90km zasięgu to wciaż duzo, ale można jeszcze bardziej nowo-"wolno"-rynkową gospodarkę wprowadzać a co. Jak naród łyka hasła typu " kredyty zero procent " to co tam.

Przy czym pamiętajmy że 52 tys to płaci obywatel, ale producent otrzymuje tyle ile auto kosztuje czyli te 107tys. 52 tys płacą temu producentowi pozostali obywatele za niemanie tego auta, ale mogą czasem zobaczyć na ulicy. A i za uratowaną planetę i gwarancję wiecznego życia tu na ziemi już .
 
Przy czym pamiętajmy że 52 tys to płaci obywatel, ale producent otrzymuje tyle ile auto kosztuje czyli te 107tys. 52 tys płacą temu producentowi pozostali obywatele za niemanie tego auta, ale mogą czasem zobaczyć na ulicy. A i za uratowaną planetę i gwarancję wiecznego życia tu na ziemi już .

Już śpieszę wyjaśnić jako, że Tomtrz jakoś jeszcze nie wyjaśnił (śpi?):
- dopłaty są dobre, bo cel uświęca środki, będzie mniej trucicieli - i dobrze, tak działa wolny rynek ;), zresztą dopłaty "są wszędzie"
- jeszcze nie ma zakazu - więc zakaz "nie oddziaływuje" na dzisiejsze zakupy - tego chce rynek - i che elektryków - zobacz: Tesla rośnie najszybciej na świecie (no i ch*j, że rozmawiamy o Rumunii - mamy jeden rynek światowy), tak więc tak: elektryki górą
- nie znasz się - właśnie, że osobowe elektryki trochę uratują (nie wiem kogo, w jakim stopniu i kiedy) - ale uratują
- w roku 3158, z pewnością, wszystkie samochody będą elektryczne - to nieuniknione

Zaprezentowałem Ci spójności i logiczny wywód - a, że nic do Ciebie nie dociera - to ja już nie wiem jak Ci to wytłumaczyć ... ;)

Ma sens?
... o ku*wa - chyba nie .... :)
 
- dopłaty są dobre, bo cel uświęca środki, będzie mniej trucicieli - i dobrze, tak działa wolny rynek ;), zresztą dopłaty "są wszędzie"
Już to przerabialiśmy w czasach PRLu - to jest rynek dotowany przez państwo - dostajesz cenę za produkt, którą jesteś w stanie zapłacić, resztę dopłacają inni z podatków i gówno z tego mają.
- jeszcze nie ma zakazu - więc zakaz "nie oddziaływuje" na dzisiejsze zakupy - tego chce rynek - i che elektryków
Gówno prawda. Gdyby rynek chciał elektryków, to żadne dopłaty nie byłyby potrzebne - kolejki na ten produkt ustawiałyby się bez żadnych dopłat.
A zakaz, którego jeszcze nie ma, już dzisiaj oddziaływuje na producentów - jak nie będą dzisiaj inwestować w projekty spalinowe, to będziesz musiał kupić to, w co będą inwestować.
- nie znasz się - właśnie, że osobowe elektryki trochę uratują (nie wiem kogo, w jakim stopniu i kiedy) - ale uratują
Uratują dupy prezesów firm automotive, jeśli do 2035 ta cała rewolucja nie jeb..e :-)
- w roku 3158, z pewnością, wszystkie samochody będą elektryczne - to nieuniknione
Jest mi dziko obojętne, jaki napęd będzie miał mój karawan, który odwiezie mnie w ostatnią podróż :P
Ma sens?
... o ku*wa - chyba nie .... :)
I na koniec napisałeś coś z sensem :D
 
Ostatnia edycja:
Co do Tesli nie chce mi się wnikać ale bez potężnych ułatwień dotacji handlu CO2 (co może być bardziej sztucznego ???) by nie miała prawa -na rynku- zaistnieć. Dla grupki entuzjastów czemu nie spoko,mogą być i auta podpięte do stada wrobelkow.
Ale OBOK dotyczaasowych pojazdów pozwalających się przemieszczać czy o zgrozo - czerpać frajdę .
Chiny Norwegia Rumunia. Głęboko się nie trzeba wgłębiać w przyczyny "sukcesu" aut na baterie.

Edit
[MENTION=36189]krzystof[/MENTION] - chyba nie zalapales istoty wpisu IRC
 
Co do Tesli nie chce mi się wnikać ale bez potężnych ułatwień dotacji handlu CO2 (co może być bardziej sztucznego ???) by nie miała prawa -na rynku- zaistnieć. Dla grupki entuzjastów czemu nie spoko,mogą być i auta podpięte do stada wrobelkow.

W momencie, kiedy TMY idzie na najlepiej sprzedające się auto na świecie, pisanie takich głupot o grupkach entuzajstów, jest po prostu niepoważne :)
 
I na koniec napisałeś coś z sensem

Stary - na koniec coś załapałeś :D :laugh:

... ale szacun - bo, napisałeś w odpowiedzi dokładnie to czego Tomtrz nie rozumie (w każdym punkcie do którego się odniosłeś!) zwyczajnie przekracza to jego percepcję - rzeczywistość wymykała się socjalistycznym planistom spod kontroli - tak jak niejakiemu Tomtrzowi, któremu wydaje się, że rozumie rzeczywistość - i jest taki "hamerykański" i racjonalny (w jego mniemaniu, oczywiście) - uległ ułudzie stosowania liczb i wykresów w przytaczaniu "argumentów" - i myśli, że to prawdziwy sposób analizy.
Znałem swego czasu, gościa, który znał wszystkie notowania z przeszłości dla danych akcji na warszawskiej giełdzie (ku*wa co do grosza i dnia, na pamięć) - i co było ciekawe? Nigdy niczego nie zarobił - można było w ciemno obstawiać przeciwnie. :)

p.s.
przeczytaj jeszcze raz - może zakumasz, że to było trochę ironiczno-sarkastyczne ;)
 
Ostatnia edycja:
uległ ułudzie stosowania liczb i wykresów w przytaczaniu "argumentów" - i myśli, że to prawdziwy sposób analizy.

najgorsze jest to, ze wy w ogole sie nie wstydzicie takich rzeczy pisać :D Bo przeciez jedynie słuszna metoda analizy, to po prostu "no tak mnie sie wydaje", tudzież szklana kula :D Sprzedajecie tutaj kompletne pustosłowie, i jeszcze jesteście z tego dumni.
 
najgorsze jest to, ze wy w ogole sie nie wstydzicie takich rzeczy pisać :D Bo przeciez jedynie słuszna metoda analizy, to po prostu "no tak mnie sie wydaje", tudzież szklana kula :D Sprzedajecie tutaj kompletne pustosłowie, i jeszcze jesteście z tego dumni.

Fakt jest taki, że najbliższa szybka ładowarka znajduje się 58,5km od mojego domu. Nazwij to jak chcesz, ale to są realia Polski powiatowej.
 
Fakt jest taki, że najbliższa szybka ładowarka znajduje się 58,5km od mojego domu. Nazwij to jak chcesz, ale to są realia Polski powiatowej.

no fajnie, juz widze, złapaliscie temat, i macie radoche jak dzieci w nowej piaskownicy. Tylko, ze nikt nikomu dzisiaj nie kaze kupowac elektryka...Ja komuś te dzisiejsze realia nie odpowiadaja, to przeciez moze sobie jezdzic spalinowym.
 
najgorsze jest to, ze wy w ogole sie nie wstydzicie takich rzeczy pisać Bo przeciez jedynie słuszna metoda analizy, to po prostu "no tak mnie sie wydaje", tudzież szklana kula Sprzedajecie tutaj kompletne pustosłowie, i jeszcze jesteście z tego dumni.

Znów nie zrozumiałeś przekazu :sarcastic: - mnie osobiście interesuje jedynie dyskusja oparta o fakty i liczby - ale w Twoim wykonaniu to nie działa - mimo, że w tym co prezentujesz pojawiają się w fakty (wybiórcze) oraz liczby to wnioski które wyciągasz oraz zwyczajnie kiepawe - i żyjesz w ułudzie, że dokonałeś jakieś głębokiej analizy :sarcastic:
W Twoim wykonaniu - to jest zwyczajna parodia profesjonalnej dyskusji.

Ty ciągle swoje - mogę powtórzyć to jeszcze raz: tego typu dywagacje możesz snuć sobie pod budką z piwem albo z kolegami na ławce pod blokiem.
Pomijanie faktów (np. rzeczywiście istniejących ograniczeń), wysnuwanie konkluzji, których wysnuć się nie da, mylenie wolnego rynku z nakazami administracyjnymi/interwnecjonizmem oraz nieznajomość jego skutków, gonitwa myśli powodująca, że przeskakujesz z jednego tematu (niezamkniętego) na inny, w połączeniu z ględzeniem nie na temat (bo tym jest odpowiadanie na niezadane pytanie), powoduje, że nie wiadomo jakie jest tak naprawdę Twoje stanowisko danej kwestii.
Dziecinne argumenty typy "ostatniej instancji": "bo tak zdecydowała UE" (tonący brzytwy w dyskusji się chwyta) - czyli urzędnicy (tak, tak wiem - umocowni jednak demokratycznie - nie bezpośrednio, ale na koniec dnia tak), którzy mylili się w przeszłości - np. słynna "promocja diesli" i zapewne pomylą się nie raz w przyszłości, oznacza, że nie jesteś samodzielny myślowo - zawsze potrzebujesz powołać się na jakiś autorytet (a np. w nauce nie ma autorytetów) - albo jesteś samodzielny w podawaniu argumentów albo Cię nie ma w dyskusji.

... ale pisz dalej i stękaj, że Ty tutaj takie mądrości wypisujesz, a "świat" Cię nie rozumie ....

Poza tym - "dzięki" Tobie ten wątek osiągnął już 336 stron i idzie chyba na rekord na tym forum. ;)
Gratulacje z okazji Dnia Matki - bo jesteś matką tego "sukcesu". :sarcastic:
 
mnie osobiście interesuje jedynie dyskusja oparta o fakty i liczby

zaraz się popłacze ze śmiechu :D

- - - Updated - - -

w tym co prezentujesz pojawiają się w fakty (wybiórcze)

ciekawa ewolucja :D najpierw niewiarygodne, pozniej czesciowo wiarygodne, a teraz wybiórcze (ale zakladam, ze juz wiarygodne). Nie myślałeś może nad zajęciem się polityką? Bo taka masowa produkcja pustosłowia, to jest prawdziwy dar.

- - - Updated - - -

I jeszcze z ciekawostek, potwierdziło się:

https://www.motor1.com/news/669135/tesla-model-y-worlds-best-selling-car-q1-2023/

Bardzo fajnie sprzedaja sie te niszowe auta dla garstki entuzjastów :D Czekam na wasze barwne interpetacje, bo moje to przeciez do niczego sie nie nadają :)
 
najpierw niewiarygodne, pozniej czesciowo wiarygodne, a teraz wybiórcze (ale zakladam, ze juz wiarygodne)

Hehe - znów przytaczasz coś czego nie napisałem i sobie budujesz opowieści z mchu i paproci na bazie tego. :)

Fakty są jakie są - nie mogą być wiarygodne albo nie. :sarcastic: - albo coś miało miejsce albo nie. To proste - ale najwyraźniej nie dla Ciebie. ;)
Jeżeli chodzi o wybiórczość - to masz, jak najbardziej, "czarny pas" w tej kategorii ;)

Restę insynuacji - łaskawie (dla Ciebie) pominę. ;)

- - - Updated - - -

bo moje to przeciez do niczego sie nie nadają

No. :sarcastic:
 
Fakt jest taki, że najbliższa szybka ładowarka znajduje się 58,5km od mojego domu. Nazwij to jak chcesz, ale to są realia Polski powiatowej.

I właśnie dlatego MUSZĄ być dopłaty do samochodów elektrycznych. Żeby ta technologia się płynnie rozwijała musi być promowana przez rząd i UE bo trujące spalinowce mają infrastrukturę budowaną 100 lat a elektryki nie. Czym kraj ma gorszą infrastrukturę to dopłaty powinny być wyższe.
Oczywiście w miarę rozwoju sieci ładowarek dopłaty będą zmniejszane, aż w końcu nie będą potrzebne.
Biorąc pod uwagę, że ponad 20% emisji CO2 w Europie pochodzi z transportu drogowego, działania promujące elektryki są jak najbardziej uzasadnione.
 
Co to jest te 20% _w Europie_ dla _planety_ . Z czego auta osobowe to kolejny procent z procenta.
Homeopatia normalnie.

Jakby było 0,2 procent to też by był fanatyzm uzasadniony bo przecież to "zawsze coś".
 
I właśnie dlatego MUSZĄ być dopłaty do samochodów elektrycznych. Żeby ta technologia się płynnie rozwijała musi być promowana przez rząd i UE bo trujące spalinowce mają infrastrukturę budowaną 100 lat a elektryki nie. Czym kraj ma gorszą infrastrukturę to dopłaty powinny być wyższe.

Co mi po dopłacie do produktu, z którego nie mam jak korzystać???? Duże miasta chcą mieć więcej EV na swoim terenie to niech dopłacają z budżetu miasta. Ja w swojej pipidówie jeszcze długie lata nie będę miał elementarnej infrastruktury do korzystania z EV, ale z moich podatków jakieś rurkowe chłopce w Warszafce sobie auta kupują.

Żuczku, nie ma absolutnie żadnego technicznego wytłumaczenia dla tego, żeby porównywalne auto EV było droższe od porównywalnego ICE. Gdyby nie sztucznie zawyżone marże, to te auta powinny być lekko licząc 20-30% tańsze od swoich spalinowych odpowiedników.
 
Ostatnia edycja:
https://www.motor1.com/news/669135/t...g-car-q1-2023/

Bardzo fajnie sprzedaja sie te niszowe auta dla garstki entuzjastów Czekam na wasze barwne interpetacje, bo moje to przeciez do niczego sie nie nadają
A ty dalej jeździsz ICE. Źle to świadczy o twojej inteligencji.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra