AdiCarrion
Nowy
- Rejestracja
- Lut 9, 2016
- Postów
- 818
- Lokalizacja
- Radom
- Auto
- Byłą 156 TS, GT 1.9 z wiruskiem :),jest 166 3.0 FL
A może niemieccy politycy mają nieco szerszą perspektywę myślenia i wiedzą, że Europa jako kontynent/unia czy jakkolwiek to nazwiesz, w starciu ekonomicznym z takimi mocarstwami jak Chiny, USA, Indie itd. mają szansę tylko razem?
Dopóki coś będzie produkowane na terenie EU, to Europa jest niezależna, ma co eksportować i może negocjować na zewnątrz. Im bardziej postępuje uzależnienie Europy od podzespołów/części z zewnątrz tym gorzej dla nas (dla Niemców, ale i dla Polaków, Włochów, Belgów i całej reszty). Po prostu wyciągnęli wnioski (pisałem już o tym wcześniej) z sytuacji kiedy samochody nie mogły być produkowane, bo brakowało elektroniki.
Naprawdę nie rozumiesz, że cała ta idea EV to prosta droga do samozaorania się Europy? Chciałbyś, żeby twoje dzieci żyły na zadupiu świata, z którym nikt już nie będzie się liczył? Jak tak dalej będziemy liczyć ten nasz ślad węglowy to dojdziemy do bidy z nędzą i albo będziemy klepać tą biedę, albo nas ktoś po prostu podbije (militarnie lub ekonomicznie) i nasze dzieci będą pracować na bogaczy opływających w luksusy na innych kontynentach. O takich wartościach jak wolność to będzie można sobie jedynie opowiadać historie...
Ale to wszystko opiera się na niejasnym przeświadczeniu,że Chiny będą monopolistą w dziedzinie komponentów do aut elektrycznych.
Tylko,że to jest jedynie gdybanie.Co w tym wszystkim jest ironiczne, to to,że np. w Polsce powstają zakłady produkujące częsci oraz silniki do elektryków-to dużo miejsc pracy.
I uprzedzając ewentualny zarzut-tak, również w Polsce produkuje się baterie do elektryków i to w naprawdę dużej ilości-to też są nowe miejsca pracy.
30% elektryków europejskich producentów ma baterie wyprodukowane w Polsce.A przecież nie jesteśmy jedynym europejskim producentem baterii.
Natomiast Ty przedstawiasz to tak jakbyśmy mieli to wszystko importować z Chin.