Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
Przeglądaliście te linki? Z nich wynika że najbardziej w dupę silnikom dała ekologia po 2005r.

Ciekawe są też przypadki silników, które były dobre, a w którymś wydaniu zaczęły być nagle awaryjne. Producent popsuł swoją własną, sprawdzoną konstrukcję bez przyczyny?


No nie do końca.Na forum forsowana jest teza,że większa pojemność=większa trwałość.
Czyli jak niewysilone 2 2-5 litrówki wypadają gorzej od niewysilonych 1-1.2 litrówek to chyba twierdzenie o wpływie pojemności na trwałość jest nietrafione.

Nie odwracaj kota ogonem. Forsowana jest teza, że niewysilone 2.5 jest trwalsze od wysilonego 1.2 o tej samej mocy. Na tym polega ta teza. Nikt nie zastąpił dużych silników małymi o malutkiej mocy, tylko małymi o porównywalnej mocy. Stąd (z tego wysilenia) bierze się ta większa awaryjność, której Tomtrz, ty czy kilku innych nie potrafi przyjąć do wiadomości...
Najlepszym potwierdzeniem tej tezy jest fakt, że sami producenci wiedzą doskonale, że silniczek 1.0 pomimo teoretycznie wystarczającej mocy nie da rady pracować w busach i dlatego go tam nie montują. Dlaczego ten, uważany przez niektórych za lepszy (bo mniejszy, lżejszy i bardziej eko) silniczek jednak nie może napędzać takiego dajmy na to Sprintera, czy jakiegoś vana? Nikt nie wymaga komfortu od takich aut, mogło by przecież małe R3 tam latać, czyż nie?
 
Nie odwracaj kota ogonem. Forsowana jest teza, że niewysilone 2.5 jest trwalsze od wysilonego 1.2 o tej samej mocy. ?
"Fizyki nie oszukasz-większa pojemność to większa trwałość"
Pomijam już fakt,że wbrew forumowym fizykom te wysilone 1.0 jakoś masowo nie padają.
 
"Fizyki nie oszukasz-większa pojemność to większa trwałość"

Zdanie osadzone w kontekście dyskusji, a dyskusja jest jasne: "duże" silniki sprzed ery debilnych norm kontra "małe" turbo-pierdziawki zbudowane żeby te normy spełnić.


Pomijam już fakt,że wbrew forumowym fizykom te wysilone 1.0 jakoś masowo nie padają.

Poczekaj... Wrzucacie tutaj zestawienia awaryjnych silników z lat 2005-2015, poczekaj jeszcze 5-10 lat zobaczymy jak takie same zestawienia będą wyglądać ;)
 
, poczekaj jeszcze 5-10 lat zobaczymy jak takie same zestawienia będą wyglądać ;)

Acha mamy poczekać na te zestawienia,żeby się przekonać o ich trwałości ale jednocześnie nie musimy czekać,żeby "wiedzieć",że się sypią? :)
 
Czyli ok, zmieniamy doktrynę rozwoju motoryzacji, która obowiązywała od stu lat. Zadnej tam wiecej mocy z litra pojemnosci. Ani zadnego nizszego spalania. Cofamy się do lat 90' i tam zostajemy :D A najlepiej to jeszcze wcześniej. Dolnozaworowy dwusów, to jest dopiero silnik. Taki prosty, taki fajny :)
 
Mnie osobiście ciekawi, dlaczego zaprzestano rozwoju małych diesli (patrząc z dzisiejszej perspektywy nie takich małych). PSA miało bardzo udany 1,4HDI, VAG miał 1,4TDI (tak 3-cylindrowy). W autach segmentu A/B 20 lat temu paliło to 4,5 litra w mieście (i to były dane realne, a nie z jakiś tam testów w warunkach laboratoryjnych). Ciekawe jak zeszliby ze spalaniem, gdyby dalej je rozwijali, dołożyli do tego MHEV... tymczasem po 20 latach najlepsze ponoć hybrydy toyoty zbliżają się do 6 litrów.


Ciekawy artykuł o tym jak traktować zimą akumulator w EV. Wychodzi na to, że bez garażu ten typ auta nie nadaje się na zimę. Albo marnujemy energię na grzanie akumulatora, albo następuje jego mocno przyspieszone zużycie.
https://www.auto-swiat.pl/ev/porady...t-po-40-minutach-moze-byc-zaskakujacy/cl0ze7n
 
VAG miał 1,4TDI (tak 3-cylindrowy)

To pawda, chodził jak sieczkarnia, ale robił imponujące przebiegi i właściwie nic się nie działo. ale to jeszcze były PD z CR już tak, o ile pamiętam różowo nie było.

Ciekawy artykuł o tym jak traktować zimą akumulator w EV. Wychodzi na to, że bez garażu ten typ auta nie nadaje się na zimę. Albo marnujemy energię na grzanie akumulatora, albo następuje jego mocno przyspieszone zużycie.
https://www.auto-swiat.pl/ev/porady/...kujacy/cl0ze7n

Oj tam, po pierwsze przecież 88 chyba użytkowników zimą EV nie miało problemów, znaczy 7% z nich jednak miało, ale ogólnie taki problemów nie ma. Są jedynie niekompetentni użytkownicy lub złe ładowarki, ewentualnie obie te rzeczy jednocześnie. No i po drugie, przecież ocieplenie klimatu. Zatem problem wydumany, pojazdy EV nie mają wad
 
To pawda, chodził jak sieczkarnia, ale robił imponujące przebiegi i właściwie nic się nie działo.
Mi przypominał czasy, kiedy za szczawia u dziadka na wsi C330 uczyłem się jeździć. Miałem styczność z 2 egzemplarzami tego silnika. W moim prywatnym Lupo zrobiłem 100tys. km (jak kupowałem miał na liczniku 100kkm, a przy pierwszej wymianie oleju znaleźliśmy kartkę z 190kkm... :(, ), pierwsze auto, które miałem i zamykało budzik. Przeżyło takie akcje jak awaria pompy wody i ok. 60km bez płynu chłodzącego zanim się zorientowałem.... i jeździło jeszcze długo i szczęśliwie. W firmowym polo, które mieliśmy od nowości nastukało ponad milion (olej wymieniany co 10kkm), zanim jeden z kierowców je rozbił. Lekko nie miało. Z reguły autostrada i podłoga. tylko rygorystycznie serwisowane. oleje, filtry, rozrządy itd.
 
Mnie osobiście ciekawi, dlaczego zaprzestano rozwoju małych diesli (patrząc z dzisiejszej perspektywy nie takich małych). PSA miało bardzo udany 1,4HDI, VAG miał 1,4TDI (tak 3-cylindrowy). W autach segmentu A/B 20 lat temu paliło to 4,5 litra w mieście (i to były dane realne, a nie z jakiś tam testów w warunkach laboratoryjnych). Ciekawe jak zeszliby ze spalaniem, gdyby dalej je rozwijali, dołożyli do tego MHEV... tymczasem po 20 latach najlepsze ponoć hybrydy toyoty zbliżają się do 6 litrów.

Dokładnie. 1.7 SDI też twardy zawodnik, choć mało elokwentny :D
W tej chwili w dużym mieście wyrabia się w 5 litrów (Seat Arosa). Rocznik '97. Z tego co rozmawiałem hybrydy Toyoty potrafią zejść nawet niżej (4.5), ale to już pomału margines błędu. Generalnie można powiedzieć, że spalanie jak 25 lat temu - ale trzeba przyznać, że jednak komfort w takiej Corolli zupełnie inny, miejsca też więcej :)
 
Hahh dyskusja wre, aż nie nadążam regularnie czytać. Ale łezka się w oku kręci (najpierw ze śmiechu, a potem z żalu) jak co jakiś czas do sieci wpadnie tego typu artykuł.

https://spidersweb.pl/autoblog/podr...i-sie-bardzo-podoba-gdyz-bardzo-lubie-obiady/

Dobre :D

No nie do końca.Na forum forsowana jest teza,że większa pojemność=większa trwałość.
Czyli jak niewysilone 2 2-5 litrówki wypadają gorzej od niewysilonych 1-1.2 litrówek to chyba twierdzenie o wpływie pojemności na trwałość jest nietrafione.
Poza tym wklejałem już artykuł o podobno "jednorazowych" ecoboostach, które okazały się jednostkami trwałymi.
Tutaj 1.0 koncernu PSA
https://www.motobenzyna.pl/silniki/3...v-vti-eb0.html
Jako zalety wymieniona trwałość i bezawaryjność.
Można też przeczytać


https://www.wyborkierowcow.pl/3-cyli...-i-awaryjnosc/

Rzeczywistość wyklarowała się jednak pozytywnie

AdiCarrion, znowu wyciągasz tezy z kontekstu. Teza pierwotna, czyli ta o którą się rozchodzi, mówiła w skrócie "normy popsuły nam silniki". Chodzi o to, że forsowanie norm emisji doprowadziło do downsizingu, który odbił się na trwałości silników. Downsizing zakłada utrzymanie podobnej mocy co w silniku o większej pojemności, zastępując go mniejszym, uturbionym.
To co wkleiłeś, to w większości silniczki 60/70/80/90 KM, a więc zupełnie nie te, o które się rozchodzi. W porywach dochodzą do 130KM, a to dopiero dolny limit silników 2.0, a gdzież tutaj 2.5, 3.0 czy większe?
Jakoś nie widzę w tych zestawieniach konstrukcji typu 1.4TSI 170/180KM tudzież pokrewnych.

Najlepsze jest to, że nawet Wikipedia krótko i na temat określa downsizing jako ślepą uliczkę :D
https://pl.wikipedia.org/wiki/Downsizing_(motoryzacja)

Zaraz się pewnie dowiemy, że Wiki nic nie warta, a niektórzy tu na forum wiedzą lepiej :P
 
AdiCarrion, znowu wyciągasz tezy z kontekstu. Teza pierwotna, czyli ta o którą się rozchodzi, mówiła w skrócie "normy popsuły nam silniki". Chodzi o to, że forsowanie norm emisji doprowadziło do downsizingu, który odbił się na trwałości silników. Downsizing zakłada utrzymanie podobnej mocy co w silniku o większej pojemności, zastępując go mniejszym, uturbionym.
To co wkleiłeś, to w większości silniczki 60/70/80/90 KM, a więc zupełnie nie te, o które się rozchodzi. W porywach dochodzą do 130KM, a to dopiero dolny limit silników 2.0, a gdzież tutaj 2.5, 3.0 czy większe?
Jakoś nie widzę w tych zestawieniach konstrukcji typu 1.4TSI 170/180KM tudzież pokrewnych.

heloł? a to brakuje wielu udanych silników 2.0 po 250-300 koni?

Najlepsze jest to, że nawet Wikipedia krótko i na temat określa downsizing jako ślepą uliczkę :D
https://pl.wikipedia.org/wiki/Downsizing_(motoryzacja)

Zaraz się pewnie dowiemy, że Wiki nic nie warta, a niektórzy tu na forum wiedzą lepiej :P

wikipedia jest przydatna, jesli umie się z niej korzystać :) no sprawdzamy, skad sie wzięła ta teza w wikipedii. Z onetu. Zrodlowy artykuł nie przedstawia żadnych danych.
 
wikipedia jest przydatna, jesli umie się z niej korzystać no sprawdzamy, skad sie wzięła ta teza w wikipedii. Z onetu. Zrodlowy artykuł nie przedstawia żadnych danych.
No akurat Wikipedia to tak średnio miarodajne żródło-taka loteria, albo trafisz, albo nie.

Czułem to w kościach :D

Panowie, lubicie downsizing - OK, wasza sprawa.
Dziwne, że w podpisach macie auta z V8 i V6, ale przyjmuje do wiadomości, że jednak wg was małe silniki z turbo TO JEST TO :)

Peace (nie mylić z PIS) - ja tam jestem za tolerancją :D
 
Wiem,że czułeś, jesteś chyba na tyle rozsądny,żeby wiedzieć na jakiej zasadzie umieszcza się wpisy w wikipedi/

Niemniej sam fakt istnienia takiego, a nie innego wpisu, pozwala sądzić, że istnieje dość spora ilość myślących ludzi, którzy tak właśnie uważają. Być może nawet jest to większość. Jest zatem spora szansa, że obiektywnie ta opinia/ocena rzeczywistości/teza jest prawdziwa :)

Dla porównania mamy wersję w języku angielskim, bardziej rozbudowaną:
https://en.wikipedia.org/wiki/Engine_downsizing

I możemy tam wyczytać:

Some observers have not been convinced by manufacturer's claims that reducing engine size provides a more efficient car.[4] Some tests have shown that some downsize engines have lower fuel economy in everyday driving than the larger engines they replace.[5]

oraz w sekcji Reliability:

According to a J.D. Power survey, downsize engines scored significantly lower in reliability than older engines.[10]

Zdaje się, że Tomtrz powoływał się na badania JD Power?
 
Niemniej sam fakt istnienia takiego, a nie innego wpisu, pozwala sądzić, że istnieje dość spora ilość myślących ludzi, którzy tak właśnie uważają. Być może nawet jest to większość. Jest zatem spora szansa, że obiektywnie ta opinia/ocena rzeczywistości/teza jest prawdziwa :)

no nie, nic to takiego nie znaczy. Potrzebne chyba szkolenie z tego, jak działa wikipedia ;)

Dla porównania mamy wersję w języku angielskim, bardziej rozbudowaną:
https://en.wikipedia.org/wiki/Engine_downsizing

I możemy tam wyczytać:

Some observers have not been convinced by manufacturer's claims that reducing engine size provides a more efficient car.[4] Some tests have shown that some downsize engines have lower fuel economy in everyday driving than the larger engines they replace.[5]

oraz w sekcji Reliability:

According to a J.D. Power survey, downsize engines scored significantly lower in reliability than older engines.[10]

Zdaje się, że Tomtrz powoływał się na badania JD Power?

tu już lepiej przygotowane hasło, i nawet sensowne zrodla podane. Tylko tak - "some observers" wiesz co znaczy? W sensie ze niektórzy. Tak jak ty, jestes tez niektórym. To jest taka forma, ktorej sie uzywa, zeby uspokoic krzykaczy w kontrowersyjnych tematach :) A badania są z 2014 roku. No to troche sie od tego czasu zmieniło. Nikt tu nie zaprzecza, ze pierwsze TSI to było gówno, i miało całą masę problemów, ale one zostały juz dawno poprawione. Tak więc nie - nadal teza, ze mniejsze silniki sa mniej wytrzymałe, bo są mniejsze, nie jest prawdziwa. Sa małe silniki, które znoszą bezawaryjnie niebotyczne moce, i sa mało wysilone silniki, ktore sie psują na potęgę.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra