Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
Ile polaków wynajmuje mieszkania, 4%? zapewne jeszcze mniej samochody. Nie mówimy o firmach i korzyściach podatkowych.

Wysłane z mojego Mi A2 przy użyciu Tapatalka
 
ja nie kwestionuję faktów

no nie, wcale :D

- kwestionuję jedynie Twoje futurystyczne wnioski

jakie futurystyczne ?

bo napraw∂e nie mają sensu z perspektywy logiki. Głownie dlatego, ze zakładasz, ze jakiś zaobserwowany trend będzie trwał (błąd #1)

a kto mówi, ze bedzie trwał wiecznie? Nagle interesuje nas perspetkywa nie wiem, 100 lat? :D

np. jeżeli któryś prezes firmy z branży automative nie jest bezkrytycznie nastawiony do EV - to się nie zna

Jesli ktos opowiada, ze sie nie da czegos zrobić, a inni z powodzeniem to robią, to znaczy, ze sie nie zna. No kaman - gosc sprzedaje meganke, praktycznie w cenie TM3. To jest niepoważne. Nie ma to nic wspolnego, czy pan jest entuzjastą, czy nie, po prostu opowiada farmazony. Nowy zarzad toyoty, entuzjasci, tez opowiadaja farmazony, bo obiecuja gruszki na wierzbie.

jeżeli ktoś z Twoich kontrdyskutantów się myli (a myli się) wyciągasz wniosek, że Twoja teza jest prawdziwa (błąd #5) - polecam spojrzeć kiedy implikacja jest logicznie prawdziwa z perspektywy logiki), nie akceptujesz tego, że jeżeli coś twierdzisz to powinieneś przedstawić argumenty i dowodzić swoją tezę, a nie obalać kontrargumenty (błąd #6 - właściwie dyskwalifikujący Cię w poważnej dyskusji z powodów oczywistych: tak wygląda racjonalna debata oparta na naukowych podstawach - to co robisz temu przeczy).

jak to, mylicie się? :D niemozliwe :D

No chyba cos ci sie pomyliło. Ja nie daje argumentów? A no tak, linki sie nie liczą :) :) I oczywiscie bardzo wygodna pozycja, gdzie zawsze to na mnie spoczywa ciężar dowodu. Zawsze. Czy zeby udowodnic, ze mam racje, czy udowodnic, ze ktos sie myli, to zaawse ja, ale nie wy przypadkiem :d Wy sobie mozecie stawiac dowolne tezy, nie podpierac ich absolutnie niczym, a ja mam wszystko obalać. A jak już obale, to i tak nie mam racji :D :D :D

W tym konkretnym przypadku (carsharing) - ignorujesz np. to, ze pokolenie Z często rezygnuje z poważniejszych prac (na rzecz 'luźniejszego" życia - co nie jest głupie), co prowadzi do niskich dochodów, co powoduje, że ich nie stać na wiele (droższych) rzeczy takich jak mieszkania - i właśnie samochody - dlatego wolą nie wiązać się długoterminowo finansowo, nie kupować droższych rzeczy itd. - tak jest.
Kłopot w tym, że to np. zbyt duże uogólnienie - bo np. o ile w dużych miastach gdzie masz dobrą komunikację, ubery - można tak żyć - to np. w Polsce poza dużymi miastami - już może być kłopot. Poza tym - nie wiadomo jakie zwyczaje będą miały ich dzieci - które dorosną za te np. 15 lat - może znów będą chciały czegoś bardziej trwałego - własne mieszkanie, własny samochód ...

Kasa - a to młodzi ludzie kiedyś mieli powazne prace i dużo zarabiali? :D No nie, a dzisiaj, szczególnie w polsce, to jeszcze młodzi nawet pracujący doją rodziców.

To nie jest tak, ze to jest chwilowa moda. Pojawiły sie obiektywne czynniki, których wczesniej nie było, i które się już nie cofną. Samochód staje się mniej niezbędny.

Praca zdalna, nawet podstawowe zakupy spozywcze można kupić online, i za grosze dostarczą ci pod drzwi. Tanich usług carsharingowych też jeszcze niedawno nie było. W duzych miastach - gdzie ciagnie młodych, to już nie ma zadnych watpliwosci. Bez własnego auta mozna normalnie funkcjonować. Jak auto jest niezbędne, to niewazne ile masz pieniedzy, bedziesz musiał auto kupic. A jak tylko "by ci sie przydał", to jest tez milion innych rzeczy, które by sie przydały, i priortety. A jak już tylko czasem by ci sie przydał, to moze sie okazac, ze okazjonalny wynajem, jest tanszy, niz kupowanie.

Inna sprawa, to ze samochód dla mieszczucha nie jest żadnym symbolem statusu. Na wiosce, szczególnie u małolatów, samochód to twoja wizytówka. W duzym mieście, samochody sa anonimowe. Znam ludzi wiele lat, i ani razu ich nie widziałem w aucie, nie wiem czym jeżdzą.
 
Ostatnia edycja:
zawsze to na mnie spoczywa ciężar dowodu. Zawsze.

Jeżeli chodzi o wyższość EV oraz Twoje futurystyczne teorie - to tak. Zawsze.
Nie ma innej możliwości.

To działa w obie strony - jeżeli będę miał również jakąś "ciekawą" teorię - to ciężar jej udowodnienia/uwiarygodnienia będzie spoczywał na mnie.
Tak to działa.
Nic w tym dziwnego.
Jeżeli nie będę miał dowodu - to nie będę się wstrzeliwał, tak jak Ty, z tak absolutnymi stwierdzeniami jak Ty. To proste.

- - - Updated - - -

eeeeee....

ty widzę masz jeden, ogromny problem. Nie rozumiesz, że fakty, to są fakty, a opinie, to są opinie. Zjawisko, o którym mówie, jest faktem. Zbadanym, wymiernym, faktem. To, ze ty sie nei czujesz przekonany, nie zmienia w zaden sposób, że taka jest rzeczywistość. Nie wiem, jak jak ci pokaże czerwony samochód, to mam cie przekonywać do tego, że on jest czerwony, argumentami? A jak ty jednak nie czujesz sie przekonany, to on przestanie być czerwony?

Teraz wychodzi dodatkowo, że nie odróżniasz faktów od wniosków sformułowanych na ich podstawie.

To, że samochód jest czerwony - to może być fakt.
To, że EV jest lepszy to żaden fakt - to wniosek, który wysnuwasz. Kłopot z tym, że uznajesz to za fakt. Wniosek, którego nie udowodniłeś - a w tym wypadku nawet nie uwiarygodniłeś.
Dlatego tak się tutaj szamoczesz i dostarczasz materiał do rozrywki.

Tak więc tak - to Twoje stwierdzenie obrazuje bardzo dobrze jaki masz kłopot. Używasz porównań nieadekwatnych nieadekwatnych do faktów/sytuacji - tak jak to powyżej.

Który to już Twój błąd - #7?? :sarcastic:
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli chodzi o wyższość EV oraz Twoje futurystyczne teorie - to tak. Zawsze.
Nie ma innej możliwości.

To działa w obie strony - jeżeli będę miał również jakąś "ciekawą" teorię - to ciężar jej udowodnienia/uwiarygodnienia będzie spoczywał na mnie.
Tak to działa.
Nic w tym dziwnego.
Jeżeli nie będę miał dowodu - to nie będę się wstrzeliwał, tak jak Ty, z tak absolutnymi stwierdzeniami jak Ty. To proste.

:D :D

no tak, zapomniałem, ze zyjemy w tej alternatywnej rzeczywistosci, gdzie wcale od 2035 nie ma zakazu sprzedazy aut spalinowych w Europie, a auta elektryczne to jakas smieszna nisza (i auto elektrycznie wcale nie jest najlepiej sprzedajacym sie autem na swiecie), szczególnie w Norwegii. A ja opowiadam jakies nieprawodobne historie :D

ty serio w to wierzysz, ze jednak pewnego dnia, wszyscy zmienią zdanie, i powiesz "ha! a nie mówiłem?" ? :D :D

- - - Updated - - -

To, że EV jest lepszy to żaden fakt - to wniosek, który wysnuwasz. Kłopot z tym, że uznajesz to za fakt. Wniosek, którego nie udowodniłeś - a w tym wypadku nawet nie uwiarygodniłeś.

aha, no fajnie. Jescze raz- to, ze ty sie nie czujesz udowodniony, nie zmienia faktu w zaden sposób. A ty twierdzisz, ze nie jest lepszy? :D
 
Ostatnia edycja:
"....Właściciel Till Wesberg, jako wielki fan ekologii i entuzjasta nowych rozwiązań, ze swojego wodorowego Hyundaia był zadowolony przez ostatnie 7 lat......na pełnym zbiorniku był w stanie pokonać od 450 do 500 km. Początki bywały jednak ciężkie, ...... musiał jeździć na stację oddaloną 114 km od jego domu......Po kilku latach bezawaryjnej jazdy wodorowy Hyundai odmówił współpracy. ....Po zdiagnozowaniu problemu okazało się, że awarii uległ zestaw wodorowych ogniw paliwowych. Ile producent życzy sobie za naprawę? Faktura grozy opiewa na kwotę blisko 104 tys. euro, czyli ponad 460 tys. złotych."

Czytaj więcej na https://motoryzacja.interia.pl/wiad...ce=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Pan Till chyba się wyleczył z ekomobilności. Przy okazji - to bardzo ekologiczne i ekonomiczne zużywać 40% zasięgu w celu dojechania do stacji tankowania wodoru.
A samo auto - kolejny przypadek bardzo "ekologicznej" jednorazówki.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

A tu przykład jak UE "ratuje" świat:
Wielki ponad 2-tonowy SUV na Europę z 1,6litra, na resztę świata z 2,5litra. Biorąc pod uwagę masę auta, wersja europejska będzie zużywała więcej benzynki niż wersja na resztę świata. Tak to tylko moje domysły na podstawie doświadczenia życiowego.

"Na Starym Kontynencie nowy SUV na dobry początek będzie oferowany z dwoma jednostkami - obydwie będą hybrydowe. W polskim cenniku zobaczymy klasyczną hybrydę 1.6 T-GDI HEV z 6-biegowym automatem, a także hybrydę plug-in 1.6 T-GDI PHEV - również z 6-stopniową przekładnią automatyczną. Z tego, co komunikuje producent, moc hybrydowych wariantów w Europie nie będzie przekraczać 160 KM.
Na pozostałych rynkach tj. Ameryka Północna i Korea nowy Hyundai Santa Fe będzie oferowany z 2,5-litrowym “benzyniakiem" (2.5 T-GDI 8DCT) o mocy 281 KM, a także klasyczną hybrydą o mocy 180 KM (1.6 T-GDI HEV 6AT).

Czytaj więcej na https://motoryzacja.interia.pl/samo...ce=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
 
Ostatnia edycja:
no tak, zapomniałem, ze zyjemy w tej alternatywnej rzeczywistosci, gdzie wcale od 2035 nie ma zakazu sprzedazy aut spalinowych w Europie, a auta elektryczne to jakas smieszna nisza (i auto elektrycznie wcale nie jest najlepiej sprzedajacym sie autem na swiecie), szczególnie w Norwegii. A ja opowiadam jakies nieprawodobne historie


Sam się wykłócałeś, że przecież nie ma zakazu sprzedaży spalinowców. UE nie trąbi na prawo i lewo o zakazie od 2035 roku. Zakazy, kary i dopłaty nie maja wpływu, EV wygrywa, bo jest takie super. Technologia przyszłości. Ludzie już to wybrali. Wystarczy wyjść na drogę i się rozejrzeć. I co? Na drodze może 1% to elektryki?

Najlepiej sprzedające się auto to elektryk? Może dlatego, że elektryków póki co jest mniejsza gama modelowa i jak ktoś się decyduje na elektryka to ma mniejszy wybór? Jaki jest globalny udział sprzedaży EV do ICE? Jaki wpływ na to mają ustanowione już zakazy i normy? Opłaty-kary emisji CO2 dla ICE? Dopłaty do EV?


Twoje ciągłe powoływanie się na Norwegię to jest naprawdę żałosna manipulacja.
To jest specyficzny kraj, bardzo bogaty, jeden z najwyższych PKB na głowę na świecie, a mimo to z dopłatami do EV. Ogromny udział energii odnawialnej z elektrowni wodnych, bo mają znakomite warunki do tego. Ropę i gaz opłaca im się eksportować.
Mentalność skandynawska jest kolektywna, całkiem inna od np. polskiego i anglosaskiego indywidualizmu.

Równie dobrze mógłbyś wyciągać wnioski sprzedaży ICE vs. EV w na podstawie np. Egiptu, albo Mongolii.

Manipulujesz na każdym kroku. Wybiórczo traktujesz fakty.


Ja nie jestem wrogiem EV. Technologia ma swoje plusy i minusy. Niech się rozwija obok spalinowców. Niech decyduje wolna konkurencja. Boisko równe dla wszystkich.
Za to bardzo nie podoba mi się jej nachalne promowanie. Wciskanie na siłę, oderwanie od realiów, ukrywanie wad.
 
A tu przykład jak UE "ratuje" świat:
Wielki ponad 2-tonowy SUV na Europę z 1,6litra, na resztę świata z 2,5litra. Biorąc pod uwagę masę auta, wersja europejska będzie zużywała więcej benzynki niż wersja na resztę świata. Tak to tylko moje domysły na podstawie doświadczenia życiowego.

"Na Starym Kontynencie nowy SUV na dobry początek będzie oferowany z dwoma jednostkami - obydwie będą hybrydowe. W polskim cenniku zobaczymy klasyczną hybrydę 1.6 T-GDI HEV z 6-biegowym automatem, a także hybrydę plug-in 1.6 T-GDI PHEV - również z 6-stopniową przekładnią automatyczną. Z tego, co komunikuje producent, moc hybrydowych wariantów w Europie nie będzie przekraczać 160 KM.
Na pozostałych rynkach tj. Ameryka Północna i Korea nowy Hyundai Santa Fe będzie oferowany z 2,5-litrowym “benzyniakiem" (2.5 T-GDI 8DCT) o mocy 281 KM, a także klasyczną hybrydą o mocy 180 KM (1.6 T-GDI HEV 6AT).

Przecież wszystko super - wprowadzają hybrydy zamiast 2.5 litrowego smoka, nie wiem co ty wypisujesz - że 1.6 hybryda ma więcej spalić od 280 konnego potwora ? Nie wiem zresztą po co taki mocny silnik w bujającym się hyundai-u.
 
Nie wiem zresztą po co taki mocny silnik w bujającym się hyundai-u.

Bo - jak napisał niechcący sam Tomtrz - ludzie mają różne potrzeby i priorytety. Czego nie rozumiesz?

A tu jeszcze jeden cytat z Tomtrza:

Nie wiem, myslicie, ze jak bedziecie stękać wystarczajaco mocno, to świat się przestanie zmieniać?

Świat będzie się zmieniać i uciekać Eurokomunie. Tu pozostaną elektrozabawki z napisem "OSZCZĘDZAJ PRĄD".
 
Ostatnia edycja:
Ale tomrz już jeździ tym elektrykiem, czy dalej v8 jag?

"Ważniejsza od celu podróży jest radość z podróżowania" - Soichiro Honda
 
Przecież wszystko super - wprowadzają hybrydy zamiast 2.5 litrowego smoka, nie wiem co ty wypisujesz - że 1.6 hybryda ma więcej spalić od 280 konnego potwora ? Nie wiem zresztą po co taki mocny silnik w bujającym się hyundai-u.

Zastanówmy się przez chwilę. Santa Fe to nie jest ścigant. to jest duży rodzinny 7 osobowy SUV. Bardzo opływowy - kiosk ruchu na kółkach. 1,6 160KM z małym popychaczem elektrycznym. 1,9tony na pusto. płyny, paliwo i kierowca mamy ponad 2 tony. wkładamy rodzinkę z bagażami i jest lekko 2,3-2,5 tony. Jakiś box na dach, lub nie daj Boże przyczepa i to 1,6 kwiczy w trasie. w takiej konfiguracji, to on może rywalizować z 126p z niewiadówkiem na haku :).
tak się składa, że używam 1,6 165KM w DS4. w papierach 1300kg. z płynami i kierowcą 1,5tony. jedzie całkiem fajnie. jedziemy na wakacje, 4 osoby + bagaże i robi się 1,7-1,8 tony. i już nie jest fajnie. a to dalej mniej niż to santa fe na pusto.
 
Ostatnia edycja:
Przecież wszystko super - wprowadzają hybrydy zamiast 2.5 litrowego smoka, nie wiem co ty wypisujesz - że 1.6 hybryda ma więcej spalić od 280 konnego potwora ? Nie wiem zresztą po co taki mocny silnik w bujającym się hyundai-u.

Może chociażby po to, żeby na zwykłej krajówce moc spokojnie cokolwiek wyprzedzić kolosem o wadze ponad 2 ton, bo 160KM w hybrydzie na pewno tego nie zapewni.


Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
:D :Dno tak, zapomniałem, ze zyjemy w tej alternatywnej rzeczywistosci, gdzie wcale od 2035 nie ma zakazu sprzedazy aut spalinowych w Europie, :D

Przestań się onanizować tym zakazem. Nie wiadomo realnie, jak to będzie. Wytyczono pewien kierunek, za 3, 5, 10 lat podejście moze sie zmienić i "zakaz" zostanie zniesiony/przesunięty w czasie/zmieniony/zmodyfikowany itd. Dla ciebie to już jednak pewnik, jak to, że Ziemia kręci sie wokół słońca. Ciężko ten bełkot ciągnący się setkami wpisów czytać...

Przy okazji, ponowię wątek linii promowej, która ODMAWIA przewożenia elektryków. Być może to początek innego podejścia do tematu. Ominałęś temat.
Przy okazji, ponowię wątek mojej kuzynki, która do domu z Holandii jeżdziła benzyniakiem 1 dzień a teraz elektrykiem jedzie dwa dni. Oninałeś temat.
Omijasz tematy, bo niewygodne.

Dodam jeszcze jedno, a wiem, co piszę, bo robie do 40 tys km rocznie: nieustannie powtarza się ten sam obraz na autostradach i eskach: wypasione elektryki jada 90 albo 100 km/h i wloką się w sznurach tirów.
Wszystko na temat.
 
Zastanówmy się przez chwilę. Santa Fe to nie jest ścigant. to jest duży rodzinny 7 osobowy SUV. Bardzo opływowy - kiosk ruchu na kółkach. 1,6 160KM z małym popychaczem elektrycznym. 1,9tony na pusto. płyny, paliwo i kierowca mamy ponad 2 tony. wkładamy rodzinkę z bagażami i jest lekko 2,3-2,5 tony. Jakiś box na dach, lub nie daj Boże przyczepa i to 1,6 kwiczy w trasie. w takiej konfiguracji, to on może rywalizować z 126p z niewiadówkiem na haku :).
tak się składa, że używam 1,6 165KM w DS4. w papierach 1300kg. z płynami i kierowcą 1,5tony. jedzie całkiem fajnie. jedziemy na wakacje, 4 osoby + bagaże i robi się 1,7-1,8 tony. i już nie jest fajnie. a to dalej mniej niż to santa fe na pusto.

Ależ jakie bagaże? Jaki box? Jaka nie daj nowy-eko-bóg przyczepa?? I nie daj inny-bóg depnąć to przyzwoicie... Niby różni ludzie różne potrzeby, ale niektóre potrzeby i niektóre ludzie są mniej ważne. Ouć ?tak to sformułowane robi się niepoprawne politycznie bardzo. Zbliża się do fat shamingu czy jakoś tak . Kurde jak żyć.

Aha ten 1.6 jadący na ostatnim jego gwizdku z pedałem w podlodze spali owszem ale "doładuje się " w 2 min wszędzie i hajda dalej. Znaczy jest wciąż użytkowy. Elektryk jego pokroju z kompletem na pokładzie , boxem , przyczepą i depniety ? Pominmy milczeniem . Bo w mieście też się przemieści . (Ogrzewania nie wspominam bo się klimat ociepla to po co komu ogrzewanie).
 
Może chociażby po to, żeby na zwykłej krajówce moc spokojnie cokolwiek wyprzedzić kolosem o wadze ponad 2 ton, bo 160KM w hybrydzie na pewno tego nie zapewni.


Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka

Jeśli nie czuje się pewnie to niech nie wyprzedza. Chociaż na krajówce 160KM nawet przy tej masie to aż nadto mocy do sprawnego przemieszczania się zgodnie z przepisami. A najlepiej niech kupi lżejsze, mniej obciążające środowisko auto, jakieś kombi albo Dacię Jogger jak potrzebuje 7 osobowe.
 
Taka mniej litrażowa w mieście oraz w prędkościach dopuszczalnych przepisowo będzie żwawsza od wielu wolnossących v6.
Miałem Infiniti z kultowym silnikiem z Nissana 350Z a miałem też jazdy próbne Lexusem ES i Hyundai Tuscon.Na papierze Fifi ma 300 km i 6.5 do setki, w praktyce hybrydy były o wiele bardziej elastyczne.
Może na niemieckiej aurtostradzie te konie mają znaczenie, ale tak naprawdę to przebieg momentu liczy się w codziennej jeżdzie.
 
Jeśli nie czuje się pewnie to niech nie wyprzedza. Chociaż na krajówce 160KM nawet przy tej masie to aż nadto mocy do sprawnego przemieszczania się zgodnie z przepisami. A najlepiej niech kupi lżejsze, mniej obciążające środowisko auto, jakieś kombi albo Dacię Jogger jak potrzebuje 7 osobowe.

160KM to może jest aż nadto, ale w kompakcie, a nie ponad 2t SUVie.
Najlepiej niech kupi Dacie Jogger? I to napisał gość, który dalej jeździ spalinikiem ze starym silnikiem (pod kątem norm emisji), a EV nie kupuje, bo AR nie ma takiego w ofercie [emoji28]
Fajnie się innym radzi być eko, samemu stawiając własne upodobania wyżej niż bycie eko?
Nie krępuj się Żuczku, daj dobry przykład i kup wreszcie małe EV, np. Dacie Spring :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Jeśli nie czuje się pewnie to niech nie wyprzedza. Chociaż na krajówce 160KM nawet przy tej masie to aż nadto mocy do sprawnego przemieszczania się zgodnie z przepisami. A najlepiej niech kupi lżejsze, mniej obciążające środowisko auto, jakieś kombi albo Dacię Jogger jak potrzebuje 7 osobowe.
Sprawnie idzie tobie wybieranie komuś auta. Jak ty dobrze znasz potrzeby i oczekiwania kierowcy. I jak fajnie się na kogoś nakłada ograniczenia. Ty tymczasem zasuwasz 170KM kompaktem. Dlaczego nie 0,9 tce, 1,0tsi, czy 95konnym tipo. Zrób coś dla ekologii.
 

No to powiedz - który fakt kwestionuję, wg. Ciebie? :)

- - - Updated - - -


No to powiedz - który fakt kwestionuję, wg. Ciebie? :)

jakie futurystyczne ?

No prawie wszystkie - niestety. :sarcastic:
Niestety dla Ciebie. :)

a kto mówi, ze bedzie trwał wiecznie? Nagle interesuje nas perspetkywa nie wiem, 100 lat?

Ktoś powiedział, że 100 lat, czy tak sobie palnąłeś w swoim stylu (dopowiadasz sobie - a wiesz co to znaczy ... ;) )
 
Śledczy badający sprawę ostatniego pożaru promu zdementowali, że przyczyną były auta elektryczne.Wbrew
wszystkim internetowym specjalistom, którzy wiedzieli lepiej.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra