Co do jakości powiertrza w miastach - zakaz ma dotycztć nie tylko miast.
Strefy czystego transportu będą tylko w miastach i to pewnie tylko większych.
No i odnieś się proszę do tego jakimi to samodami spowodowany efekt cieplarniany 600 lat temu pozwolił budować posągi Buddy na terenach któer teraz obecny spowodowany samochodami efekt cieplarniany "niespotykaną" suszą odsłonił. Mus że była jednak taka susza "spotykana" bo pod wodą jednak 600 lat temu nie budowali.
I owe niespotykane (ale spotykane 50 lat temu temperatury) ...
Klimat się zmienia w sposób naturalny ale jest to długi i powolny proces. W naszej erze cała planeta się powoli wyziębiała ale bywały lokalne ocieplenia, nigdy nie dotyczyły one jednak całego globu.
W drugiej połowie 20 wieku wszystko się zmieniło, po pierwsze zmiany temperatur dotyczą całej planety a po drugie zmieniają się w zastraszającym tempie, nigdy wcześniej nie spotykanym.
Prawie co roku bite są rekordy temperatur. Kiedyś rekordowo wysokie temperatury zdarzały się raz na kilkadziesiąt lat, teraz kilka lat pod rząd. Do tego dochodzą ekstremalne zjawiska pogodowe.
Negując efekt cieplarniany narażasz się na śmieszność ale nie jesteś chyba odosobniony.
I naprawdę nie wiem czemu bagatelizujesz zanieczyszczenia (pod nosem w miastach) konieczne przy remontach dróg (nadwaga elektryków jest faktem nie ma tu pola na dyskusję) i przy budowie infrastruktury - ładowarki co 2 metry wszędzie. Rowy dla nich wykopią diesle. Asfalt położą diesle. Już poza miastem się on skądś wezmie.
To trochę tak jakbyś tłumaczył palaczowi, żeby nie rzucał palenia bo może parę kilo przytyć. Zawracasz sobie głowę mało istotnymi drobiazgami w porównaniu do osiąganych celów.
Kilmat się zmienia z człowiekiem i bez. Człowiek ma na niego wpływ. Czy na ten wpływ można wpłynąć _w stopniu istotnym_ zakazem aut spalinowych ? na to żadnych dowodów nie ma. Ale "hurra robimy coś dla dobra... (tu wpisać aktualnie nośne - kiedyś tym było np mordowanie innowierców)" . Hurra tłumu jest niebezpieczne. I wykorzystywane ile wlezie na niejednym polu.
Miłośnik motoryzacji uważa, że nie należy ruszać aut spalinowych, górnik twierdzi że kopalni nie powinno się zamykać, marynarz jest pewien że nie powinno się marynarce narzucać limitów emisji a rolnik protestuje jak wspomina się o wpływie produkcji zwierzęcej na emisję CO2. Każdy nie chce zmian, przecież działania w jednym sektorze i tak nie uratują planety.
Dlatego trzeba działać na każdym polu jednocześnie. Motoryzacja ma to szczęście, że ma odpowiednią technologię której np. lotnictwo jeszcze nie posiada. A emisję trzeba regularnie obniżać jeśli chce się dojść do założonych celów.
Przejście na samochody elektryczne jest korzystny z wielu powodów, szczególnie dla Europy ale obecny nacisk na jak najszybszą elektryfikację wynika głównie ze zmian klimatycznych i chęci obniżania emisji.