Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
Efekt jest taki, że 90% nie ma, bo to dodatkowy koszt. I jest zakaz.
W takim razie proponuję dla EV zrobić podobnie: będą mogły jeśli ... (wpisać co tam kto wymyśli). Jeśli garaż nie będzie tego miał, to wystawia znak "zakaz wjazdu elektrykom" i po temacie ;)

ok, to w takim razie ja proponuję zakaz noszenia jakichkolwiek urzadzen z akumulatorami litowo-jonowymi, a jak ktos ma w domu, to musi trzymac w ogniodpornej szafie pancernej. Bo słyszałem w mediach, ze telefony wybuchają, i moga byc przyczyną pożaru, i ja sie tego panicznie boję.

- - - Updated - - -

Efekt jest taki, że 90% nie ma

ja sugeruję moze jakąś darowiznę na rzecz tego instytutu danych z dupy, w koncu tak często z niego korzystacie :D :D
 
Ciekawy jestem jak działa wasz proces myslowy, kiedy wpadacie w histerie przez elektryki w garażach, jednoczesnie nosząc codziennie przy klejnotach telefony z dokładnie tymi samymi akumulatorami. W nocy je ładujecie, przy łóżku, w którym śpicie sobie spokojnie. Akumulatory w telefonach, czy laptopach, czasami wybuchają.

Zobacz sobie jakie parametry elektryczne mają telefony, laptopy, a jakie samochody.
W telefonach jest to zazwyczaj 5 V, w laptopach do 20V, z tym ze laptopy pracują zazwyczaj z podpięciem do sieci. To nawet akumulatory samochodowe (w ICE) mają "tylko" 12 V.

W samochodach EV baterie są 48 V, z opcją na więcej.
Dodam tylko, że prąd stały inaczej się liczy niż prąd zmienny z gniazdka AC (230 V). Tutaj te 48 V DC robi się już niebezpieczne.
 
Zobacz sobie jakie parametry elektryczne mają telefony, laptopy, a jakie samochody.
W telefonach jest to zazwyczaj 5 V, w laptopach do 20V, z tym ze laptopy pracują zazwyczaj z podpięciem do sieci. To nawet akumulatory samochodowe (w ICE) mają "tylko" 12 V.

W samochodach EV baterie są 48 V, z opcją na więcej.
Dodam tylko, że prąd stały inaczej się liczy niż prąd zmienny z gniazdka AC (230 V). Tutaj te 48 V DC robi się już niebezpieczne.

48V to chyba w hybrydach :)
Napięcia akurat nie maja wiele do rzeczy. Ok, przy takiej instalacji 1000V juz jest wieksza szansa, ze przy uszkdzonej izolacji gdzies pojdzie iskra, ale to wątpiliwe. Same ogniwa maja zawsze bardzo niskie napiecie. A ze napiecie nie ma nic do rzeczy, to ja sobie kuku zrobilem jednym ogniwem 3,7V do e-papierosa. Wrzuciłem luzem do torby z kluczami, które zwarły plus z minusem, rozgrzały sie do czerwonosci i wypaliły dziure w torbie. No i co, uzylem niezgodnie z przeznaczeniem. Jak bym musiał nosic ze soba buteleczke z benzyną, to nie czułbym sie wcale bezpieczniej.
 
48V to chyba w hybrydach :)
Napięcia akurat nie maja wiele do rzeczy. Ok, przy takiej instalacji 1000V juz jest wieksza szansa, ze przy uszkdzonej izolacji gdzies pojdzie iskra, ale to wątpiliwe. Same ogniwa maja zawsze bardzo niskie napiecie. A ze napiecie nie ma nic do rzeczy, to ja sobie kuku zrobilem jednym ogniwem 3,7V do e-papierosa. Wrzuciłem luzem do torby z kluczami, które zwarły plus z minusem, rozgrzały sie do czerwonosci i wypaliły dziure w torbie. No i co, uzylem niezgodnie z przeznaczeniem. Jak bym musiał nosic ze soba buteleczke z benzyną, to nie czułbym sie wcale bezpieczniej.

Jeśli uważasz, że napięcie nie ma znaczenia, to proponuję dotknij + i - w takiej hybrydzie bo to "tylko 48V". Ale z góry ostrzegam - 48V stałego potrafi przyspawać pręt o średnicy ~5mm (kiedyś nieopatrznie zwarłem + i - w zużytym module bateryjnym UPS-a i było po śrubokręcie). Jak przeżyjesz to może ci klepki w głowie na miejsca wrócą.
 
Auta z LPG mogą parkować w garazach podziemnych, jesli mają wentylację. I są na to przepisy.

Nie ma garaży podziemnych bez wentylacji, chyba że sam sobie jakiś wykopałeś. A podobno wypowiadasz się w tematach, na których się znasz, zaś jeśli się nie znasz, to robisz risercz.
 
Jeśli uważasz, że napięcie nie ma znaczenia, to proponuję dotknij + i - w takiej hybrydzie bo to "tylko 48V". Ale z góry ostrzegam - 48V stałego potrafi przyspawać pręt o średnicy ~5mm (kiedyś nieopatrznie zwarłem + i - w zużytym module bateryjnym UPS-a i było po śrubokręcie). Jak przeżyjesz to może ci klepki w głowie na miejsca wrócą.

chłopie, wez wracaj moze do szkoły. Chyba jakos teraz nawet w podstawówce tego uczą. Piezoelektryczny "pstryczek" w zapalniczce wytwarza kilkanascie tysiecy voltów i ci nie zrobi krzywdy. Ba, wyładowania elektrystatyczne, których codziennie doswiadczasz, maja po kilka tysiecy voltów.
I spoko, mogę dotknąć + i - 48V na hybrydzie, jesli człowiek ma suche ręce to nic mu się nie stanie. Jak nie nauczyli cie, czym jest napiecie, natężenie, i rezystancja, to idz otworz maskę w samochodzie, w akumulatorze złap plus i minus palcami, a pozniej połącz je jakims drutem. Ba, jak sie boisz, to zrób tak ze zwyczajną bateryjką 1,5V.

- - - Updated - - -

Nie ma garaży podziemnych bez wentylacji, chyba że sam sobie jakiś wykopałeś. A podobno wypowiadasz się w tematach, na których się znasz, zaś jeśli się nie znasz, to robisz risercz.

no tak, oczywiscie miałem na myśli, ze reszta garaży podziemnych, to hermetyczne bunkry...
 
48V to chyba w hybrydach
Napięcia akurat nie maja wiele do rzeczy. Ok, przy takiej instalacji 1000V juz jest wieksza szansa, ze przy uszkdzonej izolacji gdzies pojdzie iskra, ale to wątpiliwe. Same ogniwa maja zawsze bardzo niskie napiecie. A ze napiecie nie ma nic do rzeczy, to ja sobie kuku zrobilem jednym ogniwem 3,7V do e-papierosa. Wrzuciłem luzem do torby z kluczami, które zwarły plus z minusem, rozgrzały sie do czerwonosci i wypaliły dziure w torbie. No i co, uzylem niezgodnie z przeznaczeniem. Jak bym musiał nosic ze soba buteleczke z benzyną, to nie czułbym sie wcale bezpieczniej.

Skoro bateryjka 3,7 VDC zrobiła takie kuku, to co dopiero większa bateryjka na 48 VDC?
Te wymogi o utylizacji samochodów po kraksach z uszkodzonymi bateriami nie biorą się znikąd.

Wylądowania elektrostatyczne trwają kilka milisekund dlatego nie są takim problemem. Ich ładunek energetyczny nie jest wielki.

Prąd zmienny ze swojej natury jest mniej niebezpieczny, bo symetrycznie sinusoidalnie zmienia się jego polaryzacja i nie powoduje takiego nagrzania przewodów przez które płynie. Stąd kable przesyłowe są zawsze AC.

Prąd stały szybko powoduje nagrzanie. Dodam jeszcze, że w zwykłych spawarkach używa się zazwyczaj napięcia 24 VDC (a czasem nawet 20 VDC), a wystarczy to do stopienia metalu.

Owszem dla człowieka o rezystancji skóry około 1000 Ohmów, to może nie jest jeszcze niebezpieczne, ale każde zwarcie w instalacji 48 VDC, będzie dużym zagrożeniem, przez nagły wzrost wydzielania ciepła.
 
Ostatnia edycja:
Skoro bateryjka 3,7 VDC zrobiła takie kuku, to co dopiero większa bateryjka na 48 VDC?
Te wymogi o utylizacji samochodów po kraksach z uszkodzonymi bateriami nie biorą się znikąd.

Wylądowania elektrostatyczne trwają kilka milisekund dlatego nie są takim problemem. Ich ładunek energetyczny nie jest wielki.

Prąd zmienny ze swojej natury jest mniej niebezpieczny, bo zmienia się jego polaryzacja i nie powoduje takiego nagrzania przewodów przez które płynie. Stąd kable przesyłowe są zawsze AC.

Prąd stały szybko powoduje nagrzanie. Dodam jeszcze, że w zwykłych spawarkach używa się zazwyczaj prądu 24 VDC (a czasem nawet 20 VDC), a wystarczy to do stopienia metalu.

Butelka benzyny, jak sie z nia bedziesz nieodpowiednio obchodzic, tez zrobi kuku. I kazda inna forma zmagazynowanej energii potencjalnej, moze zrobic kuku. Butla ze sprężonym powietrzem moze zrobic kuku.

Jeszcze raz - napięcie, natężenie, rezystancja. 48V ci nie zrobi krzywdy, bo wysoka rezystancja ludzkiego ciała bardzo ogranicza prąd, który przy tym napięciu może przez nie przepłynąć. Samochody są zrobione ze stali i aluminium (niska rezystancja), i nie robi wielkiej roznicy, czy ta instalacja ma 12, czy 1000v, jak bedzie zwarcie, i tak wszystko sie usmaży w ułamku sekundy.

Akurat prąd przemienny jest bardziej niebezpieczny dla człowieka, a powodów, dla którego siec jest AC, jest wiele, a to o czym piszesz, to sorry ale jakies herezje :)
 
Screenshot_2023-05-15-15-34-27-16_40deb401b9ffe8e1df2f1cc5ba480b12.jpg
Co do źródeł. Trudno przyjąć, że koncerny paliwowe i kraje żyjące z ropy będą się spokojnie patrzeć na zagrożenie ograniczenia ich dochodów. Więc podają takie źródła ;) ZZ też z nich korzysta. W PL wszyscy są ekspertami :) I radość wielka Polaków z tych pożarów. Tu akurat LPG, ale odwagi nie miał sprostować, post usunął. Minister Sprawiedliwości 40mln kraju. Dlaczego? Bo 99% Polaków hejtuje tą nowa technologię nie znając jej. Więc mainstream w PL to hejtowanie elektryków, moi drodzy. Wystarczy wejść na FB i poczytać komentarze gdy pojawi się reklama jakiegoś ogłoszenia z EV.
 
Ostatnia edycja:
Butelka benzyny, jak sie z nia bedziesz nieodpowiednio obchodzic, tez zrobi kuku. I kazda inna forma zmagazynowanej energii potencjalnej, moze zrobic kuku. Butla ze sprężonym powietrzem moze zrobic kuku.

Jeszcze raz - napięcie, natężenie, rezystancja. 48V ci nie zrobi krzywdy, bo wysoka rezystancja ludzkiego ciała bardzo ogranicza prąd, który przy tym napięciu może przez nie przepłynąć. Samochody są zrobione ze stali i aluminium (niska rezystancja), i nie robi wielkiej roznicy, czy ta instalacja ma 12, czy 1000v, jak bedzie zwarcie, i tak wszystko sie usmaży w ułamku sekundy.

Akurat prąd przemienny jest bardziej niebezpieczny dla człowieka, a powodów, dla którego siec jest AC, jest wiele, a to o czym piszesz, to sorry ale jakies herezje :)


Sam piszesz herezje.
Napisałem o niebezpieczeństwie dla samochodów/baterii i urządzeń. Wyjaśniłem Ci o co chodzi z prądem/napięciem stałym. Napięcie/prąd stały = dużo ciepła podczas zwarcia.
Pojemność zwykłego akumulatora 12 V w samochodach ICE jest dużo mniejsza niż baterii w samochodach EV.
Do zwarcia biegunów nie trzeba tak dużo.
Do zapalenia benzyny musisz się już bardziej postarać. Poza tym raczej nikt nie nosi benzyny w buteleczce, w torbie.

Dla człowieka jest tak, że napięcie stałe powoduje przede wszystkim elektrolizę krwi. Napięcie zmienne zaburza pracę serca.
 
Ostatnia edycja:
Owszem dla człowieka o rezystancji skóry około 1000 Ohmów, to może nie jest jeszcze niebezpieczne, ale każde zwarcie w instalacji 48 VDC, będzie dużym zagrożeniem, przez nagły wzrost wydzielania ciepła.

o o, to jednak coś tam nam świta :) Spawarki działają na niskich napięciach po pierwsze, zeby były bezpieczne dla ludzia, po drugie skads trzeba było wziąć duży prąd, potrzebny do spawania (konwertujemy wysokie napiecie z sieci o jakims natezeniu, na nizsze napiecie, o wiekszym natężeniu).
 
Nikt nie 'hejtuje' (co to za słowo w ogóle) _technilogii_ , ani _aut_ .

Za to wiele osób ma obawy dotyczące ograniczenia mozliwości wyboru oraz nieuzasadnionych technologicznie wzrostów cen aut w technologii spalinowej -powodowanych normami pozwalajacymi je zrownać z cecnami aut na baterie.

Nikt nie "hejtuje" aut, tylko wytyka np nieprzydatność jako auto uniwersalne (vide zasiegi skody od TOPR;u z raptem 1 rowerem na dachu) itp .Trudno bez komentarza przyjmować jeśli nowy środek transportu i przewozu potrafi mniej niz starej technologii. Czy jeśli jest bardziej upierdliwy i wymaga jakichś apek do szalonej podróży 500 czy 600km nie daj boze zimą.

To jest _hejt_ ?
 
Sam piszesz herezje.
Napisałem o niebezpieczeństwie dla samochodów/baterii i urządzeń. Wyjaśniłem Ci o co chodzi z prądem/napięciem stałym. Napięcie/prąd stały = dużo ciepła podczas zwarcia.
Pojemność zwykłego akumulatora 12 V w samochodach ICE jest dużo mniejsza niż baterii w samochodach EV.
Do zwarcia biegunów nie trzeba tak dużo.
Do zapalenia benzyny musisz się już bardziej postarać. Poza tym raczej nikt nie nosi benzyny w buteleczce, w torbie.

Dla człowieka jest tak, że napięcie stałe powoduje przede wszystkim elektrolizę krwi. Napięcie zmienne zaburza pracę serca.

No ale cos pisaliscie o tym, ze akumulatory w telefonach nie sa takie złe, bo maja niskie napiecie :D :D No jeszcze raz - nie ma to nic do rzeczy. Tak samo mała bateryjka przy zwarciu na 3,7V daje pożar, jak i duży pakiet na 1000V.

Tak ze jeszcze raz - zabojcze bateryjki przy jajkach wam nie przeszkadzają, ale samochód w garażu już tak. I jedno i drugie moze wywołać pożar, jesli cos pojdzie nie tak. Telefonik taki bezpieczny, bo małe napięcie? Były wypadki śmiertelne, jeszcze w przypadku dzieci, i sporo amputowanych kończyn.

Oczywiscie, ze nie nosze buteleczki z benzyna, bo nie musze - w koncu mamy wspaniałe, bezpieczne baterie (chyba, ze w samochodach, to już są be). Do zapalenia benzyny trzeba sie postarac? Pary benzyny potrafią się zapalić od iskry z wyładowania elektrostatycznego. Były odnowane takie przypadki nawet na stacjach benzynowych.

Tak ze dowodzenie, ze akumulator MOŻE być niebezpieczny, jest kompletnie bez sensu. Wiele rzeczy, które nas otacza, moze byc niebezpiecznych, i nawet czasem są.
 
Nikt nie 'hejtuje' (co to za słowo w ogóle) _technilogii_ , ani _aut_ .

Za to wiele osób ma obawy dotyczące ograniczenia mozliwości wyboru oraz nieuzasadnionych technologicznie wzrostów cen aut w technologii spalinowej -powodowanych normami pozwalajacymi je zrownać z cecnami aut na baterie.

Nikt nie "hejtuje" aut, tylko wytyka np nieprzydatność jako auto uniwersalne (vide zasiegi skody od TOPR;u z raptem 1 rowerem na dachu) itp .Trudno bez komentarza przyjmować jeśli nowy środek transportu i przewozu potrafi mniej niz starej technologii. Czy jeśli jest bardziej upierdliwy i wymaga jakichś apek do szalonej podróży 500 czy 600km nie daj boze zimą.

To jest _hejt_ ?
Sorry stary, ale chyba nie miałeś okazji korzystać z porządnego EV, o apkach to też jakieś nieporozumienie/niedoczytanie. A hejt to post ZZ który wkleiłem - płonące auto i błyskotliwy komentarz "przyszłość zapowiada się ekscytująco". Wyjaśniać jego istotę? Hejtu, tak jak pisałem, dużo jest przy ogłoszeniach aut - większość postów to wyśmiewanie się z EV oraz ich właścicieli, życzenia by spłonęli ale z dala od tych "rozsądnych" i ich dobytku.. Niestety politycy to podłapują i żerują na niewiedzy...
 
Napisz "głupi komentarz", "złośliwość " itp a nie jakis "hejt"

Po co mam korzystać z auta na baterie jak wiem że nie zaspokoi moich potrzeb?

Żeby wydać kilkaset tysięcy i później nie móc z niego korzystać jak korzystam ze spalinowych? Byłbym głupcem.

Edit z żadnymi życzeniami splonoecia się nie spotkałem. Ale wierzę że są. Jak kibiców jakiejś Legii wobec kibiców innych klubów czy odwrotnie.
Nie zdziwilbym się jakby kierowcy ev źle życzyli tym od spalinomiotow.
 
Ostatnia edycja:
Napisz "głupi komentarz", "złośliwość " itp a nie jakis "hejt"

Po co mam korzystać z auta na baterie jak wiem że nie zaspokoi moich potrzeb?

Żeby wydać kilkaset tysięcy i później nie móc z niego korzystać jak korzystam ze spalinowych? Byłbym głupcem.

Edit z żadnymi życzeniami splonoecia się nie spotkałem. Ale wierzę że są. Jak kibiców jakiejś Legii wobec kibiców innych klubów czy odwrotnie.
Nie zdziwilbym się jakby kierowcy ev źle życzyli tym od spalinomiotow.

1) Z całym szacunkiem, ale dlaczego mam pisać jak Ty tego chcesz? :) Dla mnie hejt to hejt i usprawiedliwianie tego tym, że kibice kogośtam też hejtują to jakieś nieporozumienie.
2) Jeśli potrzeby użytkownika to 1000 km dziennie bez międzytankowania to zgoda - nie EV lecz diesel lub oszczędna benzyna. Ale też na pewno nie AR Giulia/Stelvio MA ani 280, ani 200 KM - bo to nie są oszczędne silniki (zwłaszcza w mieście, przy częstych manewrach, parkowaniu) + wymiana oleju co 15 tys km, niektórzy nawet częściej + przeglądy itp. Wiem o czym piszę, miałem 4 lata Veloce. Jakie zasięgi oferują te auta przy jeździe po mieście? Z moich obliczeń (miałem Veloce 4 lata i EV mam 1,5 roku) wynika, że mam większy zasięg w EV. Veloce ma większy zasięg jedynie przy prędkościach większych niż 100 km/h czyli w naszych warunkach autostrady/drogi ekspresowe. Można wykręcić w Veloce niskie zużycie na trasie, wrzucić tu na grupę - ale potem trochę postać w korku, po mieście, zaparkować kilka razy - i już mamy wyniki którymi nie sposób się chwalić... Tak w ogóle jaki jest zasięg Veloce? Aby na zbiorniku 58l pokonać 500 km należy mieć zużycie 11,6 l. Ja miałem większą średnią po 4 latach, a jeżdżę spokojnie. Więc realny zasięg Veloce jest niższy niż 500 km.
3) Z kolei co do ceny - z tymi setkami tysięcy pod adresem EV to znowu pudło - jak kilka postów wcześniej wykazałem, Giulia Veloce i Stelvio Veloce są droższe niż Tesla 3 Performance i Tesla Y Performance, a te Tesle są... szybsze od QV (a QV są od Tesli 2x droższe). Widać to po wynikach sprzedaży - nawet w PL sprzedaż Tesli jest większa niż Alfy (a już sprzedają Tonale) i Jeepa razem wziętych...
 
Ostatnia edycja:
1) Z całym szacunkiem, ale dlaczego mam pisać jak Ty tego chcesz? :) Dla mnie hejt to hejt i usprawiedliwianie tego tym, że kibice kogośtam też hejtują to jakieś nieporozumienie.
2) Jeśli potrzeby użytkownika to 1000 km dziennie bez międzytankowania to zgoda - nie EV lecz diesel lub oszczędna benzyna. Ale też na pewno nie AR Giulia/Stelvio MA ani 280, ani 200 KM - bo to nie są oszczędne silniki (zwłaszcza w mieście, przy częstych manewrach, parkowaniu) + wymiana oleju co 15 tys km, niektórzy nawet częściej + przeglądy itp. Wiem o czym piszę, miałem 4 lata Veloce. Jakie zasięgi oferują te auta przy jeździe po mieście? Z moich obliczeń (miałem Veloce 4 lata i EV mam 1,5 roku) wynika, że mam większy zasięg w EV. Veloce ma większy zasięg jedynie przy prędkościach większych niż 100 km/h czyli w naszych warunkach autostrady/drogi ekspresowe. Można wykręcić w Veloce niskie zużycie na trasie, wrzucić tu na grupę - ale potem trochę postać w korku, po mieście, zaparkować kilka razy - i już mamy wyniki którymi nie sposób się chwalić... Tak w ogóle jaki jest zasięg Veloce? Aby na zbiorniku 58l pokonać 500 km należy mieć zużycie 11,6 l. Ja miałem większą średnią po 4 latach, a jeżdżę spokojnie. Więc realny zasięg Veloce jest niższy niż 500 km.
3) Z kolei co do ceny - z tymi setkami tysięcy pod adresem EV to znowu pudło - jak kilka postów wcześniej wykazałem, Giulia Veloce i Stelvio Veloce są droższe niż Tesla 3 Performance i Tesla Y Performance, a te Tesle są... szybsze od QV (a QV są od Tesli 2x droższe). Widać to po wynikach sprzedaży - nawet w PL sprzedaż Tesli jest większa niż Alfy (a już sprzedają Tonale) i Jeepa razem wziętych...

Jeśli twoim zdaniem to jest hejt na elektryki, to to co ty piszesz moim zdaniem jest hejtem na spalinowe.
Spalinowy może mieć zbiornik nawet 20 litrów, a w trasie będzie mniej uciążliwy od EV. Z jaką prędkością trzeba jechać Gulią, żeby mieć spalanie 11,6l/100? 150km/h? (mój obecny DS4 (1,6 165KM 6AT przy 130 pali ok. 6,5litra przy 150 bliżej 7,5-8l) To teraz pochwal się ile EV zrobisz z taką prędkością. A jak chcesz zrobić EV 500km to jedziesz z TIR-ami. Gulia z TIR-ami zrobi 1000km na baku. Jesteś kierowcą EV z doświadczeniem. W ile zrobisz trasę 500km (80km krajówkami i 400 ekspersówką).? To moja standardowa trasa nad morze (S3+S6). Spalinowym 4,5 godziny bez spiny, jak nieco pogonię to poniżej 4godzin. A jak pojadę spokojnie to trochę ponad 5godzin. Wtedy tam i z powrotem obrócę na jednym zbiorniku. Robie rocznie ~15tys km i nie po to kupuję auto 300KM żeby się spinać na niskie spalanie. Przy takich przebiegach litr różnicy w spalaniu to 1000zł rocznie (minus to co wrzucę w koszty). Jeszcze na tyle mnie stać :). Dla mnie elektryk ma jako taki sens jako drugie auto w domu, żeby nie odjeżdżać dalej niż zasięg z domu. taki melex na zakupy i do pracy. ale to musi mieć jakąś rozsądną cenę (np id2 na taki się zapowiada - wprowadzą do sprzedaży to zobaczymy) No i muszę mieć się gdzie ładować. Bo to na razie jest mój główny problem (i pewnie nie tylko mój).
 
Ostatnia edycja:
Edit (zły post zacytowałem pierwotnie, przepraszam) -chodzi mi o odniesienie do pojęcia "hejt" używanego gdzie się da bez pojęcia o jego znaczeniu :

Nie moim zdaniem, tylko to po prostu trochę prymitywny sposób wypowiedzi. Typu "dobre i zle". Nic innego, żadnych innych bardziej adekwatnych do sytuacji pojęć.
Hejtu żadnego nie ma. Hejt to nienawiść. Naprawdę spostrzegasz gdziekolwiek nienawiść do samochodu? Do technologii? Przepraszam ale nie wierzę. Nienawiść czyli "hejt" to jedna ze skrajnych emocji, takich granicznych . Jest po drodze i obok sporo innych. Więc można adekwatnie je nazwać.
Nienawiść do samochodów...ludzie. Gdzie wtedy miejsce i nazwa dla emocji prawdziwie skrajnych? Turbo hejt? Boost-hejt? Nie wiem.

Co do cen to żadne pudło. Co kogoś ciągnącego stelviem łódkę obchodzą ceny jakiego y czy 3 które się do tego nie nadaje? (Stelvio o ile musi być AR choc nie wiem czemu, bo Y czy 3 Alfami nie są)
Jest sporo aut za ułamek ceny elektryków po prostu wygodniej i lepiej potrafiących więcej. Wkoło komina cudu nie trzeba żeby pojeździć 50 czy 80km to potrafi hulajnoga czy 126p.

Edit 2 : autem nr 2 2 sprzedaży jest dacia . To oznacza że to auto spełniające niemal wszystkie potrzeby? Nie. Nikt tak nie uważa. Ludzie są różni, mają różne potrzeby odnośnie wykorzystania aut. Potrafią wybrać co dla kazdego dobre/optymalne. W biologii czy gospodarce siłę daje różnorodność. Wszelkie sztuczne ograniczenia prowadzą do osłabienia . Chwilowo jest fajnie. Mam fajnego rasowego pieska. No tylko że pożyje ułamek tego co kundel , cierpiąc.
 
Ostatnia edycja:
W majówkę wybrałem się do Chorwacji motocyklem przez Czechy, Austrię i Słowenię, tankowałem na stacjach przy autostradzie, na żadnej nie widziałem stanowisk do ładowania elektryków ani żadnej tablicy która mówiłaby o tym że takie ładowarki są.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra