[159] Aussie Romeo 159 3.2 V6 by tomegm

Masz może jakiś link do tego radia? :-)

https://www.ebay.pl/itm/153934515786
Kupowałem u tego sprzedawcy z dostawą z Niemiec. Akurat mój model już jest niedostępny, ten co linkuję ma DAB+ przez co jest droższy. Za to są tańsze wersje bez CD/DVD. W ofercie jest do Mercedesa Vito/Viano, ponieważ jest to gołe radio i kable. Ramkę i adapter CAN do sterowania z kierownicy kupowałem oddzielnie z jakiegoś sklepu z car audio z Nysy.
 
https://www.ebay.pl/itm/153934515786
Kupowałem u tego sprzedawcy z dostawą z Niemiec. Akurat mój model już jest niedostępny, ten co linkuję ma DAB+ przez co jest droższy. Za to są tańsze wersje bez CD/DVD. W ofercie jest do Mercedesa Vito/Viano, ponieważ jest to gołe radio i kable. Ramkę i adapter CAN do sterowania z kierownicy kupowałem oddzielnie z jakiegoś sklepu z car audio z Nysy.

Dzięki wielkie!
 
Kolejny update.

Postanowiłem założyć nowe amortyzatory + spreżyny na tył.
Wybór padł na amortyzatory Bilstein, sprężyny Sachs do 1.9/2.2 SW, ze względu na to, że były najdłuższe i na najgrubszym drucie. Te do 2.4 SW są parę mm krótsze, a do Q4 nie ma zamienników. Tak czy siak wszystko pasuje.
Amortyzatory niby też tylko do wersji 2WD, lecz pasują bez problemu. Są też zamiennikami Sachsa, które już pasuje do każdej wersji. W Bilsteinie urzekły mnie talerzyki pod sprężyny wykonane z aluminium, które są demontowalne i obracają się względem lagi - dzieki temu nie ma problemu z ustawieniem amortyzatora względem wahacza.
20200716_192107914_iOS.heic.jpg

Nowe golenie zostały złożone na oryginalnych gumach, uniwersalnych odbojach z osłonami i poduszkach Febi. Te odboje trzeba było dociąć, pisałem o tym w wątku o amortyzatorach.

Oprócz tego wpadły nowe łączniki stabilizatora, tym razem Ricambi, bo były na wyprzedaży. Słabo, że nie dają w zestawie nakrętek.


Zebrałem się też za wymianę przedniego zawieszenia. Po małej przygodzie z niewłaściwymi wahaczami górnymi ostatecznie założyłem następujący komplet:
  • Wahacze górne Meyle HD - chciałem Delphi, kupiłem do przedlifta, nie pasowały, w międzyczasie coś napsułem i musiałem brać co było dostępne w konkretnej hurtowni.
  • Wahacze dolne Delphi Technologies
  • Prawy łącznik stabilizatora Ricambi - z wyprzedaży
  • Lewy łącznik stabilizatora Delphi Technologies - wyprzedażowe Ricambi się wyprzedały :D, a Delphi za to dorzuca nowe nakrętki.
20200731_105206627_iOS.heic.jpg

Miały też wpaść nowe końcówki drążków kierowniczych, oczywiście też Delphi Technologies, ale nie chciało mi się walczyć z tymi śrubami. Kiedy indziej wymienię, powinienem dać radę bez podnośnika kolumnowego.

Czas wymiany nadszedł, ponieważ na badaniu technicznym wyszło, że tylne tuleje dolnych wahaczy są już na wymarciu.
20200808_124755911_iOS.jpg20200808_124641722_iOS.jpg

Tuż po wymianie amortyzatorów z tyłu autko tak się prezentowało: Szkoda, że niedługo potem osiadło...
20200723_205613182_iOS.heic.jpeg

A tak od spodu: Przy okazji czyściłem rdzę na ile mogłem i zamalowałem farbą to co się dało. Pasowało by zrzucić sanki i porządnie je odmalować, ale to na pewno nie w tym roku.
20200807_155724130_iOS.jpg

W wolnej chwili był czas na przejażdżkę czymś, co również ma napęd na 4 koła:
20200728_174850972_iOS.heic.jpg
Wesołe autko.

Alfa nareszcie zyskała ramki klubowe, oprócz tego doszedł daszek kierowcy z homelink. Ale jeszcze nic na nim nie zaprogramowałem.
W tygodniu mała przejażdżka na tatrzańskie szlaki i kontrola drogowa:
20200813_082525000_iOS.jpg
I teraz mamy już niecałe 117600. Jest wybornie, chce się jeździć. Już planuję kolejny wyjazd w Tatry.

Kupiłem sobie też wał napędowy na zapas. Potem jeszcze hamulce, i zostanie tylko jeździć i sprzątać... :D
 
I tankować, i olej z filtrem (Filtron) zmieniać... ;)
 
Tuż po wymianie amortyzatorów z tyłu autko tak się prezentowało: Szkoda, że niedługo potem osiadło...

jak lubisz takie klimaty, to polecam grupę na fb Safari all the cars

a co do Pandy- uwielbiam wersję 4x4 - nawet nie wiedziałem że były takie blaszaki
 
Wow, lepiej niż ori. Świetny pomysł z USB, u mnie siedzi od kilku lat GMS, ramkę mam całkiem dobrze dobraną, jednak u Ciebie wygląda to bardziej estetycznie, gratuluję! :)
 
Tankujemy, jeździmy, wymieniamy olej i tak w kółko

jednak u Ciebie wygląda to bardziej estetycznie, gratuluję!

Dziękuję!

Zaraz po poprzednich wymianach elementów zawieszenia wymieniłem też statycznie olej w automacie. Tym razem ten stary już był przezroczysty i bardziej przypominał kolorem świeży. Ta pierwsza wymiana rok temu to był jakiś cuchnący dramat.

Potem były kolejne 4 jednodniowe wyjazdy w Tatry. Razem 5. Zaliczona Czerwona Ławka, Rakuska Czuba, Rohatka + Polski Grzebień, Bystra Ławka i Sławkowski Szczyt.
Tak prezentowała się Alfa na parkingu w Tatrzańskiej Łomnicy:
20200822_174605461_iOS.jpg

Przed ostatnim słowackim wypadem sprawdzałem czy wszystkie korki pod maską mam dokręcone. Korek zbiorniczka płynu hamulcowego zaczął się luźno obracać... Musiałem go za mocno dopierdzielić ostatnio, bo sobie pękł.
20200917_093640234_iOS.jpg20200921_130716050_iOS.jpg
Szybki zakup na Autosklepie rozwiązał problem, choć na Słowację pojechałem ze starym korkiem obklejonym taśmą :D Pasują też korki z innych marek, ale ja koniecznie chciałem mieć napis "Tutela TOP 4".

Potem nastąpił piątek, wrzesień 25, 2020, na zegarach przebieg 119277 i nadszedł czas na nowy olej. Tym razem za płukankę posłużyło 250 ml nafty świetlnej. Dolewam ją, żeby łatwiej zlać stary olej. Nowy olej taki jak poprzedni, Shell Helix Ultra 5W-40.
20200928_192937183_iOS.jpg

Ten olej co zlałem i ten z poprzedniej wymiany miały w sobie dolane odpowiednio po pół butelki Archoila AR2300. Zdecydowałem się na ten zabieg, ponieważ na elementach starego napędu rozrządu było dużo czarnego nagaru. Muszę przyznać, że Archoil w połączeniu z olejem o dużej liczbie zasadowej przyniósł oczekiwany efekt. Choć do silnika nie zaglądałem, to w dwóch kolejnych filtrach znalazłem mnóstwo czarnego osadu, który rozmazywał się w palcach.

Po wymianie oleju, korzystając z okazji wziąłem na przejażdżkę Alfę Mito 1.4 8V. Auto prawie nowe, 23000 km przebiegu. Do 3000 rpm trochę mułowate, przełączenie dna na dynamic zdecydowanie pomaga. Na obrotach całkiem żwawe, choć lepiej z tym silnikiem trzymać się miasta.
Fajna wersja, ksenony, szklany dach, grzane fotele, klimatyzacja dwustrefowa. Pierwsze auto, jakim jeździłem w 6-biegowym manualu. Może nawet twardsze jak chodzi o zawieszenie jak moja 159. Zrobiłem nią lekko ponad 100 km, wrażenia bardzo pozytywne.
20200925_121156941_iOS.jpg

Powrót do 159 (ooo tak!), potem powrót do Krakowa i tak oto jest na zegarach 119635 km.

PS
Postanowiłem sobie podsumować koszty utrzymania mojej AR. Po roku i 4 miesiącach, nie licząc paliwa, wydałem na nią równowartość auta w zakupie. Największy wydatek to zdecydowanie wymiana rozrządu. Dalej felgi, 2x opony, pompa paliwa w baku, dorobienie kluczyka, komplet amortyzatorów i sprężyn, przednie zawieszenie, 2x ubezpieczenie, nowe radio. Dokupiłem trochę zapasowych części do V6, bo czemu nie. Reszta to jakieś bzdury, ale jednak. Nie żałuję. Przy aucie staram się robić wszystko samodzielnie (no poza tym rozrządem i kluczykiem), także sama przyjemność w wymienianiu jeszcze dobrych części na zupełnie nowe :D
 
Jak zwykle perfekcyjnie :)
 
Żeby o wszystkie tak dbali właściciele, rynek wtórny byłby caaaaałkiem inny ;-)
 
Dzięki za miłe słowa.

Jak będzie pogoda chcę jeszcze w tym roku zajechać na podnośnik i jeszcze raz przemalować sanki. Robiąc zawieszenie wyszorowałem korozję, odtłuściłem i zamalowałem zwykłym czarnym sprejem. Robota po majstrowemu, więc wiadomo co się stało :D Farba powoli odmeldowuje się od powierzchni. Tym razem koniecznie pójdzie epoksyd i jakiś R Stop.

A poza tym to nabyłem drogą kupna błotnik w kolorze. Była okazja, a że i tak nosiłem się z takim zamiarem to ziściłem swoje plany. Mój lewy błotnik był klepany i szpachlowany, a kolor wyraźnie odbiega od oryginalnego na drzwiach. Także będzie nauka samodzielnej wymiany paneli, już nie mogę się doczekać.
 
Mały jubileusz

W weekend przybyłem z wizytą do serwisu Toyoty i Lexusa 3VZ w Bochni. Z Bellą wszystko w porządku, ale odbierałem kumpla który odstawiał swoją Japonkę na małe modyfikacje. Bardzo ciekawe miejsce, nawet dowiedziałem się, że zaciski z dużych Brembo ze 159 pięknie pasują do Lexusa RX :)

Potem wycieczka do Radomia. Takie śmichy chichy z tego miasta, a jak przespacerowałem się przez ścisłe centrum, to byłem pod niemałym wrażeniem. Oczywiście pozytywnym.

Pod koniec czerwca 2019 na S7 mijało 100000 km, za to dziś, tuż przed Skarżyskiem:
EE3F57DF-BBD3-4325-9F25-94FE5B234E9F.jpg

Nowy błotnik wymaga kilku małych zaprawek, także już wiem co będę robić przez najbliższe wolne popołudnia.
 
Potem wycieczka do Radomia. Takie śmichy chichy z tego miasta, a jak przespacerowałem się przez ścisłe centrum, to byłem pod niemałym wrażeniem. Oczywiście pozytywnym.

Pomijam temat lotniska, ale to pozytywne wrażenie może szybko się zmienić, jeśli trzeba przejechać przez Radom na Warszawę w bardziej ruchliwych godzinach + momentami słaby stan dróg w mieście.
 
to pozytywne wrażenie może szybko się zmienić, jeśli trzeba przejechać przez Radom na Warszawę w bardziej ruchliwych godzinach + momentami słaby stan dróg w mieście.
Pamiętam czasy, gdy S7 wzdłuż Radomia nie była gotowa. Rzeczywiście, przebicie się przez miasto z Warszawy w stronę Krakowa lub Puław czy też w drugą stronę nie należało do przyjemności. Ale nigdy nie byłem w centrum, co w ten weekend się zmieniło.
Pomijam temat lotniska
Tak, skupmy się na pozytywach ;)
 
Nowy błotnik wymaga kilku małych zaprawek, także już wiem co będę robić przez najbliższe wolne popołudnia.
Jeżeli wymieniasz przedni, to robiłem u siebie taki zabieg w lipcu. Całkiem sprawnie to się robi. Największy kłopot sprawiła mi śruba, na dole przy kole za osłoną. Trzeba też ściągnąć maskę, lub chociaż z tej jednej strony ją odkręcić, żeby dojść do śrub przy podszybiu, reszta łatwo dostępna, gdybyś potrzebował jakiś wskazówek pisz na priv, jakie masz średnie spalanie z takiej wycieczki? :)
Pozdrawiam :)
 
Jeżeli wymieniasz przedni

Tak jest, przedni lewy. Dzięki za wskazówki, będę pamiętał.

jakie masz średnie spalanie z takiej wycieczki?

Tankowałem w Krakowie, jakieś 40 km zrobiłem tutaj lokalnie, potem Bochnia, przystanek w Krakowie, Radom i tankowanie w Jędrzejowie. Wyszło 11.9 L/100 km na dystansie 488 km. Paliwo to Verva 98. A na trip nie patrzę.

Ostatnio zrobiłem test na A4. Tankowałem w Krakowie na Orlenie na Wielickiej, całą A4 przejechałem bez tempomatu 140 km/h z okresowym przyspieszaniem przy wyprzedzaniu. Zjazd z autostrady w Jarosławiu i tam tankowanie na Orlenie. Wyszło 10.5 L/100 km, Verva 98.

Nie odczułem jakiejkolwiek różnicy między 95 a 98. Średnie spalanie z ostatnich 14500 km to 12.5 L/100 km. Obliczeniowe, nie z kompa oczywiście.

Również pozdrawiam :)
 
Ostatnio zrobiłem test na A4. Tankowałem w Krakowie na Orlenie na Wielickiej, całą A4 przejechałem bez tempomatu 140 km/h z okresowym przyspieszaniem przy wyprzedzaniu. Zjazd z autostrady w Jarosławiu i tam tankowanie na Orlenie. Wyszło 10.5 L/100 km, Verva 98.

Biorąc pod uwagę napęd Q4 to pali mniej niż Busso 3.0 :)
 
Tak jest, przedni lewy. Dzięki za wskazówki, będę pamiętał.



Tankowałem w Krakowie, jakieś 40 km zrobiłem tutaj lokalnie, potem Bochnia, przystanek w Krakowie, Radom i tankowanie w Jędrzejowie. Wyszło 11.9 L/100 km na dystansie 488 km. Paliwo to Verva 98. A na trip nie patrzę.

Ostatnio zrobiłem test na A4. Tankowałem w Krakowie na Orlenie na Wielickiej, całą A4 przejechałem bez tempomatu 140 km/h z okresowym przyspieszaniem przy wyprzedzaniu. Zjazd z autostrady w Jarosławiu i tam tankowanie na Orlenie. Wyszło 10.5 L/100 km, Verva 98.

Nie odczułem jakiejkolwiek różnicy między 95 a 98. Średnie spalanie z ostatnich 14500 km to 12.5 L/100 km. Obliczeniowe, nie z kompa oczywiście.

Również pozdrawiam :)

Wow, ja mam taki wynik w 2.2jts przy 140km/h.
Od dłuższego czasu jakoś mi więcej pali w mieszanym, nie daje rady zejść poniżej 10.5l :) ale jest sporo właśnie autostrady...no nic mogłem brać V6 :)
 
Biorąc pod uwagę napęd Q4 to pali mniej niż Busso 3.0 :)

To mnie zaskoczyłeś, Busso miałem za oszczędniejszy silnik.

no nic mogłem brać V6

U mnie to wyszło drogą eliminacji, chciałem mieć Q4 i automat. i jak mi się spodobało, chociaż gdyby taki konfig był w 2.4 to pewnie prędzej bym szukał takiego.


A tutaj wrzucę eksperyment sprzed roku, jak mogłaby wyglądać 159 gdyby była sprzedawana na Nowym Kontynencie. Mam tu na myśli kierunkowskazy, w końcu Giulia w USA ma czerwone, mrugające razem ze światłem hamowania.

20201006_180544459_iOS.jpg20201006_180451617_iOS.jpg

Na lewym zdjęciu porównanie. Na usprawiedliwienie czerwonego dodam, że lewa strona auta miała lekko więcej cienia. Drugie foto w nocy, obie czerwone żarówki.
Zrobiłem to czysto dla zabawy, choć żarówki to homologowane Philipsy z czerwoną bańką (do poliftowych Saabów 9-3 lub Focusów mk ileś).

W 159 nie ma problemu z widocznością świateł, ale są niektóre auta, w których jak samochód stoi na skrzyżowaniu z wciśniętym hamulcem, to kierunkowskazu praktycznie nie widać. I to w nowych autach, na full ledzie. Gdyby mrugał stop razem z kierunkiem, może by było lepiej. Ale to tylko luźna rozkmina, u nas kierunki mają być żółte samochodowe i kropka.



W ogóle ostatnio mam takie przemyślenia, że szkoda, że ta włoska motoryzacja jest teraz taka... mało obecna.

Ja od zawsze we włoszczyźnie, pamiętam jak za dzieciaka, kiedy wujek był dealerem Fiata, przyjeżdżał właśnie takimi autami. Te przejażdżki Kappami, Thesis, Lybrą... pamiętam jak dziś. Jak byłem wieziony 156, zapadły mi w pamięć te charakterystyczne zegary w tubach. Fiat Coupe i te logotypy Pininfariny we wnętrzu. Żółtą, zgrabną poliftową Barchettę też pamiętam.
Były też rodzinne wypady - najpierw Multiplą, potem Ulysse i Phedrą.
Przypomina mi się także przejażdżka demonstracyjnym Stilo Multi Wagon, ze stoliczkami z tyłu, składanym przednim fotelem i szklanym dachem, a w radiu (Trójce) grał wtedy nowy utwór zespołu Simply Red - "Fake", był to jakoś rok 2003.
Fiaty rodziców - dwa Punta, nowiutka Brava, po jakimś czasie nowy poliftowy Palio weekend. Z klimą! A potem Stilo Multi Wagon, ale w wersji Actual, bez klimy, z 1.9 JTD 80 CV pod maską. I to był później mój pierwszy samochód.

Jak wychowujesz się na tym specyficznym zapachu plastiku z nowych Fiatów, to żadne inne auta nie robiły na tobie takiego wrażenia później :D A jak jakieś się spodobało, to zawsze było szperanie po katalogach i szukanie alternatywy we włoszczyźnie.

A ubolewam dlatego, że jak jestem w wieku gdzie mógłbym sobie spełnić jakieś marzenia i wrócić do tych starszych Lancii czy Alf, spróbować tej motoryzacji, to niestety droga powoli się zamyka - części, stan pojazdów, koszty. Nowości też nie ma zbyt wiele, coraz mniej modeli już w koncernie. Dużych aut, bo małe to wiadomo, że są. No i nie mam gdzie trzymać drugiego auta tak, żeby nim jeszcze regularnie jeździć.

Zostaliśmy uraczeni czymś takim, i na tym koniec dużych Lancii:
20201006_190552533_iOS.jpg
Obrotomierz do 7000 rpm w dieslu, pewnie nie chciało im się robić drugiego zestawu zegarów.

Ale rynek i Unia zweryfikowały. A dopóki nie kupuję aut w salonie, to nie mam kompletnie wpływu na to wszystko. Dlatego cieszę się 159 ile mogę :)
 
Brak dostępności egzemplarzy nieskalanych wieśtuningiem (bądź ceny tych zachowanych w jako takim oryginalnym stanie) i brak normalnej dostępności części zamiennych niestety zabija marzenia. Co naprawdę fajne to przeważnie też niepraktyczne.
Cierpliwości, może trafisz jeszcze jakieś zadbane Palio czy Punto. ;) :D :cool:
 
To mnie zaskoczyłeś, Busso miałem za oszczędniejszy silnik.

Busso i oszczędność to dwie skrajności :D
Tym bardziej w budzie 166 (czyli mniej więcej wagowo jak twoja) pali tyle ile pali. Jadąc spokojnie da się jakoś tam zejść z tym spalaniem, ale przy 140 to już raczej 11 trzeba liczyć. A nie ma strat z napędu 4x4 ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra