[146] AR 146 1.4 ts Padło wspomaganie

Ch0miQ

Nowy
Rejestracja
Sie 10, 2013
Postów
21
Lokalizacja
Kraków
Auto
AR 146 1.4 TS 97r
Witam Panów i Panie wczoraj stałem się dumnym posiadaczem alfy AR 146 1.4 ts z 97 r.

Wszystko pięknie ładnie ale padło mi całkowicie wspomaganie.

Zacznę od początku.

Po przejechaniu jakiś 40km wyłączyłem silnik i uruchomiłem po jakiś 20 min wspomaganie już nie działało jak należy.

Po przekreceniu kierownicy w prawo dopiero po chwili łapało ale tylko na chwile, kierownica z powrotem stawiała opór do tego wydobywało się syczenie z pod maski.

Myślałem że to kwestia oleju wspomagania ( miał kolor grafitu) dzisiaj rano wypompowałem strzykawką całość że zbiorniczka i zalałem świeżym olejem.

Uruchomiłem motor pokręciłem kierownicą (wspomagania brak) powtórzyłem czynność ze strzykawką ale nic to nie dało ( dalej jest szary płyn w układzie) wspomaganie nie działa.

W tym momencie wspomagania nie ma w ogóle i słychać takie syczenie.

Pasek nie jest zerwany i nic na rolkach nie wyje.

Podejrzewam że padła pompa ale może macie Państwo jakieś inne spostrzeżenia ( to jest moje pierwsze prywatne auto :) )

Jaki jest koszt wymiany (pompa wiem ile kosztuje ) bo dzisiaj dzwoniłem do serwisu i mi 300 zł za robociznę zaśpiewali.
 
Najbardziej prawdopodobne że siadła pompa . Odpowietrzałeś układ, jak wymieniałeś płyn ?
 
Tak, ale nie na tyle dokładnie aby stwierdzić czy to zrobiłeś. Jak zalałeś nowy płyn, nie zakręcałeś zbiorniczka, uruchomiłeś motor, pokręciłeś kierownicą do oporu lewo prawo co najmniej z 5 razy? Płyn powinien troszkę bulgotać, aby wydostało się powietrze z układu. Możliwe że się zapowietrzyło i dlatego nie idzie. Spróbuj tak zrobić, jeśli to nic nie da, stawiam na pompę.
 
No to nie było szansy nawet aby ewentualnie go odpowietrzyć. Spróbuj na odkręconym, do oporu kilkanaście razy najlepiej lewo -> prawo i odwrotnie.
 
Dzięki kolego sprawdzę to zaraz :) widzę że też z Krakowa kolega:)

- - - Updated - - -

Niestety nic to nie dało kierownica nadal chodzi bardzo ciężko, bąbelków nie było widać.

Jesteście w stanie określić jaki byłby koszt naprawy chodzi mi o robociznę i czy ewentualnie można to zrobić samemu (jakiś manual)

Zamierzam kupić używaną pompę gdyż nowe są drogie.
 
Owszem, Kraków ;)

Podczas kręcenia na otwartym zbiorniku słyszałeś syczenie, stukanie ?

Jak dla mnie to padła pompa. Jasne, że najbardziej opłaca się kupić używaną, aby tylko w dobrym stanie. Koszty robocizny są różne, i zależą tylko i wyłącznie od mechaniora. Ja mam swojego, który wiele za naprawy nie bierze, jak chcesz namiary zgłoś się na PW ;)
 
No właśnie nic nie było słychać tzn przy maksymalnym skręcie tylko nikłe syczenie.
 
Na pewno pompa. Przy okazji jak będziesz wymieniał sprawdź sobie maglownice.
 
Czesc, kupilem oatatnio pompe, dzis doszła (sprzedawca jechał przez moją wioske) niestety nie bylo mnie w domu, odbierała mama. W EPR numer pompy to 46 533 006, na tej nowej jest 46 459 346. Czy będzie pasować? (Pochodzi chyba z fiata brava)

Wysłane z mojego GT-S5660 za pomocą Tapatalk 2
 
wszystko zalezy od tego od kogo kupujesz. Ja sprzedalem praktycznie 3/4 ze 145 tutaj lub wsrod lokalnego klubu i tylko jedna osoba zareklamowala mi część ( konkretnie licznik bo okazalo się ze nie pasuje do jego samochodu + nie palily sie któres diody)
Zawsze staram sie opisac czesci wg stanu faktycznego a nie walic w ..... :o
 
oto cytat z prywatnej wiadomości:
NIE MOGŁA BYC NIE SPRAWNA BO SAMOCHÓD DO KANCA JEZDZIŁ SPRAWNIE I NIE BYŁO Z NIM ZEDNEGO PROBLEMU W DODATKU PO ZDEMONTOWANIU POMPA BYŁA SPRAWDZANA CISNIENIOWO (ZRESZTA JAK KAZDA CZESCI NA SPRZEDAZ JEST SPRAWDZANA) I WSZYSTKO BYŁO OK

Czyli nie mam co liczyc na zwrot kasy a auto stoi u mechanika i muszę szukac innej pomy :(
 
Amortyzatory
Powrót
Góra