W latach 80-tych mój tato przywiózł antyradar z USA, mieliśmy go zainstalowanego w Skodzie 120 GLS (która notabene przejechała 1.000.000km). To nie był zwyczajny antyradar, lecz taki z górnej półki. Spisywał się rewelacyjnie, niejednokrotnie ratując portfel

Niestety z czasem zakłóceń w eterze przybyło, wówczas zaczął "przekłamywać" ostrzegając przed misiaczkami widmo. Dlatego go zdemontowaliśmy. Jednak za czasów swojej świetności, potrafił wybadać radar nawet 5 - 6km przed samochodem!
Dzisiaj zazwyczaj Policja używa tzw. "suszarek", dlatego antyradar nie jest już tak skuteczny, bowiem dawniej radary policyjne były statyczne i wysyłały sygnał ciągły, a obecnie raz misiaczek strzeli, a za chwilkę wyłączy radar i tak w kółko. Natomiast uważam, że antyradar byłby skuteczny na fotoradary, wiadomo by było, który jest czynny, a który nie...
Z tego co się orientuję używanie antyradarów jest nielegalne, a to niewątpliwie jest mankament, bowiem, żeby był on skuteczny musi być zainstalowany w widocznym miejscu, t.j. przed szybą.
Jeśli zdecydujesz się na zakup i przetestujesz działanie, to chętnie dowiem się jak takie urządzenie sprawuje się w dzisiejszych realiach.
Pozdrawiam.
- Rafał