Tak,
jest to kwestia wzmacniacza w antenie. A konkretnie wzmacniacz łączy się z anteną takim szerokim drutem, który pod wpływem wilgoci zachodzi zielonym badziewiem i powoduje brak przewodności. Czasem wystarczy wyczyścić, a czasem trzeba wymienić. Z czyszczeniem zalecam ostrożnie, mi się urwał rezystor podczas tej operacjiNowa antena (zamiennik) kosztuje 100zł więc bez tragedii.
Zielony badziew to korozja miedzi, więc jak już mam zapłacić za rozebranie tego, to lepiej wymienić. I tak tej miedzi już będzie mniej, lub prawie wcale. Widziałem różne posty i trzeba rozbierać podsufitkę, czy nie?
