Alfa Romeo Milano

Jedyna konstrukcja, która odda moc natychmiast to EV, ale tej nie lubimy, prawda?
Zbliżona do ev jest hybryda której też nie lubimy. To znaczy ja lubię, uważam ten napęd za bardzo udany. Lagów nie ma i pięknie startuje od zera nawet taka 116/130 km (oczywiscie to sie sprawdza w aucie segmentu b). I sie nie psuje, co można chcieć więcej ;-). Ale zeszlismy z tematu. Co sądzicie o skrzyni biegów w juniorze a rqczej co sie w niej pierdzieli. Moze cos ktos wie ?
 
Dalsza dyskusja nie ma sensu.
Dlaczego?
Dlatego, że samochód sam nie jedzie.
Za kierownicą siedzi kierowca.
To od niego zależy, jak wykorzysta moc auta i do czego mu ona posłuży.
Wy jakbyście tego nie rozumieli.
Podawanie przykładów, ile wypadków spowodowały auta dużej mocy itd, czy zestawianie 70 KM z 700 KM to logika urągająca rozumowi.
Nie pojmujecie tego, że to JA, kierowca, decyduję, jak użyję mocy.
I w tym kontekście mocne auto jest bezpieczniejsze niż słabe, ponieważ pozwala na znacznie szybsze reakcje samochodu w sytuacjach trudnych czy niebezpiecznych. I to jest jasne, jak słońce, bo jeśli jadę autem o mocy 70 KM, wyprzedzam nim Tira a nagle wyskakuje mi z naprzeciwka jakiś idiota, to ZAWSZE, ABSOLUTNIE ZAWSZE mam większe szanse na jakikolwiek manewr ratunkowy, jadąc autem mocniejszym. Ponieważ półtorej tony żelastwa, w którym siedzę, zjedzie z tego pasa szybciej albo dokończy manerw wyprzedzania szybciej. Podobnie, jeśli jestem na skrzyżowaniu i nagle okazuje się, ze muszę błyskawicznie z niego uciec, bo jakiś debil wpada na czerwonym, to ZAWSZE, ABSOLUTNIE ZAWSZE szybciej zjadę mocn.

Czy ja dobrze przeczytałem?W momencie kiedy ktoś wyskakuje z naprzeciwka zamiast hamować dajesz po garach żeby zdążyć się wcisnąć przed wyprzedzany pojazd?No gratuluję.wiedzy o bezpiecznej jeździe.
 
Teddy powtórzę kolejny raz. Nie potrafisz przewidywać - nie jedz. Uznaj swoją ułomność jako kierowca , trudno, zwłaszcza w aucite o znikomej mocy jakim jeździsz. (kierowca dobry przewiduje, a nie reaguje , tak w sporcie jak i na drodze ) . I nie wsiadaj za kierownice, dał dobra innych. Albo jedz na wspomniane kursy doskonalenia jazdy. Na nich nikt o mocy nie wspomina o dziwo, wręcz wszyscy kpią z "ratowania się mocą".
Jedzie się tyle na ile wozidlo pozwala i na ile się je zna. Czy to ferrari czy hulajnoga.

A jak masz jakieś dane naukowe dotyczące zależności Moc vs Bezpieczeństwo to po prostu przytocz. Można będzie się odnosić do konkretów a nie "bo tak mi się wydaje".
 
Nie komentuje tego zbiorowego bełkotu.
Natomiast daje mi on pewien obraz, dlaczego wciąż w Polsce tak wiele ludzi ginie w wypadkach.
Pomijam już fakt prymitywnego naciągania tego, co napisałem, pod swoje tezy. Czytają was ludzie inteligentni i naprawdę myślicie, że stosując tak żenujące i prostackie naciągania i przeinaczenia, cokolwiek wykażecie?
Podam JEDEN PRZYKŁAD z tego kilkuosobowego bełkotu: przykład o wyprzedzaniu Tira. Ponownie zapytam: macie czytelników tego wątku za idiotów? Pie..olenie o przewidywaniu manewru? Tak? Przewidzisz zachowanie kogoś, kto zza z daleka zbliżającego się auta, jadącego spokojnie i zgodnie z przepisami, nagle wyskoczy, kiedy ty jesteś w połowie manewru wyprzedzanie długiego Tira? Nigdy nie widzieliście takich sytuacji? Oceniasz odległość, robisz manewr i nagle, zza samochodu jadącego naprzeciwko wyskaluje pirat drogowy i próbuje sam wyprzedzić, zanim ty zjedziesz z lewego pasa?
Ludzie, proszę. Banda szczeniaków, ktorzy postanowili mi "utrzeć nosa". Robicie z siebie parodię. KONIEC DYSKUSJI.
 
Nie nigdy nie miałem takiej sytuacji. Przez 20 lat. W tym wiele jeździłem kilka razy w tygodniu DK8 od Kłodzka do Wrocławia, gdzie manewry wyprzedzania to chleb powszedni, czasem kilku aut na raz, czy innych konwojów nasto-autowych za tirem pełzających na raty, kiedyś 50konnym Matizem, później co bądź mocniejszymi autami. Cokolwiek nie wymyślisz, nawet taka wydumka jak wyżej - hamuj i wracaj za TIRa.
Zasada jest prosta trzeba być pewnym manewru na 100% plus zapas na nie przewidziane sytuację. I jeśli taka sytuacja się zdarza, to przerywamy manewr, a nie bawimy się w cykora.
Jesteś pewien, że w sytuacji w której zostaniesz nagle jak sam przyznajesz zaskoczony dodatkowym autem jadącym dużo szybciej niż sądziłeś w ułamku sekundy dobrze ocenisz jego prędkość, skorygujesz ilość potrzebnego miejsca do zakończenia manewru? Pomijając fakt, że mając ok. 200konne auto, to manewr robi się, a przynajmniej powinno z gazem w podłodze, więc już nie ma co więcej dodawać. Masz choć krztę wyobraźni czym zakończy się twoja pomyłka w obliczeniach? I na koniec w TVN24 podadzą, że to była twoja wina, bo ten z naprzeciwka zdążył wyprzedzić, a ty dalej będziesz na lewym w momencie kolizji.
Podsumowując, nie chodzi o udowadnianie komuś czegokolwiek, jak ci 5 osób tłumaczy po dobroci,to przemysl swoje postępowanie, bo chociaż poglądami i poziomem kultury jesteś na bardzo odległej ode mnie planecie, to mimo wszystko nie chciałbym, żebyś kiedyś zrobił krzywdę sobie lub komuś.
 
Ostatnia edycja:
Przewidzisz zachowanie kogoś, kto zza z daleka zbliżającego się auta, jadącego spokojnie i zgodnie z przepisami, nagle wyskoczy, kiedy ty jesteś w połowie manewru wyprzedzanie długiego Tira? Nigdy nie widzieliście takich sytuacji? Oceniasz odległość, robisz manewr i nagle, zza samochodu jadącego naprzeciwko wyskaluje pirat drogowy i próbuje sam wyprzedzić, zanim ty zjedziesz z lewego pasa?
KONIEC DYSKUSJI.

Zamiast hamować i wrócić na swój pas Ty przyspieszasz???
i piszesz coś o idiotach nadrodze? :)
 
Nie rozumiem tej kłótni za bardzo. Wyprzedzanie autem mocniejszym jest łatwiejsze niż słabszym, to chyba oczywiste.
 
To nie kłótnia tylko uświadamianie Teddye'go. Co z tego że łatwiej ? Nie ma tu mowy o łatwości tylko o bezpieczeństwie . A bezpieczeństwo wynika że świadomości z tego czym się jedzie i tylko debil porywa się z motyka na księżyc. A później marudzi że nie miał Apollo. No nie mial. Wiedział o tym doskonale. Więc nie powinien się porywać . Tak samo jak manewru wyprzedzania zaczynać nie mając miliona procent pewności że na spokojnie go wykona , a nie z narażaniem innych.

Teddy palnął bzdurę i zamiast się grzecznie wycofać i przeprosić to brnie pletąc o bezpieczeństwie. Sam jezdzac niebezpiecznie małej mocy autami.
Nie tędy droga do bezpieczeństwa.

Czołówki na wyprzedzaniu nie są powodowane mała mocą a nieumiejętnością przewidywania . Tu nie ma o czym dyskutować .
 
Zamiast hamować i wrócić na swój pas Ty przyspieszasz???
i piszesz coś o idiotach nadrodze? :)

Jakoś tak się składa, że Matczak co spalił rodzinę i Żak, co zabił w Warszawie nie przyznają się do winy. Im też jakiś "idiota" wjechał przed maskę. Ten typ po prostu tak ma, jak coś się stanie to winni są wszyscy w koło, tylko nie on sam bezpiecznie jadący autem z dużą mocą.

Nie rozumiem tej kłótni za bardzo. Wyprzedzanie autem mocniejszym jest łatwiejsze niż słabszym, to chyba oczywiste.

Metan, zależy co rozumiesz pod słowem łatwiej. Żeby wyprzedzić czy to mocnym, czy słabym autem muszą zaistnieć dopuszczalne warunki brzegowe: wystarczająca widoczność i miejsce. Są one dokładnie takie same dla każdego auta (co nie znaczy, że tyle samo metrów potrzebuje mocne i słabe). Na pewno przy mocniejszym aucie takie warunki będą występowały częściej, niż przy słabym. Z drugiej strony, skoro ten sam manewr można wykonać na krótszym odcinku drogi, to wymaga to większych umiejętności od kierowcy - większe przyspieszenie, większa Vmax, mocniejsze dohamowanie na koniec manewru. Więc nie wiem czy tak łatwiej. Jedynie co się zgodzę, że łatwiej/bezpieczniej, jeśli jadąc w aucie mocniejszym za warunki brzegowe do rozpoczęcia manewru będziemy przyjmować te dla auta słabszego, wtedy mamy dużo więcej miejsca i czasu na wykonanie manewru, czyli po prostu będziemy dawać sobie dużo większy margines bezpieczeństwa na nieprzewidziane sytuacje.

ps. faktycznie zrobił się tu mocny offtop, ale skoro temat wywołał na tyle ożywioną dyskusję, to @piotriix może mógłby przenieść ostatnie parę postów do hyde parku w osobny wątek?
 
Ostatnia edycja:
Nie komentuje tego zbiorowego bełkotu.
Natomiast daje mi on pewien obraz, dlaczego wciąż w Polsce tak wiele ludzi ginie w wypadkach.
Pomijam już fakt prymitywnego naciągania tego, co napisałem, pod swoje tezy. Czytają was ludzie inteligentni i naprawdę myślicie, że stosując tak żenujące i prostackie naciągania i przeinaczenia, cokolwiek wykażecie?
Podam JEDEN PRZYKŁAD z tego kilkuosobowego bełkotu: przykład o wyprzedzaniu Tira. Ponownie zapytam: macie czytelników tego wątku za idiotów? Pie..olenie o przewidywaniu manewru? Tak? Przewidzisz zachowanie kogoś, kto zza z daleka zbliżającego się auta, jadącego spokojnie i zgodnie z przepisami, nagle wyskoczy, kiedy ty jesteś w połowie manewru wyprzedzanie długiego Tira? Nigdy nie widzieliście takich sytuacji? Oceniasz odległość, robisz manewr i nagle, zza samochodu jadącego naprzeciwko wyskaluje pirat drogowy i próbuje sam wyprzedzić, zanim ty zjedziesz z lewego pasa?
Ludzie, proszę. Banda szczeniaków, ktorzy postanowili mi "utrzeć nosa". Robicie z siebie parodię. KONIEC DYSKUSJI.

Co to za bełkot?

Przyjmując sytuację, którą tu opisujesz wybierzesz przyspieszanie na które swoją Alfą potrzebujesz kilkuset metrów zamiast hamowania, na które potrzebujesz kilkadziesiąt metrów?

Jeśli wybierasz tę pierwszą opcję, to odpowiadając na Twoje pytanie, tak, mam Cię za idiotę.

Daje to idealny obraz, dlaczego w Polsce nadal mamy mnóstwo wypadków spowodowanych przez idiotów. W tym wypadku spotkałoby się ich aż dwóch w jednym miejscu - jeden wyprzedzający z naprzeciwka i drugi przyspieszający zamiast hamować.

Banda szczeniaków, ktorzy postanowili mi "utrzeć nosa". Robicie z siebie parodię. KONIEC DYSKUSJI.

Zdecydowanie masz zbyt wysokie mniemanie o sobie, a parodię to na razie Ty robisz z siebie i zdrowego rozsądku.

Wysłane z mojego 2306EPN60G przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Co sądzicie o skrzyni biegów w juniorze a rqczej co sie w niej pierdzieli. Moze cos ktos wie ?

Póki co zdaje się wymieniają na nowe bez specjalnego nadęcia się. Ciekawe, czy to pojedyncze przypadki, czy jednak jakaś wada w konstrukcji.
Mnie za to coś innego ciekawi, może mi wyjaśnicie - skąd jest to parcie na skrzynie dwusprzęgłowe? Montowane do większości aut i to co ciekawe do "tanich", mniejszych, miejskich, nazwijmy ich: zwyczajnych; gdzie powinna liczyć się prostota konstrukcji, niska awaryjność i zdolność do jazdy zgodnie z przeznaczeniem, np miasto, kroki i pełzanie bez palenia sprzęgieł.
Z zalet skrzyń dwusprzęgłowych, potocznie dsg, jedyne co pamiętam, to szybkość "wbijania" kolejnych biegów podczas przyspieszania, czyli sytuacje, które kompletnie nie są potrzebne w autach miejskich (Junior, P2008, JAvenger, Renegade itp), a które byłyby mile widziane w autach "sportowych", jak Giulia, Stelvio, mocne wersje BMW... a tam stosuje się hydrokinetyki.

Co ciekawe np Fiat 500 w wersji USA miał hydrokinetyka, Jeep Compass/Renegade również, japońskie mają CVT, a wszyscy producenci europejscy: dwusprzęgłowe. Z czego to wynika?
 
Stosowanie dsg w miejskich autach jest kontynuacją polityki stosowania puretecha który nie nadaje się do jazdy miejskiej bo rozcieńcza olej paliwem ;-) żeby było do kompletu.
Ciesze się że wgl ktoś zauważa takie niuanse, większość ludzi kompletnie nie wie co kupuje i jak działa taka skrzynia a raczej zespół sprzęgieł w pełzającym korku ( a raczej jak długo podziała).
A jak ze znajomymi upośledzonymi technicznie (tak, nazywam to upośledzeniem) dyskusja schodzi na taki temat to im jest wszystko jedno, ważne że "mam automat". Tak samo odpowiadają co sądzą o jeździe we mgle na zapalonych tylko z przodu światłach dziennych -"ja mam światła automat" w domyśle i "mogę być drogowym debilem".
A prawdziwa przyczyna jest pewnie taka że jest tańsze w produkcji albo łatwiej dostosowywalne do hybrydy. Skoro do puga 208 wkładali eat 8 a teraz wkładają ten twór joint venture ze średnio znaną firmy zamiast aisina, to musiała zajść jedna albo obie z powyższych przesłanek.
Albo to nie są auta miejskie wbrew temu co się o nich sądzi.
Oprócz tego z tego co mówił profesor Chris to juz hydrokinetyki dorównują DSG szybkościa reakcji ale pewnie to kosztuje.
Dlatego jeżdząc 90% w takich warunkach wybrałem e-cvt w której nie ma zużywających się elementów (nie mylic z klasycznym stozkowo-pasowym cvt). Nie ścierają się żadne tarcze/okładziny syfiące olej, nie ma mechatroniki, płynu hydraulicznego, turbo, dwumasy, wtrysku bezpośredniego a auto jezdzi płynnie i dynamicznie. Prawdopodobnie nie dożyje momentu gdy trzeba będzie ingerować w skrzynię. No ale wg niektórych popełniłem życiowy błąd nie kupując juniora z całym tym szajsem, bo w juniorze "na pewno" będzie dobrze pomalowana od spodu podłoga, "nie wyje" i ma premium materiały.
 
Ostatnia edycja:
Póki co zdaje się wymieniają na nowe bez specjalnego nadęcia się. Ciekawe, czy to pojedyncze przypadki, czy jednak jakaś wada w konstrukcji.
Mnie za to coś innego ciekawi, może mi wyjaśnicie - skąd jest to parcie na skrzynie dwusprzęgłowe? Montowane do większości aut i to co ciekawe do "tanich", mniejszych, miejskich, nazwijmy ich: zwyczajnych; gdzie powinna liczyć się prostota konstrukcji, niska awaryjność i zdolność do jazdy zgodnie z przeznaczeniem, np miasto, kroki i pełzanie bez palenia sprzęgieł.
Z zalet skrzyń dwusprzęgłowych, potocznie dsg, jedyne co pamiętam, to szybkość "wbijania" kolejnych biegów podczas przyspieszania, czyli sytuacje, które kompletnie nie są potrzebne w autach miejskich (Junior, P2008, JAvenger, Renegade itp), a które byłyby mile widziane w autach "sportowych", jak Giulia, Stelvio, mocne wersje BMW... a tam stosuje się hydrokinetyki.

Co ciekawe np Fiat 500 w wersji USA miał hydrokinetyka, Jeep Compass/Renegade również, japońskie mają CVT, a wszyscy producenci europejscy: dwusprzęgłowe. Z czego to wynika?

Dobry hydroelektroniczna (ZF czy te od mercedesa) już w sumie nie są gorsze od DSG pod względem szybkości, więc wydaje się, że te różnice daily vs sport się zacierają. Dwusprzęgłówki mogą być zwyczajnie tańsze. Albo klasycznie - poszła kasa na rozwój to teraz trzeba opchnąć.
 
Raczej jest to robione z dwóch powodów.

Pierwszy to kasa. Część producentów samochodów, w tym VAG produkuje skrzynie DSG we własnych zakładach, a nie kupuje od dostawców typu ZF.

Drugi to być może... ekologia. Skrzynie dwusprzęgłowe są nieco bardziej efektywne, co pozwala nieco obniżyć spalanie w porównaniu do hydrokinetyka. A mniejsze spalanie to mniej CO2...
 
Zf z polskim sterownikiem są w motosporcie stosowane, nie tylko w PL..
Ale dwusprzeglowa może lzejsza? Może mieć znaczenie .
To już niuanse sportowe .
Ja po przejażdżce DSG vaga byłem załamany wobec tego co oferuje skrzynia AT Mazdy Skyactive w codziennej jeździe czy ciaganiu lawety. Ta ostatnia do tego kompletnie harmonijna, domyślna i bezobsługowa (tak, nie trzeba wymieniać oleju co jest dziwne ale prawdziwe).
 
Zf z polskim sterownikiem są w motosporcie stosowane, nie tylko w PL..
Ale dwusprzeglowa może lzejsza? Może mieć znaczenie .
To już niuanse sportowe .
Ja po przejażdżce DSG vaga byłem załamany wobec tego co oferuje skrzynia AT Mazdy Skyactive w codziennej jeździe czy ciaganiu lawety. Ta ostatnia do tego kompletnie harmonijna, domyślna i bezobsługowa (tak, nie trzeba wymieniać oleju co jest dziwne ale prawdziwe).

Nie trzeba wymieniać oleju, ale tylko wg producenta (i to nie skrzyni, a samochodu).
O ile dobrze kojarzę to masz 6tke, czyli skrzynie GW6A-EL, czyli... Aisin.
Dobra skrzynia, ale na pewno nie bezobsługowa i nie zawsze bezproblemowa.

Wysłane z mojego 2306EPN60G przy użyciu Tapatalka
 
Zf z polskim sterownikiem są w motosporcie stosowane, nie tylko w PL..
Ale dwusprzeglowa może lzejsza? Może mieć znaczenie .
To już niuanse sportowe .
Ja po przejażdżce DSG vaga byłem załamany wobec tego co oferuje skrzynia AT Mazdy Skyactive w codziennej jeździe czy ciaganiu lawety. Ta ostatnia do tego kompletnie harmonijna, domyślna i bezobsługowa (tak, nie trzeba wymieniać oleju co jest dziwne ale prawdziwe).

Sprawdź instrukcję na USA, bo w Subaru też twierdzili, że nie trzeba wymieniać, ale tylko w EU ;)
 
Sprawdź instrukcję na USA, bo w Subaru też twierdzili, że nie trzeba wymieniać, ale tylko w EU ;)

Temat milion razy przewałkowany, sprawdzona przez wielu już dawno, do tego analizy oleju używanego.. . W manualu tak, AT nie.

https://mazda.custhelp.com/app/answ...ly-change-the-transmission-fluid-in-my-mazda?

(mazda USA official site)


Wiem, też się dziwiłem i niedowierzałem, ale póki co obserwując jedyne awarie o jakich wiem to z powodu źle wykonanej wymiany oleju (Lub seria wadliwych łożysk, ale to nic z olejem nie ma wspólnego. ) . Oczywiście dobrze wykonana nie zaszkodzi, jak ktoś bez tego nie może spokojnie spać.
 
Ostatnia edycja:
a tymczasem jak ćwierkają wróbelki w skrzyni edct6 nie przewiduje się wymiany sprzęgieł tylko całej skrzyni na dzień dzisiejszy koszt ok 35 tys. (hipotetycznybo auta są na gwarancji)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra