Kolejny rok z GT V-ką za nami. To już 3 lata jak jesteśmy razem

W ciągu tego okresu przejechałem ponad 30000km ale to ostatni rok był przełomowy bo z tych 30-tu tysięcy w 2016 nakręciłem 19344km. Poniżej kilka aktualnych fotek.
Jakiś rok temu zacząłem prowadzić wydatki na jednej z popularnych stron. Poniżej trochę statystyk, może przydadzą się komuś kto rozważa zakup V-ki. Dodam tylko, że rejestruję to od momentu gdy odebrałem samochód po remoncie silnika i wymianie kilku elementów przedniego zawieszenia. Wiec wydatki serwisowe w tym czasie sprowadzały się głównie do okresowych wymian oleju i zakupu kilku drobiazgów.
Tylko nie myślcie, że teraz jest tak kolorowo. W Belli zawsze jest coś do zrobienia, w końcu to prawdziwa Alfa i nie jest nowa.
Nadal nie dorobiłem się Q2, jeden z kolektorów wydechowych zaczyna wydawać dziwne metaliczne dźwięki zanim się rozgrzeje, jakieś drobne wycieki w okolicach rurek odmowych domagają się uwagi, fotele nadal nie są zregenerowane, a powłoka lakiernicza tu i tam wymaga poprawek. I tak można by wymieniać w nieskończoność
Generalnie samochód nigdy mnie nie zawiódł, a jest używany na co dzień. Cały czas sprawia niesamowitą frajdę z użytkowania. Jak przystało na Gran turismo długie podróże są przyjemnością, a wyprzedzanie na autostradzie czy też zwykłych drogach za miastem to dobra zabawa. Jedyne kiedy się męczy to miejskie korki, na szczęście zeszły rok był pod tym względem łaskawy

Największa nieprzyjemna przygoda jaka mnie spotkała to zerwana jedna z linek zmiany biegów. Po spokojnym ruszeniu ze skrzyżowania zostałem tylko z dwójką bez możliwości zmiany na bieg jałowy lub inny. W pierwszej chwili myślałem, że padł dyfer ale na szczęście nie było tak źle. Dało się jechać, a że byłem w mieście to dwójka wystarczyła żeby dojechać do domu i warsztatu.
Tak jak pisałem wyżej poza wymianami olejowo-filtrowymi w zeszłym roku Bella dostała parę drobiazgów, skupiałem się głównie na wnętrzu ale w komorze silnika też były kosmetyczne zmiany.
I tak do tych udanych można zaliczyć:
- malowanie listwy wtryskowej (ta ukryta pod kolektorem nadal czeka na odświeżenie)
- wymiana zbiorniczka wyrównawczego (brakło na niego funduszy podczas remontu)
- wymiana osłony rozrządu i paru mocowań
- montaż gwintowanej dźwigni zmiany biegów i nowej gałki z wersji Blackline/Q2
- obszycie „rączek” u Proxima
- wymiana jednego z elastycznych łączników wydechu
- kupno czarnych daszków przeciwsłonecznych z AR 147 Blackline
- kupno short shiftera od P@blo (nadal czeka na montaż)
Były też nieudane próby takie jak:
- dwukrotne malowanie pokrywy silnika farbą VHT Vrinkle+ (zdecydowanie odpuszczam temat i pozostaje przy klasycznym "alu look")
- dwukrotne klejenie czarnej podsufitki, raz sprayem i raz pędzlem (teraz wiem, że na pewno oddam to do tapicera razem ze słupkami bo szkoda moich nerwów i pieniędzy na materiały)
- malowanie na czarno plastikowych osłon słupków B i C (3 różne farby i brak zadowalających rezultatów - trwałość/zadrapania)
I to chyba na tyle. Plan na rok 2017 jest taki, że GT przejdzie na zasłużoną emeryturę i nie będzie już daily carem. Co z tego wyjdzie zobaczymy
P.S. Coming soon…
