[GT] Alfa Romeo GT 3.2 V6 sVIRUSx

Po rozebraniu silnika było pewne, że góra silnika do zrobienia (patrz link do pierwszej galerii). Po wyliczeniu kosztów przez Kubę miałem do wyboru robić po taniości górę i co trzeba albo wszystko. Przy koniecznych kosztach dół silnika nie robił już wielkiej różnicy i zdecydowałem się na wszystko. Nie będę ukrywał, że cały remont grubo nadwyrężył mój budżet na dobre kilka miesięcy - w końcu jechałem z zamiarem likwidacji wycieku z silnika, montażu Q2 i ogarnięciu przedniego zawieszenia. Wyszło jak wyszło, jedyny minus tego wszystkiego to ten, że Ala na Q2 będzie musiała jeszcze poczekać.
 
Po wyliczeniu kosztów przez Kubę miałem do wyboru robić po taniości górę i co trzeba albo wszystko. Przy koniecznych kosztach dół silnika nie robił już wielkiej różnicy i zdecydowałem się na wszystko. Nie będę ukrywał, że cały remont grubo nadwyrężył mój budżet na dobre kilka miesięcy - w końcu jechałem z zamiarem likwidacji wycieku z silnika, montażu Q2 i ogarnięciu przedniego zawieszenia. Wyszło jak wyszło, jedyny minus tego wszystkiego to ten, że Ala na Q2 będzie musiała jeszcze poczekać.

Mam wrażenie jakbyś opisał moją GT :)
Również miałam od razu dać Q2, ale jak wyszła na jaw najgorsza diagnoza - chore Busso, to zabrakło na Q2, zeszło to na dalszy plan.
Po kilku miesiącach jak się odkułam, wleciał w końcu dyfer, zatem cierpliwości. Masz teraz zdrowiutkie Busso, a to najważniejsze.

Ja muszę reklamować swoje u Kuby - nie bierze oleju ;)

pozdrawiam
 
Jest piękna, nic nie zastąpi mojego odwiecznego "banana" na twarzy, gdy wsiadam i pozwalasz mi ją troszkę przegazować. Do zobaczenia w lutym na spocie, mam nadzieję, że wpadniesz do nas!
 
Jak spot będzie w drugiej połowie lutego to na 100% będę. I też mam "banana" jak Ala mruczy:)
 

Heh! Dopiero dziś zauważyłem że wkleiłeś tutaj ten filmek choć widziałem go już wcześniej:cool: Nie ma to jak refleks szachisty... :P



Strach się przyznać ale dopiero dziś po raz pierwszy zlokalizowałem gdzie ta hala Azotów w Szczecinie:o Jak widać - byliśmy, zobaczyliśmy i uwieczniliśmy.



Tak w ogóle to jesteśmy już po dotarciu silnika i śmigamy aż miło:D Olej i filtry wymienione, obecnie zalany Selenią Racing 10W60.
 
W tym miesiącu moja Bella obchodziła 12 "urodziny". Ma je dzień przed moimi więc jakby nie patrzeć była to dobra okazja do świętowania:) Z tej okazji będzie przechodzić kilka zabiegów odmładzających.

Zacząłem od dalszych zmian we wnętrzu - na początku miesiąca kupiłem dodatkowe osłonki środkowych słupków i je przemalowałem. Wyglądają OK więc osłonki tylnych słupków też będą szły do malowania. Mam nadzieję, że do końca następnego tygodnia się z tym uporam, łącznie z oklejeniem podsufitki.


W zeszłym tygodniu po raz pierwszy bawiłem się woskiem. Wpadłem do sklepu, wziąłem niby najtańszy z tych lepszych. Miałem nie nakładać od razu ale że po myciu miałem jeszcze około 30 minut do spota to postanowiłem to zrobić na szybko. Wiem wiem nie powinienem:P Ale efekt jaki uzyskałem mając te pół godziny mnie pozytywnie zaskoczył. Po tygodniu, kilku deszczowych jak i słonecznych dniach, przejechaniu prawie tysiąca kilometrów lakier nadal trzyma fason i to mimo kilku nocy spędzonych poza garażem. Ptasie kupki schodzą bardzo łatwo. Za drugim razem na pewno podejdę do tego na spokojnie i wzorem kolegi Opozycjonisty "machnę" też felgi a może i nawet przednie zaciski:)
405.jpg


Następnie padło na nieszczęsne rączki boczków. Jakiś czas temu wysłałem Proximowi do obszycia, a w tym tygodniu je zamontowałem. Efekt jest niesamowity, a zdjęcia nie oddają tego w pełni. Faktura skóry jest identyczna jak na boczku.Teraz za każdym razem jak wsiadam do środka to z przyjemnością zerkam na obie strony:) Panele sterowania szyb jak i zaślepki trzeba było nieco doszlifować bo rączka po obszyciu jest masywniejsza ale dzięki temu lepiej leży w dłoni. Generalnie obszycie rączek polecam każdemu posiadaczowi GT/147, dzięki Proxim!
Przy okazji szlifowania odświeżone zostały same panele. Pomalowałem je dwiema różnymi farbami, z tego co widzę to słabo przygotowałem ten od strony kierowcy ale chwilowo zostawię jak jest żeby zobaczyć jak z trwałością i który ostatecznie zostawić. Poprzednio pomalowałem Plasti Dipem ale się nie sprawdził...
Przed:

Po:


Kolejne do odświeżenia są listwy wtryskowe i zaciski tylnych hamulców. Farby już kupione czekają na swoją turę:)
A na urodziny Bella dostała drobny prezent - nowe nakrętki na wentyle - mały gadżet a cieszy. Tylko jeszcze ich nie zakładałem:)
 
No ładnie, ładnie :D
Coś czuję, że jak odbiorę swoją blondi to na fali radości też się szarpnę na te nakrętki :)
 
wosk to dobra rzecz :) niestety większość samochodów nigdy go nie widzi za to jest katowana bezdotykową chemią :/
 
Super, cieszę się, że mogłem pomóc. I to w takim ładnym GT

Wysłane z mojego Huawei P8 przy użyciu Tapatalka
 
No ładnie, ładnie :D
Coś czuję, że jak odbiorę swoją blondi to na fali radości też się szarpnę na te nakrętki :)

Są cool :D Gdyby nie to, że był to mój urodzinowy prezent to pewnie bym takiej kasy nie wydał ;)


wosk to dobra rzecz :)

Szkoda że tak późno się o tym dowiedziałem :P

Tak w ogóle to od kilku tygodni jeździłem z przepalonymi postojówkami. Kupiłem na allegro te co na zdjęciu i cieszyłem się że wreszcie będą świecić w barwie ksenonu. Wczorej miałem "trochę" wolnego czasu więc zabrałem się do wymiany. Po zamontowaniu zirytowałem się jak zobaczyłem "żółte" światło... :/ Gdyby nie to że musiałem je tak czy owak wymienić to bym się zdenerwował trochę bardziej.
P.S. Zderzak zdejmowałem po raz pierwszy, zgodnie z Twoim manualem (THX!). Cała operacja trwała prawie 5 godzin (demontaż zderzaka i lamp, czyszczenie uszczelek w dekielku lampy która parowała itp. i ponowny montaż). Myślę, że następnym razem pójdzie dużo szybciej:)

 
Są cool :D Gdyby nie to, że był to mój urodzinowy prezent to pewnie bym takiej kasy nie wydał ;)




Szkoda że tak późno się o tym dowiedziałem [emoji14]

Tak w ogóle to od kilku tygodni jeździłem z przepalonymi postojówkami. Kupiłem na allegro te co na zdjęciu i cieszyłem się że wreszcie będą świecić w barwie ksenonu. Wczorej miałem "trochę" wolnego czasu więc zabrałem się do wymiany. Po zamontowaniu zirytowałem się jak zobaczyłem "żółte" światło... :/ Gdyby nie to że musiałem je tak czy owak wymienić to bym się zdenerwował trochę bardziej.
P.S. Zderzak zdejmowałem po raz pierwszy, zgodnie z Twoim manualem (THX!). Cała operacja trwała prawie 5 godzin (demontaż zderzaka i lamp, czyszczenie uszczelek w dekielku lampy która parowała itp. i ponowny montaż). Myślę, że następnym razem pójdzie dużo szybciej:)
No nie gadaj że do wymiany postojówek trzeba zdejmować zderzak w ksenonie [emoji27] wczoraj mi się zapaliła kontrolka argh

Może przynajmniej ogarnę razem z chłodnicą i parującą lampą.

Od [MENTION=66302]opozycjonista[/MENTION] miałeś opis zdejmowania zderzaka? Pewie żaden kosmos, ale jeśli możesz podrzucić - z chęcią rzucę okiem, zasze to szybciej pójdzie

I jeszcze jedno pytanie - co konkretnie było powodem decyzji o remoncie, napisałeś że wiadomo było że góra do remontu, ale dlaczego?
 
Ostatnia edycja:
Z lewej strony na upartego dasz radę wymienić, ale przy okazji możesz uszkodzić dekielek albo uszczelki i później bedziesz miał więcej roboty... Tak wymieniałem ksenona, skończyło się na zjaranej przetwornicy... :/

Tu masz poradnik : http://www.forum.alfaholicy.org/gt/139037-demontaz_zderzaka_przedniego_lampy.html

A jeśli chodzi o remont to przy przymusowej wymianie kompletnego rozrządu, pasków i rolek MV (kompletnie zalane olejem silnikowym), wszelkich uszczelek od pokryw/kolektorów/baranów, uszczelniaczy wału, regeneracji/wymianie głowic, wałków, popychaczy, oleju i płynu (większość również dzięki poprzednim "szpecom") reszta kosztów była do przełknięcia. Czytaj musiałem zrezygnować z montażu Q2:)
 
Kolejny rok z GT V-ką za nami. To już 3 lata jak jesteśmy razem:)
W ciągu tego okresu przejechałem ponad 30000km ale to ostatni rok był przełomowy bo z tych 30-tu tysięcy w 2016 nakręciłem 19344km. Poniżej kilka aktualnych fotek.



Jakiś rok temu zacząłem prowadzić wydatki na jednej z popularnych stron. Poniżej trochę statystyk, może przydadzą się komuś kto rozważa zakup V-ki. Dodam tylko, że rejestruję to od momentu gdy odebrałem samochód po remoncie silnika i wymianie kilku elementów przedniego zawieszenia. Wiec wydatki serwisowe w tym czasie sprowadzały się głównie do okresowych wymian oleju i zakupu kilku drobiazgów.



Tylko nie myślcie, że teraz jest tak kolorowo. W Belli zawsze jest coś do zrobienia, w końcu to prawdziwa Alfa i nie jest nowa.
Nadal nie dorobiłem się Q2, jeden z kolektorów wydechowych zaczyna wydawać dziwne metaliczne dźwięki zanim się rozgrzeje, jakieś drobne wycieki w okolicach rurek odmowych domagają się uwagi, fotele nadal nie są zregenerowane, a powłoka lakiernicza tu i tam wymaga poprawek. I tak można by wymieniać w nieskończoność:)

Generalnie samochód nigdy mnie nie zawiódł, a jest używany na co dzień. Cały czas sprawia niesamowitą frajdę z użytkowania. Jak przystało na Gran turismo długie podróże są przyjemnością, a wyprzedzanie na autostradzie czy też zwykłych drogach za miastem to dobra zabawa. Jedyne kiedy się męczy to miejskie korki, na szczęście zeszły rok był pod tym względem łaskawy;)
Największa nieprzyjemna przygoda jaka mnie spotkała to zerwana jedna z linek zmiany biegów. Po spokojnym ruszeniu ze skrzyżowania zostałem tylko z dwójką bez możliwości zmiany na bieg jałowy lub inny. W pierwszej chwili myślałem, że padł dyfer ale na szczęście nie było tak źle. Dało się jechać, a że byłem w mieście to dwójka wystarczyła żeby dojechać do domu i warsztatu.

Tak jak pisałem wyżej poza wymianami olejowo-filtrowymi w zeszłym roku Bella dostała parę drobiazgów, skupiałem się głównie na wnętrzu ale w komorze silnika też były kosmetyczne zmiany.

I tak do tych udanych można zaliczyć:
- malowanie listwy wtryskowej (ta ukryta pod kolektorem nadal czeka na odświeżenie)
- wymiana zbiorniczka wyrównawczego (brakło na niego funduszy podczas remontu)
- wymiana osłony rozrządu i paru mocowań
- montaż gwintowanej dźwigni zmiany biegów i nowej gałki z wersji Blackline/Q2
- obszycie „rączek” u Proxima
- wymiana jednego z elastycznych łączników wydechu
- kupno czarnych daszków przeciwsłonecznych z AR 147 Blackline
- kupno short shiftera od P@blo (nadal czeka na montaż)



Były też nieudane próby takie jak:
- dwukrotne malowanie pokrywy silnika farbą VHT Vrinkle+ (zdecydowanie odpuszczam temat i pozostaje przy klasycznym "alu look")
- dwukrotne klejenie czarnej podsufitki, raz sprayem i raz pędzlem (teraz wiem, że na pewno oddam to do tapicera razem ze słupkami bo szkoda moich nerwów i pieniędzy na materiały)
- malowanie na czarno plastikowych osłon słupków B i C (3 różne farby i brak zadowalających rezultatów - trwałość/zadrapania)




I to chyba na tyle. Plan na rok 2017 jest taki, że GT przejdzie na zasłużoną emeryturę i nie będzie już daily carem. Co z tego wyjdzie zobaczymy :D



P.S. Coming soon… :cool:

 
3 lata to już całkiem ładny kawałek czasu, bella pięknie się prezentuje :)
Koszty z ostatniego roku bardzo fajne, choć tysiak na paliwo miesięcznie to też nie mało. No ale Busso wynagradza te wydatki - niech służy i cieszy jak najdłużej :)
 
Ooo... 146 kupiłeś? :D Tych aut już prawie nie widać.
Q2 kup póki oryginalny mechanizm działa, później koszta baaardzo rosną. Osłonę rozrządu kupiłeś w ASO? Też muszę zmienić, bo moja jest w kawałkach.
Koszty paliwa spore, ja wolę swoich nie liczyć :D
 
Q2 kup póki oryginalny mechanizm działa, później koszta baaardzo rosną.

Niestety potwierdzam, a i dostępność będzie gorsza lub żadna. Orginalnego dyfra nie kupisz już nigdzie i za żadne pieniądze a Q2 będzie tylko drożeć. Ciekawa jaka będzie cena ostatniego. Quaife się ceni na 600f.
 
3 lata to już całkiem ładny kawałek czasu, bella pięknie się prezentuje :)
Koszty z ostatniego roku bardzo fajne, choć tysiak na paliwo miesięcznie to też nie mało. No ale Busso wynagradza te wydatki - niech służy i cieszy jak najdłużej :)

Dzięki, prezentuje się ładnie bo była myta i woskowana kilka dni przed tym jak robiłem zdjęcia:) Do obu Twoich wątków też zaglądam regularnie szukając inspiracji. I jak już pisałem masz piękne GT, obie:)
Niestety koszty, które są na tym zestawieniu z 2016r mają się nijak do ogólnych wydatków na samochód w ciągu poprzednich 2 lat. W sumie patrząc na to co mam w Excelu można się przerazić więc lepiej nie będę wklejał screenshota :P Faktem jest, że zapisuje tam prawie wszystko. Części (nawet te najmniejsze jak śrubki czy korek do zbiornika spryskiwaczy), koszty robocizny, prospekty, kable diagnostyczne i inne gadżety kupione do samochodu. To co nie jest rejestrowane w Excelu to koszty paliwa, płynu do sprysków, odkurzaczy i myjni.

Ooo... 146 kupiłeś? :D Tych aut już prawie nie widać.
Q2 kup póki oryginalny mechanizm działa, później koszta baaardzo rosną. Osłonę rozrządu kupiłeś w ASO? Też muszę zmienić, bo moja jest w kawałkach.
Koszty paliwa spore, ja wolę swoich nie liczyć :D

Niestety potwierdzam, a i dostępność będzie gorsza lub żadna. Orginalnego dyfra nie kupisz już nigdzie i za żadne pieniądze a Q2 będzie tylko drożeć. Ciekawa jaka będzie cena ostatniego. Quaife się ceni na 600f.

Wiem wiem chłopaki, Wasze wątki również śledzę regularnie:) Q2 to priorytet w V-ce. Problem w tym, że GT używam na co dzień i nie mogę sobie pozwolić żeby stanęła. Jak już zabrałbym się za dyfer to przy okazji chciałbym wymienić sprzegło, łożyska kół, przeguby i zamknąć temat z przodu samochodu. Ale jak już grzebać z przodu to chciałbym też wymienić kolektory wydechowe (tak jak pisałem w jednym kat się chyba kończy), stabilizator, może zawias i tak mielibyśmy kolejną kosmiczną sumkę. Ceny części do V-ek są jakie są więc wstrzymuje się ze wszystkim... :/ Wolę zrobić raz a dobrze i mieć spokój na dłuższy czas.
I właśnie dlatego na horyzoncie pojawiła się 146-tka:) W najszybszym kolorze i najlepszym możliwym wnętrzu :D V-ka stanie na jakiś czas a ja będę mógł pomału zebrać potrzebne środki na GT wydając mniej na bezołowiową:)
Osłonę rozrządu kupiłem używkę na allegro za 250PLN z wysyłką. Ma parę rysek ale jest cała i niepowyginana. Z tego co pamiętam w ASO chcieli 100-150PLN więcej więc odpuściłem i kupiłem tylko nowe mocowania i śruby.


Lampa nadal paruje?

pozdrawiam

Na szczęście od czasu kiedy wymieniałem pozycje w obu lampach już nie paruje:)
Wyjąłem wtedy tą uszczelkę, umyłem, osuszyłem, spryskałem silikonem i dałem jej czas żeby wchłonęła. Później przeczyściłem sąsiadujące plastiki i dekielek i złożyłem całość układając uszczelkę tak, że tą zużytą częścią była skierowana w odwrotną stronę niż rant lampy.
Niestety odbłyśnik światła drogowego jest w tej lampie do regeneracji ale szkoda mi jej rozklejać :/

 
Amortyzatory
Powrót
Góra