1. Wnętrze jest ciasne, bo to samochód "sportowy" i powinien otaczać kierowcę, w Ferrari też nie ma dużo miejsca

.
2. Miejsc na napoje w ogóle nie powinno być, więc dobrze, że są choć trochę ukryte, a nie w najbardziej widocznym miejscu

.
3. Podczas jazdy NIE WOLNO sięgać do schowka, bo to niebezpieczne

.
4. Nie można porównywać stylowego, usportowionego hatcha do bezkształtnej rodzinnej landary, jaką jest Forester - zupełnie inne podejście do projektowania auta...
5. Widoczność do przodu i w bok jest super. Do tyłu DRAMAT. No ale miało być ładnie, a nie funkcjonalnie

.
Jak dla mnie kabina jest świetnie zaprojektowana (pomijając czarne boczki, kompletna głupota), niestety użyte materiały to w większości katastrofa.
Pozwolę sobie zupełnie się z Tobą nie zgodzić

Usportowiony hatch usportowionym hatchem, ja nie mam problemów z tym, że samochód "otula" kierowcę swoim wnętrzem, to jest akurat dużym plusem. Ja po prostu piszę co mi nie odpowiada

Nie korzystam z samochodu tylko i wyłącznie na torze, do tego celu kupiłbym EVO RS 400 albo Ferrari Enzo (no dobra, poniosło mnie

) i nie wymagałbym uchwytów na kubek

Samochodem jeżdżę na co dzień, trudno, żebym nie mógł podpiąć nawigacji i telefonu do ładowania, bo jest tylko 1 gniazdko...

Albo jadąc do Wawy, jak w ub piątek, mam nie pić przez 4 godziny, bo projektanci Alfy stawiają na 99% stylu...??

To naprawdę da się połączyć, może być i pięknie i funkcjonalnie

Jeździłem naprawdę wieloma samochodami, WRXem 2005, Cytryną C5, Mazdą 6, Mercem C200 Kompresor, Forkiem, Laguną, Sceniciem i wszystkie samochody, bez względu na charakter, mogły być funkcjonalne. Ba, nawet w STi, ikonie rajdów, jest uchwyt i 2 gniazdka, bo ktoś pomyślał i nie podszedł do projektowania samochodu jak do Fiata

Co do stylu (ostentacyjny niebieski ze złotymi felgami) to kwestia gustu, mnie się podoba, innym już niekoniecznie

Ale jak nudny byłby świat, gdybyśmy wszyscy byli tacy sami...??
Więc dobrze, że powstają takie samochody, które budzą emocje, ale na litość, nie podchodźmy fanatycznie do wszystkiego, co nosi znaczek naszej ulubionej marki

gdyby nie krytyka użytkowników, Alfa do dziś byłaby synonimem awaryjności, a z tego co wiem, zmieniło się to wraz z modelem 156 / 159, więc konstruktywna krytyka naprawdę jest potrzebna każdemu

Materiały mi odpowiadają, widoczność do tyłu przy dobrze ustawionych lusterkach też jest dobra, a widoczność do przodu wymaga przyzwyczajenia. Cóż, każdy ma swoje preferencje

Wg mnie Julka to dobry samochód, ale brak mu dopracowania w szczegółach
