Alfa Romeo Giulia Start/Stop

Zwykły kwasiak nie ma łatwego życia w aucie z „inteligentnym” ładowaniem. Data produkcji 4 lata temu, w dodatku jakiś tester pokazuje, że jest do wymiany.
 
Byłem u 2 elektromechaników, jeden jak i drugi sprawdził akumulator i jeden jak i drugi pytał się jakim prostownikiem ładowałem, powiedziałem, że mikroprocesowym, jeden i drugi powiedzieli to samo czyli żeby naładować zwykłym prostownikiem, ładuje dzisiaj zwykłym długo ale bezpiecznie ustawionym i zobaczymy czy to coś zmieni, jeżeli nie to będzie wymiana akumulatora i okaże się co dalej.
 
Aktualizacja tematu bo może komuś kiedyś się przyda.
Ładowanie zwykłym prostownikiem nic nie dało, błędy wyskoczyły tak czy siak.
Zmiana akumulatora na nowy EFB 95ah 900A
Nie przejeździłem na nim daleko bo nie miałem żadnych tras, koło tygodnia czasu gdzie większość auto stało, a jak jeździłem to krótkie trasy, pewnego dnia po chyba 2-3 dniach postoju rano chciałem odpalić, wchodzę odpalam i odpalił na 3 cylindry i przez 10 sekund chodził na 3 cylindrach i błędy dokładnie te same co wcześniej wyskakiwały S/S, skontrolować silnik brak DNA, potem zaczął chodzić na 4 i były jakieś wypadania zapłonu na zimnym silniku tylko, komputer błąd na 1 cylindrze.
No i wtedy mi się zapaliła lampka w głowie, że te błędy mogą iść od czegoś innego.
Przejechałem już nią 9k km więc zmieniłem olej, reset przeglądu i oleju w kompie
Następnego dnia mechanik, cały dzień ogarnianie co może być nie tak więc zaczynaliśmy i tak od początku, napięcie czy gdzieś nie ucieka testy rozruchu, ładowanie, alternator wszystko wygląda okej problem dalej był więc dalej, świece (były już wcześniej wymieniane ale na dobry stan za bardzo nie wyglądały) więc wleciały nowe i preparat Liqui Moly (zawsze byłem do tego sceptycznie nastawiony ale mechanik z rodziny, który bierze naprawe auta zawsze na 200% mówi, że to daje naprawde dobre efekty) to mówię lejemy, może pomoże, 500ml na pół baku paliwa i jazda żeby to wymieszać i zaczęło działać (przy okazji sprawdziłem czy działa S/S, wcześniej działał raz na 100 stopów dlatego zawsze go od razu wyłączałem) po tym za każdym razem jak stanąłem S/S działał prawidłowo i tak się skończył poniedziałkowi dzień. Wtorek auto stało i całą środę (dzisiaj) aż do godziny 21 30, idę odpalić żeby sprawdzić czy znowu po dłuższym postoju auto będzie miało ciężko zapalić, odpalam i odpala jak należy, ładnie szybko i bez szarpnięć ale może z 2 wypadnięcia zapłonu jeszcze były na 5min pracy zimnego silnika (słyszałem, że te silniki tak mają, że mogą się zdarzyć takie wypadania na zimnym ale nie wiem)
Aktualnie po tych "naprawach" przejechane około 130km i 3 dni czasu
Spokoju mi jeszcze nie dają cewki bo jak świece były wymieniane wcześniej już, tak cewki są oryginalne może tu jeszcze jest coś nie tak ale to się dopiero okaże.
Teraz weekend więcej jazdy będzie więc zobaczymy co będzie się dziać
 
Aktualizacja tematu bo może komuś kiedyś się przyda.
Ładowanie zwykłym prostownikiem nic nie dało, błędy wyskoczyły tak czy siak.
Zmiana akumulatora na nowy EFB 95ah 900A
Nie przejeździłem na nim daleko bo nie miałem żadnych tras, koło tygodnia czasu gdzie większość auto stało, a jak jeździłem to krótkie trasy, pewnego dnia po chyba 2-3 dniach postoju rano chciałem odpalić, wchodzę odpalam i odpalił na 3 cylindry i przez 10 sekund chodził na 3 cylindrach i błędy dokładnie te same co wcześniej wyskakiwały S/S, skontrolować silnik brak DNA, potem zaczął chodzić na 4 i były jakieś wypadania zapłonu na zimnym silniku tylko, komputer błąd na 1 cylindrze.
No i wtedy mi się zapaliła lampka w głowie, że te błędy mogą iść od czegoś innego.
Przejechałem już nią 9k km więc zmieniłem olej, reset przeglądu i oleju w kompie
Następnego dnia mechanik, cały dzień ogarnianie co może być nie tak więc zaczynaliśmy i tak od początku, napięcie czy gdzieś nie ucieka testy rozruchu, ładowanie, alternator wszystko wygląda okej problem dalej był więc dalej, świece (były już wcześniej wymieniane ale na dobry stan za bardzo nie wyglądały) więc wleciały nowe i preparat Liqui Moly (zawsze byłem do tego sceptycznie nastawiony ale mechanik z rodziny, który bierze naprawe auta zawsze na 200% mówi, że to daje naprawde dobre efekty) to mówię lejemy, może pomoże, 500ml na pół baku paliwa i jazda żeby to wymieszać i zaczęło działać (przy okazji sprawdziłem czy działa S/S, wcześniej działał raz na 100 stopów dlatego zawsze go od razu wyłączałem) po tym za każdym razem jak stanąłem S/S działał prawidłowo i tak się skończył poniedziałkowi dzień. Wtorek auto stało i całą środę (dzisiaj) aż do godziny 21 30, idę odpalić żeby sprawdzić czy znowu po dłuższym postoju auto będzie miało ciężko zapalić, odpalam i odpala jak należy, ładnie szybko i bez szarpnięć ale może z 2 wypadnięcia zapłonu jeszcze były na 5min pracy zimnego silnika (słyszałem, że te silniki tak mają, że mogą się zdarzyć takie wypadania na zimnym ale nie wiem)
Aktualnie po tych "naprawach" przejechane około 130km i 3 dni czasu
Spokoju mi jeszcze nie dają cewki bo jak świece były wymieniane wcześniej już, tak cewki są oryginalne może tu jeszcze jest coś nie tak ale to się dopiero okaże.
Teraz weekend więcej jazdy będzie więc zobaczymy co będzie się dziać
No cóż, jak wypadają zapłony, to może po prostu Multiair?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra