[159] Alfa Romeo 8v czy warto

Mati_17

Nowy
Rejestracja
Maj 21, 2016
Postów
86
Auto
Alfa Romeo 156 1.9 JTD 16v, Alfa Romeo 159 1.9 JTDm 16v, Alfa Romeo 159 TI 1.9 JTDm16v
Witam Alfaholików

Po sprzedaży mojej Alfy Romeo 156 jtd 16v chciałem zakupić oczywiście Alfe 159 :). Po przeczytaniu wielu tematów wielu z Was uważa, że wersja 150 konna to minimum dla tego auta. Niestety na rynku aut używanych w naszym kraju nie obfituje w wiele ogłoszeń... co tutaj dużo mówić nie ma za bardzo w czym wybierać... Ostatnio przeglądając oferty z blaku laku przegądam również wersje 8v... i tutaj moje pytanie do Was... czy może ktoś z Was miał okazję przejechać się wersją 8v i 16v? Jaka jest różnica (nie chodzi mi o dane katalogowe, na tabelki każdy może sobie popatrzeć przeanalizować), mam tutaj na myśli Wasze odczucia? Jak możecie porównać obie jednostki? Jakie są plusy i minusy każdej z nich? Jaki jest ewentualny koszt podniesienia mocy 8v i jak wtedy prezentuje się względem 16v?

Osobiście miałem do czynienia z Alfa 156 1.9 16v (140 koni) oraz w jazdach testowych z Alfa 159 1.9 16v (150 koni). W 156 fajnie auto przyśpieszało. W 159 było już czuć tą mase... oczywiście nie było najgorzej ale było można poczuć różnicę... i stąd też obawy, że wersja 8v będzie dla mnie zupełnym krokiem w tył...

Dziękuje za każdą opinie :)

Pozdrawiam :)
 
Jeśli lubisz jeździć dynamicznie to polecam 16V. Chip tuning da Ci ok 180 KM i będziesz mógł tym naprawdę fajnie pojeździć. Moja zbierała się znacznie lepiej od obecnego 2.2 JTS.

Zdrowe 8V po modyfikacji mapy wyciągnie ok 160 KM, więc będzie troszkę lepiej niż seryjne 16V.
 
W zwykłym użytkowaniu czytaj przemieszczaniu się po mieście lub z punktu a do punktu b gdzie ruch nie pozwala na rozwiniecie skrzydeł - nie zauważysz różnicy!
Problem a raczej różnica zaczyna się, gdy chcesz dynamicznie ruszyć, przyspieszyć, wyprzedzić lub dynamicznie/szybko pokonać drogę z punktu A do B.
Wtedy czuć, że brakuje mocy. Zwłaszcza jak przyzwyczaiłeś się że miałeś w 150km jakiś jej zapas. W 120km gdy wydaje ci się że manewr np. wyprzedzania, który robiłeś na lajcie wykonasz tak samo, niestety nie tak nie będzie - tak ci się wydawało i zanim wyprzedzisz zaczniesz się pocić ze strachu, że chyba nie zdążysz bo ta wersja nie chce jechać :D
(to moje spostrzeżenia a mam wykastrowaną belgijską wersję, która ma 115 km :( )

To tak łopatologicznie - wrażenia po przesiadce z mocniejszego na słabszy.

A i jeszcze jedna różnica miedzy 8v a 16v - to dźwięk silnika. Kuźwa, w 8v masz wrażenie jakbyś rozpędzał wyciszony traktor :D Ciężko się do tego przyzwyczaić.

Uogólniając. Jeżeli nie masz zacięcia "niewyżytego nastolatka, który musi pokazać na drodze, że rządzi" - to warto.
 
Ostatnia edycja:
Okazję miałem się przejechać obydwoma modelami - jestem świeżo po zakupie 159 8V 115 koni i trochę aut byłem oglądać i paroma się przejechałem. Wybór padł na 8V z pozostawionym EGR i DPF ze względu na większą niezawodność, tańsze naprawy i niepewność tego co przyniosą przyszłe przepisy w sprawie ekologii.
Przy moim stylu jazdy, gdzie nie katuję samochodów - prędkość kodeksowa plus 20-30, spokojne ruszanie, hamowanie silnikiem, nie wyprzedzaniem na trzeciego (dziecko mam jeszcze do wychowania) to jakiejś ogromnej różnicy między V8 i V16 czuć nie było, ale daleki jestem od tego aby mówić, że takowej nie ma.
Sam przesiadłem się z benzynowego civica 1.5 litra 114 koni. Wrażenia - Alfa mimo tylko jednego kucyka i aż 0,5 tony więcej prowadzi się dużo lepiej. Dynamika przy wyprzedzaniu w tym dieslu w porównaniu do benzyny jest nieporównywalna - jak dla mnie mocy nie brakuje. Prowadzi się super stabilnie. Siedzenia bardzo wygodne, a autko dobrze wygłuszone + seryjne audio gra naprawdę fajnie.
Nie mniej jednak autku będę chciał podnieść moment i moc do około 145 koni. Nie dla tego żeby mi jej brakowało, ale dla mniejszego spalania, lepszego momentu oraz żeby mieć świadomość że w razie gdybym musiał przycisnąć to pod nogą będzie co. W sprawie kosztów robiłem małe rozeznanie - sama mapa to koszt od 400 do 1000 zł (w zależności gdzie, kto, z hamownią czy bez, czy do tego będzie dodatkowo usuwany egr i dpf, itd).
Ja z autka jestem zadowolony z każdym dniem coraz bardziej i to mimo, iż jeszcze nie jest "laleczka".
 
Ja mam 2.4 + remap na 220 KM i mi brakuje w tym aucie mocy. Do dobrego się człowiek przyzwyczaja. Moim zdaniem jeśli masz takie wątpliwości to powinieneś jednak celować w wersję przynajmniej 150 KM. W 1.9 16v jest dobra turbinka Garretta, która ładnie zaczyna pompować już od niskich obrotów. Da się jeździć mimo dużej masy 159'ki. silnikom 8v brakuje mocy w górnym zakresie obrotów. Będziesz się wnerwiał przy każdym wyprzedzaniu.
 
Ostatnia edycja:
Miałem 8v z chipem i bez. Generalnie dla mnie było to za mało i nie współmiernie do agresywnego pięknego auta. Bezpieczeństwo (moc) przede wszystkim. Jak 1.9 to bierz 16v a i tak będziesz robił mapę. Mi 200km w Tbi już mało, mimo że sporadycznie z nich korzystam. Im więcej tym lepiej , zawsze możesz jeździć na pół gwizdka tak jak np ja a z mocy korzystasz w potrzebnych sytuacjach ;) .
 
Kup to co bedzie zdrowe i tyle.
Braknie mocy w 8v to zrobisz program.
Proste.
 
Kup to co bedzie zdrowe i tyle.
Braknie mocy w 8v to zrobisz program.
Proste.

Kolega wyżej dobrze radzi :D Ja szukałem 159 ponad 3 lata temu i miało to być koniecznie 16V SW a skończyło się na 8V berlinie - powód prosty, nie było w czym wybierać, wszystkie sztuki mocno wyeksploatowane, więc po kilku wycieczkach obniżyłem loty (być może teraz jest trochę większy wybór). Z perspektywy czasu dla mnie to był dobry wybór, bo auto dzięki temu, że nie było zmęczone jest praktycznie bezawaryjne. Jeśli chodzi i moc, to brakuje mi jej u góry (16V dla mnie jednak zupełnie inaczej ciągnie) ale nauczyłem się efektywnie wykorzystywać dolny zakres obrotów i do normalnej jazdy jest OK. Obsługowo 8V to znacznie prostsza jednostka i to Ci akurat każdy potwierdzi, do tego dochodzi mniejsze prawdopodobieństwo dużego obciążenia skrzyni przez poprzednich właścicieli i spora szansa, że nie będziesz na wstępie przy niej dłubał i już jest kasa na program. Praktycznie od kupna kręcę się koło jakiegoś programu (auto jak wyjechało z fabryki tak nic nie było ruszane) ale jakoś do tej pory jeszcze się do tego nie zabrałem :P Dla Ciebie po przesiadce ze 156 16V program byłby konieczny na wstępie.
 
Ja mimo wszystko polecam 2.4:) Też zastanawiałem się nad 1.9 16v, momentami nawet nad 8v, ale patrząc na masę 159 i doświadczenie z poprzednim autem, które też sporo ważyło wybrałem jednak 2.4 pzdr
 
Muszę potwierdzić sam mam 2.4 troszkę mocniejszą 210 :) ale mogło by być więcej, z kolei większy moment to już ciężko przenieść na 1 ośkę. Ale podsumowując 8v spali pewnie 6-7 l/100, to już wole 2.4 które spala niecałe 8l przy normalnej mieszanej jeździe. Ale przynajmniej pod maską jest silnik a nie atrapa :)
 
Dochodzą jeszcze koszty serwisowania, które nie dla wszystkich są bez znaczenia. A niestety 2.4 kosztuje więcej.
 
To i ja coś napiszę. Szukałem 16v ale co oglądałem to auto było zajechane, problem z klapami wirowymi albo chip robione w jakieś dziupli bez papierów czy wykresów. Pojechałem zobaczyć 8v. Niby koni 120. Kupiłem od kolesia który sprowadził je z Holandii gdzie jeździła nim kobieta. Papiery były na wszystko jak to u kobiety - jeździła tylko do serwisu. Po hamowni okazało że auto nie ma 120 koni tylko nieco więcej jak 130. Tak pojeździłem 6m-cy i pojechałem do Małego na chipa. W mieście czy masz 120 czy 150 różnicy znacznej nie zauważysz. 150 km to też nie za dużo przy masie tego auta. Auta z 120 km silnikiem nie kupuje się do agresywnej jazdy. No i w 8v nie dłubiesz w klapach wirowych.
 
jeśli faktycznie spalanie jest takie jak pisze mac_kris to super... spalanie tylko 1 litr więcej niż 1.9 a mocy dużo więcej... tylko niestety 2.4 skreśliłem z innego powodu...


Dochodzą jeszcze koszty serwisowania, które nie dla wszystkich są bez znaczenia. A niestety 2.4 kosztuje więcej.

tak jak kolega napisał koszty serwisowania są większe... a i ubezpieczenie będzie droższe... także wiadomo frajda z jazdy jest większa silnikiem 2.4... zapas mocy, lepszy dźwięk silnika... ale niestety łączy się to też z kosztami...

najlepszym kompromisem jest silnik 2.0 (tak mi się wydaje)... chociaż koszty serwisowania mogą być wysokie ze względu na to, że jest to dość świeża jednostka... po za tym zakup zakup Alfy z takim silnikiem jest dość duży ze względu na rocznik...

dlatego wydaje mi się najlepszym wyborem (cena a jakość) jest silnik 1.9 ... tylko właśnie teraz pytanie jak wybrać... bez wahania brałbym 16v.. ale niestety na rynku aut używanych nie ma za bardzo w czym wybierać... stąd pytanie... czy czekać i brać tylko 16v... a czy warto wziąć 8v jeśli jest tylko w dobrym stanie...
 
zależy jak ile i gdzie jeździsz, jeśli większość to miasto i krótkie trasy to nie ma obaw przed 8v - nie będziesz miał okazji do zbyt częstego wykorzystywania wielkiej mocy. Jeśli jeździsz dużo w trasy, z pełnym obciążeniem to wtedy zapas mocy sie przyda
 
Jeśli stać Cię na 2.0 to szukaj tego motoru. Jest skojarzony z lepszą skrzynią, można go lepiej podkręcić, jedynie kpl sprzęgła z dwumasą kosztuje tyle co do 2.4.

A spalanie 2.4 - nie ma co się oszukiwać, będzie ok 2 litry większe. Pisanie że litr to przesada.
 
Zdrowe 1.9 8V mają zwykle ok. 130 KM więc nie ma tragedii. Nie zgodzę się również z tym, że ten silnik jest przesadnie głośny - porównując kilka egzemplarzy przy zakupie, moja 8V była zdecydowanie cichsza niż wiele 16V, więc tutaj pewnie stan silnika odgrywa większą rolę. Znaleźć 2.4 w dobrym stanie jest cholernie ciężko + dochodzą do tego sporo droższe koszty serwisowania. Skrzynie biegów raczej już wszystkie 1.9 mają naprawione, a w sumie to jedyna większa bolączka tego samochodu. Jeżeli miałbym kupić kolejną 159 wybrałbym 2.2 JTS, bo zadbane 1.75 TBI jest moim zdaniem trochę za drogie i wolałbym raczej kupić inny samochód za te pieniądze, a 2.4 JTD mimo fajnej kultury pracy i dobrej dynamiki, ciężko znaleźć zadbane i ze stosunkowo małym przebiegiem, więc również tanio nie będzie.
 
niestety z moim budżetem (20-25 tyś) obawiam się, że nic dobrego z silnikiem 2.0 bym nie kupił... o ile bym w ogóle cokolwiek znalazł... i w grę wchodzi jedynie 1.9... chociaż przyznam, że patrząc na niektóre ogłoszenia to 2.4 kusi... ale trzeba myśleć rozsądnie... koszty utrzymania samochodu z takim silnikiem są większe... niestety...
 
Koszty serwisowania na pewno są większe nie ma co się oszukiwać ale to nie jest jakaś przepaść. Na dobra sprawę to rozrząd pewnie w podobnej cenie, olej z 2 litry więcej na 10 k km, filtry podejrzewam że też podobnie kosztują, świece to jedna więcej to też się na tym nie bankrutuje. Ubezpieczenie to kwestia wyboru, jak komuś chce się szukać to można nie przepłacić. Z grubszych rzeczy jak coś się wysypie to jest drożej ale z kolei np. sprzęgła czy wtryskiwaczy nie wymienia się 2 razy do roku. Sądzę że w skali roku to może kilka stów różnicy, nawet jak ktoś dużo jeździ. Nie poruszam temu opon, układu hamulcowego czy zawieszenia, bo to już sprawa praktycznie wygląda tak samo nie zależnie od wersji silnikowej. Podlicz sobie ile robisz km rocznie do tego ile w mieście, a ile w trasie, to wtedy myślę że sam znajdziesz odpowiedź.
 
moje 8v jeżdżąc tylko po niewielkim mieście paliło zimą 12l gdybym miał 2.4 to pewnie z 15 czy warto.... kwestia wyboru, ale jak nie robisz dużych przebiegów w trasach to po prostu 2.4 nie ma sensu.
 
Mam 8v, jeszcze nie hamowałem, no ale rzekomo powinna mieć w granicach 120km. Szczerze? Może mieć troszkę więcej. Latam czasami w trasy, da radę wyprzedzić, 200km/h poleci... trochę brakuje dołu, w mieście spod świateł nie jest to rakieta, czuć masę, szczególnie że ja przesiadlem się z 3 litrowego busso.
Chciałbym się przejechać 159 w silniku 2.4, miałbym porównanie.

Wysłane z mojego SM-G530FZ przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra