Alfa Romeo 166 w tygodniku "MOTOR"

Kayrol, z tym ASO i pytaniem się na forum, to porównanie ci trochę nie wyszło.
 
Tutaj to się zgodzę z przedmówcą, obawiam się, że mniej wymiany części będziesz miał w 20 letnim japońcu niż 7 letniej Alfie.

Alfy nie kupuje się z zamiarem, że będzie tania. Jak z takim nastawieniem kupisz Alfę to możliwe, że będziesz zadowolony :)

Troche OT ale przypomniała mi się wypowiedź Leszka Kołakowskiego która brzmiała mniej więcej tak :"Życie może być piękne i ciekawe pod warunkiem, że nie będziemy oczekiwać w życiu szczęścia..".Z Alfą jest tak , wsiadasz i już wiesz albo zaczynasz narzekać, że nie ma miejsca na kubek czy butelkę wody ,że może ciasnawo, że kanapa się nie składa , materiały może nie takie albo myślisz "to jest to".W przeciwnym razie będąc skażonym obiegową opinią o generalnie włoszczyźnie ze wskazaniem na AR każda najdrobniejsza usterką będzie dla Ciebie jedynie potwierdzeniem, że "czepa było kupić Niemca";)A tak cieszysz się designem (mimo iż 99% osób oleje mój samochód w ogóle nie zauważając go na ulicy ja sam się do siebie uśmiecham na jego widok) , jazdą i jesteś szczęśliwym człowiekiem:)
 
brawo, swietna i celna wypowiedz!

---------- Post dodany o godzinie 10:43 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 10:41 ----------

Wala mosz racjo odpusc sie tak jak napisali zawieszenie przod 2000 {chyba w ASO } bo jo wymienioł jakos te 2 kaw... mnie ne kosztowały radza ci kup się Niemnca lub Japonca a nie Alfę

a Tobie radzę, naucz się podstaw polskiego:))))))
 
Wszystko jest kwestią gustu, ale 166 przed liftem mi się bardziej podobała.
 
przed liftem ładniejszy był przód auta i ładniejsza kierownica....
 
Korzystając z okazji chciałbym poinformować, że w najnowszym numerze (45) Auto Świat jest artykuł o następczyni AR 166 - modelu 169. Co prawda są to jedynie dwie strony prezentacji - nie wnoszą nic super nadzwyczajnego dla alfamaniaka i nie różnią się zbytnio on newsów znajdywanych w sieci na temat Alfy 169:)
 
przed liftem ładniejszy był przód auta i ładniejsza kierownica....
Zarówno przed jak i po lifcie przód jest niezły, ma swój charakter, nawiązuje do AR i nie da się go pomylić z żadnym innym. Co prawda przy fl designerzy mogli się bardziej postarać, przecież nich ikt nie gonił :).
Co do kierownicy natomiast, to się nie zgodzę, ta po fl jest piękna, bardzo ergonomiczna, mniejsza i super leży w dłoniach, a jeśli do tego jest jeszcze wielofunkcyjna, to już niczego więcej nie trzeba. Żeby się tylko przyciski tak szybko nie ścierały.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Sorki za maly OT:
Takie zacne towarzystwo, a od jakiegoś czasu tyle jadu się wylewa na tym forum...
Nie ladnie... wstydzić powinniście się Panowie....

A teraz na temat: artykul dobrze napisany, dość oczywisty dla posiadacza 166, ale... też mnie zadziwila opinia o v6 turbo....
Pozdrawiam i życzę wszystkim więcej spokoju i dystansu, a przede wszystkim trochę pokory.
 
a gdzie znajdę więcej info o silniku 2.0 V6 turbo? Bo "Motor" jedno, Wy drugie....Chciałbym poczytać obiektywnie. Chyba, że ktoś z Was naświetli sprawę
 
a gdzie znajdę więcej info o silniku 2.0 V6 turbo? Bo "Motor" jedno, Wy drugie....Chciałbym poczytać obiektywnie. Chyba, że ktoś z Was naświetli sprawę

Motorowi może właśnie chodziło o to, że ten silnik to tak naprawde rok 1979 z tubiną, którą dołożyli w 1990. Gdzie pierwszy raz z turbiną pojawił się w 164, potem w GTV i 166. A blok i głowice (no może nie dokładnie te same) są jeszcze od Alfy 6. Owa kosztownosc, pewnie polega na tym, że trzeba regulowac luz zaworowy. A tak w porównaniu z wersjami wolnossącymi 24v to nie mam pojęcia co może windowac cenę serwisowania. Oczywiście pamiętac trzeba o podstawach eksploatacji turbosprężarki, żeby nie popłynąc.
 
a gdzie znajdę więcej info o silniku 2.0 V6 turbo? Bo "Motor" jedno, Wy drugie....Chciałbym poczytać obiektywnie. Chyba, że ktoś z Was naświetli sprawę

2_0v6turbo.jpg
2.0 TB - montowany w 166 praktycznie tylko w 1998 roku - sześciobiegowa skrzynia, bardzo dobry "dół" i cisza.. wszechobecna cisza - podobnie jak w 164 - także w młodszej siostrze ten silnik jest najmniej uciążliwą dla słuchu jednostką. 204 konie mechaniczne pozwalają na szaleństwo, a turbina powoduje, że nie trzeba dużo operować lewarkiem, aby auto żwawo przyspieszało. Jest zaledwie o oczko gorszy od 3.0 V6 jeśli chodzi o ostrą jazdę, ale to oczko jest naprawdę bardzo, bardzo malutkie. Spalanie porównywalne z 2.5 V6. Wada - bardzo mało sprzedanych egzemplarzy oraz zdecydowanie największe wymagania co do "kultury technicznej" właściciela samochodu. ( żródło IK@R )
 
Okiem użytkownika/posiadacza:
Mialem 2.0v6 turbo w 164 a potem w Gtv.
164: Niby ciężkie auto, ale z tym silnikiem prawdziwy potwór, dziki i nieokrzesany, ciągnie od samego dolu, bez zadnej turbodziury - takiej frajdy z jazdy nie mialem od czasów mojej R5 Alpine Turbo :) W porównaniu do niego 3.0 12v w 164 to dystyngowany, poważny i stateczny motor, który szalony robi się dopiero przy wyższych obrotach i przy ostrym depnięciu.
Gtv: W moim egzemplarzu jakoś mnie nie powalal osiągami. Niby wszystko dobrze, niby wszystko sprawne i w dobrej kondycji, ale zabraklo tego szaleństwa. Dopiero przy ostrzejszym deptaniu Gtv pokazywala pazur.
W 166 mojego znajomego silnik zachowuje się podobnie jak w mojej 164.

Serwisowanie drogie? Nie wydaje mi się. Trzeba dbać o turbo, poziom oleju i plynu chlodniczego. Łatwo przegrzać silnik jeśli się zaniedba podstawy. A wtedy.... padają oringi na tulejach tlokowych.
Co mnie zaczarowalo po rozebraniu tego silnika? Przy przebiegu 160tys km - silnik w środku jak nowy :)
Jedyne do czego można się doczepić w 12v zarówno 2.0TB jak i 3.0 to klepanie zaworów, którego nie da sie wyeliminować - taki ich urok. Należy pilnować luzów zaworowych, bo może się skończyć wyklepaniem popychaczy.
Cena rozrządu niższa niż w 24v ale.... brak dostępności napinacza hydraulicznego (zależy od wersji, byly i mechaniczne).
Jedna uwaga: Zdarza się w 12v, że zaczyna grzechotać mocowanie pompy oleju. Objaw nie groźny ale upierdliwy i trochę roboty z usunięciem usterki.
Spalanie: i tu wlaśnie v6 turbo zaskakuje !!!! Najmniej żarloczny z V6 o ile nie nadużywamy turbo ;)
Podsumowując 12v to znakomite silniki, zwlaszcza turbo... ale do momentu poznania 24v :D
Po przesiadce na 24v w 166 uważam, że turbo nie jest mi do szczęścia już potrzebne.
Lekko slabszy dól niż w 2.0 turbo ale potem prawdziwy szatan !!!!
Nie mialem niestety styczności z 2.5 12v (np. alfa 155), bo nie moglem trafić ladnej 155 ani z 2.5 24v - ten podobno dobrze sprawuje się w 156 (ale nie przekonalem się do tego modelu) a w 166 2.5 podobno są troszkę slabe i trzeba je wysoko kręcić - są to jednak tylko zaslyszane opinie.
Ogólnie V6 to bardzo dobre i wytrzymale a do tego przy odpowiednim serwisowaniu bezawaryjne silnik.
Jeśli ktoś ma benzynę we krwi to TYLKO ZNAKOMITE V6 Z ARESE !!!!!
(No chyba, że kogoś stać na Maseratti ;p)
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra