Alfa Romeo 156

cobryn

Nowy
Rejestracja
Kwi 16, 2015
Postów
23
Auto
Alfa Romeo 156
Witam jestem niedoświadczonym kierowcą
Chce was zapytać o Radę
Chce Kupić Alfe 156 1,8 TS Benzyna poj ,1,7 ( w innym wypadku OC mnie zje)
Sedan
za Cene do 6000zł

Jestem z Poznania posuzkuje Alfy na Terenie całej WLKP jednak trollowanie ze strony znajomych
o tym jaki to badziewny samochód ogranicza moje możliwości co do rozsądnej Oceny samochodu

Mam Pytanie do was Drodzy Fanatcycy =)
Co sądzicie o Tym?
I czy potrafilibyście zaproponować sensowną oferte na otomoto lub olx
Pozdrawiam!!!
 
Pamiętaj, że na sam "pakiet startowy", czyli rozrząd, filtry, oleje itp wydasz z 2 tys. Jesli budzet wlicza juz ten pakiet, czyli na sam samochod bedziesz mial okolo 4 tys no to zadbanego egzemplaza nie znajdzies raczej.
 
tak jak kolega wyżej mówi kupisz za 4 tys włożysz w rozrządy itp 2 tys i jeszcze z 4 tys aby Alfę ogarnąć. Chodź plus tego taki że będziesz wiedział na czym siedzisz :)
 
Potwierdzam poprzednie wypowiedzi, Alfa 156 jest dość tanim autem w zakupie, lecz jego utrzymanie nie należny już do najniższych... Czy warto, musisz ocenic sam. Ja jestem posiadaczem i jestem bardzo zadowolony.
Może za mój post poleci krytyka ze strony innych forumowiczów, ale śmiem uważać ze do 6 tys możesz poszukać jakiegoś 1,9 JTD, które według mojego uznania będzie lepszym rozwiązaniem.
 
Dokładnie.Ja już w którymś temacie pisałem że kupiłem 2.4 jtd czerwone skóry itd 3 tygodnie temu , za kwotę 3500zł włożyłem 1000zł w progi i podłogę (po znajomości inaczej bym musiał włożyć z 2000tys) + 1200zł aby go ogarnąć (zawieszenie przód poduszki silnika itp ) i + 500 zł w kosmetykę jeszcze muszę włożyć.
 
Tak jak pisze MTS, tania w zakupie ale droższa w utrzymaniu. Ja kupiłem za 4000zl egzemplarz w dobrym stanie jak na tą cenę, ale od sierpnia wydałem ~3000zl na eksploatację i opłaty związane z kupnem auta (rejestracja, ubezpieczenie, rozrząd, tłumiki, ostatnio wahacze górne, klimatyzacja). Jakbyś chciał to mam taką swoją prywatną rozpiske co jak kiedy i za ile, pisz na PW to Ci udostępnienie. Także w tej cenie Ci się to uda zrobić i auto będzie Cię cieszyć, ale trzeba też przy tym uzbroić się w cierpliwość i rozsądek, żeby się nie wpakować ;)
 
Dokładnie.Ja już w którymś temacie pisałem że kupiłem 2.4 jtd czerwone skóry itd 3 tygodnie temu , za kwotę 3500zł włożyłem 1000zł w progi i podłogę (po znajomości inaczej bym musiał włożyć z 2000tys) + 1200zł aby go ogarnąć (zawieszenie przód poduszki silnika itp ) i + 500 zł w kosmetykę jeszcze muszę włożyć.
 
Ceny 156 lecą na łeb na szyję. Nawet GTA są już ciut tańsze. Więc może się da znaleźć gdzieś sensowną Alfę za te pieniądze. Ale prawdę mówiąc to ja bym poszukał 145/146, Punto (może udałoby Ci się HGT wyrwać, ale mało prawdopodobne) i podobnych samochodów.
 
Ceny 156 lecą na łeb na szyję ponieważ po 1 wielu ludzi naprawiając alfy pakuje do nich tanie części w np :zawieszenie.A potem lamentują że Alfa to syf itd .Po za tym cena alfy 156 w benzynie jest o połowę niższa niż w jtd .Ponieważ silniki "tsa" nie są za dobrze zrobione ale to każdy wie .Ale to jest tylko moja opinia.Osobiście bał bym się kupować alfe z "tsem"
 
Ja bym się bardziej bał JTD. Ok, trafisz dobrze to fajnie. Trafisz źle i taniej będzie zrobić generalkę w Twin Sparku. A w TSa też możesz trafić źle albo dobrze.

Co do cen to sądzę, że maleją bo 156 to jednak coraz starsze auto, nie ma statusu "kultowego" i famę samochodu wyjątkowo awaryjnego.
 
A ja Jersey powiem ci że to dla nas na plus dla tych co kochają alfę :) coraz tańsze części a prowadzi się pięknie ^^ TS jest bardziej awaryjny niz JTD wolał bym osobiście wyłożyć dwa razy więcej w naprawę JTD niż naprawić TS i aby potem znowu mi padł.Ale to można gdybać chodź dzwięk Tsa mrrrrr
 
Ja w styczniu kupiłem jtd za 3,700. Gościu w listopadzie wymieniał w niej rozrząd, oleje, koło pasowe wału i sprzęgło.
Sprzedawał bo chciał kupić A 146
Jak do tej pory nie włożyłem w nią prawie nic nie licząc napinacza paska osprzętu bo piszczał.
Teraz na wiosnę czekają mnie progi ale bede robił sam więc będzie tanio.
Tanio bo progi i trochę podłogi było do roboty o czym wiedziałem przy kupnie.
Jak do tej pory jestem zadowolony i nie narzekam z alfy
 
Pełen pierwszy serwis u mnie 1.8TS kosztował 2100 pełen rozrząd, 8 świec, płyny, filtry, klima i konserwacja podwozia. Alfa w SW nie była najtańsza ale miałem dość oglądania francuzów z zajechanymi głowicami i poblokowanymi sterownikami kompa
 
Idzie kupić igłe za ok 6tys. Ostatnio widziałem że koleś z mojej miejscowości chciał sprzedać 156 w idealnym stanie za nie całe 7tys zarejestrowana i opłacona. Zapytam jutro czy jeszcze ją ma . Wiem że ma ją już kilka lat i jak ostatnio był nią u mnie to moja 159 wyglądała na starszą . Auto wyglądało jak z "salonu" zrobił nią tylko 20tys przez kilka lat. Nie wiem jaki miała motor-wiem że benzyna. Ale była śliczna. Jestem z Wlkp więc zapytam jutro o namiar na niego i jak jeszcze jest to ci napiszę.
 
Ja bym się bardziej bał JTD. Ok, trafisz dobrze to fajnie. Trafisz źle i taniej będzie zrobić generalkę w Twin Sparku. A w TSa też możesz trafić źle albo dobrze.

Co do cen to sądzę, że maleją bo 156 to jednak coraz starsze auto, nie ma statusu "kultowego" i famę samochodu wyjątkowo awaryjnego.

Nie chcę być nie miły ale trafić zajechane JTD jest bardzo ciężko. A trafić dobrego TS'a jest ciężej niż zajechane JTD, to tak jak powiedzieć że się kupi nie bite BMW E46 :D. Bez urazy ale dla mnie "sprawny" TS to bardzo abstrakcyjne słowa. Nie lubię się powtarzać ale podtrzymam tezę i się powtórzę. Moi znajomi zaczęli przygodą z Alfą właśnie z TS'em i jak szybko zaczęli tak szybko miłość do marki przerodziła się w nienawiść. Zacytuję siebie z innych tematów. Kolego jak szukasz 156 to tylko V6 albo JTD jak chcesz jeździć i jeśli chcesz mieć przeciwieństwo stereotypu. Nie słyszałem jeszcze nigdy żeby komuś panewki czy korba bokiem w JTD poszła co niestety w TS'ie jest tak częste jak wymiana oleju.
 
Nie chcę być nie miły ale trafić zajechane JTD jest bardzo ciężko. A trafić dobrego TS'a jest ciężej niż zajechane JTD, to tak jak powiedzieć że się kupi nie bite BMW E46 :D. Bez urazy ale dla mnie "sprawny" TS to bardzo abstrakcyjne słowa. Nie lubię się powtarzać ale podtrzymam tezę i się powtórzę. Moi znajomi zaczęli przygodą z Alfą właśnie z TS'em i jak szybko zaczęli tak szybko miłość do marki przerodziła się w nienawiść. Zacytuję siebie z innych tematów. Kolego jak szukasz 156 to tylko V6 albo JTD jak chcesz jeździć i jeśli chcesz mieć przeciwieństwo stereotypu. Nie słyszałem jeszcze nigdy żeby komuś panewki czy korba bokiem w JTD poszła co niestety w TS'ie jest tak częste jak wymiana oleju.

Co do sprawnego Jtd w mojej wcześniejszej 156jtd przd Fl byl to pancerny jtd 105km 8v jak ja kupiłem miał najechane na liczniju 230tys w kompie prawie 500tys Km , zrobiłem mu chip przyjął elegancko, nie ruszał oleju ,palił w zimie od tyka wiec ten silnik kupić zajechany jest ciężko a byłem 6 właścicielem, zrobiłem nią z 50-60 tys km na chipie , Kupił ja taki chłopaczek z pod częstochowy i nadal śmiga az miło :) ja wsiadłem na 156fl 1.9 16v :)
 
No, słupek ciężko rozwalić. Ale kupując igłę z 180 tys na liczniku i 400-500 tysiącami w kompie można liczyć na to, że coś z osprzętu jest na wykończeniu. Jak nie dwumas, to wtryski, jak nie wtryski to turbo etc. A regeneracje tudzież naprawy/wymiany idą w tysiące. I wiem co piszę. Sprawdziłem na sobie :)

Z sypaniem się panewek co wymianę oleju też nie przesadzaj. Poza Polską TS może nadmiernym szacunkiem się nie cieszy, ale nie jest też tak wyklinany. Poza tym o ilu przekręconych panewkach wiesz? Ja odkąd jestem na forum o trzech przypadkach. Pewnie było jeszcze parę które przegapiłem. Cała reszta to "bo czytałem że się kręcą od ludzi którzy czytali, że się kręcą". To ile to jest na tysiące użytkowników?

Widziałem parę TSów wymienianych w warsztacie mojego mechanika, ale nie ze względu na panewki tylko pompy wody z aledrogo (się zjarały) czy pozrywane paski rozrządu. Ja sobię muszę kupić autko na okres przejściowy, zanim nie uzbieram na nówkę i prawdę mówiąc mocno dumam nad TSem albo JTSem. Bardziej bym się bał w AR Selespeeda niż Twin Sparka.
 
Podzielę Twoją opinię bo jak ktoś kupuję ruinę która jest igłą i ma 180k km na budziku a w kompie 500 k km to nic dziwnego że sypie się dwumas czy wtryskiwacze. Zgodzę się że za porządną regenerację niestety trzeba słono zapłacić.

Co do TS'a to było w dość kolokwialny sposób ujęte, ale znajomy miał 147 1.6- panewki, inny młody były alfista 156 1.8 - panewki, a na koniec wisienka na torcie- zagorzały fan VW kupił 156 2.0 TS i nacieszył się jeden dzień- korba bokiem. Jest to słaby silnik w przeciwieństwie do TS 8v i największy benzynowy niewypał na przestrzeni lat 90. Po prostu ten silnik jest lichy. Nie wiem jak JTS, mam styczność na codzień z 3.2 JTS i to jest jeszcze gorsze niż TS. Nie mówię że musi tak być że ktoś panewki obróci czy mu korba poleci bokiem, ale to częsta przypadłość w TS'ie choć znam pewną osobę która miała 2.0 TS i nie miała nigdy z nim problemu, a chyba tylko dlatego że samochód był u tej osoby przez 10 lat od nowości i zawsze był robiony na częściach najwyższej jakości. Obecnie ta Alfa sobie dalej jeździ i ma się dobrze a były właściciel posiada Julke.
 
Panowie ja nie mówię ze moje jtd które miało 500tys było ruiną :) własnie miało fantastyczna kondycję wtryski nie lały , sprzęgło robiłem kompletne po roku jazdy , a tak to była igiełka na hamowni przed chipem jak mierzyli moc wyszło prawie 103.5KM wiec to silnik jest pancerny :)
 
105 jest niezniszczalna :D Generalnie JTD to jedne z najbardziej pancernych diesli zwłaszcza 1.9 8v. Każdy mądry mechanik Ci to powie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra