Ł
Łukasz K.
Guest
Witam serdecznie wszystkich alfistów .
Postanowiłem wziąć udział w konkursie i przedstawić - Moją Piękną .
Mam nadzieję iż uzyska godne jej uznanie w Waszych oczach .
Jest to moja druga AR 155 , chociaż przez długi czas posiadałem je równocześnie , co było niewątpliwie poważnym obciążeniem finansowym przy założeniu że auta powinny znajdować się w możliwie najlepszym stanie wizualnym i technicznym (a tak właśnie lubię) .
Zaczynając od silnika jest to - moim zdaniem - najciekawasza jednostka proponowana w tym modelu , piękna w formie i jeszcze doskonalsza w brzmieniu alfowska V6 o pojemności 2500 cm sześciennych .
Legitymuje się mocą 165,2 KM przy 6393 oraz momentem obrotowym 209 Nm przy 5071 obr./min . Co warto podkreślić 85% wartości momentu ciągnie nieprzerwanie Alfkę od 1600 aż do 6500 obrotów . Fajnie jak w dieselku tylko jeszcze dłużej trwająca przyjemność !
Takie a nie inne parametry spowodowane są jak mniemam zastosowaniem stożkowego filtra powietrza Green Induction Kit , który zasysa tlen z miłem dla ucha świstem poprzez rurę poprowadzoną od wlotu powietrza przy lewym halogenie . Spaliny opuszczają silnik poprzez kompletny (od kolektorów) wydech Supersprinta zakończony dwiema końcówkami .
O właściwe spalanie mieszanki w cylindrach dba iskra wytwarzana przez platynowe świeczki Splitfire'a zasilane nowymi przewodami WN Krafta podłączonymi do firmowej - jakżeby inaczej - nowej cewki zapłonowej .
Na duperelki typu - czujniki ciśnienia oleju , położenia wału , temperatury , włączenia biegu wstecznego itd. itp. nie zwracam już uwagi bo wszystko dawno wymienione na nowe . Jak napisałem w którymś z postów - z początku denerwowała mnie dziwna maniera wskaźników na desce rozdzielczej - teraz już wiem że w AR to tylko ozdobniki , których wskazania można traktować jedynie jako pomocnicze ...
Olej to obecnie Texaco Havoline Extra 10W-40 .
Zawieszenie oparte jest na regulowanym zestawie Koni Sport i sprężynach Jamexa obniżających auto o mniej więcej 40 mm . Nowe wachacze , przeguby i gumki to także standard . Kielichy kolumny McPersona połaczone zostały rozpórką Sparco a dół zarówno z przodu jak i z tyłu spięty jest wzmacnianymi stabilizatorami Eibacha (Anty Roll Kit) .
Hamulce to nawiercane i nacinane tarcze EBC Turbogroove oraz klocki tej samej firmy , model Redstuff , który znajduje normalnie zastosowanie w AR 155 Q4 . Przewody hamulcowe to elastyczne BF Goodridge w stalowym oplocie . Płyn to niestety tylko zwykły Bosch .
W standardowym wyposażeniu autka nie ma :
- elektronicznie sterowanego zawieszenia znanego z modelu Q4
- szyberdachu
Reszta jest . Nie było też centralnego z pilota ... ale to już przeszłość . Obecnie czterokanałowy sterownik oprócz otwierania i zamykania drzwi - otwiera elektrycznie sterowaną klapę bagażnika . Oczywistym jest że zamknięcie Alfy powoduje też automatyczne zasunięcie się wszystkich szyb .
Wewnątrz skórzana tapicerka i drewniany zestawik Momo , z którego osobiście jestem bardzo dumny . W oryginale była to jedynie drewniana wstawka w desce czołowej - teraz obecne są również - kierownica z kolorowym znaczkiem AR , skrócona gałka biegów oraz konkretych rozmiarów chwyt hamulca ręcznego . Palce lizać .
Wszystkie szyby , oprócz przedniej , wygrzewane są metodą piecową co daje procentowe przyciemnienie odpowiadające wymogom kodeksowym (atest) .
Niedomagające oświetlenie zewnętrzne AR 155 otrzymało boosta w postaci pełnego zestawu xenonów (żarniki , przetwornice , okablowanie) świecących poprzez nowe szybki reflektorów i nowe kierunki .
Płaskie wycieraczki i chromowany gril z wersji po liftingu to także milusie dodatki . Chyba to już wszystko .
Prace nad Moją Alfą trwają już prawie dwa lata - od momentu gdy po raz pierwszy umówiłem się z nią wiosennym popołudniem w portowej dzielnicy Hamburga . Poznawszy moją słabość do Piękna - wykorzystuje mnie do dnia dzisiejszego żądając coraz to większych dowodów uwielbienia i miłości . Biżuterię (Speedline , Borbet , Fittipaldi , Alessio , OZ + Fulda , Continental , Goodyear , Uniroyal = 5 zestawów !) traktuje jak coś najbardziej oczywistego pod słońcem i jej należnego . Ostatnio , przy 140 km/h , na chwilę przed zjazdem z autostrady - zażądała nowego zestawu hamulców , stawiając mnie pod murem (a właściwie przy bandzie) . Nie wiem jak będzie dalej ... co wymyśli w tym sezonie ... nowy lakier ? wzmocniony silnik ? czy coś innego o czym nie mam jeszcze bladego pojęcia ...
Ale ale ! nie zrozumcie mnie źle - nie narzekam ! daje mi tyle radości ile nie dałaby mi żadna inna ;-)
Pozdrawiam i życzę wszystkim tylko i wyłącznie samych przyjemności w użytkowaniu Waszych aut .
Łukasz oraz Ona :
[/b]
Postanowiłem wziąć udział w konkursie i przedstawić - Moją Piękną .
Mam nadzieję iż uzyska godne jej uznanie w Waszych oczach .
Jest to moja druga AR 155 , chociaż przez długi czas posiadałem je równocześnie , co było niewątpliwie poważnym obciążeniem finansowym przy założeniu że auta powinny znajdować się w możliwie najlepszym stanie wizualnym i technicznym (a tak właśnie lubię) .
Zaczynając od silnika jest to - moim zdaniem - najciekawasza jednostka proponowana w tym modelu , piękna w formie i jeszcze doskonalsza w brzmieniu alfowska V6 o pojemności 2500 cm sześciennych .
Legitymuje się mocą 165,2 KM przy 6393 oraz momentem obrotowym 209 Nm przy 5071 obr./min . Co warto podkreślić 85% wartości momentu ciągnie nieprzerwanie Alfkę od 1600 aż do 6500 obrotów . Fajnie jak w dieselku tylko jeszcze dłużej trwająca przyjemność !
Takie a nie inne parametry spowodowane są jak mniemam zastosowaniem stożkowego filtra powietrza Green Induction Kit , który zasysa tlen z miłem dla ucha świstem poprzez rurę poprowadzoną od wlotu powietrza przy lewym halogenie . Spaliny opuszczają silnik poprzez kompletny (od kolektorów) wydech Supersprinta zakończony dwiema końcówkami .
O właściwe spalanie mieszanki w cylindrach dba iskra wytwarzana przez platynowe świeczki Splitfire'a zasilane nowymi przewodami WN Krafta podłączonymi do firmowej - jakżeby inaczej - nowej cewki zapłonowej .
Na duperelki typu - czujniki ciśnienia oleju , położenia wału , temperatury , włączenia biegu wstecznego itd. itp. nie zwracam już uwagi bo wszystko dawno wymienione na nowe . Jak napisałem w którymś z postów - z początku denerwowała mnie dziwna maniera wskaźników na desce rozdzielczej - teraz już wiem że w AR to tylko ozdobniki , których wskazania można traktować jedynie jako pomocnicze ...
Olej to obecnie Texaco Havoline Extra 10W-40 .
Zawieszenie oparte jest na regulowanym zestawie Koni Sport i sprężynach Jamexa obniżających auto o mniej więcej 40 mm . Nowe wachacze , przeguby i gumki to także standard . Kielichy kolumny McPersona połaczone zostały rozpórką Sparco a dół zarówno z przodu jak i z tyłu spięty jest wzmacnianymi stabilizatorami Eibacha (Anty Roll Kit) .
Hamulce to nawiercane i nacinane tarcze EBC Turbogroove oraz klocki tej samej firmy , model Redstuff , który znajduje normalnie zastosowanie w AR 155 Q4 . Przewody hamulcowe to elastyczne BF Goodridge w stalowym oplocie . Płyn to niestety tylko zwykły Bosch .
W standardowym wyposażeniu autka nie ma :
- elektronicznie sterowanego zawieszenia znanego z modelu Q4
- szyberdachu
Reszta jest . Nie było też centralnego z pilota ... ale to już przeszłość . Obecnie czterokanałowy sterownik oprócz otwierania i zamykania drzwi - otwiera elektrycznie sterowaną klapę bagażnika . Oczywistym jest że zamknięcie Alfy powoduje też automatyczne zasunięcie się wszystkich szyb .
Wewnątrz skórzana tapicerka i drewniany zestawik Momo , z którego osobiście jestem bardzo dumny . W oryginale była to jedynie drewniana wstawka w desce czołowej - teraz obecne są również - kierownica z kolorowym znaczkiem AR , skrócona gałka biegów oraz konkretych rozmiarów chwyt hamulca ręcznego . Palce lizać .
Wszystkie szyby , oprócz przedniej , wygrzewane są metodą piecową co daje procentowe przyciemnienie odpowiadające wymogom kodeksowym (atest) .
Niedomagające oświetlenie zewnętrzne AR 155 otrzymało boosta w postaci pełnego zestawu xenonów (żarniki , przetwornice , okablowanie) świecących poprzez nowe szybki reflektorów i nowe kierunki .
Płaskie wycieraczki i chromowany gril z wersji po liftingu to także milusie dodatki . Chyba to już wszystko .
Prace nad Moją Alfą trwają już prawie dwa lata - od momentu gdy po raz pierwszy umówiłem się z nią wiosennym popołudniem w portowej dzielnicy Hamburga . Poznawszy moją słabość do Piękna - wykorzystuje mnie do dnia dzisiejszego żądając coraz to większych dowodów uwielbienia i miłości . Biżuterię (Speedline , Borbet , Fittipaldi , Alessio , OZ + Fulda , Continental , Goodyear , Uniroyal = 5 zestawów !) traktuje jak coś najbardziej oczywistego pod słońcem i jej należnego . Ostatnio , przy 140 km/h , na chwilę przed zjazdem z autostrady - zażądała nowego zestawu hamulców , stawiając mnie pod murem (a właściwie przy bandzie) . Nie wiem jak będzie dalej ... co wymyśli w tym sezonie ... nowy lakier ? wzmocniony silnik ? czy coś innego o czym nie mam jeszcze bladego pojęcia ...
Ale ale ! nie zrozumcie mnie źle - nie narzekam ! daje mi tyle radości ile nie dałaby mi żadna inna ;-)
Pozdrawiam i życzę wszystkim tylko i wyłącznie samych przyjemności w użytkowaniu Waszych aut .
Łukasz oraz Ona :
[/b]