Alfa a duze mrozy

silnik tez Ci chodzi i po co w nim wymieniasz???

olej to olej pracuje zużywa się... więc jakim cudem w silniku Ci sie zużywa po 10tys km a w skrzyni nawet po 100tys km nie jest zużyty??? dodam że w skrzyni masz syntetyk i w silniku teraz też już masz syntetyk... jedyna różnica to taka że w skrzyni jest rzadszy trochę ten olej... ale tak to to jest normalny olej który się też zużywa...

a zużyty olej traci swoje parametry... czyli lepkość i tarci na poślizgu... te dwa parametry odpowiadają za żywotność smarowanych elementów... jeśli one spadają to spada Ci tym samym żywotność... proste
 
Ostatnia edycja:
silnik pracuje. ale w silniku spalane jest paliwo. olej się zużywa i brudzi. W skrzyni zużywa się dużo wolniej bo tylko smaruje tryby. Instrukcja nie przewiduje takowej wymiany.
 
no tak zgodzę się w 100% z tym że WOLNIEJ się zużywa bo skrzynia jest szczelna i nie ma dostępu do jakiś czynników zewnętrznych.. a to nie znaczy że w ogóle... wiec wymiana wg mnie może być co jakieś 100tys km albo jak ja kupiłem z przebiegiem 160tys i wymieniłem nie zaszkodzi... 100zł nowy olej i na zimnie nowy olej inaczej się zachowuje a często się pojawiają tematy że ciężko skrzynia chodzi...

i jeszcze jedno smarowane elementy jeż się zużywają i w oleju pojawia się pył... jest to starty metal... i to raczej kożystanie nie wpływa na eksploatacje skrzyni...
 
Ostatnia edycja:
Wracając do tematu postu (w końcu nie tylko o oleju prawimy ;) ) u mnie poza zamkami pojawiło się też dolby surround z dźwięków skrzypiących plastików. Chyba wezmę i wyszarpię te uszczelki nad tylnymi oknami bo ich skrzypienie na zimnym doprowadza mnie do szału ;)
 
mnie odgłosy w kabinie też już denerwują... ostatnio superglue kupiłem i całą kratke pod przednią szybą punktowo pokleiłem i... nadal mi warczy przy 1500 obr. coś w tylnim boczku za kierowcą mi lata jakby coś luźne w boczku bylo ale nic tam nie znalazłem boczek sztywno siedzi pasy na oparciu w bagażniku nić nie mam oparcie zatrzaśnięte i nie mam pojęcia co to może mi tak trzaskać...?? coś jakby po dziurach luźno latało... maskownice od głośnika sprawdzałem i już nie mam pomysłów... coś z amorkiem by to mogło być??
 
tez zauwazylem ze zaczyna mi cos trzeszczec w kabinie ... raczej z przodu z deski rozdzielczej mam nadzieje ze jak mrozy przejda i bedzie cieplej to wszystko wroci do normy bo zaczyna mnie to draznic :P aaaa i gdzies przeczytalem ze temp -5 stopni i wloskie samochody odmawiaja posluszenstwa :D cos w tym jest :D
 
mnie odgłosy w kabinie też już denerwują... ostatnio superglue kupiłem i całą kratke pod przednią szybą punktowo pokleiłem i... nadal mi warczy przy 1500 obr. coś w tylnim boczku za kierowcą mi lata jakby coś luźne w boczku bylo ale nic tam nie znalazłem boczek sztywno siedzi pasy na oparciu w bagażniku nić nie mam oparcie zatrzaśnięte i nie mam pojęcia co to może mi tak trzaskać...?? coś jakby po dziurach luźno latało... maskownice od głośnika sprawdzałem i już nie mam pomysłów... coś z amorkiem by to mogło być??

Kurcze stary mam to samo....cos nie miłośiernie sie tłucze z tył. Ja jeszcze jedną rzecz podejrzewam, nadkole. Bo u mnie od tej strony od której sie tłuczę nadkolę troche sie odczepiło.
Pozatym nie mam problemów, auto pali jezdzi staram sie tylko na zimnym silniku delikatnie jezdzić. Biegi tez cięzęj wchodzą, ale po przejechaniu kawałka już wszystko wraca do normy.
Na tvn turbo pokazywali kiedyś jak zachowuje sie olej w takie temperatury, gęsty jak wosk.
 
panowie to ja Was przebije jesli chodzi o zime i jej skutki w alfie, po 4 dniowym postoju alfy na tym mrozie zamarzly mi amortyzatory! i tyl osiadl, zostaly ze 2 centymetry miedzy kolem a nadkolem, jazda jak jakas furmanka, kolysze niemilosiernie, jeszcze ich nie rozgrzalem aby poszlo z powrotem do gory, wyczekuje wiosny!
a pozniej musze sie zastanowic czy ich aby nie wymienic przez to...
 
tez zauwazylem ze zaczyna mi cos trzeszczec w kabinie ... raczej z przodu z deski rozdzielczej mam nadzieje ze jak mrozy przejda i bedzie cieplej to wszystko wroci do normy bo zaczyna mnie to draznic

Koszmar! Jak wczoraj jechałem (w dodatku po wymianie akumulatora na nowy) to wszystko trzeszczało jak w Polonezie. Po puszczeniu mrozów raczej wszystko wróci do normy, bo choć auto kupiłem tydzień temu, to nic nie skrzypiało (temperatura na plusie)
 
U mnie póki co druga zima z konkretnymi mrozami i wszystko jest ok, odpukać w niemalowane:) pali od strzała:) tylko przy tych niskich temp. zaczęły się skrzypienia jak ze starego tapczana:) wachacze wymienione więc ewidentnie mróz im szkodzi, jak cieplej to nie ma tego objawu.
 
witam moja malutka źle przechodzi zimę pierwsze co sie stało to zamarzł mi hamulec ręczny zagrzała sie tarcza do czerwoności. Potem zauważyłem że coś mi cieknie i zrobił się lud na jednej z rurek od układu chłodzącego.. Jak autko jest zimne to pedał hamulca wpada mi w podłogę
 

Załączniki

  • 31012012252.jpg
    31012012252.jpg
    46.1 KB · Wyświetleń: 138
  • 31012012251.jpg
    31012012251.jpg
    74.2 KB · Wyświetleń: 127
  • 31012012250.jpg
    31012012250.jpg
    49.6 KB · Wyświetleń: 116
Dziś mi bella odmówiła posłuszeństwa. Nie chciała odpalić rano przy -13 ... było za mało paliwa. Dolałem później do pełna. Zobaczymy jutro rano co będzie.
 
Ja GT garażuję i z odpalaniem nie mam problemów, no może pokręci trochę dłużej przy pierwszym odpaleniu, ale to zazwyczaj jak mam mało paliwa w baku. Szyby przymarzają do uszczelek tylko jak stoi dłużej przed garażem ;) Ogólnie nie narzekam :)
 
Kurcze stary mam to samo....cos nie miłośiernie sie tłucze z tył. Ja jeszcze jedną rzecz podejrzewam, nadkole. Bo u mnie od tej strony od której sie tłuczę nadkolę troche sie odczepiło.
Pozatym nie mam problemów, auto pali jezdzi staram sie tylko na zimnym silniku delikatnie jezdzić. Biegi tez cięzęj wchodzą, ale po przejechaniu kawałka już wszystko wraca do normy.
Na tvn turbo pokazywali kiedyś jak zachowuje sie olej w takie temperatury, gęsty jak wosk.

dokładnie... a ja dzisiaj chyba zlokalizowałem miejsce trzaskania... chodzi o zaślepkę przy pasach tam gdzie się w słupku zwijają lata luźno... ona jest nacięta i siła sprężystości plastiku ją utrzymuje na miejscu więc w nacięcie włożyłem coś w rodzaju klinu i już sztywno siedzi:)
 
dokładnie... a ja dzisiaj chyba zlokalizowałem miejsce trzaskania... chodzi o zaślepkę przy pasach tam gdzie się w słupku zwijają lata luźno... ona jest nacięta i siła sprężystości plastiku ją utrzymuje na miejscu więc w nacięcie włożyłem coś w rodzaju klinu i już sztywno siedzi:)

I nie stuka?
 
nie chciało mi juz się z garażu specjalnie wyjeżdżać ale na 99% to było to... bo już nic innego tam co o plastik mogło by walić nie ma... nadkole też patrzyłem ale nic tam nie znalazłem... a jak nadsłuchiwałem to jakoś na wysokości szyby było słychać... mam 3d
 
Hehe wszystkie alfy skrzypią -moja też. Dziś -15 podwójne podgrzanie świec i zapaliła od strzała. Czekam na -20:P
 
no mi jak teraz te deszcze były to nie skrzypiała przez 2 dni:) nawet nie zajękła ale już teraz znowu zaczęła... a to wyżej co pisaliśmy to luźny plastik hałasował;p
a co do skrzypienia to dziwna sprawa bo kumpel kupił A4 i tam też jest zawieszenie wielo wachaczowe tak jak w alfie ale tam nic nie słychać... na wiosne chyba tuleje przejże i zastanowię się nad zastosowaniem z tworzywa... podobno też skrzypią ale mam materiał w domu i tokarkę zobacze czy da się to dorobić:)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra