• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[166] Alfa 166 3.2 V6 - 2004 FL

Co tu tak cicho od miesiąca? :D
 
Oto co przyszło:

IMG_20200910_174503.jpg IMG_20200910_173513.jpg IMG_20200910_173454.jpg

Progi Zendera widać, że trochę zmęczone i mimo, że w kolorze nadwozia to przyda im się regeneracja. Oprócz tego komplet spinek do progów.
Dodatkowo kolektor dolotowy o większej pojemności z przepustnicą od Porsche Cayenne i zestawem rurek do ogarnięcia dolotu.

Zobaczymy co z tego wyjdzie :D
 
Ostatnia edycja:
To czekam na fotki jak ogarniesz dolot pod maską :)
 
Przepustnica z Cayenne brzmi jak coś co zrobi sporą robotę. Tylko czekać na efekty. :)
 
Listwy progowe trzeba naprawić (bo ktoś tam kiedyś wkrętem jedną potraktował) i odmalować. Temat modyfikacji dolotu póki co w kolejce oczekiwania, bo łazi za mną problem wypadających zapłonów. Cewki i świece są ok. Były wymieniane i nawet przekładane z jednego rzędu cylindrów do drugiego i nie ważne w jakiej konfiguracji się je włoży, zawsze błędy są na cylindrach 2 i 3 (czasem 1, 2 i 3). Sprawdzenie ustawienia rozrządu (może nie na oryginalnych blokadach, ale krzywki pasują idealnie, tym bardziej, że wiele razy na nich był rozrząd w 3.2 składany i zawsze było ok) też ok. Kable raczej w porządku, bo też były sprawdzane przy przekładce, wałki rozrządu wygląda na to, że też są ok. Sondy lambda też były wymieniane, więc ewentualne ich błędy też wykluczam.
Jest tak samo zarówno na PB jak i na LPG - jeździłem przez dłuższy czas na samej benzynie i nie ma żadnej różnicy w pracy silnika. Silnik zaczyna żyć dopiero od 2k obrotów i wkręca się ładnie. Problem występuje poniżej tej wartości i słychać, że nie jest do końca tak jak powinno. Czasem zapala się kontrola "check engine", czasem nie ale błędy pojawiają się te same. P3000 i pochodne.
Jak ktoś ma jakieś pomysły, gdzie można jeszcze zaglądnąć to będę wdzięczny :D
Może ECU? W CF3 jest w dość niefortunnym miejscu - nad kolektorem wydechowym bez żadnej izolacji termicznej, więc po 16 latach może nie gadać jak trzeba?
 
Nieszczelność w układzie dolotowym (w Busso 3,2 zwykle harmonijka lub nieszczelny dolot na przepustnicy) , przepływomierz, niska kompresja w którymś cylindrze.
 
Dolot co prawda jest dość improwizowany, bo Ori harmonijka się rozleciała, ale jest szczelny i nie ma lewego powietrza za przepustnicą. Trochę kłóci mi się jakaś nieszczelność w dolocie z faktem, że tylko jeden ciągle ten sam rząd cylindrów ma problemy z zapłonem. Tak jak mówiłem, dzisiaj ściągałem wszystko żeby się dostać pod pokrywę zaworów i co po drodze było to przeglądałem pod kątem uszkodzeń.
 
Ten dolot pracuje przy dawaniu ostro gazu- harmonijka się odkształca i rury lekko przemieszczają- powinno to być naprawdę solidnie zrobione by było szczelne. Jeśli zapłony wypadają na jednym cylindrze mimo zamiany cewek , przewodów i świec między cylindrami to sprawdziłbym kompresje na tym cylindrze.
 
Dolot jest w porządku. Obejrzę go jeszcze dokładnie ale jestem niemal pewny, że jest sprawny. Poza tym nieszczelność w dolocie by powodowała wypadanie zapłonów tylko na jednym banku (cylindry 1, 2, 3)?
Szarpie budą i trzęsie na jałowych obrotach Czuć np drganie na kierownicy jak w dieslu, albo trzęsące się plastiki. Od ok. 2k rpm tego nie czuć i wkręca się równo.
Może to być wina kata na kolektorze od strony grodzi?
 
Może- nieszczelność między blokiem a diagnostyczną (pierwszą) sondą lambda.Gdyby kat był nie w porządku to miałbyś kontrolkę silnika i P420.
 
Póki co niedzielne popołudnie i test na zmywanie gumolitu z plastików ze środka. Pierwsze koty za płoty :D


IMG_20200920_192023.jpg IMG_20200920_191523.jpg
 
To na zdjęciach to już wyczyszczone czy wyczyszczone i pomalowane bo wygląda bardzo ładnie. Czym zmywałeś i czy dużo energii do tego trzeba, czy gładko schodzi?
 
Wyczyszczone tylko i wyłącznie. Użyłem Adbl APC + zwykła gąbka-zmywak do naczyń + papier ręcznikowy. Schodzi gładko, ale żeby dokładnie zrobić to trzeba chwilkę spędzić. Mi zrobienie tych dwóch elementów zajęło ok. 1 - 1,5 godziny. Wszystko zależy od kondycji elementów i gumolitu. Jak nie zetrzesz za mocno plastiku to nie trzeba malować i efekt jest jak na zdjęciach :). Szkoda, że nie zrobiłem fotki "przed" bo efekt naprawdę przeszedł moje oczekiwania. Wziąłem do próby elementy w najgorszym stanie z wnętrza.
 
Pewnie "przed" wyglądało podobnie jak u mnie :D Ja też to przechodziłem, nawet wyszło ładnie, ale i tak ostatecznie kupiłem te plastiki nowe ori. Ale i tak mnie to czeka z panelem w drzwiach pasażera z przodu. Ma trochę zadrapań i nie wygląda tak dobrze jak od kierowcy.
IMG_20190511_1805494.jpg
 
ja tak zrobiłem z popielniczką w Lagunie, inne wnętrze zupełnie się zrobiło :D ja z kolei namoczyłem w ciepłej wodzie, potem płyn do mycia naczyń i taką chropowatą gąbką leciałem (ale już np ostra strona zwykłej gąbki rysowała plastik)
dodatkowo znalazłem nawet dedykowany preparat do tego, działa sztos podobno. Psikasz i po chwili ściągasz szpatułką:
https://allegro.pl/oferta/zmywacz-g...s98O2eyz2uOTfLETtyBwcAJSrsHSAAFhoCx4kQAvD_BwE

IMG_20200911_201721.jpg

IMG_20200911_203544.jpg
 
[MENTION=79939]nawkrzy[/MENTION] - wyglądało podobnie :D Nie wiem po co tą gumę w fabryce kładli, skoro sam plastik jest całkiem fajny.
 
W przedliftach nie było. Mi się nie chciało tego robić i z lenistwa kupiłem panele szyb w bdb stanie i przełożyłem całe :sarcastic: . Jeszcze tylko te wokół klamek :P
 
Amortyzatory
Powrót
Góra