alfa 159 lub 166

To są samochody 11 letnie w najlepszym i 20 letnie w najgorszym razie. Czego się spodziewasz? Perełki spod koca? W Polsce? Tutaj nawet Alfaholicy z pierdolcem nie mają dość pieniędzy żeby utrzymać te wozy w takim stanie, albo do takiego doprowadzić bo jak ktoś teraz kupi to raczej gruchota. A nawet jak mają to wolą wydawać je na ciekawsze wozy w rodzaju 164 Q4, 90 i tak dalej.

Chcesz dobrze utrzymanej 166 to szukaj za granicą i szykuj te swoje 50 tysięcy. Bo tyle mnie więcej będzie kosztować 166 w stanie idealnym. Gdzieś tu nawet niedawno było ogłoszenie z DE ze 166 V6 z niewielkim przebiegiem. Za 10000 euro. Ta za 22 tysiące wyglądała pewnie tak, jak wyglądać będzie 166 za te pieniądze w każdym innym kraju na zachód od Polski. Także nie, ten gościu prawdopodobnie nie miał "nierówno". Po prostu te 5-6 tysiecy Euro to normalna cena za codziennie tyrane 166.
 
Oglądałem dziś 166 za 22 tys i stan w jakim była ta alfa zostawił trwałe i nieodwracalne uszkodzenia na mojej psychice.
Ludzie to jednak maja nierówno pod dekielkiem niektórzy....

- - - Updated - - -

Pozostaje szukać za gramanicą ,albo sobie alfe odpuścic.

To może chociaż pochwal się, które auto oglądałeś i co było z nim nie tak, żeby kolejni chętni nie marnowali czasu ;)
 
Oglądałem dziś 166 za 22 tys i stan w jakim była ta alfa zostawił trwałe i nieodwracalne uszkodzenia na mojej psychice.
Ludzie to jednak maja nierówno pod dekielkiem niektórzy....

- - - Updated - - -

Pozostaje szukać za gramanicą ,albo sobie alfe odpuścic.

A mówiłem że w tu takiej nie znajdziesz tylko za granicą:)
Ale z ciekawości wrzuć to ogłoszenie które oglądałeś.
 
Kolego - jeśli mogę oczywiście moge tak mówić do Ciebie.
Ja mam 16 letniego japończyka i na wieść ,że chcę sprzedać ustawia się kolejka jak po komunię....
Jest w stanie gabinetowym - a więc można i ja takiego pierdolca właśnie mam ,i dbam jak tylko mogę najlepiej.
Efekt jest taki ,że auto jedzie jak po szynach i silnika po 16 latach nie słychać.
Są jeszcze ludzie dla których to jest normalne.
Pozdrawiam.

- - - Updated - - -

Nie powiem ,żeby ta z superalfy nie była ze zdjęć ładna , ale ja oglądałem ar 166 ,której gość jeszcze nie zdążył wystawić i dotarło do mnie poczta pantoflową ,że jest na sprzedaż.
Nie wiem jakie zdjęcia będzie miał na alegro ale będzie wystawiona w bolszewie koło wejherowa.
Wersja z jasnymi skórami i jasną kierownicą.
Środek wygląda na co najmniej 700 tys przebiegu, błędy poduszek na desce i wtryski nie żyją, a dwumas trzyma się tylko siłą woli...
Nie poolecam. Kolor kawowy metalic i powiem szczerze ,że nie widziałem w żadnej 166 jeszcze takiego koloru lakieru - wygląda na całą przemalowywaną.
Czujnik lakieru pokazał tylko 3 miejsca w których lakier był w normie , reszta to szpachel.
Fakt jest taki ,że kolor bardzo ładny - no ale to tylko kolor...

- - - Updated - - -

Nie wiem jeszcze jakie pieniążki będzie kosztowało doprowadzenie 166 do stanu idealnego i malowanie na kolor taki jaki chcę , ale jeżeli nie więcej niż 25 tys to idę na taki projekt i liczę na wiedzę forumowiczów jeżeli chodzi o rynek części zamiennych i ori .
 
Ja kupiłem w styczniu 2.5v6 z 2003 r z przebiegiem 37 tyś km (1 właściciel od nowości, samochód z polskiego salonu) i mechanicznie wszystko bez zarzutu (do wymiany był tylko termostat), środek tez wygląda adekwatnie do przebiegu, ale z zewnątrz w zasadzie wypadałoby całość pomalować (może poza dachem i maską) bo ilość parkingowych obcierek,rys (i wgniotek) przyprawia o ból głowy. No ale samochód kosztował bliżej 4 niż 10 tyś euro...pytanie za ile byłby wystawiony gdyby stan wizualny dorownywal mechanicznemu. ..

Wysłane z mojego SM-A500FU przy użyciu Tapatalka
 
Kolego - jeśli mogę oczywiście moge tak mówić do Ciebie.
Ja mam 16 letniego japończyka i na wieść ,że chcę sprzedać ustawia się kolejka jak po komunię....
Jest w stanie gabinetowym - a więc można i ja takiego pierdolca właśnie mam ,i dbam jak tylko mogę najlepiej.
Efekt jest taki ,że auto jedzie jak po szynach i silnika po 16 latach nie słychać.
Są jeszcze ludzie dla których to jest normalne.
Pozdrawiam.

- - - Updated - - -

Nie powiem ,żeby ta z superalfy nie była ze zdjęć ładna , ale ja oglądałem ar 166 ,której gość jeszcze nie zdążył wystawić i dotarło do mnie poczta pantoflową ,że jest na sprzedaż.
Nie wiem jakie zdjęcia będzie miał na alegro ale będzie wystawiona w bolszewie koło wejherowa.
Wersja z jasnymi skórami i jasną kierownicą.
Środek wygląda na co najmniej 700 tys przebiegu, błędy poduszek na desce i wtryski nie żyją, a dwumas trzyma się tylko siłą woli...
Nie poolecam. Kolor kawowy metalic i powiem szczerze ,że nie widziałem w żadnej 166 jeszcze takiego koloru lakieru - wygląda na całą przemalowywaną.
Czujnik lakieru pokazał tylko 3 miejsca w których lakier był w normie , reszta to szpachel.
Fakt jest taki ,że kolor bardzo ładny - no ale to tylko kolor...

- - - Updated - - -

Nie wiem jeszcze jakie pieniążki będzie kosztowało doprowadzenie 166 do stanu idealnego i malowanie na kolor taki jaki chcę , ale jeżeli nie więcej niż 25 tys to idę na taki projekt i liczę na wiedzę forumowiczów jeżeli chodzi o rynek części zamiennych i ori .
Ech...pomyśleć,że jeszcze rok temu było z czego wybierać.Za kilkanaście tys,mogłeś kupić wspaniale utrzymaną 166, którą można było jeżdzić spokojnie, bez obaw,że coś zrobione "na sztukę".Z drugiej strony ciesze się,że udało mi się kupić autko w tym ostatnim momencie ;)
 
wersja collezzione mi się marzy....

Piękne są... ale jeśli mógłbym podpowiedzieć po iluś-tam latach doświadczeń ze 166 - wersja 3.0 lub 3.2 jeśli chodzi o silnik, dobrze wyposażone Distinctive całkiem wystarczy, natomiast jest coś czego zapewne nigdy nie będę miał, a wolałbym nawet bardziej niż wersję Collezzione - mianowicie szyberdach. Jeśli tylko miałbyś okazję brać ładną 3.0 lub 3.2 z szyberdachem, to gorąco polecam. Całe wnętrze w skórze, kierownicę itp. bardzo łatwo i tanio można przełożyć, ale szyberdach już nie.

Szukając smaczków oblukaj sobie też wersję TI z czerwonymi zegarami - mi osobiście nie podchodzi, ale wielu się jara :)

Jeszcze jedna uwaga - jeśli zdecydujesz się na starszy egzemplarz i odbudowę (przedlift) to rozważ wersję CF2 (do 2000 roku), miała jedną sondę lambda (a nie 4 jak CF3) i w standardzie lepszy dźwięk V6 (bo nie stłamszony katalizatorami). Cały układ wydechowy w CF2 jest tańszy do zrobienia (np. w nierdzewce) właśnie ze względu na te sondy i katy.
 
Interesuje mnie polift , ja też mam 4 sondy więc wiem co to znaczy:D

- - - Updated - - -

A wersję z szyberdachem na pewno będzie ciężko znaleźć.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra