• Możecie ponownie zamawiać nasze ramki pod tablice rejestracyjne.



    Więcej szczegółów w tym wątku

Alfa 156 TS 2.0 POMOCY!

eiexen

Nowy
Rejestracja
Sie 5, 2016
Postów
7
Auto
156 TS 2.0 155km
Witajcie moi drodzy forumowicze, jestem tu nowy chodź przyznam, że forum przeglądam od miesiąca.

Mam pewien problem, mianowicie zakupiłem moją pierwszą Alfę otomoto.pl/oferta/alfa-romeo-156-2000r-2-0-lpg-klima-zamiana-ID6ytHsF.html wynegocjowałem cenę 5300 jednak mimo to mam pewne wątpliwości.
Z racji że jestem z łodzi, a autko z Rzeszowa musiałem sam się po nią bujać.

W mojej ocenie lakier ok, z kilkoma odpryskami, progi baranek jednak zajrzałem pod spód wszystko wyglądało okej. Jak się okazało już po powrocie do domu, progi przy tylnich kołach przerdzewiałe jak cholera, w dodatku wspawano kawał blachy i pokryto całe podwozie czarną farbą dla zakamuflowania. Ponadto podłoga przy klamerce od otwierania baku czy bagażnika jest cała przerdzewiała, aż boję się odsłaniać dywaniki.

Stan silnika jest względnie dobry, odpalił ładnie, nie skacze, żadnych stuków, wszystko miód i orzeszki jednak w każdej chwili panewki i te sprawy również mogą mi wyskoczyć. Nastawiłem się na to, że będę musiał doinwestować jakieś 2/3 tysiące maks w ten samochód jednak boje się, że zrobi się jeszcze gorzej.


Proszę o rady sugestie, cokolwiek. Zakochałem się w tym aucie i żal mi je oddawać, ale to już chyba sami rozumiecie :)
 
Ostatnia edycja:
Witajcie moi drodzy forumowicze, jestem tu nowy chodź przyznam, że forum przeglądam od miesiąca.

Mam pewien problem, mianowicie zakupiłem moją pierwszą Alfę otomoto.pl/oferta/alfa-romeo-156-2000r-2-0-lpg-klima-zamiana-ID6ytHsF.html wynegocjowałem cenę 5300 jednak mimo to mam pewne wątpliwości.
Z racji że jestem z łodzi, a autko z Rzeszowa musiałem sam się po nią bujać.

W mojej ocenie lakier ok, z kilkoma odpryskami, progi baranek jednak zajrzałem pod spód wszystko wyglądało okej. Jak się okazało już po powrocie do domu, progi przy tylnich kołach przerdzewiałe jak cholera, w dodatku wspawano kawał blachy i pokryto całe podwozie czarną farbą dla zakamuflowania. Ponadto podłoga przy klamerce od otwierania baku czy bagażnika jest cała przerdzewiała, aż boję się odsłaniać dywaniki.

Stan silnika jest względnie dobry, odpalił ładnie, nie skacze, żadnych stuków, wszystko miód i orzeszki jednak w każdej chwili panewki i te sprawy również mogą mi wyskoczyć. Nastawiłem się na to, że będę musiał doinwestować jakieś 2/3 tysiące maks w ten samochód jednak boje się, że zrobi się jeszcze gorzej.


Proszę o rady sugestie, cokolwiek. Zakochałem się w tym aucie i żal mi je oddawać, ale to już chyba sami rozumiecie :)

Hmmmm obejrzyj dobrze podłogę najlepiej z kims kto zna się na blacharce i wtedy podejmij decyzję
 
Co cię naszło, żeby po TSa jechać przez pół Polski?? Przecież w Łódzkim masz takich Alf z JTD co najmniej kilka, w podobnych pieniądzach. Jeśli koniecznie koniecznie chcesz mieć TSa, to zrób podłogę w tej i ją zostaw, bo w sumie każdy używany TS to jest loteria, zadbany, czy zapuszczony, każdy może walnąć. Jeśli chcesz mieć po prostu sprawne auto, to zwróć tę, jeśli ci się uda, i kup jakiegoś JTD koło siebie, przynajmniej nie będziesz jeździł z duszą na ramieniu :).

I w 156 podłogę sprawdza się od środka! Delikatnie odpiąc plastikowe nakładki na progach i zobaczyć wzdłuż progów; potem odkręcić plastikowe nawiewy pod siedzeniami kierowcy i pasażera i poświecić latarką - jeśli jest rudo, to podłoga na bank do robienia.
 
Nie musi być TS, może być i JTS, przyznam, że zależało mi na gazie, dużo jeżdżę. Tak, czytałem że ten diesel niezniszczalny :) Co do wyprawy to poniósł mnie spontan, że tak to ujmę. Dzięki za instrukcję z podłogą, idę się tym zająć. Dochodzą jeszcze koszta opon, przynajmniej 2 nówki muszę kupić, rozrząd i pompę wody, filtry gazu pewnie też. Chłodnica bo się lamelki sypią jak liście. Jedyne co jest ok to to, że gaz ma świeży.

Przy 160 zaczyna go telepać 170 jest ok, jedzie jak igła i 180 znów są drgania, to może być kwestia tego że prawa przednia opona jest licha? Od czasu do czasu słychać jednorazowy dźwięk tak jakby wycieraczka tarła o suchą szybę, gdzieś z okolic lewej strony. O co może mojej Włoszce chodzić? :)
 
Ostatnia edycja:
Patrząc na to co piszesz, to 2-3 tyś to kropla w morzu potrzeb. Wpakowałeś się...
 
Wiem, ale nie było nic sensownego w pobliżu ;/ Mam 23 lata i kupując lepszy silnik np 2,5 to koszta OC by mnie zniszczyły. Do tego wynajem i studia.
 
Ostatnia edycja:
Nie załamujcie chłopaka, oddaj auto do blacharza, niech ogarnie blacharkę. Jak zrobi blacharkę odrazu zajmij się rozrządem, potem takie podstawy jak świece zapłonowe, filtry, oleje. Jak to sobie ogarniesz to bd miał już fajnie ogarniętę auto, później ewentualnie co wyjdzie w trakcie to sobie porobisz.

Nie przesadzajmy, nie trzeba w miesiąc odrazu wszystko zrobić i wpakować na strzała 3-4tys. Robić po małym kroczku, po trochu a dojdzie się do celu :)
 
Dzięki, chociaż jeden :) Mechanik twierdził, że będę żałował, jednakże nie podziela mojej miłości :) Sugerował kupno lepszego auta w okolicach 8/10 tysięcy, na co obecnie koszta mi nie pozwalają. No cóż, wierzę że się uda, jestem dobrej myśli, nagram jeszcze filmik z krótkich oględzin, żeby był lepszy pogląd na to jak ona wygląda. Jeżeli okaże się totalna klęska to chce go jak najszybciej zwrócić.

Edit: Jeszcze jedno, mam kody do kluczyka, mam elektrykę z kluczyka jednak chyba uszkodzoną, jest ktoś sensowny z łódzkiego kto by mi sprowadził oryginalny kluczyk i dał radę zrobić? Chcę przywrócić drugie życie tej furze :D
 
Ostatnia edycja:
Co Wy się tak uparliście na demonizowanie tych TSów? Bronicie się przed stereotypami, że "alfy sie psujo", a sami robicie dokładnie to samo. Od lat jeźdżę TSami i jedyne co się sypie, to zawieszenie, które jest takie samo jak w dieslach. Dziurawa podłoga w samochodzie kolegi to też raczej nie kwestia silnika. "Każdy używany TS to loteria" - tak samo jak każde inne używane auto za mniej niż 10tys cebulionów. Przynajmniej w TSach nie ma EGR, dwumasy, turbin i innych wspaniałych rzeczy, które się sypią jak przydrożne Ukrainki. Eiexen, nie słuchaj "życzliwych", tylko rób tak jak Ci m4tinez poradził. Powodzenia.
 
Ostatnia edycja:
3 rok mi już leci z TS'em i też nie narzekam, aktualny przebieg to 196tys km, kupiłem jak miała niecałe 160tys km. Za ten czas wymieniłem tylko rozrząd, oleje, filtry,wahacze i przepływomierz. Ostatnio sprzęgło wymieniałem bo żona zajeździła, ale poza tym zero zastrzeżeń. Demonizują tego TS'a, a całego TS'a wyremontujesz za wartość nowej dwumasy+regeneracji turba do diesla, a gdzie tam wtryski, EGR itd :) Nie żebym też demonizował JTD, po prostu chocbys jakie auto nie kupił, to zawsze jest loteria, nawet w przypadku JTD. Zresztą w ostatnim okresie też się pojawiło kilka tematów o przekręconych panewkach w JTD, także z tym też bywa różnie. W TS tylko co mnie najbardziej boli to cena wariatora, 3 lata temu do poprzedniej alfy kupiłem nówkę za 400zł, aktualnie najtaniej idzie kupić za 750zł -.-
 
Ostatnia edycja:
Dzięki, że mogę na Was liczyć. Przejrzałem papiery i auto miało 3 właścicieli w ciągu miesiąca. Trochę mnie to niepokoi, być może jak podepnę się pod komputer złapię się za serce :D
Póki co żadne kontrolki nie migają, jeździ się mięciutko. Tyle naczytałem się o zawieszeniu, że boję się na studzienkę wjechać przez to forum :D
 
Z zawieszeniem nie ma tragedii, cenowo dobrej jakości zamienniki wychodzą rozsądnie, górne wahacze ok 130zł szt, dolne ok 200zł szt, łączniki staba to grosze. No i wiadomo że przecież nie padną ci wszystkie na raz, tylko bd wymieniał te które się posypią. Z wymianą nie ma problemu, według mnie każdy ogarnięty koleś sobie bez problemu z tym poradzi, ja całe zawieszenie z przodu wymieniłem w 1,5h. Najgorzej jest z gumami stabilizatora, bo jeżeli nie były wymieniane i obejmy są nadal ze sobą sprasowane to nie obejdzie się raczej bez ściągania sanek, a z tym roboty spory, wiem bo sam to ostatnio przerabiałem.

Z tymi właścicielami dziwna sprawa, choć moja poprzednia miała w ciągu poł roku 4 właścicieli :)
 
Z zawieszeniem nie ma tragedii, cenowo dobrej jakości zamienniki wychodzą rozsądnie, górne wahacze ok 130zł szt, dolne ok 200zł szt, łączniki staba to grosze.
te wahacze górne czy dolne za 200zł to chyba z tektury... Bo jeśli takie wpakujesz to faktycznie, lepiej omijać studzienki albo nawet w ogóle nie jeździć. Wtedy wytrzymają kilka lat :D Komplet oryginalnych dolnych TRW kosztuje koło 1 tyś zł. Kiedyś użytkowałem Vemę za 500zł komplet to było dno, jakich mało.
 
Ostatnia edycja:
Wpakujesz TRW i też wytrzymuje 15tys, wahacze to jest loteria, co byś nie wpakował to jedne wytrzymają dłużej, inne krócej. Zależy też od tego gdzie się użytkuje samochód, stan dróg itd. Na forum utarło się stwierdzenie że tylko TRW, a dużo ludzi wkłada TRW i robi nie wiele więcej km od zamienników.

Ja latam na zamiennikach, na Vemie górnej zrobiłem 35tys km i był tylko bardzo minimalny luz na gumie, sworzeń jeszcze sztywny jak przy zakładaniu jej, ale że wymieniałem całe przednie zawieszenie na nowe to wszystko wpadło nowe.

A po drugie, jak chłopaka nie stać na wkładanie "only TRW" to lepiej wsadzić zamiennik i śmigać bez problemu, niż tłuc się samochodem z rozpieprzonym zawieszeniem kilka miesięcy by uzbierać 1tys zł na to jakże wytrzymałe TRW :)
 
Mówimy o oryginałach z pewnego źródła, a nie chińskich podróbkach w czerwonym opakowaniu z napisem. Na stabilizatorze TRW przednim zrobiłem już ponad 80 tyś km, na dolnych i górnych wahaczach TRW zrobiłem 25 tyś km jak na razie (po zimie cisza) na feldze 17" i profilu 45 i często po drogach studzienkowato-dziurawych. Po zimie zawsze odzywały się Vemy. Jak góra była w miarę, tak dół to totalna porażka. Skrzypiały jak stare tapczany. Zresztą mam klekota, gdzie silnik jest o wiele cięższy od benzyny. Kiedyś chwaliłem Vemę ale marka ta się skończyła niestety. Febi jeszcze tez jest ok i Lemforder ostatnio dość popularny.
 
Wiesz, ogólnie ciężko teraz o porządne zamienniki, widzisz mówisz że febi trzymie poziom z wahaczami, a z tarczami hamulcowymi to poleciał po całości w dół, szwagier założył do stilo bo potrzebował na gwałt a tylko je mieli w sklepie, po 15tys km mają taki próg jakby miały nalatane z 50tys km, i oczywiście delikatnie już mu biją. Ja latam jak narazie na zamiennikach, owszem mógłbym założyć wszystko oryginalne tylko mam ważniejsze wydatki niż dokładanie do części by mieć markowe.

Ja założyłem PU na stabilizatory i jak narazie ok, z tyłu już latam półtora roku, z przodu dopiero 2tyg.

Dla mnie największą głupotą jest to, że tunel środkowy zachodzi na sanki przez co trzeba się jeszcze pieprzyć z jego odkręcaniem, tak jakby nie mogli tych mocowań przednich umieścic w karoserii i skrócic ten tunel by sanki można było bez problemu opuszczać.
 
Dla mnie największą głupotą jest to, że tunel środkowy zachodzi na sanki przez co trzeba się jeszcze pieprzyć z jego odkręcaniem, tak jakby nie mogli tych mocowań przednich umieścic w karoserii i skrócic ten tunel by sanki można było bez problemu opuszczać.
włoszczyzna makaroniarzy :D
 
Niestety takie uroki naszych wozideł. Ale wreszcie upragniona cisza po wymianie tych gum ;)
 
Jeszcze małe pytanko, samochód był stuknięty z przodu, dość delikatnie, z tego co widzę to odgięło lekko maskę, z jednej strony jest nieco większa szczelina, wymieniona była lampa, wewnątrz błotnik przytarty przez koło jakby się właśnie zderzak na nim zatrzymał. Zderzak od lampy pęknięty do tej czarnej wstawki, lekki pająk na lakierze zderzaka. I teraz pytanie, puka mi z tej strony, ale dźwięk tłumiony, brzmi jak jajo i opona. Nie mam jeszcze zamienników ale jak to nie to? Sworzeń bądź jakaś tuleja?
 
Podjedź na stację diagnostyczną, za 20zł przetrzepie ci całe auto na szarpakach i wyjdzie co i jak, bo przy wielowahaczu stawianie diagnozy po opisie to tak wróżenie z fusów :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra