Alfa 156 2.0 JTS opinie i informacje

  • Autor wątku Autor wątku julekul
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

julekul

Guest
Mam ogromną prośbę do koleżanek i kolegów alfistów. Zamierzam kupić AR 156 2.0 JTS z rocznika 03 lub 04. Proszę o opinie , oceny i wszelkie informacje na temat tego modelu. Mam 1,8 TS z 2001 roku i na temat JTS-ów mam pojęcie tylko ogólne. Nie wiem na co zwracać uwagę przy zakupie. Będę też niezmiernie wdzięczny za informacje gdzie można takie auto znaleźć.
 
Będę cierpliwie czekał, może się doczekam. Pozdrawiam wszystkich.
 
Motor 2.0 JTS - zbudowany na bazie 2.0 TS dobrze znanego z resztą. Z założenia miał pomóc zapomnieć użytkownikom AR o problemach jakie trapią TS'y, także o ich uwielbienia do etyliny. Niestety, nie udało się to do końca. Generalnie jest to dobry motor, na pewno postarano się aby nie powielał błędów poprzednika, ale... no nie wszystko wyszło tak jak przewidywano:

- motor jest wrażliwy na małą ilość oleju, podobnie jak w TS'ach należy dbać o jego jakość i poziom, także dobry filtr;
- należy pamiętać o skróconym interwale wymiany paska rozrządu;
- ważny jest styl jazdy, podobnie jak w TS'ach - unikamy wysilania jednostki gdy jest zimna;
- w motorach z początku produkcji występował problem z osadzaniem się nagaru, należy wyczyścić głowicę (zaleca się) podczas wymiany paska, elementów eksploatacyjnych rozrządu;

A teraz coś na osłodę:
+ tylko 4 świece;
+ problemy w wariatorem nie cechuje już tak liczne występowanie jak w TS'ach aczkolwiek czytałem, że niektórym się zdarza;
+ bezpośredni wtrysk paliwa cechuje większa ekonomika przy normalnej jeździe (czy jak ktoś stosuje eko-jeździe) w porównaniu do TS'ów;
+ dobry stosunek mocy do pojemności;
+ maks. moment obrotowy nie zawędrował daleko na skali obrotów, co daje nam dość elastyczną charakterystykę;
+ fajne brzmienie :D

Co do problemów z nagarem, bo to jest bolączka JTS'ów - naczytałem się trochę, problem nie jest jednoznaczny do określenia. U jednych spotykany, u drugich w ogóle. Wyczytałem (i ktoś na forum wspominał jak założyłem post odnośnie kupna AR 156 w benzynie), że Alfa Romeo rozwiązała ten problem w autach wyprodukowanych w 2004 roku (nie wiem tylko który kwartał, miesiąc). Rozwiązanie miało sprowadzać się do modyfikacji wałka rozrządu oraz map w ECU. Może ktoś z forum coś więcej doda. Wracając do samego motoru to pomimo problemów z nagarem, stand. z interwałami wymian rozrządu to motor ten można uznać jako udany. Starano się pozbawić go wad TS'ów. Od mojego mechanika słyszałem o jednym przypadku jaki mieli z JTS'em - obróciła się panewka, remont był dość kosztowny - ok. 4500 PLN, jednak człowiek który to auto posiadał używał go do wyścigów, motor wykorzystywany był dość intensywnie i raczej do agresywnej jazdy.

Sam teraz trochę żałuję, że nie poczekałem jeszcze trochę i nie kupiłem JTS'a. Potem dopiero wsiąkłem w jego tematykę, poczytałem o problemach, zaletach, eksploatacji etc. Ważne - egzemplarz musi być z dobrego źródła, chodzi tu głównie o stan motoru, jego regularne serwisowanie i umiejętne obchodzenie się z nim... no ale to większość z nas zna z TS'a :D Tak czy inaczej, kocham moją AR 156 z 1.8 TS na pokładzie :P
 
No tak, jeden wątek sam zakładałem :D
 
Absolutny ZAKAZ montowania jakiejkolwiek instalacji LPG, nawet Prinsa za 5 tysi.
 
Oglądałem wczoraj wspomniane autko. Najprawdopodobniej będzie kupione. Jest tam kilka rzeczy do poprawki ale ogólne wrażenie pozytywne. Jak już autko kupię i dopracuję, będę się dzielił wrażeniami.
 
Zwróć też uwagi na olej który jest zalany w silniku. Jedyny słuszny to 10w-60 pełen syntetyk. A nawet tzw "serwisowane w ASO" mogły być zalewane Selenią 20K 10w-40

Problem z nagarem zanika w modelach po pełnym lifcie czyli MR'03

a;
+ bezpośredni wtrysk paliwa cechuje większa ekonomika przy normalnej jeździe (czy jak ktoś stosuje eko-jeździe) w porównaniu do TS'ów;
+ dobry stosunek mocy do pojemności;
+ maks. moment obrotowy nie zawędrował daleko na skali obrotów, co daje nam dość elastyczną charakterystykę;
+ fajne brzmienie :D
Bezpośredni wtrysk tylko do 1500 obr dostarcza uboższej "ekonomicznej" mieszanki - czyli de facto na luzie pali mniej ;p

Moment obrotowy już od 2,5 tyś katapultuje auto
Brzmienie? Lubię to!
 
"Moment obrotowy już od 2,5 tyś katapultuje auto
Brzmienie? Lubię to!"
Co racja to racja. Popróbowałem i szczena mi na asfalcie została. To jest właśnie TO! co kochamy w naszych Bellach.
 
jeżdżę JTSem od pół roku, spalanie bardzo przyzwoite, koszt rozrządu kompletnego OK w tym pasek wałków wyrównoważających i pasek osprzętu + rolki i napinacze 750zł ORYGINAŁ!!! Selespeed OK.
Zawieszenie zrobione całe z przodu i tu się zaczyna, wali stuka i puka SZOK, przy przebiegu 105tys bierze 3.5l oleju na 8tys km!!!!!!!!!!!!!!!! Auto mam od zaufanego człowieka, bo należy do rodziny alfisti. Mój mechanik mówi, że ten typ tak ma i koniec, na 130tys wybieram się na pierścienie. Często zaświeca mi sie kontrolka silnika, błąd krytyczny sondy lambda, no i teraz zaczęło coś mega szumieć przy pompie od serwa lub jakieś inne ustrojstwo.
 
3.5l na 8tyś km to na pewno nic normalnego, tym bardziej przy tym przebiegu.
Zdrowy jts bez problemu przejeździ 10tyś bez dolewek.

Popraw kostki, złącza od lambd, to one często powodują problemy (pewnie ze względu na umiejscowienie)
 
...Często zaświeca mi sie kontrolka silnika, błąd krytyczny sondy lambda, no i teraz zaczęło coś mega szumieć przy pompie od serwa lub jakieś inne ustrojstwo.

Sprawdź czy masz przeniesioną w inne miejsce wtyczkę od jednej sondy lambda, ktróra oryginalnie była blisko kolektora wydechowego i z powodu nagrzewania coś tam ze stykami się działo i błędy powodowało.
ASO miały zalecenia w tych silnikach przenieść ją w inne miejsce.
 
3.5l na 8tyś km to na pewno nic normalnego, tym bardziej przy tym przebiegu.
Zdrowy jts bez problemu przejeździ 10tyś bez dolewek.

Popraw kostki, złącza od lambd, to one często powodują problemy (pewnie ze względu na umiejscowienie)

No nie jest to normalne, ale mój mechanik Piotr Nagórski z Poznania (człowiek który ogarnia jak rzadko kto JTS w Polsce) ma w tej chwili na warsztacie 2 JTSy z przebiegiem około 130 tys na wymianie pierścieni.
Pytanie jak Wy i gdzie jeździcie waszymi bellami, bo ja ostatnio często latam w Niemczech i Francji po autostradach z prędkościami 180-200 i zaczęło mi wtedy ubywać oleju . Natomiast znajomy zaczął jeździć A2 z Poznania do Wrześni i z powrotem, tez nie żałuje pedału gazu i również zaczęła mu brać podobne ilości oleju. Natomiast jak pyrkałem dokoła komina to nie brała nic tzn nie było to tak zauważalne.
Szkoda bo fura zajefajna.
 
Pół roku temu nabyłem alfe 156 po fl wnetrza wlasnie z tym silnikiem, przebieg 115tys, krajowa. Silnik ma bardzo fajna kulture pracy, to co moi poprzednicy napisali nie mozna go wkrecac wysoko kiedy jest zimny, pali przyzwoicie jak na taka pojemnosc jezdze 100 % po miescie i wychodzi ok 10 litrow na trasie potrafi zejsc nawet do 7. Zalalem go odrazu castrolem racing 10w60, zero problemow z odpaleniem przy -20, samochod nie garazowany, oleju praktycznie nie lyka na przejechane 6000km wzial 0,5l. Polecam ta jednostke. Powyzej 4tys obrotow jest jak rakieta.
 
jeżdżę nią delikatnie na zimno, zalana Motul 300V 20W60 no i kurde pali oliwkę. a kupiona z Danii od dziadka spod domu z przebiegiem 56tys,(osobiście znalazłem i kupowałem) i jak ja zobaczyłem to bylem w szoku, wyglądała jak z salonu, w środku nowość, zero stuków i luzów w zawiasie.
zaraz po kupnie wjechał nowy rozrząd, pasek wałków wyrównoważających, pasek PK, wszystkie rolki, napinacze i pompa wody, oryginał Alfy. nowe świece, filtry, olej, i górne wahacze bo zaczęły piszczeć. miód malina. a tu po 100tys przebiegu nagle tyle oleju zjadła.
aha i wytłumaczcie mi co z tym sondami, ze co mam tam zrobić bo już mnie wkurza jak się świeci ta lampka.
tak poza tym to petarda niesamowita, a dzwiek to symfonia.
Pzdr
 
No nie jest to normalne, ale mój mechanik Piotr Nagórski z Poznania (człowiek który ogarnia jak rzadko kto JTS w Polsce) ma w tej chwili na warsztacie 2 JTSy z przebiegiem około 130 tys na wymianie pierścieni.
Pytanie jak Wy i gdzie jeździcie waszymi bellami, bo ja ostatnio często latam w Niemczech i Francji po autostradach z prędkościami 180-200 i zaczęło mi wtedy ubywać oleju . Natomiast znajomy zaczął jeździć A2 z Poznania do Wrześni i z powrotem, tez nie żałuje pedału gazu i również zaczęła mu brać podobne ilości oleju. Natomiast jak pyrkałem dokoła komina to nie brała nic tzn nie było to tak zauważalne.
Szkoda bo fura zajefajna.

Moje trasy to często uk-pl i podobne, przy pełnym butowaniu trochę oleju łyknie, czyli 0,7-0,8l na 10tyś.
Brał mi więcej seleni, po przejściu na valvoline znikome ilości.
 
a na to wszystko jeszcze baba mi dzisiaj walnęła na parkingu i cała d... do robienia FAK!!!!!!!!!!!
 
No to ból Bartosch. Mnie podobna konfuzja spotkała 13 listopada ub.roku. W moją 156 SW 1.8 TS wjechał z tyłu panzervagen WV passat (95 r), szkoda całkowita, odszkodowanie etc.-wiecie o czym mówię.No ale wspomniane auto kupiłem. Nawet za dobrą cenę. Alternator wyje jak dusza potępiona-jak wyciągniemy to się okaże czy tylko zmiana łożysk czy cały alternator będzie musiał być wymieniony, w zawieszeniu trzeba zrobić drobne poprawki no i ta sonda-wstępnie ustaliłem że problem może tkwić w nieprawidłowym styku. To co napisał Andrzejsr wiele wyjaśnia-styki nie lubią zbyt wysokiej temperatury i umiejscowienie wtyczki w pobliżu kolektora wydechowego jest rzeczywiście niefortunne. Poprzedni właściciel już jedną sondę zmienił i dalej jest to samo. Wczoraj byłem na diagnostyce komp. (warsztat sprawdzony-pełne zaufanie). Po skasowaniu błędów sonda wykazywała pełne prawidłowe parametry. Niestety dzisiaj po uruchomieniu problem wrócił-wyświetla się komunikat o uszkodzeniu systemu pomiarowego silnika. Ale silnik pracuje bez zarzutu. Dzisiaj Bella poszła do warsztatu, w połowie przyszłego tygodnia powinna być gotowa i od razu pojedzie w trasę ok. 500 km. Wtedy będzie można powiedzieć coś bliższego. Odezwę się na początku marca.
 
Jestem szczęśliwym posiadaczem Belci 156 2.0 JTS od dwóch miesięcy. Co tankowanie, czyli około 500km sprawdzałem poziom oleju i dolewałem dosłownie odrobinkę.
Ostatnio zdecydowałem się profilaktycznie dodać do paliwa płyn do czyszczenia wtryskiwaczy. Belcia zaczęła jakoś inaczej śmierdzieć z rury (rozumiem w końcu w paliwie jest coś) i nagle stwierdziłem, ze spaliła mi dużo więcej oleju. Czy to normalne?
Jak spalę całą tę benzynę, zatankuję na nowo i zobaczymy, tym niemniej jestem trochę zaniepokojony.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra