Odświeżam temat bo dzisiaj zrobiłem test prądowy w mojej 156 1.9 JTD ‘99. Po nocy postoju zmierzyłem napięcie akumulatora , wynosiło 12,6V. Następnie podpiąłem kompa, odpaliłem FES i wziąłem na podgląd napięcie akumulatora. Podczas rozruchu zauważyłem, że napięcie spadło do 9,4V (wartość minimalna), podczas pracy na biegu jałowym napięcie ładowania akumulatora wynosiło 14V bez obciążenia. Gdy włączyłem światła i dmuchawę na full to wynosiło napięcie 13,9V, a po dodaniu jeszcze ogrzewania szyby tylnej wynosiło 13,8V. Hmm, trochę mnie zaniepokoił ten spadek napięcia podczas rozruchu do 9,4V. Czy to nie za duży spadek ? (oczywiście nie było żadnych problemów z rozruchem, temperatura na zewnątrz +4 stopnie). Właśnie podczas mrozów poniżej -10 stopni zaczął występować problem z rozruchem, jak auto postało całą noc na polu to rano musiało sobie trochę pokręcić. Tylko, że wtedy nie mierzyłem nigdy jakie było napięcie podczas takiego utrudnionego rozruchu. Akumulator mam półtora roczny Centra PLUS 71AH, prąd rozruchu 670A i waśnienie nie mam za bardzo możliwości pożyczenia sprawdzonego akumulatora z większym prądem rozruchu. Jak w 156 jtd powinno wyglądać napięcie podczas rozruchu ? Hmm, akumulator zawsze myślałem, że jest dobry i nie chciałem zbędnych wydatków. Macie może jakieś sugestie odnośnie tych napięć i ewentualnych sprawdzeń/wymian ?