Alfa 147 JTD - opinia

  • Autor wątku Autor wątku jakubz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jakubz

Guest
Witam. Chcialbym sie na poczatku przywitac bo jestem tu nowy a potrzebuje w miare szybko odpowiedzi na moje dosc ogolne pytanie. Mianowicie szukam dla siebie samochodu i nie ukrywam, ze Alfa 147 podobala mi sie od zawsze... Mam do kupienia taka Alfe z 2k3 roku w silniku JTD 115km za 12500zl... Pytanie czy to nie za malo/za duzo ? I wkoncu jesli powiedzmy samochod nie byl bity... ma przebieg REALNY okolo ~180 tys. i jest w max wyposazeniu to czy warto kupic ? Pisze glownie dlatego bo mam juz dosc sluchania opini wszystkich moich znajomych specjalistow, ktorzy twierdza, ze Alfa to szrot, ze zawieszenie zgubie na pierwszej dziurze i, ze wydam 5000 w miesiacu na naprawy elektryki nie wspominajac na tym, ze wybuchnie mi silnik po jezdzie powyzej 100 na/h... Jesli wstepnie auto jest w dobrej kondycji warto podpiac je pod komputer ? Powiedzcie czy naprawde jest taka tragedi z mechanikami i cenami czesci czy faktycznie zawieszenie i elektronika jest tak nie trwale i z jakimi kosztami powinienem sie liczyc. Nie ukrywam, ze w tej cenie widzialem co najwyzej popowodziowe Golfy 4 i zlozone z 5 roznych aut Audice a3 i nie wiem co robic teraz bo mam metlik w glowie. Opinie sa BARDZOOO podzielone , jedni pisza, ze jezdzili 100 tys i nic a drudzy, ze im sie "wszystko" sypie. Nie rozumiem ? Czy ten samochod to jakis fenomen i jedne egzemplarze skladali w lobaratoriach w Monachium a inne na Filipinach w lepiankach czy ludzie po prostu tak pieprza bo nie potrafia kupic zadbanego egzemplarza ?? Ratujcie bo musze podjac decyzje na dniach i nie wiem co robic !!!
 
A golfy to takie cuda techniki które się nigdy nie psuja ?
nie ma złego samochodu są tylko źli kierowcy którzy nie wiedza jak obchodzić się z samochodami ,
jak kupisz od kogoś kto wogole nie dbał o samochod to chociażby był to Bentley , to i tak prędzej czy później się rozsypie ,
na tym forum większość ludzi to pasjonaci Alfy Romeo , sam nim jestem , mam już 2 belle i bardzo sie z tego ciesze , trzeba było jedna z nich doprowadzić do stanu świetności , kosztowało Mnie to trochę nerwów i pieniędzy , ale efekty Mnie zadowalają ,
na pewno nie spędził bym żadnej nocy w garażu z oklepanym Golfem .

PS.
watek taki jak twój był juz poruszany milion razy , i zawsze odpowiedzi są rożne , bo różni są kierowcy .
 
Witaj Kolego, ja choć mam 156 to dokładnie z tym samym silnikiem, 1,9 jtd 115km. Też się nasłuchałem od ludzi, którzy Alfy nigdy nie mieli. Wirus mnie dopadł i w końcu postanowiłem i kupiłem Alfę z przebiegiem 181 tys., no i od razu wymiana rozrządu plus pompa wody. Nowy olej i filtr oraz wymiana płynu w chłodnicy. Do tego lewy dolny wahacz, gumy stabilizatora i geometria kół(zawieszenie ponoć też mamy takie samo).Taki pakiet to koszt ok.1700zł. Po drodze wymiana termostatu i opornika wentylatora, bo trochę wskaźnik temperatury wariował i nie działał 1 bieg, ok.400zł. Sprzęgło u mnie też nie było w najlepszym stanie, ale wymiany podjąłem się dopiero teraz, ok. 1000zł. No i wyszło, że chłodnica się rozsypuje. Trzeba ją będzie wymienić niedługo. Rzeczy eksploatacyjne się zużywają, to normalne, ważne żeby nie trafić na jakiegoś "rodzynka", bo może okazać się skarbonką. To tyle ode mnie, może coś Ci to pomoże w decyzji. Powodzenia przy szukaniu swojej Belli!
 
hmm
Alfy psują się jak każdy inny samochód no może troszkę bardziej :P
ale jeżeli chodzi o części to nie są takie drogie, znajomy ma seata leona za niektóre płaci więcej niz ja, obliczyłam że w ostatnim roku na naprawy wydałam 4 tys (rozrzad sprzeglo wymiana oleju filtry) czyli normalnie, a jezeli chodzi o zawieszenia to fakt maja bardzo delikatne i kwestia wyuczenia sie jazdy ze starannym wymijaniem dziur.
Wg mnie licznik nie musial byc krecony ja w 2009 kupowalam alfe2005r z przebiegiem 117 tys. sama mam teraz 180 tys.
PS. Silniki są niezniszczalne w jtd :P
 
szczerze to Wasze odpowiedzi nie brzmia zbyt zachecajaco.... to moze inaczej. na co zwracac uwage przy tej wersji ? widzialem ze egr jest zawalony mulem... sam nie wiem, nie chce wydawac 500zl na naprawy miesiecznie bo mnie na to nie stac po prostu. ja rozumiem , ze kazde auto sie moze zepsuc ale pytam czy warto za taka kase ?
 
ale nikt Ci nie zagwarantuje ze nie bedziesz wydawać, możesz trafic na egzemplarz w ktorym akurat po zakupie wszystko sie zacznie psuć i trudno, trzeba przeżyc. Napewno nie ma co się napalać i kupić pierwszy lepszy egzemplarz. Warto by bylo napisać skad jestes, może udało by Ci się dorwać kogoś z forum kto z Toba skoczy i podepnie sie kompem - pozwoli to napewno w znacznym stopniu zdiagnozować ewentualne usterki i spróbować zbić z ceny, dodatkowo przejechać na stacje i sprawdzić zawieszenie. Jesli oba testy przejdzie pozytywnie to można byc już spokojnym. Oczywiście nie można wykluczyc ewentualnej usterki, ale to z każdym samochodem tak jest :)

Zreszta, czasem troche więcej wydać na części, ale jazda ar a golfem czy audicą nie da się porownać
 
Po pierwsze to kupujesz auto używane, więc nie oczekuj że ktoś Ci zagwarantuje bezproblemową jazdę. Po drugi niestety jeżeli dla Ciebie problemem jest myśl o tym, że musiałbyś dokładać do Alfy 500zł miesięcznie to po prostu Cię na takie auto nie stać. Nie piszę tego żeby Ci dokuczyć, tylko taka jest prawda niestety. Ja kupiłem swoją 147 rok temu prawie i łącznie włożyłem do niej tyle co nic - najdroższy do tej pory był rozrząd - ok 600zł. I się cieszę, ale wiedziałem, że muszę być przygotowany na większe wydatki. A mam jeszcze kilka rzeczy do zrobienia żeby było na tiptop :)

Wg mnie marka nie ma znaczenia, tylko to jak kto o nie dba i jeżeli masz o nie dbać jak najtańszym kosztem, to sobie odpuść i poczekaj na lepsze czasy finansowe :) A do tego czasu zakup coś tańszego w utrzymaniu :) Bo zrazisz się na początku i zapomnisz o Alfach, a uwierz, że to auto jest jedyne w swoim rodzaju :)

Poczytaj całe forum bo rzeczywiście temat wałkowany milion razy.
 
zabierz ze sobą mechaniora który popatrzy na problem ,, na zimno "...i który ma jakieś pojęcie o alfach.Osobiście uważam że silnik 1,9 115 KM to jeden z lepszych motorów..miałem dwie alfy z tym silnikiem. Spawdzić .. turbo , wtryski , dwumas , sprzęgło , zawieszenie , korozja .. czy jest to już auto zarejestrowane ? Sprowadzone z Niemiec , Francji czy krajowe ?
 
Cóż można dodać.. chyba ludzie nadal wierzą że są auta których naprawiać nie trzeba.. Jak kupisz golfa to myślisz że nie będziesz wkładał ? nikt nie mówi że będziesz wkładał 500zł co miesiąc ale w każdym aucie coś się zużywa i kto wie co będzie akurat w Twoim trzeba wymienić a co już zostało zmienione przez poprzedniego właściciela..
 
zabierz ze sobą mechaniora który popatrzy na problem ,, na zimno "...i który ma jakieś pojęcie o alfach.Osobiście uważam że silnik 1,9 115 KM to jeden z lepszych motorów..miałem dwie alfy z tym silnikiem. Spawdzić .. turbo , wtryski , dwumas , sprzęgło , zawieszenie , korozja .. czy jest to już auto zarejestrowane ? Sprowadzone z Niemiec , Francji czy krajowe ?


Auto zarejestrowane od dwoch lat w PL, sprowadzone z belgii... Jestem z Wroclawia, chetnie moge zaplacic komus kto sie dobrze zna na tych autach, zeby je sprawdzil. O silniku slyszalem raczej same pozytywne opinie. Boje sie tego zawieszenia bo Wroclaw jest dziurawy jak ser no i zeby osprzet nie nawalal. Jestem w stanie dolozyc do auta te 500zl miesiecznie ALE zeby jezdzilo a nie stalo u mechanika...
 
Mam takie autko - w ciągu 20 miesięcy (24tys km) wydałem jakieś 14tys z czego 2000zł lakiernik, 2000zł za 2 komplety opon + felgi, 1800zł ubezpieczenie (nie miałem zniżek, teraz mam 10%), 1000zł za oleje, filtry, wymianę i przegląd, z 1000zł na takie rzeczy jak rejestracja, podatek, parkingi, autostrady. Poza tym pewnie z 500zł poszło na jakieś inne duperele typu mycie, kosmetyki do auta, zapachy, ulepszacze itp). Reszta to mechanik przy czym z 1000zł przepłaciłem bo za pierwszym razem byłem u Nagórskiego. Zrobione m.in zawieszenie, niedawno termostat. Nigdy mi auto w trasie nie stanęło - zawsze dojechałem tam gdzie chciałem. Nawet w wielkim korku na Hel przy 35*C nie zagotowałem silnika - a na poboczu same "niezawodne" auta typu Audi, VW ... ;)

Co do przebiegu ... moim zdaniem Belg nie kupi diesla by robić nim 18tys/rok ;) moja na blacie też ma 180tys i 110 "w pamięci" ;) Najczęściej licznik jest skręcany "po taniości" i podłączając kabelek można poznać przebieg prawdziwy. Mimo takiego przebiegu mój silnik nie bierze praktycznie oleju - miałem 10W40 Millersa i w zasadzie dolewałem może z 400ml, teraz mam 5W40 i też nie ma problemu ;)
 
Mam takie autko - w ciągu 20 miesięcy (24tys km) wydałem jakieś 14tys z czego 2000zł lakiernik, 2000zł za 2 komplety opon + felgi, 1800zł ubezpieczenie (nie miałem zniżek, teraz mam 10%), 1000zł za oleje, filtry, wymianę i przegląd, z 1000zł na takie rzeczy jak rejestracja, podatek, parkingi, autostrady. Poza tym pewnie z 500zł poszło na jakieś inne duperele typu mycie, kosmetyki do auta, zapachy, ulepszacze itp). Reszta to mechanik przy czym z 1000zł przepłaciłem bo za pierwszym razem byłem u Nagórskiego. Zrobione m.in zawieszenie, niedawno termostat. Nigdy mi auto w trasie nie stanęło - zawsze dojechałem tam gdzie chciałem. Nawet w wielkim korku na Hel przy 35*C nie zagotowałem silnika - a na poboczu same "niezawodne" auta typu Audi, VW ... ;)

Co do przebiegu ... moim zdaniem Belg nie kupi diesla by robić nim 18tys/rok ;) moja na blacie też ma 180tys i 110 "w pamięci" ;) Najczęściej licznik jest skręcany "po taniości" i podłączając kabelek można poznać przebieg prawdziwy. Mimo takiego przebiegu mój silnik nie bierze praktycznie oleju - miałem 10W40 Millersa i w zasadzie dolewałem może z 400ml, teraz mam 5W40 i też nie ma problemu ;)

Silnik ma 138 tys :D Wiadomo, ze byl krecony.. Jestem juz umowiony na wizyte, takze jutro bede mogl cos powiedziec jak wyglada sytuacja. Co do Twoich wydatkow to wiekszosc sa to wydatki konieczne badz tez dodatkowe a nie KONIECZNE naprawy ;) wiec nie jest zle ;)
 
Auto zarejestrowane od dwoch lat w PL, sprowadzone z belgii... Jestem z Wroclawia, chetnie moge zaplacic komus kto sie dobrze zna na tych autach, zeby je sprawdzil. O silniku slyszalem raczej same pozytywne opinie. Boje sie tego zawieszenia bo Wroclaw jest dziurawy jak ser no i zeby osprzet nie nawalal. Jestem w stanie dolozyc do auta te 500zl miesiecznie ALE zeby jezdzilo a nie stalo u mechanika...

jtd - bardzo dobry silnik
no ale nawet bardzo dobra baba jak trafi na idiotę to i dobra przestaje być
aso - koszt sprawdzenia auta ( examiner - komp , badanie lakieru , układu ham. , układu zawieszenie , itp itd ) - ok 300zł ( aso fiat, alfa , lancia )
zawieszenie - no tutaj panowie nie oszukujmy sie - tanie części z allegro raczej kilka lat nie dadzą rady
osprzęt - nie wiem co wg ciebie jest osprzętem - nie ma siły - jakieś pierdółki czasem w każdym aucie się kończą
dwumas i sprzęgło - fakt - drogie ( wg nas - bo ostatni ogadałem ze znajomym i jak mu kwiczałem że dwumas nówka do AR 1200-1300 to mnie wyśmiał bo u niego w .... ok 4700 ) - ale to akurat są rzeczy które robi się raz na .xxxxxkkm )
reszta ? - reszta chyba jak w każdym

p.s.
5,5 lat AR
słowacja , chorwacja ,włochy ( AR kolegi ) , francja , chorwacja - nigdy !! nie było tak żeby coś było nie tak aż na tyle żeby nie jechać

ale ..
o podstawy trzeba dbać - a nie tylko zalać paliwko i uznać że jak jedzie to jest ok

p.s.
sasiad
ma golfa IV - wpierdziela olej lepiej niż nie jedna alfa z TS - ale czy on się przejmuje ? ano nie
dolewa i jeździ i uważa że jest ok bo jeździ ( a że oleju bańka idzie na msc to co ? przecież auto jeździ = jest sprawne )
 
Ostatnia edycja:
To może i ja dorzuce swoje 3 groszę, bo latam z tym silnikiem.
Do zakupu dolicz na start z ~1500 zł (rozrząd z pompą wody, filtry, olej), ale to standard w każdym aucie.
Do sprawdzenia: wahacze+łączniki stabilizatorów (koszt ~1200 zł+robocizna), wtryski (tutaj koszty są spore), sprzęgło+dwumasa (sprzęgło valeo kupowałem ostatnio za 616 zł, dwumas ~1200zł),tuleje wahaczy (standard~120 zł komplet), strzelający ogranicznik drzwi kierowcy (standard ~100 zł), termostat (koszt ~200 w zależności od firmy)
EGR możesz sam przeczyścić i zaślepić (zaślepka ~10 zł) a robota nietrudna (chyba, że masz śruby totalnie zapieczone).

No i nie radzę kupować tanich zamienników, bo się to po prostu nie opłaca.

Warto podpiąć go pod kompa, żeby wykluczyć cofnięcie licznika z 500 kkm.
Jak powyższe rzeczy ma ok, nie był bity i go nie ściąga oraz będziesz dbać o auto to pojeździsz długo i bezproblemowo (bez wydatków).
Oczywiście najlepiej kupić z felgami w odpowiadającym rozmiarze (są różne gusta 15''-17'') z dobrymi oponami. Bez tego to dodatkowy wydatek i to wcale niemały.
 
Ostatnia edycja:
To może i ja dorzuce swoje 3 groszę, bo latam z tym silnikiem.
Do zakupu dolicz na start z ~1500 zł (rozrząd z pompą wody, filtry, olej), ale to standard w każdym aucie.
Do sprawdzenia: wahacze+łączniki stabilizatorów (koszt ~1200 zł+robocizna), wtryski (tutaj koszty są spore), sprzęgło+dwumasa (sprzęgło valeo kupowałem ostatnio za 616 zł, dwumas ~1200zł),tuleje wahaczy (standard~120 zł komplet), strzelający ogranicznik drzwi kierowcy (standard ~100 zł), termostat (koszt ~200 w zależności od firmy)
EGR możesz sam przeczyścić i zaślepić (zaślepka ~10 zł) a robota nietrudna (chyba, że masz śruby totalnie zapieczone).

No i nie radzę kupować tanich zamienników, bo się to po prostu nie opłaca.

Warto podpiąć go pod kompa, żeby wykluczyć cofnięcie licznika z 500 kkm.
Jak powyższe rzeczy ma ok, nie był bity i go nie ściąga oraz będziesz dbać o auto to pojeździsz długo i bezproblemowo (bez wydatków).
Oczywiście najlepiej kupić z felgami w odpowiadającym rozmiarze (są różne gusta 15''-17'') z dobrymi oponami. Bez tego to dodatkowy wydatek i to wcale niemały.

no to żeśmy przestraszyli kolegę :).Cena jaką podałeś 12,500 .. jest ceną dość atrakcyjną / odpadają koszty rejestracji ..auto masz na miejscu łatwe do sprawdzenia .. bo mobilne /.Są takie przypadki że w podobnej cenie kupujesz auto bite do rejestracji i nie masz tej możliwości aby odbyć jazdę próbną.Sprzedający pewnie jakieś naprawy wykonał i ma na to papiery.Może wymienił rozrząd itd.Wszystko masz ,, na tacy ".Tak jak pisał kol. Bocian ..300 pln koszty w ASO .. co znajdą to jest to podstawą do obniżenia ceny.A reszta to normalna eksploatacja.Ja mam aktualnie autko 2 lata młodsze a podliczając to wydałem jakieś 10 tys. pln więcej:).Witamy w gronie alfaholików.
 
Dlaczego przestaraszyli? Podałem najczęstsze i najbardziej kosztowne "usterki", na które warto zwrócić uwagę przez zakupem akurat tego modelu. Nie widzę sensu kupować auta za 12 500, żeby później włożyć na start 5 tys.

Faktura za rozrząd przy handlarzach autami akurat jest mało wiarygodna - sam dostałem taką fakturę (ba nawet jakiś stary rozrząd, jak się później okazało od innego auta), ale na szczęście na starcie wymieniłem rozrząd z pompą na nowe (z przyzwyczajenia). Piszę na szczęście, bo rozrząd nie był wymieniony.

Najlepiej poszukaj na forum w dziale bazar - sporo ludzi sprzedaje auta w naprawdę bardzo dobrym stanie. Na forum pewnie znajdziesz nawet temat o tym aucie (Nasze belle) i jego wymianach/naprawach.
 
no..może słowo przestraszyli trochę na wyrost.A cennik podany przez kol. largo .. w miarę aktualny. Ale nie przypuszczam że kolega auto kupuje od handlarza który jeździł nim w Polsce dwa lata i przez te dwa lata niczego nie zrobił przy aucie.Skoro każdy wie że kupując auto z zagranicy należy wykonać pakiet startowy za te 1500 to mija się to z celem jeśli ktoś już to zrobił i przejechał jakieś 20 tys. na rozrządzie / jeśli ma na to papiery /.Chyba że chcemy spać spokojnie i wymieniamy coś co było już wymienione. Są dwie szkoły .. albo kupujemy samochód wypieszczony z full serwisem i to najlepiej od alfoholika za odpowiednie pieniądze / ale każdy z nas wie że nie będzie to 12,500 /..albo kupujemy ryzyko ..i wszystko wymieniamy sami.Ja niestety należę do drugiej grupy bo nigdy nie było mnie stać na to aby wywalić jakąś tam grubszą kasę..choć pod sumując wydatki na jedno wychodzi.. a czasami kupując rzęcha więcej stracisz niż byś dołożył i kupił autko w idealnym stanie. Wiem co mówię po remoncie swojego silnika :).Każdy z nas przerabiał ten temat..każdy jakoś się przejechał..trudno coś prorokować.Można jednak szukać auta na forum.. z udokumentowaną przeszłością / nawet śledząc posty /.. od osoby solidnej .. jak pisał kol. largo wyżej

Ps.tak z ciekawości wszedłem sobie na allegro..jeśli jesteś z Wrocławia / a nie określiłeś się czy autem będziesz robił duże trasy..może zasadne jest kupienie benzyny.I po pewnym czasie jeśli auto będzie Ci pasować zagazować silnik.Znalazłem linka ..
http://moto.allegro.pl/alfa-romeo-147-1-6-16v-lift-z-niemiec-pakiet-ti-i2955053178.html
może należy przemyśleć sprawę.Nikt w Belgii nie kupuje auta aby robić nim po 10 tys. rocznie .. a przebieg 190 tys. też może być przekręcony dwa razy

a osobiście powiem tak..jeśli miałbym szukać i liczyć się z kosztami że będę robił remont
to kupiłbym jak najtaniej np. coś takiego:
http://otomoto.pl/alfa-romeo-147-1-6-16v-twin-spark-klima-lift-C27410363.html

- - - Updated - - -

Przy tej ostatniej opcji..śmiało Ci wystarczy te 12.500 na remont , rejestracje i pakiet startowy / rozrząd i oleje /.Masz auto z 2006 roku w co prawda w najsłabszej wersji benzynowej / ale za to bez wariatora.. który często się psuje /.Łatwo go przerobisz na gaz..i tylko jazda ......bez problemów z turbiną , wtryskami, dwumasem itd. :).
 
Ostatnia edycja:
dzieki largo za konkretne informacje - jakos tak specjalnie mnie to nie przerazilo. wlasnie sie zastanawiam nad 1,6 ale boje sie, ze zniszczy mnie spalanie i silnik jest zbyt mulowaty i ciagnie od wysokich obrotow dopiero - dlatego bardziej kusi mnie diesel tym bardziej, ze ogolnie ma lepsza opinie...

andrzejm rowniez dzieki za informacje. jutro powiem co wyszlo na przegladzie i to takim gruntownym ;)
 
Zakupiłem 3 miesiące temu alfe 147 rok 2004 w 1.9 jtd do lekkich poprawek lakierniczych otarcia żadnych wgnieceń, Auto było sprowadzone z Włoch było do wymiany sprzęgło dałem za ten samochód 10tyś z przerejestracja i naprawą sprzęgła przebieg samochodu 113tyś teraz jest 116 ponad ten co sprowadzał samochód twierdził że w przebiegu nic nie kręcił auto chodzi do teraz bez żadnego problemu jedynie wymieniłem żarówki i olej i rozrząd mnie czeka przy 120tyś przebiegu. Autem jeździ się fantastycznie żadne auto w tej cenie nie dorównuje Alfie
 
Autem jeździ się fantastycznie żadne auto w tej cenie nie dorównuje Alfie

Ja to się zakochałem w tym aucie :wub: Zamiast z pracy jechać prosto do domu jadę okrężną droga by choć te pięć minut jeszcze pobyć w Alfie :P
Takie auto za taką kasę - chyba nie znajdziemy lepszej alternatywy :)


PS. Co prawda, Alfa JTD nie jest jakaś mega tania w utrzymaniu, ale jeśli się chce jeździć bezawaryjnie i bez "duszy na ramieniu" oraz przykrych niespodzianek gdzieś w trasie (noc, odludzie, wyładowany tel.) to trzeba jednak zainwestować....
 
Amortyzatory
Powrót
Góra