• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Alfa 147, 2.0TS

Lookasyno

Nowy
Rejestracja
Mar 27, 2020
Postów
1
Lokalizacja
Tychy
Auto
Alfa Romeo 147, 2.0TS, 2007r.
Witam. Stałem się posiadaczem Alfy 147 2.0TS z 2007r.
Autko fajne, natomiast ma jeden mankament, mianowicie uszkodzony silnik. Ktoś nie dbał należycie o jednostkę i niestety umarła w efekcie wypalonego zaworu.
Chciałem się poradzić bardziej doświadczonych "alfistów"
Wiem że jest to motor, który wymaga szczególnego traktowania tj. Olej na Maxa, pilnowanie temperatury, ciśnienia itp. itd.
Zastanawiam się co z tym fantem zrobić. Pierwsza opcja naprawa uszkodzonego silnika. Druga opcja kupić używaną jednostkę. Do mnie osobiście bardziej przemawia opcja numer 2. Chciałbym się was poradzić, co na waszym miejscu powinienem zrobić. Czy jest szansa dostać zadbany silnik 2.0 TS? Jestem otwarty na wszystkie propozycje i sugestie. Być może ktoś w was - kolegów alfistów posiada dobrze utrzymany silnik i chcialby się pozbyć?
 
Ostatnia edycja:
Witam. Stałem się posiadaczem Alfy 147 2.0TS z 2007r.
Autko fajne, natomiast ma jeden mankament, mianowicie uszkodzony silnik. Ktoś nie dbał należycie o jednostkę i niestety umarła w efekcie wypalonego zaworu.
Chciałem się poradzić bardziej doświadczonych "alfistów"
Wiem że jest to motor, który wymaga szczególnego traktowania tj. Olej na Maxa, pilnowanie temperatury, ciśnienia itp. itd.
Zastanawiam się co z tym fantem zrobić. Pierwsza opcja naprawa uszkodzonego silnika. Druga opcja kupić używaną jednostkę. Do mnie osobiście bardziej przemawia opcja numer 2. Chciałbym się was poradzić, co na waszym miejscu powinienem zrobić. Czy jest szansa dostać zadbany silnik 2.0 TS? Jestem otwarty na wszystkie propozycje i sugestie. Być może ktoś w was - kolegów alfistów posiada dobrze utrzymany silnik i chcialby się pozbyć?
Remont będzie kosztował ponad 2000 . Nie warto.
Lepiej kupić auto które jeździ na dawcę - anglika , z rdzą lub rozbitka na dawcę z tym samym silnikiem za podobną kwotę (156,147,166) do max 3000 .
 
Ja w swojej 156 2.0ts robie remont.. jeszcze jestem w trakcie ale zrobienie glowicy, szlif wału, pierscienie, panewki, sruby do glowicy 1500pln.. rozrzad 550, uszczelki ok 600..
 
Kupisz silnik używany to musisz liczyć się z ryzykiem że za jakiś czas może stać się to samo co w poprzedniej jednostce, albo będzie brał olej, czy panewkę przekręci...ale może będziesz miał szczęście. Niestety zaobserwowałem że przy przebiegach >150k km lubią się upalać zawory w TS'ach, przez pól roku chyba już ze 4 takie przypadki spotkałem, osobiście mam jeden taki silnik. Pytanie co z cylindrem gdzie upalił się zawór, czy ma rysy. Chcesz mieć pewniaka to remont z wymianą zaworów wydechowych, jak blok dobry to przehonować, nowe pierścienie, popatrzeć przy okazji co z tłokami,wałem, panewkami ew. szlif. Jak blok porysowany to albo używany blok w db stanie albo tulejowanie chociaż nie jestem do tego przekonany ale ludzie tak robią i jeżdżą (może ktoś się wypowie na ten temat?). Wydasz więcej jak za używany silnik ale wiesz czym jeździsz, tym bardziej jak nie zamierzasz prędko sprzedać samochodu. Ja co prawda mam TS'a 1.6 ale też jestem w trakcie remontu (praktycznie robię wszystko), mnie to szacunkowo wyjdzie ok 3k pln tyle że remont wykonuje sam.
 
Witam. Stałem się posiadaczem Alfy 147 2.0TS z 2007r.
Autko fajne, natomiast ma jeden mankament, mianowicie uszkodzony silnik. Ktoś nie dbał należycie o jednostkę i niestety umarła w efekcie wypalonego zaworu.
Chciałem się poradzić bardziej doświadczonych "alfistów"
Wiem że jest to motor, który wymaga szczególnego traktowania tj. Olej na Maxa, pilnowanie temperatury, ciśnienia itp. itd.
Zastanawiam się co z tym fantem zrobić. Pierwsza opcja naprawa uszkodzonego silnika. Druga opcja kupić używaną jednostkę. Do mnie osobiście bardziej przemawia opcja numer 2. Chciałbym się was poradzić, co na waszym miejscu powinienem zrobić. Czy jest szansa dostać zadbany silnik 2.0 TS? Jestem otwarty na wszystkie propozycje i sugestie. Być może ktoś w was - kolegów alfistów posiada dobrze utrzymany silnik i chcialby się pozbyć?

Jak używka to szukaj 1,8 .Najlepszy silnik z rodziny T.S i jest zamienny z 2,0 bez jakichkolwiek zmian. Jak zdecydujesz się na poszukiwania używki daj znać,napiszę kilka uwag na co zwracać uwagę.
 
Cześć. Jak wygląda sprawa softu? Tak bez przeróbek dawkowanie paliwa jest identyczne dla 2,0 i 1,8?

- - - Updated - - -

Kupisz silnik używany to musisz liczyć się z ryzykiem że za jakiś czas może stać się to samo co w poprzedniej jednostce, albo będzie brał olej, czy panewkę przekręci...ale może będziesz miał szczęście. Niestety zaobserwowałem że przy przebiegach >150k km lubią się upalać zawory w TS'ach, przez pól roku chyba już ze 4 takie przypadki spotkałem, osobiście mam jeden taki silnik. Pytanie co z cylindrem gdzie upalił się zawór, czy ma rysy. Chcesz mieć pewniaka to remont z wymianą zaworów wydechowych, jak blok dobry to przehonować, nowe pierścienie, popatrzeć przy okazji co z tłokami,wałem, panewkami ew. szlif. Jak blok porysowany to albo używany blok w db stanie albo tulejowanie chociaż nie jestem do tego przekonany ale ludzie tak robią i jeżdżą (może ktoś się wypowie na ten temat?). Wydasz więcej jak za używany silnik ale wiesz czym jeździsz, tym bardziej jak nie zamierzasz prędko sprzedać samochodu. Ja co prawda mam TS'a 1.6 ale też jestem w trakcie remontu (praktycznie robię wszystko), mnie to szacunkowo wyjdzie ok 3k pln tyle że remont wykonuje sam.
Mam doświadczenia z innej marki ale popieram w 100%. Jeśli auto będziesz sam eksploatował, to wykonaj remont. Jeśli się nie da (silnik się nie nadaje do remontu), to kup drugi i go sprawdź- w razie potrzeby wykonaj remont.
Jest jeszcze jedna opcja- kupić fabrycznie nowy silnik :)
 
W razie potrzeby mam wał i sporo części.
 
Remont będzie kosztował ponad 2000 . Nie warto.
Lepiej kupić auto które jeździ na dawcę - anglika

Jak ja nie rozumiem takiego podejścia... remont za 2000+ "nie warto", kupić kota w worku za 3000 "warto".

IMO są dwa rozwiązania:
- albo kupno 1.8 (jak pisał Lesio) i jazda spokojna, wolniejsza ale taniej i bez bólu głowy
- albo remont 2.0 porządnie i kompleksowo + dbałość o olej, temp. itd. i można mieć wtedy fun z jazdy i cisnąć, bo 150KM w tej budzie to już przyjemna moc :)

Wszystko zależy od budżetu i przeznaczenia auta ;)
 
Tylko remont, jesli zalezy ci na pelnej mocy i nie chcesz dolewac duzych ilosci oleju,ktory w dluzszej perspektywie ma negatywne skutki na wyzej wymienione upalone zawory.Uzywka,pewne zrodlo i super maly przebieg 50-100tkm.Zreszta przy silnikach TS, czym dluzej byly produkowane np CF3 ,tym coraz gorsze byly(nietrzymanie parametrow ,pobor oleju), zreszta podobnie jak JTS.Ostatnio uzytkownik Omen remontowal i opisywal przebieg remontu w silniku 1.8 Cf3, koszty duze wieksze niz 2tys.
 
Ostatnia edycja:
Remont silnika za 2k zł to nie jest remont tylko "pudrowanie" za tyle to nawet dobrze głowicy nie da się zrobić... Remont silnika R4 zgodnie ze sztuką to jakies 6-8k zł.
 
Cześć. Jak wygląda sprawa softu? Tak bez przeróbek dawkowanie paliwa jest identyczne dla 2,0 i 1,8?

- - - Updated - - -


M :)
1,8 na2,0 i odwrotnie nie potrzebuje żadnych przeróbek. Od tego by mieszanka paliwo/powietrze była jak trzeba są :przepływomierz i sonda lambda.

Remont oczywiście jest dobry. Pod warunkiem dobrego wykonania.
Jesli tłoki są w dobrym stanie lepiej wstawić nowe tuleje i zrobić stare tłoki( owalizację itd) Tańsze i lepsze.
Jak silnik wymagał remontu to 100% że wałki rozrządu są do regeneracji.
 
Remont silnika za 2k zł to nie jest remont tylko "pudrowanie" za tyle to nawet dobrze głowicy nie da się zrobić... Remont silnika R4 zgodnie ze sztuką to jakies 6-8k zł.
Nie dawno robiłem taką wycenę dla wersji na dobrych częściach 1.6 TS 105 KM - załączam w pliku excel (3400 zł, - wg mnie minimum), może komuś się przyda:
https://drive.google.com/open?id=1xwBpimBdSY-N32DLyfwGWTX6c7wwrtAc Remont przy założeniu że stare tłoki, wałki rozrządu i popychacze są ok a i to często wymaga naprawy/wymiany. W 2.0 TS to jeszcze przydałoby się wariator nowy albo regeneracja, i rozrząd trochę droższy.

Edit. Apropo tego tulejowania cylindrów , robił ktoś u siebie? Byłem w pewnym momencie nastawiony na ten zabieg ale jeden szlifierz mnie postraszył że jak go przegrzeje to że nowe tuleje mogą popękać, w zasadzie to jest to pewne osłabienie silnika ale opinni jest mało, jak już są to krótko po zabiegu więc mało miarodajne. Tłoki na szlif to już raczej towar deficytowy....
 
Ostatnia edycja:
Nie dawno robiłem taką wycenę dla wersji na dobrych częściach 1.6 TS 105 KM - załączam w pliku excel (3400 zł, - wg mnie minimum), może komuś się przyda:
https://drive.google.com/open?id=1xwBpimBdSY-N32DLyfwGWTX6c7wwrtAc Remont przy założeniu że stare tłoki, wałki rozrządu i popychacze są ok a i to często wymaga naprawy/wymiany. W 2.0 TS to jeszcze przydałoby się wariator nowy albo regeneracja, i rozrząd trochę droższy.

Edit. Apropo tego tulejowania cylindrów , robił ktoś u siebie? Byłem w pewnym momencie nastawiony na ten zabieg ale jeden szlifierz mnie postraszył że jak go przegrzeje to że nowe tuleje mogą popękać, w zasadzie to jest to pewne osłabienie silnika ale opinni jest mało, jak już są to krótko po zabiegu więc mało miarodajne. Tłoki na szlif to już raczej towar deficytowy....
Tulejowanie bloku jest znane i stosowane pewnie tak długo jak powstały silniki tulejami wytoczonymi w bloku. Bzdur Ci naopowiadał albo nie umie tego robić.Jak TS wymaga remontu to wałki są na 100%zjechane. W 2,0 przy remoncie usunął bym wałki balansowe i zaślepił kanały.
 
Prosze o zrozumienie, ale ciekawość mnie skłania do tego pytania. Po co kupować takie auto, zgona, i ładować się w takie koszty i niepewność co do wyniku naprawy? I widzę że problemy z tymi silnikami to chleb powszedni. Przecież to 147 to nie jest bentley z 1950, że warto włożyć każde pieniądze, bo auto unikatowe.
 
Prosze o zrozumienie, ale ciekawość mnie skłania do tego pytania. Po co kupować takie auto, zgona, i ładować się w takie koszty i niepewność co do wyniku naprawy? I widzę że problemy z tymi silnikami to chleb powszedni. Przecież to 147 to nie jest bentley z 1950, że warto włożyć każde pieniądze, bo auto unikatowe.

Ponieważ są ludzie którzy chcą jeździć 147 czy tam 156. A problemy z tymi silnikami są wynikiem błędów w eksploatacji.Tak w 99% przypadków.
Nie każdy chce byle zagazowane auto.
 
Prosze o zrozumienie, ale ciekawość mnie skłania do tego pytania. Po co kupować takie auto, zgona, i ładować się w takie koszty i niepewność co do wyniku naprawy? I widzę że problemy z tymi silnikami to chleb powszedni. Przecież to 147 to nie jest bentley z 1950, że warto włożyć każde pieniądze, bo auto unikatowe.
Bo te silniki są fajne [emoji3]

Sam miałem 156 z silnikiem 2.0 TS i wspominam to auto z sentymentem.

Silnik mega. Oczywiście po zakupie musiałem zrobić remont, bo się okazało, że silnik był lekko "przytarty" i zalany motodoktorem... [emoji1787][emoji39]

P.S. Ale autor wątku nie kupił pewnie swojego auta dlatego, że jest miłośnikiem silników T.S., lecz zapewne z powodu ceny auta [emoji12]

Wysłane z mojego motorola one vision przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Po co kupować takie auto, zgona, i ładować się w takie koszty i niepewność co do wyniku naprawy?

Bo jazda 147 z TS daje 2x więcej frajdy niż Giuliettą z 1.4MA?
I żeby nie było - piszę na podstawie własnych doświadczeń i odczuć :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra