[146] Alfa 146 podwozie

Martynik

Nowy
Rejestracja
Mar 11, 2015
Postów
7
Auto
Alfa Romeo 146 1.4 Boxer
Witam. Posiadam jako drugie auto Alfę 146 z silnikiem boxera(właściwie jest to auto ojca, którym od kilku lat praktycznie nie jeździł, aauto stało w garażu). W zeszłym roku próbowałem ją sprzedać, ale nie poszła. Ostatniosię przekonałem do niej i miałem nawet zamiar zabrać sięza nią na poważnie, z prac podstawowych to typowo eksploatacyjne naprawy jakwahacze, paski, oleje (koszt zmieściłby się w 2tys). Buda zdrowa, ale niepokójbudziło podwozie L.Wczoraj rozebrałem wnętrze by ocenić co jest do zrobienia – no i tragedia. Wzasadzie decyzja już jest – złom. Ale może jest inna rada? Pozostaje mi tylkosentyment do tego auta i to, że w tej wersji to już rzadkość powoli robi sięklasyk. Czy ktoś może robił już odbudowę płyty podłogowej w takiej alfie? Ijaki to może być koszt? Czy oryginalne blachy podłogi (oczywiście mogą byćzamienniki i reperaturki) są jeszcze dostępne? Jutro podjadę do blacharza, ale spodziewam się co powie.
Pozdrawiam
 
Jak masz całą mechanikę to zrób "buda swap" (czy tam body swap :P) - tylko że znalezienie zdrowej budy do BXa graniczy z cudem. Jak nie ma podłogi to nic, jak są jeszcze progi i podłużnice - byle by było do czego spawać.
 
W budzie nie widzę problemów jedynie ta nieszczęsna podłoga. Podłużnice sprawdzę dzisiaj, natomiast z progów jeden na pewno będzie do wymiany (nie wiem jak drugi). A pytanie zadałem nie po "hu.." tylko z ciekawości czy zabierał się ktoś za odbudowę, która przekracza wartość takich autek. Ocenię wtedy czy warto się bawić czy złomować, a może znajdzie się pasjonat, który potrzebuje części wtedy wystawię na sprzedaż w stanie jaki jest nie ukrywając niczego.
 
W budzie nie widzę problemów jedynie ta nieszczęsna podłoga. Podłużnice sprawdzę dzisiaj, natomiast z progów jeden na pewno będzie do wymiany (nie wiem jak drugi). A pytanie zadałem nie po "hu.." tylko z ciekawości czy zabierał się ktoś za odbudowę, która przekracza wartość takich autek. Ocenię wtedy czy warto się bawić czy złomować, a może znajdzie się pasjonat, który potrzebuje części wtedy wystawię na sprzedaż w stanie jaki jest nie ukrywając niczego.

Pytanie po hu jest zasadne.
Nikt nie jest jasnowidzem by zgadnąć jaki jest stan podłogi,progów itd na podstawie twierdzenia "no i tragedia".
Najpierw daj auto aby obejrzał blacharz.
W 155 wielu naprawiało blacharkę a różnic nie jest wiele.
 
Ja robiłem w swojej podłogę. Koszt? 2800 z malowaniem maski, błotnika i grilla. I oczywiście wszystko później ładnie zabezpieczone w tej cenie.
 
tyle samo co przecietna alfa do sprzedania na otomoto choć i tak uważam ze warto zrobić podłogę i smigac
 
400 za progi a kupiłem dwa plus spawanie i malowanie choć wychodzi ruda i za wszystko wyszło ok 2000zl.
 
z ciekawości czy zabierał się ktoś za odbudowę, która przekracza wartość takich autek.
Wszystko zależy od Twojego indywidualnego podejścia do tej fury. Jak traktujesz ją jak zło konieczne to daj sobie spokój, jak ma wartość sentymentalną (co jest często zgubne) to rób podłoge i zasówaj. Tylko pamiętaj że za chwile możesz szukać do niej silnika, do tych wozów trzeba mieć mocne nerwy :D

A czy koś odbudowywał jak przekracza wartość... tak właśnie odbudowuje taką 146, na szczęście buda cała jest w fajnym stanie, ale odbudowa silnika (1.7 16V) dawno przewyższyła wartość auta. Została mi jeszcze maglownica, serwo, hamulce, amortyzatory, elektryka, tapicerka (wymiana na skórę) i kilka drobiazgów wewnątrz.... :P
 
Witam ponownie i dziękuję wszystkim za odpowiedzi w temacie. Faktycznie jak to napisał michal_lc4 "wartość sentymentalna"- w tym przypadku byłaby może zgubna, a to mnie kusiło do renowacji. Jednak zdecydowałem się na sprzedaż. Auto przez 2tyg nie znalazło kupca na Otomoto (pomimo zainteresowania -może byłem zbyt szczery) więc dziś wystawiłem je tylko na OLX jako "Alfa Romeo 146 Klasyk z silnikiem Boxera" mam potencjalnych zainteresowanych i może tym razem się uda.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra