• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[159] Akumulator padł

Johny3

Nowy
Rejestracja
Sty 17, 2012
Postów
131
Lokalizacja
Śląsk
Auto
AR 156 2.4 175 KM
Witam właśnie kupiłem Alfę i po dojechaniu do domu i chwili zabawy radiem padł akumulator. Mówili mi o tym już w serwisie fiata podczas sprawdzania.
wgl, wyskoczył jakiś komunikat i na końcu turn off engine. Moje główne pytanie to czy mogę podpiąć go do prostownika bez wymontowywania?
Jaki kupić akumulator?

Sent from my LG Optimus 2X using Tapatalk
 
Ostatnia edycja:
Witam właśnie kupiłem Alfę i po dojechaniu do domu i chwili zabawy radiem padł akumulator. Mówili mi o tym już w serwisie fiata podczas sprawdzania.
wgl, wyskoczył jakiś komunikat i na końcu turn off engine. Moje główne pytanie to czy mogę podpiąć go do prostownika bez wymiarowania?
Jaki kupić akumulator?

Sent from my LG Optimus 2X using Tapatalk
A co to znaczy wymiarowanie?
Tutaj masz post o aku http://www.forum.alfaholicy.org/159...06-jaki_akumulator_powinien_byc_1_9_jtdm.html
 
Ostatnia edycja:
Ah kurczę, głupie T9 w telefonie miało być - wymontowywania...

Ogólnie w serwisie Fiata podczas badania technicznego stwierdzono, że aku jest na wykończeniu (im też padł podczas badania i podpieli pod prostownik).
Objawem jest brak kręcenia jedynie dźwiek, że próbuje kręcić i za chwilę pokazuje się komunikat, ale nie pamiętam jaki bo po angielsku i na końcu Wyłącz silnik.
 
Ah kurczę, głupie T9 w telefonie miało być - wymontowywania...

Ogólnie w serwisie Fiata podczas badania technicznego stwierdzono, że aku jest na wykończeniu (im też padł podczas badania i podpieli pod prostownik).
Objawem jest brak kręcenia jedynie dźwiek, że próbuje kręcić i za chwilę pokazuje się komunikat, ale nie pamiętam jaki bo po angielsku i na końcu Wyłącz silnik.
Proponuję zmierzyć gętość eletrolitu, po naładowaniu. Przy temperaturze 25 stopni Celsjusza powinna wynosić 1,28 czegoś tam. Tutaj masz wszystkie odpowiedzi http://www.akumulatory.auto.pl/porady
Jeżeli chodzi o prostowniki "stare" transformatorowe to należy odłączyć klemę minusową, w nowych impulsowych nie musisz odłączać akumulatora.
 
Ostatnia edycja:
Eh, nie będę się chyba z tym bawił tylko jutro z rana pojadę drugim samochodem po nowy aku i go zamontuję bo co do mojego aku to jestem pewny, że jest padnięty, tym bardziej skoro tak mówili w ASO Fiata i zanim padł jechałem nim po autostradzie 3h, a potem muzyka grała tylko 10-15 minut i chciałem zapalić auto i już nie kręcił.

A tak apropos bo wyczytałem, że do 120KM jest aku 60/540, ale czy to do każdego wyposażenia? Bo mam grzane fotele VDC itd.?
 
Ostatnia edycja:
Eh, nie będę się chyba z tym bawił tylko jutro z rana pojadę drugim samochodem po nowy aku i go zamontuję bo co do mojego aku to jestem pewny, że jest padnięty, tym bardziej skoro tak mówili w ASO Fiata i zanim padł jechałem nim po autostradzie 3h, a potem muzyka grała tylko 10-15 minut i chciałem zapalić auto i już nie kręcił.

Sprawdzali napięcie ładowania aku?
 
Nie wiem, chyba nie, ale padł im podczas kontroli bo mieli włączone światła i jak skończyli, chcieli wyjechać i nie odpalał silnik, podpięli do prostownika na chwile i odpalił, a potem działał aż do teraz.
 
Jedź do jakiegoś speca elektromechanika, niech Ci zmierzą napięcie ładowania aku i gęstość elektrolitu w akumulatorze oraz go podładują(może w odwrotnej kolejności co do gęstości i ładowania). Wtedy możesz iść po nowy aku. Chyba że 300zł "chodzi drogą".
 
Po 3 godzinaj jazdy padl po 10 minutach grania radyjka,ja bym podjechal i sprawdzil ladowanie itp u jakiegos elektromechanika,kiedys mialem cos podobnego w astrze ale tam kleil sie rozrusznik,wystarczylo podlaczyc kable i odpalal,jesli jest naprawde kiepski to wlacz odbiorniki pradu i zobacz jak dlugo beda swiecily ,rozrusznik jednak duzo pradu potrzrebuje
 
Ale co Ci da nowy aku, jak go alternator nie będzię ladował. Kasa wyrzucnoa w błoto! Sprawdź napięcie ładowania!
Pożycz od sąsiada prostownik i podładuj, przy okazji jest pretekst żeby walnąć flaszkę. Przecież trzeba kontrolować prąd ładowania!:)
 
Ostatnia edycja:
Mam prostownik tylko dość słaby ale mogę podłączyć, tylko co to da jedynie chyba faktycznie będę mógł podjechać i sprawdzić czy wgl się ładuje aku czy też nie.
 
To nawet dobrze jak słaby, jeśli akumulator wyczerpał się całkowicie to wskazane jest (dla jego zdrowia) ładowanie go z początku "mniejszym" prądem...
 
A kwestia początkowa - wymontować go całkiem z auta czy nic się nie stanie jak go tylko odepnę i podepnę prostownik?
 
Dobra kończy mi się dostęp do komputera bo Córka idzie spać, a mój laptop w serwisie. Jutro będę kontynuował.
Ładuj prądem 1/10 pojemności aku przez 10 godzin i pamiętaj o uzupełnieniu aku wodą destylowaną do wymaganego poziomu!
Jeżeli prostownik daje prąd mniejszy niż 1/10 podziel, pomnóż i wydłuż czas ładowania.
Nic się nie stanie jak aku wymontujesz. Skasują się jedynie kilometry przejechane i zegarek.
Pozdrawiam
Radek
 
Możesz podłączyć bez demontowania, tylko pamiętaj:
Po każdym wymontowaniu/zamontowaniu akumulatora zaczekać przynajmniej 3 minuty przed włożeniem kluczyka elektronicznego do wyłącznika zapłonu, aby umożliwić centralce klimatyzacji wyzerowanie pozycji siłowników elektrycznych, które regulują temperaturę i rozdział powietrza.
 
Ostatnia edycja:
No to tak, akurat się tak składa, że mam miarkę do mierzenia i gęstości i... wszystko jest tak jak powinno, jedynie dwie ostatnie dziurki po stronie minusa nieznacznie słabiej. Akumulator wymontowałem (trochę zabawy bo głęboko siedzi śrubka tej płytki mocującej) i podpiąłem do prostownika.
Jednak obawiam się, że winny wcale nie jest aku tylko elektryka...
Co myślicie? Ja jednak uważam, że gdyby ładowanie nie działało to aku by padł podczas drogi, a to się nie stało, miałoby to nawet kiedy się stać, bo - auto jechało z Wałbrzycha do Wrocławia, tam je oglądaliśmy, potem na stację - jechało i paliło normalnie, na stacji padł podczas badania i go podłączyli na chwilę i znów działał dobrze. Potem 2h jazdy we Wrocławiu i liczne postoje, następnie A4 Wrocław - Katowice i kompletnie nic się nie działo. Dopiero w domu na wyłączonym silniku przez 15 minut bawiłem się komputerem i radiem, po czym przy próbie odpalenia klapa, bagażnik też się nie chciał otworzyć.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra