Akumulator - jak dbać?

W

wtd

Guest
Witam,
czytałem w różnych zakamarkach internetu że aby akumulator jak najdłużej działał to:
- nie powinno się uruchamiać radia przy wyłączonym silniku
- należy wyłączać światła/radio/klime itd przed zgaszeniem silnika aby przy ponownym rozruchu nie obciążać zbyt mocno aku

Powiedzcie mi czy to ma jakieś uzasadnienie? Naprawdę nie moge sobie posłuchać radia na postoju bo padnie aku? Stosujecie sie do takich zasad?

Dzięki za odpowiedzi.
 
Jak masz nowy aku i masz gwarancje to proponuje ci jak najwiecej z niego korzystac aby go szlak trafil jeszcze w okresie gwarancji :) jesli nie masz to przede wszystkim trzymaj auto w garazu jesli masz , mozesz kupic w sklepie specjalne termiczne pokrowce na aku a reszta tak jak piszesz , a z ta klima to wydaje mi sie troche przesada , moze sprawdzilo by sie to w bardzo mrozny dzien to wtedy wylacza sie wszystko byle tylko odpalil ale przy normalnych temperaturach odpusc to sobie :D
To tak jakbym widzial ze niektorzy nie jezdza na swiatlach bo oszczedzaja alternator xD
 
Według mnie to chodzi przede wszystkim o ochronę przed naprawdę dużymi mrozami. Jak w nocy temperatura spada dosyć sporo to ja zabieram aku do domu. No i pilnuję żeby aku nie rozładowywał się do końca (chociaż nie potrafię tego logicznie uzasadnić). Wyłączanie czegokolwiek wydaje mi się bez sensu, przecież i tak po odpaleniu akumulator będzie się ładował.
 
Jedynie co możesz zrobić to żeby aku się nie rozładowywał do końca. Jeśli masz sprawny silnik i odpala bez dłuższego kręcenia to nie masz się czym martwić. Kup sobie miernik uniwersalny i co jakiś czas kontroluj ( np raz w miesiącu) napięcie ładowania na wolnych obrotach. Nie powinno być ani za niskie ani za wysokie. Wtedy będziesz się cieszył długą pracą aku. Jak miałem astre z LPG i ranne kręcenie silnikiem trwało czasami przez minute to wtedy aku starczał mi na 2 lata. W alfie aku raczej ci nie wytrzyma dłużej niż 4 lata ze względu na wrażliwość na padające aku.
 
Jedynie co możesz zrobić to żeby aku się nie rozładowywał do końca. Jeśli masz sprawny silnik i odpala bez dłuższego kręcenia to nie masz się czym martwić. Kup sobie miernik uniwersalny i co jakiś czas kontroluj ( np raz w miesiącu) napięcie ładowania na wolnych obrotach. Nie powinno być ani za niskie ani za wysokie. Wtedy będziesz się cieszył długą pracą aku. Jak miałem astre z LPG i ranne kręcenie silnikiem trwało czasami przez minute to wtedy aku starczał mi na 2 lata. W alfie aku raczej ci nie wytrzyma dłużej niż 4 lata ze względu na wrażliwość na padające aku.

A co jest w Alfie takiego że padają akumulatory?
Ja w swojej właśnie wczoraj wymieniłem. Miałem włożony MM 60Ah i wytrzymał 6 lat.

Wysłane z mojej mydelniczki GT-I9300 za pomocą Tapatalk 2
 
bibi717 a czy ja pisałem ze padają aku. Jak dla mnie 4 lata to dobry wynik. Napisałem tylko że jak teoretycznie jeszcze aku będzie ok to w alfie mogą zacząć pojawiać się dziwne błędy i to bardzo często wina aku. A poza tym jest jeszcze kwestia gdzie się mieszka i jeździ autem. Jak mieszkasz w dużym mieście i jeździ się na stosunkowo krótkich odcinkach w korkach z włączonymi światłami tak jak ja to szybciej pada aku. Jak się mieszka w mniejszej miejscowości i nie stoi się w korkach i jeździ w dalsze trasy to aku starcza na dłużej.
 
Ostatnia edycja:
bibi717 a czy ja pisałem ze padają aku. Jak dla mnie 4 lata to dobry wynik. Napisałem tylko że jak teoretycznie jeszcze aku będzie ok to w alfie mogą zacząć pojawiać się dziwne błędy i to bardzo często wina aku. A poza tym jest jeszcze kwestia gdzie się mieszka i jeździ autem. Jak mieszkasz w dużym mieście i jeździ się na stosunkowo krótkich odcinkach w korkach z włączonymi światłami tak jak ja to szybciej pada aku. Jak się mieszka w mniejszej miejscowości i nie stoi się w korkach i jeździ w dalsze trasy to aku starcza na dłużej.
Zgadzam się z kolega nasze auta sa bardzo wyczulone na nie domagajacy aku zwłaszsza układ ABS,ale i nie tylko. Dodatkowo krótki odcinki zabijaja go bardzo szybko.
 
bibi717 a czy ja pisałem ze padają aku. Jak dla mnie 4 lata to dobry wynik. Napisałem tylko że jak teoretycznie jeszcze aku będzie ok to w alfie mogą zacząć pojawiać się dziwne błędy i to bardzo często wina aku. A poza tym jest jeszcze kwestia gdzie się mieszka i jeździ autem. Jak mieszkasz w dużym mieście i jeździ się na stosunkowo krótkich odcinkach w korkach z włączonymi światłami tak jak ja to szybciej pada aku. Jak się mieszka w mniejszej miejscowości i nie stoi się w korkach i jeździ w dalsze trasy to aku starcza na dłużej.

Alfe mam od niedawna dlatego się pytałem, bo Twoja wypowiedź była dla mnie nie precyzyjna. Wywnoskowalem że coś jest takiego w Alfie że akumulatory padają.
Całkowicie się zgadzam że aby akumulator długo pożyl to trzeba dbać o jego doładowywanie co na krótkich odcinkach jest trudne

Wysłane z mojej mydelniczki GT-I9300 za pomocą Tapatalk 2
 
Amortyzatory
Powrót
Góra