A
Annatar
Guest
Dzisiaj wykorzystałem okazję, że musiałem pojeździć i podłączyłem się pod #forzaitaliapl2020. Pogoda beznadziejna, dzień senny, ale kilka przygód z Alfą było:
1) Po postoju (silnik jeszcze nie zdążył się całkiem ochłodzić) przy odpaleniu (znowu) błąd zapchanego DPF i tempomatu (ten pierwszy raz). Zaraz zniknęły, auto jechało normalnie. Radio nadal trzeszczy przy odpalaniu. Chyba gdzieś jest jakieś spięcie?
2) Byłem u lokalnego czarodzieja w sprawie dolotu. Będzie przeróbka na niekwasówę + AirBox Simota + OCT.
3) Takie emocje zaserwował mi jeden taksiarz:
Z opisu filmu:
1) Po postoju (silnik jeszcze nie zdążył się całkiem ochłodzić) przy odpaleniu (znowu) błąd zapchanego DPF i tempomatu (ten pierwszy raz). Zaraz zniknęły, auto jechało normalnie. Radio nadal trzeszczy przy odpalaniu. Chyba gdzieś jest jakieś spięcie?
2) Byłem u lokalnego czarodzieja w sprawie dolotu. Będzie przeróbka na niekwasówę + AirBox Simota + OCT.
3) Takie emocje zaserwował mi jeden taksiarz:
Z opisu filmu:
W pewnym momencie już zaczynałem się godzić z myślą, że dopiero co zrobiony i odnowiony przód Alfy będzie skasowany... czterotłoczkowe zaciski Brembo + ABS dały jednak sobie znakomicie radę na śliskiej nawierzchni (opony Nexen).
Okazało się, że pan taksówkarz zaraz potem, za wysepką, zjeżdżał na stację benzynową. Pojechałem za nim, żeby sobie porozmawiać. Generalnie był bardzo zdziwiony, że tamtą drogą ktoś jechał. Miał pasażera, który... od razu podszedł i powiedział, że też ma 159, że duże Brembo dały radę i że mam super Alfę. Eh.
Ostatnia edycja: